prawo jazdy...kilka pytań!

Od paru lat zabieram się za prawo jazdy, ale zawsze na postanowieniu się kończy :( a to nie ma czasu, a to nie ma pieniędzy, a to jestem w ciąży (mdłośći....złe samopoczucie...), a to mam malucha przy piersi, a to.........i tak w kółko. Teraz myślę, że jest dobry moment, maluch zaczyna jeść zupki itp., mogę go z kimś zostawić. Któraś z Was robiła prawko niedawno? Jak to teraz wygląda? Ciężko jest? Macie jakieś fajne strony z testami? A może ktoś poleci szkołę w Poznaniu (dobrze jakby była baba za kierownicą ;) - instruktorka). Ile potrzebowałyście czasu na naukę teorii - ja uczę dzieci w domu i nie wiem czy starczy mi czasu na własną naukę ;) Dziękuję!
«1

Komentarz

  • Może nie poradzę, bo 11 lat temu zdawałam, ale w niecałe 3 miesiące się wyrobiłam. Teorię sama domu robiłam, wzięłam w ciągu tych 3 miesięcy 60h jazd, za drugim razem zdałam. Ale ja się spieszyłam, nawet nie mogłam czekać na kolejny egzamin 2 tygodnie, więc jechałam do innego miasta, gdzie nie było kolejek. Prawo jazdy było mi już potrzebne zanim dokument wydano, więc jak na szpilkach czekałam.
    Taka presja wbrew pozorom pomaga się zmobilizować:)
  • Ja zdałam w czerwcu, jak będę w domu podrzucę stronkę z testami. Ok 25 zł za trzy miesiące abonamentu a na egzaminie wszystkie pytania z niej mi się trafiły i mój instruktor też ją zachwalał. Radzę się spieszyć bo od nowego roku wchodzą nowe przepisy, będzie trudniej. 
  • http://formulal.com.pl/nasza-kadra/

    zadzwoń do Sebastiana Stępniaka (kontakt na powyższej stronie)
    ojciec wielodzietny z dziećmi w ED, nasz kolega bliski

    Podziękowali 1Kasik
  • Awia, ja robiłam 3 lata temu, nie uczyłam sie w domu z testow, tylko na kursie, przejrzałam potem notatki. zdałam za pierwszym razem. Robiłam "trochę" pozniej niż większość znajomych, którzy robili w wieku 18 lat, bylo mi dużo łatwiej ogarnac te przepisy, naprawde jakies klapki mi się w mózgu otworzyly. Na teście tez zdarzają sie głupie pytania, o rozmiar tablicy rejestracyjnej itp (nie wiem, jak teraz), ale większość byla zupełnie prosta, jak znalo sie podstawowe zasady. Co do instruktora, to ja bardzo polecam umówić sie na jazdy z kilkoma - każdy zwraca na co innego uwagę, ja w sumie jeździłam z czterema różnymi i bardzo sobie chwale, chociaż kosztowalo mnie to troche stresu. I na poczatku miałam podejscie idealistyczne, ze chce się nauczyć jeździć, a egzamin zdać przy okazji, radze sie go wyzbyć, kurs ma przygotować do egzaminu, normalnie jeździć nauczyłam sie juz potem. Np. na luku instruktor podal mi lopatologiczna metodę, ze jak zobaczę jakiś slupek w lusterku, robię jeden obrót kierownica itd. - no jak maszyna przejechalam ten luk, bez wyczucia, ale to nieważne, zdalam i potem się nauczyłam sprawnego manewrowania i nabralam wyczucia.
  • http://www.prawojazdy.com.pl/
    Ja ćwiczyłam na tych. Potwierdzam też to co pisze malagala, lepiej poróbować z instruktorami. Ja miałam jednego, źle nie było ale
    1) gosć nie wykładał od dechy do dechy i od początku tylko jak mi jakiś manewr wyszedł uznawał, że to umiem, a ja to przypadkowo zupełnie zrobiłam i parkowania to sie w sumie sama po kursie uczę, nadal, bo nie do końca wiem jakie tym reguły rządzą
    2) bedziesz siedzieć z czlowiekiem dwie godziny non stop w samochodzie, warto jak byś się z nim dogadywała, u mnie to kiepsko trochę było i żałuję że nie zmieniłam od razu. Na pewno więcej bym skorzystała.

