Uwaga na "Piękną i Bestię"!

13567

Komentarz

  • Nie widzę też nic złego w tym, aby kogoś brzydkíego pokazać jako dobrego -w czym problem ? Dzieci nauczone że dobro jest zawśze cukierkowo ładne , a brzydota jest zła potem w realu nadskakują ładnej koleżance a brzydkiej -czują się niemal w obowiązku dokuczać. Skoro taka brzydka, to dobrze jej tak !
  • No wlasnie. W bajkach zwykle ksiezniczki sa piekne, zle czarownice brzydkie. Podobnie jest tez to pokazane w Malej Syrence. A przeciez chyba wszyscy niezaleznie od przekonan religijnych uczymy dzieci ze wyglad nie swiadczy o charakterze, wiec nie sadze by pokazanie brzydkiej czy strasznej postaci jako dobrej czy fajnej zburzylo jakis naturalny porzadek swiata, wrecz przeciwnie,
    Podziękowali 3Ojejuju Milagro Coralgol
  • Od tego jest "Dzwonnik..." A "Potwory..." to jednak potwory. tak tylko sobie dywaguję.  "Mulan" "Pocahontas" czy "Mój brat niedźwiedź" lubię, ale są tam, że zacytuję klasyka "fałszywe doktryny". Trudno dzieciom całkiem małym to wytłumaczyć. Szkoda, że tak mało jest animacji ładnych, z wyraźnie katolickim przekazem. Np bajek o świętych. Chyba że są, a ja nie wiem. Jeśli są, to polećcie coś, proszę.
  • ,,bajek o swiętych" ... to jakies nieporozumieníe. Uczę dzieci rozröżniać bajki -czylí fikcję, od świata realnego. Dlatego nie przeszkadza mi w bajce ani gadający kot, aní duch lasu ani bóstwo opiekuńcze . Dzieci rozumieją że to bajka czyli na niby. Natomiast ważne jest żebx dzieci wierzyły w Świętych obcowanie i historii o Świętych nie traktowały jak bajki.
  • Gosia5- przeciez potwory to fikcja, wiec co sie stanie jesli dziecko zobaczy w bajce sympatycznego potworka? Bajkowych potworow chyba nie obejmuja doktryny :D
  • edytowano marzec 2017
    Staram sie unikać bajek o świętych 
    Nie lubię, sa zwykle przekombinowane i batdziej święte od samego świętego 


    Natomiast zwykle bajki dla dzieci to wiadomo moim dzieciom, ze drzewa nie gadają w parku ludzkim glosem itp itd 
    Nawet moj kilkulatek ocenił sam z siebie bez wstępnej rozmowy czy po bajce 

    Że ludzie przecież nie ptaki i nie latają w prawdziwym życiu i ze to bajki są, ze ludzie potrafią latać  B)

    Wiec skłaniam sie ku wersji , ze jasne poglądy kategoryczne rodziców pomagają nawet brz wstepnych rozmów 
    Wiec dzieci potrafią ocenić, że bajka to bajka


    Natomiast życie świętych to już bajka nie była 
    Podziękowali 3manatta draconessa Ojejuju
  • Ojej, @Ojejuju , mówiąc "bajki" mam na myśli filmy dla dzieci. Dlaczego nie ma być filmów animowanych dla dzieci o świętych?
  • A niech są, tylko gdzie dobre? nie znalazłam.
    Podziękowali 1Joannna
  • Ja jako dziecko bardzo lubiłam bajkę "Marcelino chleb i wino"
  • @Gosiu5, co jest nie tak z "Pocahontas"? Slyszalam juz o tym wczesniej, ze cos jest na rzeczy, ale sama film ogladalam jako dziecko i juz nie bardzo nawet fabule pamietam.
  • Aniuszka powiedział(a):
    @Gosiu5, co jest nie tak z "Pocahontas"? Slyszalam juz o tym wczesniej, ze cos jest na rzeczy, ale sama film ogladalam jako dziecko i juz nie bardzo nawet fabule pamietam.


