Poznań 5.11 - zapraszamy na śpiewanki patriotyczne

edytowano 14 czerwiec w Stowarzyszenie
Zapraszamy w sobotę 5.11 o 17 do domu parafialnego w parafii pw. św. Stanisława Kostki, ul. Rejtana 8. 

Będziemy tam nocować z gromadą wilczków w czasie naszej jesiennej wycieczki. Przed Świętem Niepodległości chcielibyśmy się spotkać z poznańskimi forumowiczami i razem pośpiewać. Prosimy o przyniesienie śpiewników, instrumentów muzycznych, a także czegoś na ząb ;)
Podziękowali 2jan_u MamaMika
«13

Komentarz

  • Uuu akurat w sobotę o 17:00 mamy comiesięczną Eucharystię w intencji dzieci, za które modlimy się w Różach Różańcowych Rodziców. Jestem odpowiedzialna za nie. Szkoda, bo z chęcią przyszlibyśmy z naszymi harcerzami. 
  • To może przyjedźcie później?
  • Maćku nie da rady, gdyż po Eucharystii mamy spotkanie z tymi rodzicami z róż.
    Podziękowali 1Maciek_bs
  • a ja prowadzę weekend dla małżeństw w Skrzatuszu 4-6 listopada.... :(  a od tak dawna czekam, żeby się poznać z Tobą Maćku...
  • a wiesz, że 10 - 7 lat temu St Kostka to była moja parafia???? Chrzciliśmy tam dwoje dzieci...dwoje szło tam do wczesnej Komunii...eh...dobra parafia akademicka...dobrych kapłanów tam dają...
  • Na razie kontakty są bardzo obiecujące :)
    Podziękowali 2jan_u MamaMika
  • Żurek będzie, mnie niestety nie( konwiwa)
    Ale... co sie odwlecze...
    Mam plan,żeby przyjechac do Stolicy na 11 listopada
    Podziękowali 1Maciek_bs
  • A my w sobotę w Czmońcu... się nie rozdwoimy... :-(
  • Niełatwo spotkać Poznaniaków w Poznaniu :) Ale będziemy próbować.
    Podziękowali 1jan_u
  • Up
    To jutro. Chętnie bym pospiewal.
  • Najmłodszy wrócił z przedszkola z jelitówką :( @Maciek_bs widzisz? Mówiłam :( 
  • Jak ma objawy to już nie zaraża. Może do jutra mu przejdzie? :)
  • Może? Zobaczymy :) jak będziemy zdrowi ja i najstarszy to wpadniemy :)
    Podziękowali 1Maciek_bs
  • edytowano listopad 2016
    Byliśmy całą rodzinką, szkoda że Poznaniacy w rozjazdach... Ale poznałam Bognę i jej rodzinę. Na moich dzieciach największe wrażenie zrobiła Wasza najstarsza córka która w pewnym momencie wyjęła notatki i zaczęła powtórkę :)
    Oczywiście był i @Maciek_bs :)

    Muszę napisać że dwie z dziewczynek nie mogą się wyprzeć swojej forumowej mamy Małgosi - śliczne, roześmiane i pełne energii :)
    Podziękowali 2Małgorzata32 MamaMika
  • @ola_g ale ja mam tylko jrdną córkę w wilczkach. 
    Chyba, ze o inną mamę chodzi.
    Tudziez o inne córki.
    :)

    Podziękowali 1ola_g
  • Wszystkie były śliczne, roześmiane i pełne energii :)

    Śpiewanki wyszły całkiem nieźle, warto było namawiać i przekonywać.

    Bardzo też dziękuję MamieMice i Bognie za wsparcie organizacyjne i gastronomiczne.
  • A nie zostaly wam jakies spiewniki do pozyczenia? Chocby wirtualnie do druku? Bedziemy spiewac w piatek i kompletuje repertuar.
  • Wyślę Ci nasz śpiewnik skautowy w PDF. Wydaje mi się, że mamy fajną kolekcję piosenek.
  • edytowano listopad 2016
    Hm... to na priv ustalimy :)
  • @Maciek_bs czy też mogę prosić o taki pdf? Bardzo się nam przyda.
  • @Maciek_bs mi też śpiewnik poproszę!
  • Wyślę, ale pomyślcie nad Wędrownikami Mamy Róży w swojej miejscowości ;)
    Podziękowali 1Adela
  • Moje dziecko wrociło całe i zdrowe. I zadowolone. 
    Przemilcze jednak temat jaką pamiątkę z Poznania sobie kupiła.
    Podziękowali 1Maciek_bs
  • edytowano listopad 2016

    Moje tez wrócimy cale i zdrowe jedynie jedna panna bez plecaka wrr, bo raczyla byla zostawić go na dworcu.Dobrze ze głowy nie zgubila.

    ale zadowolone bardzo :))

    Podziękowali 1Maciek_bs
  • @Maciek_bs może to wcale nie jest taki głupi pomysł ;-)
    Podziękowali 1Maciek_bs
  • edytowano listopad 2016
    Mało brakowało, a Julka by przywiozła na pamiątkę czapkę pana konduktora. Tak się zaprzyjaźnili, że dawał jej do przymierzenia. I stempel konduktorski na ręce odbił.
    Podziękowali 1Małgorzata32
  • edytowano listopad 2016

    Julka jest bardzo bezposrednia.
    Oczywiscie wróciła z pieczączką na ręce. Opowiesci z podrózy tez słyszałam. 
    O fajnym panu konduktorze.
    O zgubionym plecaku.
    O tym, ze prysznic byl zepsuty.
    O ziemniakach z gzikiem
    I schabowych.
    I inne..

    Na pamiątkę J.przywiozła mały wisiorek.
    Kiedy zwróciłam jej uwage, ze to nie za bardzo dobry "znak" odpowiedziała: 
    - przeciez to nie moze byc złe, bo leżało koło krzyzyków.
    Tłumacze wiec dalej starając sie dobierac słowa (przy okazji o zlej pornografii).
    Ostatecznie J. zdjeła ową pamiątke z szyi.
    - Ale moge sobie zatrzymac na pamiątkę, ze to z Poznania?
    Po czym na rózowym sznureczku (od owego wisiorka) zawiesiła krzyzyk :)
    -A akela nieówił, ze to złe?
    - Nie?
    -A widział?
    -Nie.

    I tu zagadka: Co to za tajemniczy wisiorek?

    Julka przywiozła tez wczorajsze sniadanie, ktore zapakowalam jej na droge. Nietknięte.

    I zapowiedziala mi juz, ze nastepnym razem mam byc taka panią jak ta mama, co z Wami na wycieczke pojechała.
    No...


  • Boję się zgadywać... cyfra 69???
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.