Obiad bez zupy to obiad do...


Zupy...kocham je miloscia wielka a one 
kochaja mnie :) Juz od malego potrafilam zamiast drugiego dania zjesc dwie repety zupy. Babcia szalala w kuchni, nie mogla z zupa nastarczyc.

Do dzis chetnie gotuję pozywne zupy dla mojej rodziny. Takie tradycyjne, babcine ;)

Piszcie, jakie zupy lubicie najbardziej i jesc i gotowac i jakies fajne patenty/przepisy/sekrety/porady/inspiracje na pyszne zupy poprosimy.
Podziękowali 3nowa Aneczka08 ramatha
«13456789

Komentarz

  • Nie lubię zup .
    Mogę czasem zjeść ale nie jest to moj faworyt obiadowy. 
  • I wszyscy jedzą? 
    Bo u nas to nigdy nie wiem, wielka niewiadoma przy każdym garnku- albo pochłoną po dwa talerze, albo nie tkną. I ni cholery nie wiem, od czego to zależy, bo nie od rodzaju zupy. Czasem rosół zniknie w jeden dzień a czasem go jemy przez cztery ;) chyba tylko pomidorową jedzą wszyscy, choc i tu czasem sie zdarzy, że ktoś akurat marzył o pomidorowce z ryżem a nie z kluskami i klops. I nie zje.
    ale mam prawdę mówiąc na to wywalone, nie chcą to nie, bedą głodni ;)
    Podziękowali 5Bea Jadwiga Sylaba olgal aga---p
  • Pani juz dziekujemy. Nie na temat B)
    Podziękowali 2Aneczka08 manatta
  • Uwielbiam zupy ale wszystkie poza rosołem gotuję bez mięsa. Moim patentem na podkręcony smak takich zup jest sporo podsmażonej na oleju cebuli. Do tego zawsze dużo warzyw. Nasza ulubiona poza kremem pomidorowym to krem z cukinii albo buraczkowa (barszcz gęsty od warzyw)
    Podziękowali 1ramatha
  • Moja najstarsza jak miała dwa lata to twierdziła, że zupa to nie obiad. Kartofelki i kotlecik, to jest obiad.
    Tak obok tematu.
    Podziękowali 2Aniuszka J2017
  • u nas zwykle są dwie - zachowawcze dla tych, co w kółko rosół, pomidoowa, dyniowa i krupnik i opcjonalne dla reszty, ostatnio e ramach obrastania w gadżety nabyliśmy zupoar i szalejemy z kremami :)
     z zielonego groszku ulubiona, juro będzie.
    Podziękowali 1jukaa
  • Ooo widzisz @ola_g ja tez stosuje ten myk z podsmazona cebulka. Mam taki przepis na kartoflanke, ze najpierw idzie na maslo klarowane cebulka, potem marchewka starta na grubych oczkach a potem ziemniaki w kostke, zesxklic wszystko razem, nastepnie zalac goraca woda i do tego dopiero pokrojona pietrucha  selerek.
  • Wątek dla mnie!  Ukochana to żurek i rodzinna dziadowa z zacierkami. Uwielbiam chłodnik.

    Poza tym pomidorowa rosół fasolowa Grochowa krupnik pieczarkowa ogórkowa kalafiorowa barszcz  krem z dyni ziemniaczana...
    Podziękowali 3Subiektywna Bea AgaMaria
  • Zupy bardzo lubię :) u nas rządzi pomidorówka (z własnego przecieru) ogórkowa ( dolewam wodę po swoich kiszonych ogórkach bo my kwaśne lubimy), rosół, kapuśniak i krupnik. Czasami robię ziemniaczaną :) a mój mąż robi pyszną zupę dyniową (ale to w sezonie)
  • Kremowe uwielbiam. Jutro brokułowa, bardzo prosta- dużoooo cebuli i ząbek czosnku  trzeba zeszklić na maśle z olejem, dodać pokrojony brokuł, zalać wodą lub bulionem, ugotować do miękkości. Uprażyć na suchej patelni płatki migdałowe, 3/4 dodać do zupy, zmiksować całość, na talerzu udekorować pozostałymi płatkami i kleksem kwaśnej śmietany.
    Podziękowali 4Skatarzyna formatka Bea Agax4
  • @Aneczka08 bardzo prosze nam tutaj ta dziadowa z zacierkami przyblizyc :)

