Podróże, podróże

W tym tygodniu dokładnie 23 (data wyjazdu zmieniana trzy razy) wyjeżdżamy nad morze . Jedziemy Pendolino z Dębicy do Gdyni. Wszystko fajnie , dzieci będą mieć wielką frajdę z podróży pociągiem i napewno będzie super. Jedynym problemem jest dojazd z Jasła do Dębicy na 6 rano , będziemy musieli więc użyć własnego samochodu , i to moje największe zmartwienie , bo jak już gdzieś wspominałam bardzo ale to bardzo , boję się wypadków drogowych i wizja tego że zginiemy w tym wypadku towarzyszy mi od momentu, gdy dowiedziałam się że musimy jechać swoim autem. Może macie jakieś sposoby na zmniejszenie trochę tego nerwa bo obawiam się że nie dociągnę do tego piątku (pół dnia spędzam w toalecie ;)) No i proszę o omodlenie tego naszego wyjazdu ,żeby podróż tam i z powrotem (1 lipca) przebiegła pomyślnie i w zdrowiu.
«1

Komentarz

  • @Kika39 nie wiem czy rozumiem na czym polega problem. Czy kierowca ma prawo jazdy i regularnie go używa? Nawet jeśli nie, to drogi o tej porze są puste i jedynie dobrze byłoby być solidnie wyspanym przed trasą. Czy samochód jest sprawny i ma komplet dokumentów? Jeśli nie, to może da się jeszcze to sprawdzić, nadrobić.
    Kluczowa sprawa to wyjechać odpowiednio wcześnie. Z Jasła do Dębicy jedzie się pewnie ze dwie godziny (spokojnym tempem). O tej godzinie, o której będziecie jechać droga jest pusta. Moja żona w początkach swoich dłuższych samodzielnych podróży najbardziej lubiła jechać nad ranem i do dzisiaj chętnie to robi.
    My w ostatnim miesiącu w składzie 2+5 zrobiliśmy ok. 8000 km swoimi i nie swoimi samochodami (w Jaśle też byliśmy na św. Antoniego), więc na skali pewnie jesteśmy przeciwległym extremum, ale do Dębicy powinniście się doturlać.
  • A oprocz dzialan przyrodzonych - nadprzyrodzone,czyli Spowiedz i Komunia Swieta na Mszy w przeddzien wyjazdu. I nawet jak zginiecie, to ma czyściec szansa jest. 
  • Kika39 powiedział(a):
    W tym tygodniu dokładnie 23 (data wyjazdu zmieniana trzy razy) wyjeżdżamy nad morze . Jedziemy Pendolino z Dębicy do Gdyni. Wszystko fajnie , dzieci będą mieć wielką frajdę z podróży pociągiem i napewno będzie super. Jedynym problemem jest dojazd z Jasła do Dębicy na 6 rano , będziemy musieli więc użyć własnego samochodu , i to moje największe zmartwienie , bo jak już gdzieś wspominałam bardzo ale to bardzo , boję się wypadków drogowych i wizja tego że zginiemy w tym wypadku towarzyszy mi od momentu, gdy dowiedziałam się że musimy jechać swoim autem. Może macie jakieś sposoby na zmniejszenie trochę tego nerwa bo obawiam się że nie dociągnę do tego piątku (pół dnia spędzam w toalecie ;)) No i proszę o omodlenie tego naszego wyjazdu ,żeby podróż tam i z powrotem (1 lipca) przebiegła pomyślnie i w zdrowiu.
    Mieszkacie w Jaśle? Byliśmy niedawno.
  • W każdym razie droga Jasło-Pilzno jest często zatkana, bo kierowcy dużych samochodów dlaczegoś upodobali sobie wpadanie tam do rowu.
  • jan_u powiedział(a):
    @Kika39 nie wiem czy rozumiem na czym polega problem. Czy kierowca ma prawo jazdy i regularnie go używa? Nawet jeśli nie, to drogi o tej porze są puste i jedynie dobrze byłoby być solidnie wyspanym przed trasą. Czy samochód jest sprawny i ma komplet dokumentów? Jeśli nie, to może da się jeszcze to sprawdzić, nadrobić.
    Kluczowa sprawa to wyjechać odpowiednio wcześnie. Z Jasła do Dębicy jedzie się pewnie ze dwie godziny (spokojnym tempem). O tej godzinie, o której będziecie jechać droga jest pusta. Moja żona w początkach swoich dłuższych samodzielnych podróży najbardziej lubiła jechać nad ranem i do dzisiaj chętnie to robi.
    My w ostatnim miesiącu w składzie 2+5 zrobiliśmy ok. 8000 km swoimi i nie swoimi samochodami (w Jaśle też byliśmy na św. Antoniego), więc na skali pewnie jesteśmy przeciwległym extremum, ale do Dębicy powinniście się doturlać.
    To nawet nie jest 50 km.
    Podziękowali 1jan_u
  • @Kika39 ;
    Joanna i Bronisław powiedział(a):
    To nawet nie jest 50 km.
    Faktycznie, my z reguły jeździmy Jasło - Brzozów i Brzozów - Dębica i wydawało i się, że Jasło - Dębica będzie z 70 km.
  • W Brzozowie też byliśmy.