  • Robiłam rok temu. Uczyłam się ze strony bodajże zdamyto.pl. Trzeba tam wykupić abonament, ale tanio było. Fajnie się robiło kurs :-) No i nie ma się co oszukiwać, kurs uczy zdać egzamin. Praktyka jeżdżenia to jak już sobie sama za kierownicą siadziesz. Warto znaleźć szkołę i instruktora, z którym się dogadujesz. Szkoła daje też kod dostępu do takiego oficjalnego portalu i tam możesz sobie ćwiczyć same testy, tak jak wyglądają na państwowym egzaminie. Nie ma pytań o rozmiar tablicy, ale są inne głupie i nielogiczne.
  • Ja aktualnie jestem w trakcie robienia prawka, w Wolominie kolo Wawy. Wzięłam sie za to będąc w 3 trymestrze ciąży, bo u mnie to najlepszy czas kiedy nie mam niemowlaka na piersi i mogę swobodnie zostawiać tego najmłodszego. Teraz kończę 38 tc, jestem po skończonym kursie i dwóch nieudanych egzaminach praktycznych państwowych ;-) teraz czekam na trzeci termin egzaminu ;-) uczyłam sie do teorii bardzo systematycznie ale może dlatego ze byly wakacje i nie musiałam starszaków uczyć - teraz to niewiem jak by mi to wyszło.
  • Ja polecam umówienie się możliwie na najpóźniejszą godzinę na egzamin praktyczny. Właśnie tak udalo mi się zdać za trzecim razem. Mój instruktor twierdził, że egzaminator ma już wtedy wykorzystany limit na uwalanie, a kogoś musi puścić żeby statystykę wyrobić.  Koleżance, która też zdała w podobny sposób przyznał się nawet do tego egzaminator po skończonym egzaminem i wyłączeniu kamery...
    Podziękowali 3Nika76 mader Bea
  • @Pietruszka to dobry patent :) ! Podobno też nie warto się umawiać do urzędów na załatwienie jakiejś sprawy w poniedziałek......tylko w piątek blisko końca pracy :)
  • teorii uczyłam się na kursie i ze 4 wieczory po jakieś 30-40 minut...
    Podziękowali 2babka4 Bea
  • Dzięki za wątek. Tez bym chciała mieć prawo jazdy i tak samo ciężko mi się zebrać. 
    Jak szukać szkoły? Wg. statystyk zdawalności jest ok?
  • Ja podeszłam do zdawania w godzinach w których uczyłam się jeździć - znałam natężenie ruchu i czułam się pewniej. Testy ćwiczyłam codziennie, teorię przekazywał nam też bardzo fajny gość jednak z naciskiem na pytania testowe. Zdałam praktykę za 2 razem.
    K
  • Kasia, w jakiej szkole robiłaś kurs?
  • Rondobis w Rumi.
    Podziękowali 1Bambidu
  • Pan, który mnie uczył-starej daty ale na bieżąco ze wszystkimi nowinkami. Miałam z nim czas i dobry i załamania i łez... ale w sumie do egzaminu przygotował mnie dobrze z naciskiem na bezpieczeństwo i za to jestem mu wdzięczna.
    K
  • Acha, powtarzał, że jak egzaminator będzie się czuł bezpiecznie to 90% zdany egzamin i tak było.
    K
  • Zdawałam prawie 20 lat temu i zasada bycie ostatnim zadziałała. najpierw powiedziała mi o tym koleżanka i jej nie uwierzyłam. Od koleżanki wszyscy zdali, ja byłam przed nią i nie zdałam. Następnym razem (w sumie już trzecim) zapisałam się przedostatnia. Egzaminator wciskał mi pedały, bo mu się do domu spieszyło. I ledwo wyjechałam z placu (Poznań, przy Cytadeli), kazał wracać. :)
    A jeździć się nauczyłam 8 lat po egzaminie, kiedy dostałam w spadku samochód i miałam czym jeździć.
  • @Gosia5 też zdawałam prawie 20 lat temu w Poznaniu przy Cytadeli :blush: 
    Podziękowali 1Gosia5
  • ja próbowałam ostatnia ;) niestety w listopadzie po 21 jest średnia widoczność i nadal spory ruch :P 
  • Eeeeeeeeeee @AB , jako ostatniość w swoim przypadku miałam na myśli 15tą. Wróciłam do pyściutkiego Worda jak do urzędu po zamknięciu, tylko sprzątaczki zostały...
  • U nas to egzaminy i po 20 jeżdżą. Ja poszłam wtedy kiedy najlepiej mi się jeździło na kursie, czyli 6 rano, zdałam za trzecim razem :)
  • Pietruszka powiedział(a):
    Radzę się spieszyć bo od nowego roku wchodzą nowe przepisy, będzie trudniej. 
    Od przynajmniej kilku lat co roku w okolicach jesieni pojawia się temat żeby robić prawko teraz, bo od stycznia coś i coś i będzie trudniej. Nie wiem jak będzie w tym roku, bo się nie orientowałam, ale w ubiegłych latach zwykle nic się w styczniu nie zmieniało, albo zmieniało się tak dyskretnie, że nie wpływało na trudność :) Ja bym się więc nie stresowała, jak ktoś jednak nie ma czasu i nie zdąży. 
  • Ja nie zdaze ;) 
    Zle wspominam zdawanie w ciazy, a tyle lat sobie bez prawka radze, to jeszcze chwilke dluzsza sobie poradze. Ja zaczelam prawko zdawac 17 lat temu :smiley: ale kiedys zdam :wink: 
  • Moja Ciocia zdawała chyba z 7 razy i to dawno, dawno temu, kiedy było łatwiej.
    Musiała, bo mieszkają "z dala od szosy"...