    @Skatarzyna, ja zupe krem groszkows robie tak manualnie  bez zupowaru. Napisz co dodajesz do tej swojej.
  • Odkryłam zupy niedawno i nie wyobrażam sobie teraz obiadu bez
    Na początku często jadłam 5l przez kilka dni bo rodzina, nieprzyzwyczajona, nie chciała ;)
    Teraz nawet średni syn je, zawsze tylko jedną chochlę, ale codziennie. Jak jęczą, że głodni i drugie danie się dopiero robi to mam zawsze argument
    Też gotuję bez mięsa większość zup.
    Nasze ulubione to porowo ziemniaczana krem, z czerwonej soczewicy i barszcz na zakwasie. Rosół też, ale rzadko jest, tylko wtedy jak zdobędę dobrą kurę :)
  • jukaa powiedział(a):
    Kremowe uwielbiam. Jutro brokułowa, bardzo prosta- dużoooo cebuli i ząbek czosnku  trzeba zeszklić na maśle z olejem, dodać pokrojony brokuł, zalać wodą lub bulionem, ugotować do miękkości. Uprażyć na suchej patelni płatki migdałowe, 3/4 dodać do zupy, zmiksować całość, na talerzu udekorować pozostałymi płatkami i kleksem kwaśnej śmietany.
    O rany bąbel, jaki fajny przepis!!!! Dzieki @jukaa kupuje!
  • groszek, ziemniak, czosnek dobry rosół, zupowar jest fajny, bo wciskasz guzik i samo się, a ja mam co robić, nawet te minuty na mieszanie mksowanie cenne!
    Podziękowali 1Bea
  • edytowano 1 kwiecień
    Skatarzyna powiedział(a):
    groszek, ziemniak, czosnek dobry rosół, zupowar jest fajny, bo wciskasz guzik i samo się, a ja mam co robić, nawet te minuty na mieszanie mksowanie cenne!
    A ja groszkowa robie tak: kilka cukiń obranych ze skorki, w plastry grube, ugotowac do miekkosci, do tego 2-3 puszki groszku. Zblendowac. Doprawic sola, odrobina kminku mielonego i galka muszkatalowa. Podbic zoltkami. Musi mrugnac, przekrecam gaz.Podaje z groszkiem ptysiowym. Tak moje miśki lubia najbardziej.
  • biorę mrożony, puszki u nas na ostatnim miejscu :)
    Podziękowali 1Bea
  • A ja nie mam mrozonego i sobie radze wysmienicie :)
  • A ja mam swój patent na cebulowo - pomidorową.  Dużo cebuli zeszklić na maśle klarowanym, zalać wodą, gotować aż zrobi się bulion (można dodać liść laurowy i ziele angielskie, tylko potem trzeba wyławiać przed zblendowaniem).  Przelać do termomixa i zblendować.  Do takiej zupy -jak na razie - czysto cebulowej dodać drugie tyle objętościowo passaty z pomidorów, chwilę pogotować, doprawić np. oregano, czosnkiem, bazylią, pieprzem. Posypać startym parmezanem. Ewentualnie w osobnym garnku gotuję taki drobny zupowy makaron.  To u nas taka awaryjna zimowa zupa jak wracamy z kościoła, nie ma specjalnie nic ze świeżych warzyw i w ogóle nie wiadomo co podać rodzinie ;-)  Zaskakująco smaczna.  Dla mnie taka pomidorowa pt rosół + koncentrat to w ogóle nie jest pomidorowa ;-)
    Podziękowali 2jukaa Rejczel
  • Skatarzyna powiedział(a):
    u nas zwykle są dwie - zachowawcze dla tych, co w kółko rosół, pomidoowa, dyniowa i krupnik.
    @Skatarzyna to zestaw zup mojej bezwarzywnej Alusi.