    A w drodze powrotnej na początku maja właśnie tak było, w okolicach Brzostka jakaś ciężarówka wjechała do rowu i był kłopot. Dość regularnie tam się to zdarza i to nie tylko zimą. Trochę dziwne, bo są tam strome odcinki, ale bez przesady.
  • Hmm. My planujemy jechać od 22 lipca. Najpierw Wrocław Kraków i nasze rejony ( nsze mamy) potem w kierunku Rzeszowa i Leżajska do Rozanegostoku na rekolekcje. Czyli przejezdzamy całą Lubelszczyznę i Podlasie. Później Warszawa, Malbork i nadmorze. Mamy namiot i śpiwory. Jakby ktoś był chętny na spotkanie z nami to proszę o kontakt. Najlepiej na priv. Jakby ktoś był w stanie nas przekimac na trasie albo wskazać w miarę tanie miejsca noclegowo namiotowe bylibyśmy wdzięczni. Jakby kto chciał do nas przyjechać to mieszkanie nasze we Fryburgu jest dostępne od 22 lipca do 1 siepnia i od 8 sierpnia do 13. Też proszę o kontakt. 
  • @Odrobinka daj znać,  kiedy będziecie w okolicy Brzozowa :-)
    Podziękowali 1Odrobinka
  • @"Joanna i Bronisław" tak jesteśmy z Jasła a wy skąd jesteście?
     @jan_u wy z okolic Brzozowa czy dalej?  
     @Odrobinka ale Wam dobrze że przed Wami tak cudowna podróż po Polsce i że nie boicie się takich podróży , na moją fobie to chyba nic już nie pomoże , chociaż mąż mówi że jak zrobię prawo jazdy i sama zacznę jeździć to mi przejdzie .
    Kierowca dobry ," Zośka" sprawna , pozostaje to omodlić i jechać. Do spowiedzi to po podróży się wybiorę ,zbieram się na taką  z całego życia ,ale jestem na etapie szukania spowiednika.
  • edytowano 19 czerwiec
    @Kika39 może nie przejść, prawo jazdy mam ładnych parę lat, nie używam, a każdy wyjazd odchorowuję! +++
    Ja jedną nogą z pochodzę Kątów, ojciec się tam urodził.
    Podziękowali 1Kika39
  • O to to @Skatarzyna ! Dla mnie każda jazda to zło konieczne.
    Podziękowali 1Kika39
  • A ja nawet lubię... 
    no chyba że jest korek na A2 :P wtedy się zachowuję jak archetyp kobiety z dowcipów...
    Podziękowali 3Kika39 jukaa madzikg
  • @Kika39 Brzozow
    Podziękowali 1Kika39
  • edytowano 19 czerwiec
    Mnie ten uraz do jazdy , został po wypadku niby nic poważnego się nie stało, ale tamtej nocy śniło mi się że będziemy mieć wypadek ,a musieliśmy jechać bo mieliśmy wizytę kontrolną z córką w Krośnie . Objechaliśmy Krosno szczęśliwie i mąż 2km od domu powiedział "i widzisz nic się nie stało" w tym momencie wypadło mi coś z ręki ,odpięłam pas i schyliłam się po to a później było już tylko uderzenie w tył i i jak uderzyłam głową w siedzenie to aż je złamałam.Obyło się bez większych urazów, no ale psychiczny pozostał :(. Wiele razy później przed podróżą śniły mi się wypadki i zawsze przeżywam horror
