Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Czemu islam wygrywa?

Czytam właśnie, że w Londynie zamknięto 500 kościołów, ale za to utworzono 423 meczety. Wydawać by się mogło, że taka prymitywna, średniowieczna religia może mieć naśladowców w krajach Trzeciego Świata, ale nie w Europie. Tymczasem wchodzi jak w masło. Co się dzieje?
«1

Komentarz

  • Bo chrześcijaństwo wymiękło, straciło cojones i się zmodernizowało. Zwłaszcza to zachodnioeuropejskie, ergo protestanckie. Natura horret vacuum.
  • Tutaj to widać. U FSSP i FSSPX jest jedna msza święta w niedzielę (czasem dwie bo jedna cicha ) i ludzi tylu że nie ma gdzie usiąść. Ostatnio byłam u franciszkanów w niedzielę na mszy świętej też jedna msza święta niedzielna. 10 osób. Ludzie chcą żeby od nich wymagać
  • ja mam kilka refleksji na ten temat. zauważyłam że część wyznawców to o ironio postępowcy i ludzie tzw.wyzwoleni,  dla których Kk był ciemnogrodem co nie przeszkodziło im się przekształcić w jeszcze większy ciemnogród. Którzy po przekroczeniu wielu barier postanowili żyć w totalnym podporządkowaniu.  Część to ludzie którym nie odpowiada nauka KK np. pod względem rozwodów. część to mężczyźni, którzy chcą władzy którą daje im islam nad kobietami. znaczna część to też panie, które odkryły "wspaniałość"islamu po spotkaniu swojego habibiego. Częśc to też tzw. pożyteczni idioci, którzy kochają co telewizja/władza każe im kochać.Nie bez znaczenia są tutaj też działania władz przymykające oko na różne działania a czasami wręcz propagujące a z drugiej strony zwalczające wsteczność chrzescijan, milionowe dotacje od np.AS dla fundacji, stowarzyszeń a nawet katedr na uniwersytetach propagujących religię "pokoju" To wszystko plus ogólna pustynia duchowa na Zachodzie, gdzie ludzie nie mają problemu aby isc potańczyć i zjeść do klubu który był kiedyś Kosciolem. 
    Podziękowali 1draconessa
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Czytam właśnie, że w Londynie zamknięto 500 kościołów, ale za to utworzono 423 meczety. Wydawać by się mogło, że taka prymitywna, średniowieczna religia może mieć naśladowców w krajach Trzeciego Świata, ale nie w Europie. Tymczasem wchodzi jak w masło. Co się dzieje?
    Czyżby Ci to przeszkadzało?
  • Parę rzeczy już tu padło. Nie tylko natura nie znosi próżni. Większość chrześcijan sama już nie wierzy, nie może więc nikogo nawracać, bo na co? Zresztą nie widzi takiej potrzeby, bo sądzi, że każdy może zostać zbawiony w swojej własnej religii, po cóż więc miałby zmieniać religię, skoro wszystkie religie są równie dobre? Wielu chrześcijan nie chce wcale, żeby wszyscy stali się chrześcijanami i żeby świat był chrześcijański, nie zależy im na tym. Muzułmanie natomiast za swoją wiarę gotowi są oddać życie i chcą, żeby świat był muzułmański. Większość chrześcijan wstydzi się zrobić znak krzyża, przechodząc obok kościoła, gdzie mieszka Bóg (w co zresztą nie wierzą). Muzułmanie rozkładają dywaniki na głos muezzina i modlą się publicznie. Chrześcijanie już nie poszczą, zresztą posty zostały właściwie zniesione. Muzułmanie zachowują surowe posty. Większość chrześcijan nie chodzi do kościoła, muzułmanie chodzą do meczetu. Chrześcijanie nie karzą za obrażanie Boga, muzułmanie karzą za to śmiercią. Większość chrześcijan czci człowieka, muzułmanie czczą swoje wyobrażenie Boga, które jest fałszywe, ale i tak ma większą siłę. Większość chrześcijan pluje na Kościół i na kapłanów, większość muzułmanów staje w obronie swojej instytucji i duchownych. Siła zawsze przyciąga. Kto jest aktywny, przekonany i zdecydowany na wszystko, zwycięża. Kto osłabia wymagania, przyczynia się do upadku. Słabi giną lub poddają się bezwolnie temu, co przychodzi. Gdyby chrześcijanie w dobrej sprawie byli tak gorliwi jak muzułmanie w złej, byłoby odwrotnie, ale niestety, tak nie jest. Podstawą jest jednak brak wiary.
  • edytowano 4 kwiecień
    Brak wiary i brak apostolstwa, do którego wraz z chrztem zostaliśmy powołani.
    Na Wielką Brytanię nic nie pomożemy. [edit: w sensie - działania. Możemy się modlić i pościć za nich - zawsze]
    Za to możemy coś konkretnego zrobić w miejscu, gdzie jesteśmy, żyjemy.
    Modlić się, pościć, działać.
    Do tego samego zachęcać innych.
    Wiele osób to robi, część się ośmiela, widząc innych.
    Mamy być tym, co poprowadzi do sadzawki, żeby nie usłyszeć na końcu "Panie, nie miałem człowieka".