    Jeździ od lat, co prawda zawsze tak trochę w sposób szarpany, że przy starcie samochód podrywa itp. ale to nieważne...

    Słyszałam o babce, która zdawała kilkanaście razy też wiele, wiele lat temu i też w końcu zdała. 
  • Potwierdzam profil egzaminatora. Mój mąż zdał, gdy trafił na egzaminatora kobietę.

  • Co do instruktora, to ja trafiłam najpierw na wredna kobietę, po dwóch przeplakanych lekcjach zmieniłam i pani mi już podpowiedziała sympatyczna instruktorkę, żałowałam, że od razu nie zmieniłam, nie ma co się zastanawiać. Na koniec podpowiedziała mi zeby wziąć jeszcze kilka godzin u najlepszego instruktora z ich szkoły, zwykle nie ma u niego miejsc na cały kurs, ale na dwa razy dalo się zapisać. Warto było, bo nauczył mnie wtedy bardzo dużo do egzaminu, a jechać już jakoś umiałam, to byłam w stanie dużo skorzystać.
  • Poszłam na kurs z marszu i ... przekonałam się, że to nie dla mnie. W życiu nie zapamiętam tych wszystkich przepisów, ba!Ja nie rozumiem tych rysunków to instruktor na tablicy rysuje. 
    Ale może ktoś ostatnio zdawał i wie może polecić jakieś dobre strony w internecie gdzie można się dokształcić. Jak praktyka jest trudniejsza niż teoria, to chyba będzie cyrk. 
  • @Hope Ty się nie przejmuj ta teoria, ona jest do rozumienia za bardzo tylko do wyuczenia pod test ;-) potem i tak w praktyce zalapiesz co ważniejsze znaki, byleby zdać egzamin!
    Podziękowali 1Hope
  • Ja dostałam u siebie w szkole płytę z testami oraz login do strony państwowego egzaminu gdzie tez można ćwiczyć testy które są na egzaminach.
    Podziękowali 1Hope
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.