    No i widzisz 
    Oglądałaś jako dziecko i nie pamiętasz co bylo nie tak  :P
  • edytowano marzec 2017
    A mnie już jak dziecięciem byłam ;) nie podobała się babcia zaklęta w wierzbę i w ogóle te duchy przodków.
    Natomiast odradzam Pocahontas 2. Moje dzieci nie mogły zrozumieć, dlaczego w jedynce p. kocha jednego, a potem znajduje drugiego.
    A skoro już mowa o "dwójkach" to Zakochany kundel 2 jest super, a edukacyjnie to może i lepszy niż jedynka.
    edit: Nie takim znów dziecięciem. Sprawdziłam. To bajka z 1995 roku. No dobrze, nastolatką byłam. Także nie wiem, jak to dzieci mogą odebrać. Przynajmniej nie z autopsji.
  • Są takie filmy animowane na CD czy DVD, np.o dzieciach z Fatimy. Trzeba szukać w sklepach przy kościele.
  • @Gosia5 kiedy dzieci prosiły ,,włącz nam bajke Książę Egiptu " przypomniałam że to nie bajka tylko prawdziwa historia, poza kilkoma nieścisłościami. Czytaliśmy Biblię te urywki żeby dzieci same oceniły gdzie twórca síę ,,zapędził ". Nie widzę problemu w istnieniu animowanych filmów o świętych, tylko w nazywaniu ich bajkami.
    Podziękowali 3Gosia5 Nika76 gabriela
  • edytowano marzec 2017
    Gosia zobacz "Objawienia maryjne DVD" w Google. Tam są animowane historie 3 objawień. 
    Podziękowali 2Joannna Gosia5
  • Ja oglądałam ostatnio Pocahontas po raz pierwszy i jestem zachwycona. Najnowsze bajki są takie z przymrużeniem oka, bohaterowie mają swoje słabostki, bywają niemądrzy, niezręczni, niektóre gry słów i żarty są przeznaczone raczej dla dorosłych. A dzieci potrzebują takich idealnych, posągowych bohaterów, wzniosłych i porywających historii! Piękna, dzielna dziewczyna, szlachetna i bohaterska, a do tego opowieść o trudnych sytuacjach i nieoczywistych decyzjach. Plus dobra muzyka, piękna przyroda i postaci, które nie mają oczu na pół twarzy - rewelacja!
  • Po obejrzeniu pierwszej czesci Pocahontas jako dziecko, dostalam na urodziny ksiazke "Pocahontas, prawdziwa ksiezniczka". Wszystko wygladalo tam inaczej- ofiary z dzieci, plemienne rytualy, milosc Pocahontas do ojca i litosc tej dziewczynki (bo byla dopiero dziewczynka) wobec przybysza. Potem dominacja bialych, podroz do Europy i choroba zwiazana z brakiem odpornosci na nieznane bakterie.. Dlatego kiedy obejrzalam druga czesc pomyslalam sobie, ze wreszcie historia chociaz czesciowo zgadza sie z rzeczywistoscia.. Tak wiec chyba wszystko zalezy od wieku dziecka i jego zmyslu krytycznego..
    Podziękowali 1Gosia5
  • edytowano marzec 2017
    A dlaczego dziecko miałoby być krytyczne? To piękna legenda.
    Edit. Swoją drogą część druga - beznadziejna.
    Podziękowali 1Gosia5
  • Te fałszywe doktryny bardzo latwo wytłumaczyć małym dzieciom. Np że kiedyś tak ludzie wierzyli a potem przyszedł Pan Jezus. U mnie wystarcza.
  • Ojejuju powiedział(a):
    ,,bajek o swiętych" ... to jakies nieporozumieníe. Uczę dzieci rozröżniać bajki -czylí fikcję, od świata realnego. Dlatego nie przeszkadza mi w bajce ani gadający kot, aní duch lasu ani bóstwo opiekuńcze . Dzieci rozumieją że to bajka czyli na niby. Natomiast ważne jest żebx dzieci wierzyły w Świętych obcowanie i historii o Świętych nie traktowały jak bajki.
    Ale przecież są filmy animowane oparte na faktach i dzieci to w końcu odkryją. Gdzie będzie wtedy ich zaufanie do tego co mówisz?

