Recenzje filmowe z portalu KulturaDobrapl

1235717

Komentarz

  • Warto w takim razie pokazywać, promować "swoje", ale też nie wzbraniać innych - bo to z pewnością doprowadzi do skutków odwrotnych od zamierzonych...
    Podziękowali 1LacertaViridis
  • Coralgol powiedział(a):
    Warto w takim razie pokazywać, promować "swoje", ale też nie wzbraniać innych - bo to z pewnością doprowadzi do skutków odwrotnych od zamierzonych...
    Tak powiadają, ale ja się z tym nie zgadzam.
    Dla mnie moralne wartości, które mi Mama przekazywała były święte i do tej pory się tego trzymam. Nawet jeśli robiłam coś inaczej, to miałam na uwadze, że to jest nieprawidłowe. Dzięki Bogu nie popełniłam w życiu jakichś strasznych w skutkach czynów, tak więc droga mojej Mamy była słuszna.
    Tego uczę również moje dzieci.
    Podziękowali 4Joannna Wela Kana Gosia5
  • Ale mi nie chodziło o to, żeby postępować wbrew swoim wartościom, to by było głupie, tylko żeby znać różne światopoglądy, i promując "swoje wartości", wiedzieć dlaczego się je promuje, nie wprowadzać cenzury, by dzieci mogły same zdecydować, jaką drogą chcą podążać w życiu...

    Uważam, że wiara chrześcijańska ma wartość, gdy jest wyznawana świadomie, a nie na zasadzie "bo nie słyszałem nic o buddyzmie"
    Podziękowali 3beatak kasha LacertaViridis
  • Ale po co mam coś wiedzieć o buddyzmie? Żeby się zacząć zastanawiać czy to przypadkiem nie jest prawdziwa wiara?
    Sądzisz, że buddyści poznają wiarę katolicką i rozważają, czy by czasem na nią nie przejść? Przypuszczam, że wątpię.
    Podziękowali 2Kana Gosia5
  • Po to, by wybór wiary chrześcijańskiej był świadomym, a nie na zasadzie "znam tylko to, więc przy tym obstaję".

    Z resztą ja nie promuję buddyzmu, ani do niczego Cię nie namawiam, po prostu uważam, że warto mieć jak najszerszy obraz świata i wybierać świadomie. Uważam, że zawsze lepiej mieć więcej wiedzy niż mniej.
    Podziękowali 2kasha LacertaViridis
  • Wolę poświęcić mój ograniczony czas na poznawanie coraz lepiej mojej własnej religii, ponieważ bez jej znajomości nie można mówić, że się wypełnia jej zasady.
    Do tej pory wszystko czego dowiedziałam się na temat swojej wiary, ma głęboki sens i jest zgodne z rozumem i spójne logicznie. Nie widzę podstaw, aby wątpić, że jest to religia prawdziwa. Na dodatek, przestrzeganie jej zasad czyni człowieka coraz doskonalszym moralnie, więc mamy zysk nie tylko po śmierci, ale i tu na ziemi.
    Tak więc sądzę, że jak najbardziej moje przekonania religijne są przemyslane i "świadome".
    Literatura na temat katolicyzmu jest przebogata, jeszcze nie zdążyłam wszystkiego przeczytać  ;)
    Co do buddyzmu, to wiem, że takie zjawisko istnieje i wystarczy. Horyzonty mam szerokie i wiedzę w wielu dziedzinach, nie muszę wiedzieć wszystkiego o egzotycznych kultach.
  • Gosia5 powiedział(a):
    @Paprotka, ja doskonale rozumiem, o czym piszesz. To Ty chyba nie rozumiesz, dla kogo i po co jest ten portal. Ty swoje nastawienie sprecyzowałaś. Więc po co ta dyskusja?

