Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Rodzinne umywanie nóg

Ostatnio znajoma opowiedziała mi, że w jej rodzinie w Wielki Czwartek wieczorem jest tradycja, aby umywać nogi. Najpierw zaczyna ojciec, przepasany prześcieradłem, zaczyna od mamy i po kolei do najmłodszego dziecka. Każdą umytą stopę całuje z miłością. Potem każdy kolejny członek rodziny umywa nogi pozostałym.

Może spróbować w tym roku?
Podziękowali 1MamaMika
«1

Komentarz

  • Pierwsze slysze, ze w rodzinie sie nogi wzajemnie umywa
    Skad ta tradycja?


    Ps.Wolabym wlosy z masazem glowy i suszeniem 
  • Skad ta tradycja?

    Zapewne od pierwszych chrześcijan.
  • Ale dziwne....
  • Przepraszam ,ale ja bym padła ze śmiechu . Wiem , że to brzmi nie za bardzo wielkopiątkowo ale tak mi się nieodparcie nasuwa.
  • Mnie proboszcz wczoraj znienacka obmywal i calowal. Duze przezycie, chociaz gest niby znany.
    Jesli Jezus powiedzial, ze uczynil to, abysmy sobie nawzajem umywali, to w sumie gest logiczny. Tylko w Wielki Czwartek po Liturgii, to troche pozno dla dzieci. 
    @Maciek_bs sprobowaliscie?
  • Nie, zniechęciliście mnie.
  • U nas w domu to.tradycja od lat.
    Czesto opowiadamy o tym innym.
    Chyba 2 lata temu nawet o tym pisalam.

    Bardzo polecam. Rytułał rodzinny wspomina o tym. Taka była kiedys tradycja w PL.
  • A widzisz. Bo nie mogłem zrozumieć, czemu jak Pan Jezus umywał nogi apostołom to było dobrze, jak Franciszek umywał mafiozom w więzieniu to też było dobrze, a jak mąż chce umyć żonie i dzieciom to wszyscy wybuchają śmiechem. Jakby to była jakaś perwersja.
  • Perwersja? 

    Trzeba by zobaczyc jak to wyglada. Matka czyli ja wraz z dziecmi na glos spiewamy -Gdzie miłosc wzajemna i dobroc. 
    Dzieci czekaja na ten wieczor cały rok.

    Po tym jest kolacja. Smaczna. Zazwyczaj drugie danie obiadowe. Skromnie. 

    U nas to juz tradycja od lat. 
  • Samo umycie nóg, świetnie i ok.
    Ale przez jedną osobę, głowę rodziny i bez prześcieradła, ręcznik wystarczy i nie po wielokroć, nie wyobrażam sobie, że po ojcu rodziny myje jeszcze raz, już czyste nogi matka, jakby musiała poprawić! ;) 
    Potem każdy kolejny członek rodziny umywa nogi pozostałym. Ten kawałek mi zgrzyta.
    Podziękowali 1J2017
  • Monika73 powiedział(a):
    Przepraszam ,ale ja bym padła ze śmiechu . Wiem , że to brzmi nie za bardzo wielkopiątkowo ale tak mi się nieodparcie nasuwa.
    Skatarzyna powiedział(a):
    Samo umycie nóg, świetnie i ok.
    Ale przez jedną osobę, głowę rodziny i bez prześcieradła, ręcznik wystarczy i nie po wielokroć, nie wyobrażam sobie, że po ojcu rodziny myje jeszcze raz, już czyste nogi matka, jakby musiała poprawić! ;) 
    Potem każdy kolejny członek rodziny umywa nogi pozostałym. Ten kawałek mi zgrzyta.


    OOO TO TO po dwakroć .
  • Mi nic nie zgrzyta,
    w domu co prawda tego nie praktykujemy, ale mamy we wspólnocie liturgię mycia nóg
    Podziękowali 1Agnicha
  • No ale Jezus umywał nogi apostołom a nie kobietom i dzieciom. 
  • Niestety apostołowie już nie żyją. Jeżeli zatem traktować to jako normę, to powinniśmy w ogóle skasować mandatum.
    Podziękowali 1gabriela
  • Chodzi mi o to, że pasuje mi to faktycznie do liturgii w W. Czwartek w kościele gdy ksiądz umywa nogi służbie ołtarza czy innym księżom, to mi się jakoś z używaniem nóg apostołom kojarzy. W domu to już takie naciągane to jest ale to moje zdanie. 
    Podziękowali 2asiao jukaa
  • edytowano 14 kwiecień
    Ale Pan Jezus umywał apostołom nogi właśnie w domu, podczas wieczerzy paschalnej.


    Podziękowali 2ewaklara minka
  • Tak jest, umywał w domu. Do tego robił posługę najniższego rangą, niewolnika, dlatego apostołowie się burzyli, że nie przystoi.