    No to do roboty...
  • Zło zawsze pozornie zwycieza
    Pozornie triumfuje
    Szeroka droga wiedzie na zatracenie...

    Mało jest takich którzy znajdują ścieżkę do życia wiecznego
  • Nie mają szans 
    Przyrost naturalny będzie szybszy 
    Ale islam nie wygrywa teraz statystycznie 
    I nie wygra za 30 lat 
  • Wszyscy tu napisali bardzo słuszne spostrzeżenia. Ale jeszcze jedno: islam nie wygrywa, nigdy nie wygra. Chrześcijaństwo nigdy nie przegra. Czy Jezus na krzyżu przegrał?
    Podziękowali 2kiwi J2017
  • Mnie np dziwi postawa księży. Poza tradycjonalistami których na Fryburg (ok 40 tyś) który jest nazywany bastionem katolicyznu, jest siedmiu i kilku zakonników żaden nie chodzi w sutannie. Przykład wyznawania publicznie wiary idzie niejako z góry. I w Szwajcarii nie ma zakazu chodzenia w sutannie. Zakonnice chodzą w habitach, ale trudno tu znaleźć młodą zakonnicę, nawet taką w moim wieku. Nasz znajomy ksiądz z Misji mówił że trzeba się modlić bo księża się nie modlą. On był autentycznie tym przejęty.
    Podziękowali 2draconessa J2017
  • Malena powiedział(a):
    Wszyscy tu napisali bardzo słuszne spostrzeżenia. Ale jeszcze jedno: islam nie wygrywa, nigdy nie wygra. Chrześcijaństwo nigdy nie przegra. Czy Jezus na krzyżu przegrał?
    Chrześcijaństwo nie przegra. Wielu chrześcijan może jednak przegrać i pójść na zatracenie. Poza tym Kościół przetrwa, ale może nie w Europie. Kiedyś w Afryce Północnej chrześcijaństwo kwitło. Także zbyt różowo to nie wygląda. Sam Pan mówi zresztą: "Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?".
  • Odrobinka powiedział(a):
    Mnie np dziwi postawa księży. Poza tradycjonalistami których na Fryburg (ok 40 tyś) który jest nazywany bastionem katolicyznu, jest siedmiu i kilku zakonników żaden nie chodzi w sutannie. Przykład wyznawania publicznie wiary idzie niejako z góry. I w Szwajcarii nie ma zakazu chodzenia w sutannie. Zakonnice chodzą w habitach, ale trudno tu znaleźć młodą zakonnicę, nawet taką w moim wieku. Nasz znajomy ksiądz z Misji mówił że trzeba się modlić bo księża się nie modlą. On był autentycznie tym przejęty.
    Oni pewnie już nie wierzą, ale cóż, przykład idzie z góry.
    Podziękowali 1J2017
  • Malgorzata powiedział(a):
    Nie mają szans 
    Przyrost naturalny będzie szybszy 
    Ale islam nie wygrywa teraz statystycznie 
    I nie wygra za 30 lat 
    Obawiam sie, ze za 30 lat wyznawców Islamu bedzie na świecie więcej niż wyznawców każdej innej religii. Chociaz moze jeszcze nie w Europie. 
    Podziękowali 1J2017
  • leyla powiedział(a):
    Malgorzata powiedział(a):
    Nie mają szans 
    Przyrost naturalny będzie szybszy 
    Ale islam nie wygrywa teraz statystycznie 
    I nie wygra za 30 lat 
    Obawiam sie, ze za 30 lat wyznawców Islamu bedzie na świecie więcej niż wyznawców każdej innej religii. Chociaz moze jeszcze nie w Europie. 
    Tobie chyba wszystko jedno, czy będzie większość muzułmańska czy katolicka?
    Podziękowali 3draconessa Rejczel mama83
  • Ja bym powiedziala, ze przede wszystkim w Europie. Panstwa Zachodu na naszych oczach przeistaczaja sie w kalifaty.
    Podziękowali 2J2017 Rogalikowa
  • Joanna i Bronisław powiedział(a):
    leyla powiedział(a):
    Malgorzata powiedział(a):
    Nie mają szans 
    Przyrost naturalny będzie szybszy 
    Ale islam nie wygrywa teraz statystycznie 
    I nie wygra za 30 lat 
    Obawiam sie, ze za 30 lat wyznawców Islamu bedzie na świecie więcej niż wyznawców każdej innej religii. Chociaz moze jeszcze nie w Europie. 