    Gdybys rozumiala to nie zadawalabys takiego pytania :)

    Brawario - jestem pod wrazeniem waszej oceny filmu "Spotligtht". A co powiecie o "Tajemnicy Filomeny"?
  • Noo, ja też byłam mile zaskoczona sensowną i wyważoną oceną filmu "Spotlight".
  • Coralgol powiedział(a):
    Po to, by wybór wiary chrześcijańskiej był świadomym, a nie na zasadzie "znam tylko to, więc przy tym obstaję".

    Z resztą ja nie promuję buddyzmu, ani do niczego Cię nie namawiam, po prostu uważam, że warto mieć jak najszerszy obraz świata i wybierać świadomie. Uważam, że zawsze lepiej mieć więcej wiedzy niż mniej.

    Wiara chrześcijańska to droga,metoda aby doświadczyć obecności Boga w życiu.To inna płaszczyzna niż intelekt.
    Można wiedzę zdobywać i zdobywać,szukać,czytać i oglądać,a nadal być duchowo głupim,nie mieć nic.
    To nie ta płaszczyzna.
    Dlaczego nieraz szybciej zdobywają wyżyny duchowości,świętości "prostaczkowie",którzy nigdy nigdzie nie bywali ani nie doświadczyli "tego świata".
    Do tego nie trzeba mieć rozległych horyzontów,bogatych,różnorodnych doświadczeń,czasem to wręcz przeszkadza,rodzi zamęt w ludzkiej duszy i zagubienie.
    Przeceniasz,wydaje mi się,możliwości ludzkiego rozumu.
    Człowiek jest malutki i słaby,niewiele potrafi unieść,niewiele poznać,z tego świata.
    Im ktoś mądrzejszy to bardziej staje się to dla niego jasne i przestaje gonić za wiedzą i pragnąć wszystkiego samemu poznać i doświadczać.
    Skąd by było wewnętrzne bogactwo pustelników,zakonników klauzurowych,ludzi bardzo bogatych wewnętrznie,a żyjących w odosobnieniu,ludzi różnych wiar i wyznań?
    Oni na pewno nie studiują wszystkich wiar i nie "wybierają świadomie" jednej z dróg dopiero po tym gdy ją dobrze zgłębią.
    Każdy człowiek,nawet z najwyższym IQ jest zbyt ograniczony mentalnie by był w stanie to zrobić.
    To jest błąd w myśleniu i pułapka dla duszy.
  • Jednak z drugiej strony proszę nie zapominajmy, że do Prawdy można dojść za pomocą rozumu. 
    Rozdzielenie wiary od rozumu jest to jedna z teorii modernistycznych potępionych przez papieży, tu można poczytać więcej:
    http://myslkonserwatywna.pl/temat-miesiaca-modernizm/
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • PaniWiosna powiedział(a):
    Jednak z drugiej strony proszę nie zapominajmy, że do Prawdy można dojść za pomocą rozumu. 
    Rozdzielenie wiary od rozumu jest to jedna z teorii modernistycznych potępionych przez papieży, tu można poczytać więcej:
    http://myslkonserwatywna.pl/temat-miesiaca-modernizm/
    Tak,oczywiście,ale nie trzeba do tego bogactwa doświadczeń i szerokich horyzontów ;)
    Raczej odizolowanie się,wejście do "izdebki",wejście "w siebie". Czas,spokój...
  • Zachęcam do lektury naszej najnowszej recenzji:
    http://kulturadobra.pl/ostatnia-rodzina/
    Podziękowali 1tryk
  • @Olgal nie przeceniam możliwości ludzkiego rozumu raczej, znam jego ograniczenia i uważam, ze są sfery niedostępne dla niego, które odczuwa się inaczej. 
    Ale jeśli pewna wiedza jest dostępna i łatwo weryfikowalna, to warto tego nie zaniedbywać, tylko po nią sięgnąć. ;)
    Ignorancja z pewnością nie jest czymś chlubnym ;)

    Podziękowali 1kasha
  • Coralgol powiedział(a):

    Ale jeśli pewna wiedza jest dostępna i łatwo weryfikowalna, to warto tego nie zaniedbywać, tylko po nią sięgnąć. ;)
    Ignorancja z pewnością nie jest czymś chlubnym ;)

