Dla tych, którzy w Rosji nie widzą zagrożenia

Opublikowałam na swoim profilu (nie trzeba się logować), bo nie dało się linka do nagrania zrobić.
Proszę obejrzeć sobie uważnie, niestety żeby zrozumieć grozę sytuacji trzeba znać chociaż trochę język rosyjski.

https://www.facebook.com/renklar1/posts/1336347666393615

Komentarz

  • A można prosić o jakieś streszczenie, główną myśl, argumenty? Bo nie każdy zawsze ma możliwość czytania/oglądania linków, a poza tym istnieje niebezpieczeństwo sprowadzenia dyskusji do wymieniania się linkami.

    O ile odniesienia (jako wsparcie dla argumentów albo odsyłacz w ramach poszerzenia tematu) rozumiem i popieram, o tyle wrzuty typu "weź sobie obejrzyj i przeczytaj to zrozumiesz" nie wygenerują sensownej dyskusji.

    Dlatego proponuję jednak szerzej ukazać temat tekstem, zwłaszcza że spora grupa może nie znać rosyjskiego albo nie na tyle:)
  • albo mieć awersję do oglądania jako takiego ;) szybciej czytam niż oglądam, hihi!
  • Odnośnie wklejonego materiału filmowego - opracuję to, ale nieco później, bo potrzebuję do tego sporo czasu i możliwości skupienia się.

    Poniżej wklejam inne ciekawe (moim zdaniem) materiały - będę się też upierała, że akurat Polska ma podstawy obawiać się ataku ze strony Rosji, a nie USA.
  • Rosyjskie filmy propagandowe z prób systemu Iskander wyraźnie pokazują, że Rosjanie zaadoptowali wyrzutnie rakiet balistycznych Iskander-M do odpalania rakiet manewrujących systemu Kalibr. Oznacza to, że władze w Moskwie złamały traktat INF z 1987 r. zakazujący użycia pocisków średniego zasięgu bazowania lądowego, a NATO musi się zmierzyć z bardzo poważnym wyzwaniem.

    http://www.defence24.pl/354784,kalibry-odpalane-z-wyrzutni-iskanderow-rosja-zlamala-traktat-inf

  • Propagandowa premiera Kalibr-NK. Rosyjskie uderzenie, które nie miało sensu

    Rosyjski ostrzał Syrii przy pomocy rakiet dalekiego zasięgu był niczym innym jak propagandowym pokazem możliwości nowego uzbrojenia. Użyte w nim pociski Kalibr-NK są jednym z najnowszych nabytków wojska Kremla i pierwszym tego rodzaju w jego arsenale.

    Jak można zauważyć na nagraniu upublicznionym przez rosyjskie ministerstwo obrony, większość celów znajdowały się na zachodnie Syrii, czyli tam, gdzie nie ma Państwa Islamskiego, a wojska reżimu Baszara Asada potrzebują pomocy w walce z bojówkami opozycji.

    Atak z Morza Kaspijskiego miał sens jedynie z punktu widzenia propagandowego. Rosjanie popisali się w ten sposób swoim najnowszym uzbrojeniem przed całym światem i pokazali, że przynajmniej w teorii są nie gorsi od Amerykanów. Rosyjskim obywatelom zafundowano natomiast na ich własny koszt przekaz mający ich utwierdzić w przekonaniu, że pod przewodnictwem Władimira Putina Rosja rośnie w siłę, niezależnie od kurczącej się gospodarki. Wszystko odbyło się na dodatek w dniu urodzin przywódcy.