    Z tymi bajkami to problem tak samo złożony jak z FAKTAMI historycznymi.. prawda jest, istnieje ..  a każdy ja widzi z innej strony. Są też tacy którzy przekłamują historię...

    I tak samo w bajkach animowanych jak i w wiadomościach TV może być i prawda i g... prawda


  • No ja zawsze na pytania o istnienie jednorożców mówię o alternatywnych światach ;) też działa.
  • @Nika jaki problem ? Małe dziecko potrzebuje jasnego rozgraniczenia na swiat realny i fikcję -bajkę. Mam tego nie robić, bo w świecie dorosłych są ,,różne prawdy " ? Sorry, ale to jakiś wydumany problem. Czy dla Ciebie ,,film animowany na podstawíe faktów "i ,,bajka" to to samo ? Bo dla mnie nie- i dla moich dzieci teź nie ( popatrz wyżej, mój post o filmie Książę Egiptu )
    Podziękowali 1Nika76
  • Teraz rozumiem dlaczego niektórzy mają problem z puszczaniem bajek , prawie w każdej z nich są jakieś moce, duchy itp i pewnie stąd lęk że dziecko takiego ducha zobaczy i w niego będzie wierzyć, zamiast w prawdziwego Boga... Trzeba to rozgraniczyć, a nie wrzucać wszystko jak leci do jednego kotła.
  • edytowano marzec 2017
    Mam: 

    dla mnie rewelacja, zwłaszcza sposób, w jaki pokazano ks. proboszcza: mądry, wykształcony facet z charakterem, nie jak we włoskiej szmirze.
    Lektor:
    https://www.youtube.com/watch?v=QROJufUA96A
    -zamknijcie przezroczyste reklamy przed powiększeniem okna.
  • Ja nie lubię puszczać dzieciom bajek religijnych, o Jezusie, sama też nie lubię tego oglądać.
    Wydaje mi się, ze te obrazy zawsze zniekształcają w jakiś sposób Jezusa. Wolę czytać Pismo Święte dzieciom, czy inne opowieści religijne, o świętych, gdyż wtedy pracuje wyobraźnia dziecka i dzieci same tworzą sobie obraz Jezusa i świętych.

    W ogóle uważam, że im mniej oglądają filmów, tym lepiej dla ich rozwoju umysłowego i emocjonalnego.
    Zaczęłam im puszczać bajki głównie po to, by oswoiły się z językiem angielskim - Peppa Pig, ostatnio Car patrol, jeszcze kilka innych. Są to rzeczywiście bajki z wyraźnymi dialogami i z niewielką ilością emocji negatywnych. Ale i tak po dłuższym oglądaniu (około godziny) sześciolatek jest wyraźnie rozdrażniony i zmęczony.
    Czasem puszczam im stare bajki polskie - Miś Uszatek, Pomysłowy Dobromir.
    Podziękowali 1Aniuszka
  • edytowano marzec 2017
    Jeśli chodzi o Piękną i Bestię - nie pozwolę swojej 11-letniej córki iść na film z klasą.

    Jest taki film, który polecam: "Wpływ kreskówek", który zresztą nie tylko mówi o wpływie filmów animowanych, ale o treściach, które są przekazywane dzieciom we współczesnych mediach kierowanych do dzieci.
    https://www.youtube.com/watch?v=_-Bhns3VxmE&t=54s
    Tu też trochę na temat: Filmy animowane jako narzędzie demoralizacji cz.1 - rozpoznanie i obrona
    https://www.youtube.com/watch?v=VtAFkeJg55E

    Jest też film, który mówi o przekazie filmów Disneya, szczególnie tym do podświadomości.
    http://https//www.youtube.com/watch?v=fshm8gs8j6A&index=9&list=PLCc7A9ZRyjU-gDDNdSiveDIOugngywDiR


    Nie mam zaufania do twórców filmów Disneya, którzy najwyraźniej są w opozycji do chrześcijańskich wartości, wstawiając w filmy krótkie wstawki działające na podświadomość i umieszczając w nich symbole masońskie i satanistyczne (co wykazują wyżej wymienione filmy).