  • To wiele tłumaczy. Ale takie urazy się leczy, dość szybko i nietrudno. Poszukaj terapeuty, najlepiej z nurtu poznawczo-behawioralnego
    Podziękowali 2Kika39 tymka
  • Kika39 powiedział(a):
    @"Joanna i Bronisław" tak jesteśmy z Jasła a wy skąd jesteście?
    Ze środkowej Polski, ale mamy rodzinę w Nowym Żmigrodzie.
    Podziękowali 1Kika39
  • Joanna i Bronisław powiedział(a):
    Kika39 powiedział(a):
    @"Joanna i Bronisław" tak jesteśmy z Jasła a wy skąd jesteście?
    Ze środkowej Polski, ale mamy rodzinę w Nowym Żmigrodzie.
    O, to już prawie jak krewniak!
    Podziękowali 1Kika39
  • Przecież kiedyś o tym pisałem. Znacie takie wyrazy jak krahla, lelawy, jajmok? Oczywiście, idzie się na pole, a o ósmej rano jest już wielgi dzień.
    Podziękowali 2Kika39 Subiektywna
  • Ja w Osobnicy koło Jasła wszystkie wakacje spedziłam i mam miłość ogromną :)
    Podziękowali 1Kika39
  • A powiedzcie ,kto z Was był we Władysławowie dokładnie Cetniewo ,wynajeliśmy pokoje u Danusi na Skautów z wyżywieniem ,może ktoś zna i podzieli się wrażeniami.
  • Bardzo lubię Cetniewo. Mój Tata wychował się w Pucku i zwykle podjeżdżamy z Pucka, więc noclegów nie znam, ale b. lubie.
  • A do Kątów to raptem przez górę. Ostatnio przejeżdżaliśmy, jadąc do Krempnej.
  • a z Kotliny Kłodzkiej ktos jest bo się wybieramy za czas jakiś?
  • Kika39 powiedział(a):
    A powiedzcie ,kto z Was był we Władysławowie dokładnie Cetniewo ,wynajeliśmy pokoje u Danusi na Skautów z wyżywieniem ,może ktoś zna i podzieli się wrażeniami.
    Ile płacicie (może być na priv) za pokoje z wyżywieniem? I czekam na Wasze wrażenia.
    My na razie Kołobrzeg mamy zaklepany pod koniec sierpnia ale tylko mieszkanie bez wyżywienia. Za to 1300zł za dwa tyg.za całe mieszkanko.Wydaje się być tanio.
    Jak wszystko będzie ok to też zareklamuję ;)
    Chociaż wolałabym coś taniego i bez martwienia się o to co dziś bedziemy jeść...
  • @olgal to my raczej średnia cena ,75 zł od osoby z pełnym wyżywieniem za apartament (dwie sypialnie + salon)
    Podziękowali 1olgal
  • na plażę chodziliśmy w pobliżu Chałup - dużo spokojniej :)
    Podziękowali 1Kika39
  • edytowano 20 czerwiec
    milamama2+3 powiedział(a):
    na plażę chodziliśmy w pobliżu Chałup - dużo spokojniej :)
    Potwierdzam.

    To znaczy, potwierdzam, że dużo spokojniej, a nie że Autorka wypowiedzi chodziła.
    Podziękowali 1milamama2+3
  • Spokojniej - znaczy mniej ludzi? W sumie liczę na to że końcem czerwca tłumów jeszcze nie będzie.A daleko z Cetniewa do Chałup?
  • Aneczka08 powiedział(a):
    a z Kotliny Kłodzkiej ktos jest bo się wybieramy za czas jakiś?
    Nie jestem z ale z pobliża i bywam tam bardzo często. Dokąd jedziecie? Ja kręcę się w okolicach Trzebieszowic.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.