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rosyjskie-rakiety-kalibr-nk-rosyjski-atak-rakietami-na-syrie,584643.html

  • oj nieciekawie wygląda to co napisałaś :(
    ogólnie mam wrażenie, że sprawy międzynarodowe zmierzają w naprawdę złym kierunku ... :(
  • Ja wiem, że zagrożenie ze strony Putina jest bardzo wysokie.
    Do tego dochodzi szantaż ze strony Turcji - ryzyko napływu olbrzymiej fali migrantów.
    Jeżeli w Europie przeważy opcja lewicowa, to mamy przerąbane, moim zdaniem - powinno się topić płynące łodzie (wyławiać z wody ewentualnie dzieci), a już na pewno nie spieszyć z pomocą i nie ciągnąć ich do brzegów Europy.
  • A powiedz jeszcze @Klarciu kto zdestabilizował sytuację na bliskim Wschodzie, kto walczył o demokrację w krajach arabskich?
  • "zaadoptowali wyrzutnie"

    Perfidny plan. Żeby adoptować wyrzutnie. Mam nadzieję, że chociaż wychowają je na porządnych ludzi.
    Podziękowali 1joanna_91
  • apolonia powiedział(a):
    A powiedz jeszcze @Klarciu kto zdestabilizował sytuację na bliskim Wschodzie, kto walczył o demokrację w krajach arabskich?
    Teraz akurat to już nie ma znaczenia. Koszty powyższego poniesiemy wszyscy, Polacy również.
    Tym, którzy doprowadzili do destabilizacji na Bliskim Wschodzie, to sobie możesz...
  • Joanna i Bronisław powiedział(a):
    "zaadoptowali wyrzutnie"

    Perfidny plan. Żeby adoptować wyrzutnie. Mam nadzieję, że chociaż wychowają je na porządnych ludzi.
    Uwagi powinieneś kierować na adres: Defence 24, ale stwierdzam, że jesteś upierdliwy, bo literówka może prześlizgnąć się przez każdą korektę. Oczywistym jest, że miało być: zaadaptowali...
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Zgadzam się, ze koszty poniesiemy wszyscy, ale ważne też żeby wiedzieć kto mąci i wywołuje wojny i na nich zarabia (wszystkie wojny są wojnami banksterów)
  • @apolonia

    Jestem tego samego zdania - ale.. co nam da ta wiedza?

    Pocieszę Cię, że jak na razie - to w Chinach i Korei Północnej nie mieszają. :)
  • Czy jest ktoś kto nie widzi zagrożenia z Rosji? Nie sądzę. Historia wystarczająco to udowodniła. Zagrożenie ze strony KAŻDEGO mocarstwa jest realne i to tym bardziej im nasza polityka odbiega od jego planów. Mamy takie położenie a nie inne i do nas należy taka polityka zagraniczna, aby zapewnić sobie warunki do rozwoju. Niestety o ile zagrożenie ze strony Rosji jest wiedzą powszechną, tak zupełnie lekceważy się pozostałe zagrożenia, a to co najmniej krótkowzroczność.

    Państwa nie mają wrogów, ani przyjaciół, mają tylko interesy. Interesem Rosji jest dominacja nad jak największą częścią świata. Podobnym interesem kierują się Stany Zjednoczone. Być może wkrótce dołączą do tego wyścigu Chiny. Słabsze państwa które próbują wyrwać się ze swojej strefy wpływów i osiągnąć samodzielność kończą zwykle jak Irak. Państwa których przejście do innej strefy wpływów spowodowało bezpośrednie zagrożenie, kończą jak Ukraina. My mamy szczęście, że jest jeszcze Białoruś jako bufor.

    Pamiętać należy że Rosja to cywilizacja turańska, wschodnia, z całym dziedzictwem wartości i zachowań charakterystycznych dla tego tworu. To co dla nas łacinników może być przerażające, dla turańczyka jest po prostu zaakcentowaniem swojej pozycji. Oni tego nie użyją jeżeli nie będą mieli pewności braku reakcji pozostałych mocarstw lub nie zostaną zmuszeni przez pozostałe mocarstwa ew. bankructwo własnej gospodarki. Cała przecież zimna wojna polegała na prężeniu muskułów i wyścigu zbrojeń. Także i łamanie umów rozbrojeniowych jest w przypadku Rosji notoryczna praktyką tolerowaną przez NATO. Ciężko się zresztą dziwić jak spojrzymy na tworzące się arsenały na bliskim wschodzie.