    Tobie chyba wszystko jedno, czy będzie większość muzułmańska czy katolicka?
    Jest cos takiego jak mniejsze zło. 
  • A, czyli katolicy, to zlo. Dziekuje, juz mi wszystko wyjasnilas.
    Podziękowali 2Odrobinka Rejczel
  • Chrześcijan dopiero wtedy ateiści docenią, jak zniszczą do końca chrześcijańską kulturę w Europie. Nawet nie zdają sobie sprawy, że wolność jednostek i swobodę zawdzięczają nie demokracji, a katolikom znienawidzonym. W innych kulturach i religiach nie ma tak dobrze.
  • Zuzapola powiedział(a):
    Chrześcijan dopiero wtedy ateiści docenią, jak zniszczą do końca chrześcijańską kulturę w Europie. Nawet nie zdają sobie sprawy, że wolność jednostek i swobodę zawdzięczają nie demokracji, a katolikom znienawidzonym. W innych kulturach i religiach nie ma tak dobrze.
    Pierwsi przyjmą tę wiarę. Jest w nich pustka i nie będą mieli skrupułów. Ba, gorliwie będą zaprowadzać nowe obyczaje, znowu poszturchując tych durnych chrześcijan.
    Podziękowali 1draconessa
  • Pewnie masz rację, jak za zrobienie się na muzułmanina będą profity i spokojne życie, to kto by umierał za swoje swobody i demokrację. Na sztandary łatwo wziąć, ale umierać za to?
    Podziękowali 2E.milia draconessa
  • Zwlaszcza, jak sie nie ma zadnej perspektywy po smierci - tylko rozpad na atomy. Jak to mowil Ojciec Bochenski ' Kosciol sie nie spieszy, bo ma czas, cala wiecznosc. To niewierzacy zawsze sie spiesza, bo maja malo czasu - od jednej drewnianej skrzyneczki, do drugiej - od kolyski, do trumny'. Cos w tym jest.
  • Zuzapola powiedział(a):
    Pewnie masz rację, jak za zrobienie się na muzułmanina będą profity i spokojne życie, to kto by umierał za swoje swobody i demokrację. Na sztandary łatwo wziąć, ale umierać za to?
    Wyobrażacie sobie kogoś umierającego za Unię Europejską albo za przewodniczącego Tuska? A muzułmanie są gotowi na śmierć? Wierzą źle, ale bardzo mocno.
  • Oglądałam ostatnio bardzo ciekawy program Gadowskiego - Muzułmanie w Polsce. Warto obejrzeć.
    Podziękowali 1draconessa
  • To prawda - zdyscyplinowanie muzulmanow w ich religi jest neisamowite. Nawet w zewnetrznych znakach. Pamietam, jak bylam w tunezji podczas ramadanu. Miejscowi kierowcy, ktorzy nas wozili na wycieczki w morderczym upale ni pili wody, kawy, nie jedli nic. Przez caly dzien! Wieczorem zas , o zachodzie slonca , rozlegal sie strzal z armaty , na minaretach zapalay sie swiatelka i cale rodziny szly do meczetow, a potem na posilek. To jest ogromna dscyplina, dlatego obawiam sie, ze przy rozchwianiu chrzescijanstwa w Europie bedziemy miec duzy problem, i to juz wkrotce.
  • Joanna i Bronisław powiedział(a):
    Zuzapola powiedział(a):
    Pewnie masz rację, jak za zrobienie się na muzułmanina będą profity i spokojne życie, to kto by umierał za swoje swobody i demokrację. Na sztandary łatwo wziąć, ale umierać za to?
    Wyobrażacie sobie kogoś umierającego za Unię Europejską albo za przewodniczącego Tuska? A muzułmanie są gotowi na śmierć? Wierzą źle, ale bardzo mocno.




    Za Tuska to przede wszystkim ateiści nie będą chcieli umierać 
    Tylko przyodzieją grzecznie hidżaby bo im przecież wszystko jedno Boga nie ma tak samo jak jest 
     B) 
    Co zresztą widać w Unii Europejskiej 
    Kto wpuszcza do Europy  
    Podziękowali 1draconessa
  • draconessa powiedział(a):
    A, czyli katolicy, to zlo. Dziekuje, juz mi wszystko wyjasnilas.
    A dla Ciebie ateiści to nie jest zło? 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.