    Dokładnie,nie jest czymś chlubnym,a więc głupotą jest ignorancja zagrożeń jakie niesie otwieranie się na wszystko,przyjmowanie, chłonięce,doświadczanie wraz z filmami,książkami itd.roznych trujących ideologii,stylu życia,który przeczy godności i przeznaczeniu czlowieka.
    Ignorancją i glupotą jest wystawianie siebie a ponadto własnych dzieci na oglądanie wszystkiego oprócz brutalnych scen,tak jakby tylko brutalne sceny miały moc niszczenia umysłów,psychiki i ducha człowieka.
  • "W samo południe" czyli klasyka dobrego, konserwatywnego kina akcji:
    http://kulturadobra.pl/w-samo-poludnie/
    Podziękowali 1tryk
  • @olgal ;

    Twój sposób myślenia wydaje mi się bardzo paranoiczny. Osoba mądra nie będzie przecież "chłonęła" wszystkiego jak leci - będzie umiała analizować, wyciągać wnioski, patrzeć krytycznie i porównywać. Uważam, że tego rodzaju umiejętności są podstawowe, by radzić sobie w dzisiejszym natłoku informacji.

    Owszem, niektóre sceny w filmach czy książkach jak np. przemoc czy wulgarny seks, mogą wyrządzać szkody w psychice, ale nie widzę powodu, by moje dziecko nie miało mieć wiedzy o tym, że są różne religie, różne ideologie. Zamiast ukrywania tego przed nim, wolę wspólnie np. obejrzeć film o buddyzmie i porozmawiać o tym, dlaczego naszym zdaniem ta religia jest błędna.
    Podziękowali 2beatak kasha
  • Zachęcam do lektury:
    http://kulturadobra.pl/sedzia/
    Podziękowali 1tryk
  • Rodzice strzeżcie dzieci przed tą bajką:
    http://kulturadobra.pl/happy-feet-tupot-malych-stop/
    Podziękowali 2Joannna tryk
  • Brawario powiedział(a):
    Rodzice strzeżcie dzieci przed tą bajką:
    http://kulturadobra.pl/happy-feet-tupot-malych-stop/
    Ta bajka jest tak głupia, że nie daliśmy rady jej obejrzeć do końca.
  • @Coralgol, myślę, że nie chodzi o chłonięcie. Tyle jest wspaniałych książek do przeczytania, rzeczy do obejrzenia, że nie każdy chce (i może) głęboko wchodzić w każdy temat. Pewne rzeczy się poznaje i na tym koniec, nie muszę znać wszelkich mozliwych niuansów. Nie każdy chce i musi być ekspertem od róznych religii. Jesli mam coś szczególne cennego jak moja wiara, to dlaczego nie mam poznawać najszerzej jej właśnie?
  • Ania D. powiedział(a):
    Jesli mam coś szczególne cennego jak moja wiara, to dlaczego nie mam poznawać najszerzej jej właśnie?
    Jak to dlaczego? No, żeby Ci potem jakiś miś nie zarzucił ignorancji! ;-)
    Podziękowali 3Ania D. Rogalikowa madzikg
  • Taniec jest bowiem przez starszych rządzących piętnowany, tymczasem w filmie tym jest pokazywany jako radość, wyzwolenie i szczęście. I nie byłoby w tym nic podejrzanego, gdyby pochwalane tu pląsy miały charakter „rozdzielnopłciowy” (a więc istoty płci przeciwnej tańczyły w oddzielnych grupach, nie dotykając się nawzajem i nie wykonując względem siebie gestów oraz póz mających podkreślać ich fizyczną atrakcyjność).

    Mogłabym wkleić jakiś filmik w którym istoty płci przeciwnej tańczą razem dotykając przy tym swoich ciał i nie robią nic wulgarnego a ich taniec wyraża radość, ale pewnie i tak byś się dopatrzył tego co chcesz widzieć.