    Najgorszy scenariusz dla nas to rola frontu odciągającego uwagę jednego mocarstwa od jakiegoś interesu drugiego. Dlatego musimy zachować zimna krew i bacznie rozglądać się dookoła.


    Podziękowali 1apolonia
  • Turturek powiedział(a):
     

    Państwa nie mają wrogów, ani przyjaciół, mają tylko interesy. Interesem Rosji jest dominacja nad jak największą częścią świata. Podobnym interesem kierują się Stany Zjednoczone. Być może wkrótce dołączą do tego wyścigu Chiny. Słabsze państwa które próbują wyrwać się ze swojej strefy wpływów i osiągnąć samodzielność kończą zwykle jak Irak. Państwa których przejście do innej strefy wpływów spowodowało bezpośrednie zagrożenie, kończą jak Ukraina.


    Tutaj pełna zgoda. Jednak zdecydowanie wolę opcję zachodnią. Do Gułagu nie poślą; opozycjonistów (nie będących ważnymi politykami) nie mordują; kultura jednak wyższa; żyje się spokojnie bez obawy czym jutro nakarmić dzieci; itp.itd.
  • Antypolonizm.  Zwyczajny rosyjski faszyzm

    (fragmenty)

    "Cywilizacja europejska stanęła w obliczu poważnego zagrożenia. Kreml chce narzucić światowi porządek, w którym wolność i prawa człowieka staną się pustymi sloganami. Obozy koncentracyjne dla dysydentów i okrutny despotyzm dla pozostałych – taką przyszłość dla Europy przygotowywała Rosja, kontrolowana przez byłych funkcjonariuszy KGB - pisze Włodzimierz Iszczuk.

    W Donbasie Kreml walczy nie tylko przeciwko Ukrainie, lecz przeciwko całej cywilizacji europejskiej, zwłaszcza przeciwko Polsce, która w świadomości Rosjan jest odwiecznym wrogiem egzystencjalnym. Historyczny spór Polski z Rosją to coś więcej niż tylko spór geopolityczny, to w istocie spór o charakter cywilizacyjny. Aleksander Dugin, jeden z liderów rosyjskiego ruchu faszystowskiego, nazywany ideologiem Putina, twierdzi: „Na eurazjatyckim kontynencie dla Polski miejsca nie ma. [...] Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno-geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej postaci. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki”.

    4 listopada 2005 roku za zgodą władz zwolennicy skrajnie nacjonalistycznych ugrupowań zorganizowali Rosyjski Marsz mający na celu upamiętnienie „rocznicy wypędzenia polskich najeźdźców z Moskwy ...
    Właśnie po tych obchodach Dnia Jedności Narodowej w Rosji zachodni analitycy zaczęli alarmować, wieszcząc rosnące zagrożenie ze strony rosyjskiego faszyzmu.

    Kilkutysięczne marsze faszystów przechodzące głównymi ulicami największych rosyjskich miast, obozy, w których rosyjscy neonaziści odbywają szkolenia wojskowe, i setki zabójstw na tle nienawiści narodowej i rasowej stały się normą w putinowskiej Rosji. Czarnosecińcy, narodowi socjaliści, narodowi bolszewicy, prawosławni faszyści, skinheadzi, imperialiści… Pod skrzydłami służb specjalnych w Rosji działa ponad 50 skrajnie prawicowych organizacji neonazistowskich. "

    Całość pod:

    http://www.fronda.pl/a/wlodzimierz-iszczuk-dla-frondy-antypolonizm-zwyczajny-rosyjski-faszyzm,73704.html

    ***

    Autor jest Polakiem - większość jego przodków jest Polakami, ponad połowa z nich jest szlacheckiego pochodzenia... Po matce jest potomkiem polskich rodzin szlacheckich, wśród których znaleźli się m.in.: Gołębiowscy h. Prawdzic, Wojnarowsy h. Strzemje, Żółkiewscy h. Lubicz.




Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.