    U mnie jarzynowa, kalafiorowa, fasolkowa, ryzanka, zacierkowa, krupnik, dyniowa, ogorkowa, i oczywiscie rosol i pomidorowka.

    Rosol i pomidorowa na miesie, reszta bez. Rewelacyjna domowa wegeta byla, zeby smak podkrecic, ale w tym roku nie robilam. Dodaje kozieradke czesto, czosnek, papryke (slodka w proszku), koper i pietruszka z lodygami, sol, pieprz, listek laurowy i ziele. Dzieciom smakuje.
  • edytowano 1 kwiecień
    co kto lubi! z puszki ma inny kolor niż świeży i mrożony, lubię ten nieprzegotowany kolor i smak, czy to groszek, czy brokuły!
    Podziękowali 1Bea
  • z zielonych jeszcze szpinakowa i szczawiowa; i jeszcze z papryki zielonej.
  • O, z tej papryki zielonej to very interesting. Rozwiniesz?

  • RSkatarzyna powiedział(a):
    co kto lubi! z puszki ma inny kolor niż świeży i mrożony, lubię ten nieprzegotowany kolor i smak, czy to groszek, czy brokuły!
    Sprobuje kiedys na swiezym/mrozonym groszku. Na pewno bedzie pycha.
  • u nas zupy gotuje mąż, 
    wprawdzie nie lubię Jego zup - męcha w nich za dużo, ale czasem wybiorę trochę wody z warzywem i chwalę, że pysznaaaaa :D 

  • edytowano 1 kwiecień
    Moja awaryjna pokościołowa albo posankowa to soczewicowa. Podsmażam cebulę czosnek i ewentualnie marchew pietruszkę seler. Dodaję 2/3 szklanki zielonej soczewicy, zalewam wodą i gotuję 20 - 30 minut (w wersji ekspres biorę czerwoną soczewicę). Dodaję przecier pomidorowy do smaku, na wierzch solidną szczyptę chili i już :) edit: oczywiście ominęłam blendowanie... jeszcze trzeba zblendować
  • soczewicowa i ciecierzycowa to mój faworyt
  • ola_g powiedział(a):
    Moja awaryjna pokościołowa albo posankowa to soczewicowa. Podsmażam cebulę czosnek i ewentualnie marchew pietruszkę seler. Dodaję 2/3 szklanki zielonej soczewicy, zalewam wodą i gotuję 20 - 30 minut (w wersji ekspres biorę czerwoną soczewicę). Dodaję przecier pomidorowy do smaku, na wierzch solidną szczyptę chili i już :) edit: oczywiście ominęłam blendowanie... jeszcze trzeba zblendować
    Ooo, ciekawa! Pokosciolowa hahaha :)
  • U nas taką awaryjną zupą jest porowo ziemniaczana. 
    Ale jakos mi sie ostatnio juz przejadly te co w kolko gotuje. Szukam czegos co bedzie smaczne i zrobi sie szybko...
  • czekolada powiedział(a)
    Nasze ulubione to porowo ziemniaczana krem, z czerwonej soczewicy i barszcz na zakwasie. Rosół też, ale rzadko jest, tylko wtedy jak zdobędę dobrą kurę :)
    Porowo ziemniaczana zupa krem? Kocham do szalenstwa. Z grzaneczkami na maselku....pyszota!
    Z rosolem mam podobnie. Tylko na swojskiej kurze. Sklepowych sie brzydze do rosolu, tyle szumow puszczają, trzeba odlewac pierwsza wode  no masakra.
  • Miałam przez jakiś czas zakaz gotowania soczewicowej po tym jak syn w dzień jak ją jedliśmy wymiotował a mąż musiał to sprzątać ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.