    I zgodzę się że utwór "Kiss" niezbyt nadaje się do bajki dla dzieci, ale nie rozumiem dlaczego nazywacie go ohydnym, zwłaszcza te dwie linijki tekstu które zacytowaliście. Ohydny bo erotyk? Nie, wcale nie jesteście zafiskowani na tle seksualnym :D
  • @Katarzyna, na szczęście na takie misie zawsze byłam odporna.
    Podziękowali 1Katarzyna
  • @"Ania D." 
    Oczywiście, nie każdy musi być ekspertem we wszystkim, swoja religię trzeba znać najszerzej. Ale też warto jakieś podstawowe informacje o innych jednak posiadać...

    Niestety, dzisiaj jak się zapytasz Polaków, czym sie różni katolicyzm od prawosławia, wielu odpowie jedynie "chyba kiedy indziej mają święta"...

    Inna sprawa, że natknęłam się jakiś czas temu na badania, że jedynie chyba około 3% wszystkich katolików w Polsce w wieku dorosłym przeczytało w całości Biblię... poziom ignorancji jest więc straszny, nawet jeśli chodzi o kwestię tak podstawową
    Podziękowali 1LacertaViridis
  • Ciekawe, ilu świętych przeczytało całą Biblię? Więcej niż 3 %? ....
    Żeby nie było. nie usprawiedliwiam się, ale wiedza na temat wiary, a wyznawanie jej sercem i ustami nieczęsto idą w parze...
    Podziękowali 1Felicyta
  • @Coralgol , ale czy jedno kłóci się z drugim? To, że poznaję swoją wiarę nie znaczy, że zupełnie nie mam pojęcia o innych. Zawsze też można zadzierać nosa, że ja to tyyyle wiem, nie to co inni, niedouczeni ;)
  • Czytać Biblię to sobie można, i dalej z tego nic nie będzie wynikać. Świadkowie J. Biblię czytają, a katolikami od tego się nie stają.
    Najbardziej popularna obecnie w Polsce Biblia Tysiąclecia jest zwana "Biblią tysiąca błędów". Tak więc bez odpowiedniego (zgodnego z nauką Kościoła) objaśnienia to lepiej się za to nie brać, bo można dojść do niepoprawnych wniosków. 
    Najpierw katechizacja, potem Biblia.
    Podziękowali 3Gosia5 wielorybek leyla
  • edytowano październik 2016
    Z tą wiedzą różnie bywa

    http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_034_09.PDF
    https://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x86870/cbos-wiara-polakow-jest-dosc-selektywna-i-synkretyczna/

    Potwierdza to moje obserwacje - większość Polaków wierzy po swojemu, wybierając co im pasuje, a do katolicyzmu gromadnie wracają gdy zbliżają się jakieś święta, chociaż i te obchodzą bardziej "bo taka tradycja"

    Coralgol powiedział(a):
    Niestety, dzisiaj jak się zapytasz Polaków, czym sie różni katolicyzm od prawosławia, wielu odpowie jedynie "chyba kiedy indziej mają święta"...

    Spotkałam się jeszcze z odpowiedzią "ich księża się inaczej ubierają"
    Dla mnie to wszystko jest najlepszym argumentem, że szkolna katecheza powinna być zastąpiona przedmiotem łączącym religioznawstwo, filozofię i etykę, bo to nieporozumienie by przy aż tyle godzinach religii katolickiej w szkole przeciętny Polak miał takie braki w podstawowej wiedzy religijnej.
    Podziękowali 1kasha
  • @Paprotka, tak! I koniecznie trzeba jeszcze modlitwy z innych wiar wprowadzać, obowiązkowo na pamięć. Toż to przecież niemożebne, by Polak ich nie znał.
  • Po co modlitwy skoro to już element praktyki religijnej, nie wiedzy? Zresztą wkuwanie modlitw i formułek to już domena aktualnej szkolnej katechezy.
    Ważne że się starałaś. Może następnym razem ironizowanie lepiej ci wyjdzie :D
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.