    Można to wszystko zbagatelizować, ale trudno później będzie odwrócić szkody, które powstaną na skutek przeniknięcia do świadomości, a zwłaszcza do podświadomości dzieci obrazów, które będą wpływać na ich przyszłe zachowania i wybory.

    Nasze tłumaczenie, że coś jest złego w tych filmach może trochę pomóc, ale jeśli ilość tych komunikatów niewerbalnych płynących z filmu będzie ogromna, to mamy małą szansę na to, że dziecko tym nie przesiąknie.
    Dziecko będzie naśladowało podświadomie złe wzorce zachowań i stanie się obojętne, albo i przychylne w ocenie nawet tych zachowań, które rodzice piętnują.
    Zresztą, jaką mamy pewność, że wyłapiemy wszystko to, co ludzie złej woli wcisnęli w dany film?


    Te współczesne filmy dla dzieci często kształtują w ich umysłach niewłaściwy obraz świata, człowieka, kobiecości, męskości, miłości, małżeństwa, rodziny.
    W konsekwencji tych kłamstw, dorastające już dzieci żyją zgodnie z tym, czym były karmione przez lata i ostatecznie stają się nieszczęśliwe. Bo szukają szczęścia w podejmowaniu współżycia bez odpowiedzialnej miłości, w lęku przed niechcianymi dziećmi, bo wierzą, że najważniejsze dla kobiety jest to, aby była sexy, młodość i uroda, wieczna zabawa.

    Autorzy filmu "Wpływ kreskówek" wyciągają wniosek, że może już nie być kolejnego pokolenia na skutek przekazów kierowanych do dzieci, a zawartych w kreskówkach, filmach, czasopismach. Myślę, że jednak nie aspekt demograficzny jest najważniejszy, a szczęście człowieka. A zagrożone jest szczęście człowieka, gdy ma fałszywą jego wizję, wynikającą z fałszywej wizji świata i człowieczeństwa.

    Podziękowali 1Nika76
  • Wybrane  fragmenty z filmu "Wpływ kreskówek":

    Większość kreskówek rzeczywiście przynosi naszym dzieciom szkodę, a tę niewielką resztę można oglądać tylko pod rodzicielską kontrolą z odpowiednim komentarzem.
    W innym wypadku wasze dzieci nie będą wychowane przez was.

    Bajka jest tym, co kształtuje obraz otaczającego świata, obraz mamy i taty, przyjaciół, dobra i zła, tego, co będzie prowadziło dziecko w dorosłym życiu jak duchowy kompas.

    Dziecko informacje przyjmuje w formie obrazów i z tych obrazów, jak z puzzli, buduje obraz świata. Najważniejszym obrazem w tej układance jawi się obraz kobiety, dziewczyny.
    Patrząc na kobiecych bohaterów kreskówek, dziewczynka uczy się przyszłych zachowań seksualnych, a u chłopców buduje się model ideału, którego będą potem szukać w dorosłym życiu. Ideału matki swoich przyszłych dzieci. 

    Okazuje się, że większość żeńskich postaci skonstruowana jest w taki sposób, że systematyczne ich oglądanie prowadzi do wygaśnięcia funkcji rodzinnych i funkcji przedłużenia gatunku.
    Jest to uzyskane poprzez wygaszanie romantyzmu oraz tajemniczości i zastępowanie go dorosłym realizmem, fizjologicznością i okrucieństwem. Przy okazji tracą wartość i są ośmieszane tradycyjne w kulturze rosyjskiej cechy kobiece promowane w starych bajkach: altruizm, skromność, łagodność, dobroć i macierzyństwo jako takie.
    To co robi większość amerykańskich kreskówek z naszymi dziećmi, to intelektualny upadek. I to nie są moje słowa, a słowa zawodowego psychologa dziecięcego.

    Będziemy mówić o metodach zmiany psychiki dzieci za pomocą obrazu.
    To są proste sposoby i tak często spotykane w kreskówkach, że dziwnym wydaje się, że przechodzi to niezauważone i nie spotyka protestów ze strony dorosłych.

