W-wa 26-29 X Europejskie Spotkanie Młodych

ZDR "Trzy Plus" zaprasza młodych 20-35 lat, mówiących po angielsku i zainteresowanych tematyką rodzinną do udziały w czterodniowym spotkaniu młodzieży z całej Europy. W planie międzynarodowa konferencja w Senacie i warsztaty w grupach. Organizatorzy zapewniają noclegi i wyżywienie. Osoby zainteresowane udziałem proszone są o złożenie aplikacji do 10 września. Szczegóły na stronie: http://3plus.pl/european-youth-workshop-and-conference,a351.html

Osobiście polecam, bardzo fajne są te spotkania. Młodzi nawiązują kontakty i wchodzą w tematykę polityki rodzinnej w różnych odsłonach. Dobra okazja do zwiedzenia Warszawy dla przyjezdnych :)

Komentarz

  • Młodych 20-35? Taka jest teraz definicja? Młody kojarzy mi się z osobą wchodzącą w dorosłość. Przeciwieństwem takiej młodości nie jest starość, ale dojrzałość, dorosłość. Myślałam, że spotkanie młodych jest dla 16-25 (najwyżej) - latków. Przepraszam za OT ale naszła mnie taka refleksja poprzedzona zdumieniem. Czy tylko ja się dziwię?
    Podziękowali 3Skatarzyna Monira MamaMika
  • @Gosia5 to zależy.  Przy wydarzeniach międzynarodowych adresowanych do dorosłych jak najbardziej takie widełki młodych się pojawiają. 
  • edytowano 7 wrzesień
    Podobno do 35. roku życia można było działać w ZSMP.
  • @jan_u , widzę, że się pojawiają, ale dlaczego? W wieku 35 lat człowiek jest aktywny zawodowo już od 10 co najmniej lat. Większość ma już chyba rodziny!

  • Aktywność zawodowa oraz posiadanie rodziny to nie są przeciwwskazania dla tego typu spotkań. Chodzi o aktywizowanie ludzi w obszarach polityki rodzinnej. To dobry wiek na to.
  • edytowano 7 wrzesień
    Młodzież mówiąc o polityce rodzinnej przedstawia swoje oczekiwania na podstawie swoich wyobrażeń i planów. osoba dojrzała dzieli się swoim doświadczeniem. Wrzucenie do jednego worka 20- i 35-latków to raczej rozmowy międzypokoleniowe niż dialog młodzieży. Jeszcze raz dodam, że "młodzież" i "młodzi" oznacza według mnie ludzi wchodzący w dorosłość.
    edit: Mam niewiele ponad 35 lat. Myślę, że żyję w zupełnie innym świecie, niż 20-latki i od lat, choć czuję się młodo nie uważam się za młodzież. Jestem żoną i matką. To zmienia perspektywę.
    Podziękowali 1Elunia
  • 1. Dzisiaj każdy chce być młody, więc trzeba rozszerzać granicę w górę.
    2. Młodych jest mało, więc trzeba dobierać ze starszych.
    Podziękowali 2PaniWiosna Skatarzyna
  • Za niedługo będzie zjazd dla "młodych" do 50 roku życia :/
    Podziękowali 1Joanna i Bronisław
  • @Gosia5 byłbym ostrożny z odmawianiem osobom aktywnym zawodowo młodości, to nie jest dobre kryterium. Natomiast założenie rodziny zdecydowanie prędzej, tyle że ten wiek się (statystycznie) przesuwa i pod tym względem ludzie bywają młodzi do 35 roku życia :smile:
    Czyli nie każdego 35 latka uznam za młodego, ale są tacy 35 latkowie których do młodzieży zaliczę ;-)
  • @jan_u i to jest problem, który tu widzę - przesunięcie granicy młodości rozumianej jako beztroska i życie bez zobowiązań.
  • Tylko zaproszenie nie było do
    "młodych wykształconych z wielkich ośrodków", a do tego beztroskich i bez zobowiązań,
    lecz do
    młodych odpowiedzialnych zainteresowanych polityką rodzinną.

    Osobiście w wieku 35 lat miałem czworo dzieci i raczej zobowiązania rodzinne właśnie ograniczały moje możliwości udziału w takich wydarzeniach. Niemniej znam osoby bardzo poważnie myślące o rodzinie, które dopiero ok. 35 r. ż. ją założyły i pewnie część z nich przed 35 rokiem życia właśnie widziałbym w roli uczestników.

  • Zdaję sobie sprawę, że są osoby pragnące założyć rodzinę, odpowiedzialne, które po prostu nie spotkały jeszcze drugiej połówki. Tylko że nie bardzo widzę różnicę między 35 a 40 latkiem w takiej sytuacji. "Młodzi" to według mnie pojęcie nie dotyczące stanu ducha, ale taki, powiedzmy, przedsionek dorosłości i dlatego ten 35 rok życia tak mnie niepokoi. Ileż można w przedsionku siedzieć!
    A jeśli chodzi o dyskusje o rodzinie, to wiek też nie jest dobrym kryterium, bo są tacy, którzy mając 35 lat mają w domu nastolatka i nie chcą wracać do przysłowiowych pieluch, a są i tacy, którzy wciąż rozwijają swoją rodzinę. Każdy więc ma inne oczekiwania.
    Zatem o czym i dla kogo jest ten panel?
  • To nie o rodzinie, tylko o polityce rodzinnej. Bylem swiadkiem dwoch poprzednich. Byly to glownie dorosle dzieci z licznych rodzin. Bylem na prezentacji wnioskow w Brukseli i bylo to b. ciekawe. Jak masz doroslego potomka zainteresowanego, to naprawde warto.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.