    Podziękowali 2ewaklara Maciek_bs
  • Przecież dla Jezusa Apostołowie to była rodzina. Jakby chciał myć nogi służbie liturgicznej to by poszedł do świątyni.
    Podziękowali 1manatta
  • Kiedyś na rekolekcjach o Eucharystii ksiądz chyba w czasie Mszy rozebrał ornat i mając miskę powiedział nam: zapraszam. Nikt o tym nie wiedział, tylko siostra zakonna, ona przyniosła prześcieradło i miskę. Jej ksiądz umył gdy nie było już więcej chętnych, jako ostatniej.

    Dodam, że niczyje nogi nie były do tego przygotowane. A umywał także dzieciom.
    Podziękowali 3Joannna madzikg sylwia1974
  • @palusia Jak kto chce, ja bym nie podeszła, głupio bym się czuła i uważam to za zbędne. Mycie przez księdza symboliczne w W. Czwartku wyznaczonym osobom ok ale takie dobrowolne pochodzenie do mycia nóg to dla mnie niepotrzebne i dziwne. 
  • U nas w tym roku proboszcz zachecal do takiego gestu! 
    Powiedzial ze wlasnie nalezy to traktowac jako symbol milosci i pokory. 
    Powiedzial ,ze Byc moze matka powinna dzieciom swoim doroslym, a moze maz zonie, a moze wlasnie zona mezowi. W kazdym razie nie wskazywal ze musi to byc np ojciec rodziny albo ze dzieciom to nie.
    ...
    Bardzo szanuje. Dla mnie bylby to trudny gest ... Trudniejszy do orzyjecia niz do dania, ale tak czy inaczej trudny.
    Moze wlasnie dlatego powinnismy sprobowac.
    ...
    Blogoslawionych, Bozych Świat Wielkiej Nocy!
    Podziękowali 3Wela Agnicha sylwia1974
  • Może popatrzcie szerzej na ten zwyczaj- wziął się z żydowskiego obrzędu urchac w czasie Sederu Paschalnego, kiedy to przed łamaniem chleba niewolnik albo najniższy rangą myje ręce głównego celebransa. (macie to we mszy św. jako Lavabo)
    Chrystus w Ostatniej Wieczerzy (która była Sederem Paschalnym) rozszerzył ten gest i nadał mu nowe znaczenie:  to On przyszedł, żeby służyć, on stał się najmniej godnym, najniższym.

    Aż się prosi powiedzieć jak Piotr: "Panie, nie tylko nogi, ale i ręce i głowę mi umyj!"

    Jeśli oderwiesz gesty od znaczeń, to faktycznie stają się dziwne i niepotrzebne. A przecież są tak piękne i ważne!
  • Dodajmy, że na Mszy Trydenckiej podczas Lavabo ksiądz odmawia modlitwę:

    Umywam ręce na znak niewinności: I obchodzę ołtarz Twój Panie. Ażeby śpiewać głośno chwałę Twoją, Aby wysławiać wszystkie cuda Twoje. Umiłowałem, Panie, piękność domu Twego, Stałe mieszkanie Twego Majestatu. Nie trać mnie, Boże, razem z grzesznikami, Ni życia mego z mężami krwawymi. Ich ręce bowiem splamione zbrodniami, Prawica pełna zapłaty przekupstwa. Ja zaś swe życie wiodę w uczciwości, Ratuj mnie przeto, bądź mi litościwy. Nogi moje stoją na gruncie bezpiecznym: Pragnę Cię chwalić w gronie sług Twoich, Panie. Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jako była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.
  • temat mnie na tyle zaintrygowal, ze zapodalam go przy sniadaniu. reakcja "glowy rodziny":: to umywanie tylkow nie wystarczy?
    Podziękowali 3matka-Olka uJa Katia
  • Jak pisała  palusia, a  byłyśmy  na tych samych rekolekcjach, gest umycia  nóg w środku lata, kiedy nikt  z nas nie był na to przygotowany przez  księdza, który jest dla nas niesamowitym  autorytetem to ogromna lekcja pokory.  Od tego momentu ten gest baaardzo  mocno do mnie przemawia. 
    Podziękowali 1sylwia1974
  • edytowano 16 kwiecień
    ramatha powiedział(a):
    U nas w tym roku proboszcz zachecal do takiego gestu! 
    Powiedzial ze wlasnie nalezy to traktowac jako symbol milosci i pokory. 
    Powiedzial ,ze Byc moze matka powinna dzieciom swoim doroslym, a moze maz zonie, a moze wlasnie zona mezowi. W kazdym razie nie wskazywal ze musi to byc np ojciec rodziny albo ze dzieciom to nie.
    ...
    Bardzo szanuje. Dla mnie bylby to trudny gest ... Trudniejszy do przyjecia niz do dania, ale tak czy inaczej trudny.
    Moze wlasnie dlatego powinnismy sprobowac.
    ...
    Blogoslawionych, Bozych Świat Wielkiej Nocy!
    I dla mnie tak samo.Zobaczcie jaki to paradoks,dawać lepiej czy gorzej ale umiemy,a przyjąć czyjeś poświęcenie,czyjś pokorny wobec nas gest-jakie to trudne!
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Dlatego mezczyzna (ktory ma problemy z dawaniem) umywa nogi zonie (która ma problem z przyjmowaniem), a nie odwrotnie.  
    Podziękowali 3malagala Katia ola_g
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.