    Nie trzeba być geniuszem, żeby zauważyć, że główne bohaterki amerykańskich kreskówek mają idealnie takie same twarze. Jest to nie tylko nudne, ale jeżeli przenieść te cechy na twarz żywej kobiety, to da to straszny efekt.
    Wielokrotne oglądanie na ekranie zmienia się w podświadomości w ideał piękna.
    Dziewczyny starają się wyglądać tak, jak jest to niemożliwe, a chłopcy będą szukać tego, czego nie ma na świecie.

    Rysujemy sztampową piękność, którą dziecko ocenia jako szlachetną, bo tak go nauczono. Dziecko wie, że dobrych i szlachetnych trzeba naśladować, a potem tej postaci przyklejamy wszelką mierność, nieuczciwość, okrucieństwo i Bóg wie, co jeszcze.
    I na odpowiedzialnym obrazie bohaterki te pasożyty wchodzą w duszę dziecka i zaczynają nim kierować
    Mamy do czynienia z technologią masowej obróbki podświadomości, z uniwersalnym, podświadomym oglądanym modelem dobra i zła.
    To kolorowe opakowanie z niebezpieczna zawartością.

    Kolejny przykład, jak w piękne opakowanie wkłada się niebezpieczną zabawkę, to kiedy w romantyczną bohaterkę, z którą dziecko się identyfikuje i chce ją naśladować, wkłada złość, nienawiść i okrucieństwo. 

    Bohaterki amerykańskich kreskówek prowadzą do pomylenia cech płci, które w przyszłości może wywołać głęboką dezorientację seksualną u młodych ludzi.
    Tak, że uniseksualizm narastający w społeczeństwie jest efektem uniseksualizmu w bajkach filmowych. Kiedy kobieca bohaterka traci cechy kobiety i zmienia się w supermena. W wielu filmach science-fiction kreskówkowe postacie, z zewnątrz kobiece, grają męskie role, czy okazują się wręcz potworami z głębi piekieł, demonami.

    A teraz o sadyzmie i okrucieństwie w czystej postaci.
    Na pewno widzieliście te epizody ze Shreka i widzieliście, jak śmiały się z nich dzieci wokół was. Byliście sami świadkami tego, jak zmieniono psychikę naszych dzieci. 
    To nie jest scena pięknego morderstwa [scena z filmu w tle], to jest dewaluacja śmierci, ta scena burzy wyobrażenie dziecka o świecie. Główna bohaterka bajki nie może być zdradziecka, nie może być okrutna, nie może zabijać.

    A co ze słowikiem i jego potomstwem robią potwory ze Shreka? Bohaterowie ze Shreka przybyli ze świata, w którym bożym darem jest jajecznica. 
    W porównaniu z tym, zabójstwo żaby i węża dla rozrywki dwóch potworów wydaje się być normalne. To jest romantyczny atrybut bajki na opak: nie żaba zmienia się w księżniczkę, a księżniczka w zielonego potwora. I ten potwór jest bohaterem antybajki. I tym przemianom towarzyszy romantyczne zamordowanie żaby, węża i ptaszka, tak jak w tradycyjnych romantycznych scenach bajkowych miłości bohaterów towarzyszy śpiew słowika i rozkwitanie przyrody. 

    Rysunkowe divy okazują sympatię dla płci przeciwnej, nie denerwują się, nie wstydzą, nie opuszczają wzroku - są to cechy zachowań kobiet określonej kategorii, które konkretnie i świadomie i wulgarnie kuszą. Ich twarz nie jest w tym momencie zwierciadłem duszy, a częścią funkcjonalnego procesu. Pamiętajcie, że sposób zachowania bohaterów dzieci naśladują automatycznie.

    W starych bajkach najwyższy poziom erotyzmu, to uścisk dłoni i pocałunek, którego szczegóły są ukryte przed oczami dziecka. Ma charakter symbolu.
    W nowoczesnych kreskówkach na odwrót - szczegółowy, jak na filmach dla dorosłych, wargi rozchylone i pożądliwe. 
    Dotykać kobietę można dowolnie. 

    Zdaniem psychologów, dorosłych zachowań erotycznych w filmach dla dzieci nie wolno pokazywać. To zbyt wcześnie odblokowuje u dziecka zauroczenie sferą, do której fizycznie, psychicznie i moralnie nie jest jeszcze gotowe.
    Te przeżycia nie znajdują wyjścia z psychiki dziecka. Stworzy to w przyszłości problemy z budowaniem relacji seksualnej, w stworzeniu rodziny, posiadaniu potomstwa. Budzą zainteresowanie erotyką, które powinno jeszcze długo i mocno spać. 

    Dzieciom potrzebne są marzenia o księżniczce z bajki, a dostają nieświeże babska. Potrzebują marzeń o miłości, a wylewają się na nich seksualne bezeceństwa.

    A tak w ogóle w amerykańskich kreskówkach nie spotkaliśmy ani jednej matki, która byłaby młoda i w pełni sił, piękna, która budziłaby chęć do naśladowania u małych widzów. Wszystkie są odpychające, choćby te z Goofiego i jego drużyny - niemłode, nieładne, antypatyczne i z pokracznymi figurami.

    Film "Piękna i Bestia"

    Czy coś zauważyliście? Nie? To popatrzmy klatka po klatce.

    Niemłoda, brzydka kobieta, z twarzą wyrażającą złość i nienawiść, a na rękach u niej - nie poznać od razu - czy prosięta, czy ludzkie dzieci. Bardziej odrażający i nieprzyjemny obraz matki trudno sobie wyobrazić. To obraz wiążący się z wszechświatowym obrazem Matki z Dzieciątkiem. Człowiek wierzący mógłby uznać to za świętokradztwo. A na drugim planie, nad tym wszystkim jedna piękna bohaterka.

    To jest metafora budująca u dziewczynek odrzucenie macierzyństwa, szczególnie wielodzietnego. Albo chcesz być stara, brzydka, zła i biedna - to miej dzieci, albo piękna i młoda - to nie rodź. Niby jest zaproponowany wybór, ale praktycznie nie jest wyborem, ponieważ decyzja jest gwałtem wbita w podświadomość.

    Dzieci lubią patrzeć na kreskówki, ale rodzice powinni wiedzieć, że nie wszystko, co dzieci lubią, jest dla nich dobre i pożyteczne. [...] To czemu teraz, niektórzy Rosjanie patrzą na to, jak ich dzieci są kaleczone przez zachodnie filmy rysunkowe? Czy dzieci mają prawo do dzieciństwa, czy nie?
  • Uwielbiam Gumisie, ale są naszpikowane symboliką masońską >:) , ideologią też + antykatolickie wycieczki. A więc nie tylko w Smerfach, niestety. :'(
    Podziękowali 1Kobieta
  • Gosiu i Song_Hongbing moim zdaniem przesadzacie i na siłę szukacie czegoś diabelskiego, a prawda jest taka, że jak czlowiek czegoś usilnie szuka, to zawsze jego wyobraźnie coś znajdzie, albo sobie wmówimy, że coś tam jest, choć w rzeczywistości tego nie ma.


    Na tym zdjęciu jest zwyczajny klosz... sama mam takie w domu: na ciasta etc.  Mam je powyrzucać, bo komuś kojarzą się z prezerwatywą?
    Moja sp babcia miała identyczny przedmiot jak ten z PiB -  w środku był zatopiony w wodzie bukiet sztucznych róż i czegoś tam jeszcze. Kiedyś ten bibelot był krzykiem mody, sporo moim znajomych mialo. Nadmienię, że lubię rozmawiać o skojarzeniach na temat różnych rzeczy, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie skojarzenia mają ludzie na temat zwyczajnych rzeczy.

  • Matka Meridy - piękna i wielodzietna. Roszpunki - też. Fiony zresztą może już nie bardzo młoda, ale tez przystojna....
    Podziękowali 3Skatarzyna Ojejuju Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.