Weź przykład z królików, radzi minister

124»

Komentarz

  • A to niemiecka Edeka


    Podziękowali 2Nika76 PaniWiosna
  • Jak dla mnie ta reklama coca cola life 
    Póki co jest najlepsza 
  • Znam te reklamę coli, jest super, nawet wzruszająca. O ironio, produkt totalnie niezdrowy. @Anawim jaki efekt przyniesie kampania o krolikach ? Poza szumem?
    Podziękowali 1Malena
  • @Tola ;
    a skąd mam wiedzieć? 
  • edytowano 11 listopad
    Bo ta Coca cola taka życiowa jest. No która / który w nocy przypadkiem nie nadepnął  na plastikową zabawkę? Niezapomniane przeżycie. 

    Podziękowali 2jan_u Katia
  • Nadepnięcie w nocy, nawet na najmniejszy klocuszek Lego należy do najbardziej extremalnych  sportów  B)
  • Malgorzata powiedział(a):
    Jak dla mnie ta reklama coca cola life 
    Póki co jest najlepsza 
    I doskonale wpisuje się do zachęty dla tej większości która ma jedno dziecko 
    Taki też był cel pincsetek 


    Namawianie większości z jednym dzieckiem 
    Bądźcie jak króliki i miejcie w ciągu 8 lat 60 dzieci 
    Nawet u mnie wzbudza chęć odwiedzenia monopolowego 



    Dodatkowo jeszcze papież Franciszek miał inne zdanie w temacie królików 
    A Ministerstwo ma inne 
    I ssooo teraz ???
  • No i Franciszek zrobił króliki gratis a Ministerstwo wywaliłio 3 bańki  :) 
    Podziękowali 3Pietruszka jan_u Elunia
  • Mnie rozczulił ten ojciec z masą bambetli w parku oglądający się za biegającymi laskami. Tyle prawdy i tyle miłości :)
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Dla mnie świetna reklama w kilku obrazach pokazuje prawdziwość
    Plusem jest jeszcze normalny mężczyzna i kobieta,  a nie wymuskany model i aniołek Secret  :) 
    I normalny dom a nie prezentacja z katalogu ;) 
  • @Anawim - myślałam, że może wiesz, skoro piszesz, że budżet tej kampanii jest uzasadniony. Prywatna firma może sobie i 3 razy tyle płacić, nic nam do tego, ale jak pieniądze idą z budżetu, i to jeszcze z MZ, któremu zdaje się nie przelewa, to trzeba mieć na uwadze efekt, jaki przyniesie taki wydatek. Moim zdaniem - żaden. Szum w mediach, może przyciągnie uwagę do agencji, to tyle. Dzietność od tego nie wzrośnie.
  • chodzi o to aby jesć marchew, Niesioł zalecał szczaw,  a teraz marchew polecają
  • i mirabelki :)
  • niech spadają na szczaw i mirabelki
  • i marcheweczkę
    naf, naf(podobno tak robią króliki, dzisiaj mi przedszkolak powiedział :))
  • Stanowisko samorządowca nt. spotu (Tyszkiewicz to prezydent Nowej Soli):

    Na ulicy podeszła do mnie mieszkanka miasta z córką. Poznała mnie jako prezydenta Nowej Soli. Ta rozmowa dała mi wiele do myślenia. Pani w średnim wieku ok. 50-tki z młodziutką córką, wyglądającą na nastolatkę- już matką dwojga dzieci. Bardzo miła, skromna i sympatyczna pani nawet nie żądała, tylko naprawdę grzecznie spytała, czy jakoś mogę jej pomóc? Pani ma jeszcze kilkoro swoich dzieci, ale i dwie nieco starsze córki, które odpowiednio mają: jedna pięcioro, druga dwoje dzieci. Proszę mi wybaczyć, ale miałem wrażenie, że ta młoda matka dwojga dzieci, która była wraz ze swoją matką, jest też dzieckiem. Miła pani poprosiła mnie o pomoc, bo co pół roku na świat w ich domu przychodzi kolejne dziecko. W lokalu komunalnym o powierzchni ok. 35 m2 mieszka już 11 osób, a zameldowanych jest 15, czyli niewiele ponad 2 m2 na osobę. Niepojęte, że tak można żyć. A jednak. 

    W takiej sytuacji miasto musi pomóc. Podanie, potem lista oczekujących i za 1-2 lata mieszkanie od miasta, choćby i socjalne. Potem kolejne dzieci, podanie, i nowe większe kolejne mieszkanie od miasta itd. 
    Zadałem pytanie (choć może nie powinienem), czy decydując się na kolejne dzieci, rodzice (ojcowie opuścili żony), mają świadomość przyszłego losu dzieci i rodziny, i za co zamierzają się utrzymać? W odpowiedzi: milczenie. Spytałem młodą matkę, co z pracą: w odpowiedzi usłyszałem, że może za rok, kiedy podrośnie najmłodsze. Nie za bardzo w to wierzę, ale OK choć za chęci.
    A co jeśli te młodziutkie matki zdecydują się na kolejne, i kolejne, i kolejne dzieci?… przecież państwo od nich tego oczekuje. Czy to o to chodziło rządowi, który za 3 mln zł (byłoby na ok. 60 małych mieszkań dla matek z dziećmi) wyprodukował kilkunasto sekundowy spot reklamowy o prokreacji, którego celem jest mobilizacja matek do rodzenia dzieci? Co autorzy tej rządowej akcji i tego spotu mieli na myśli posługując się królikami? Ministra Radziwiła trzeba zapytać. To rządowy program prokreacyjny zaprezentowany w spocie. 

    Będę starał się pomóc i matkom, i dzieciom, jak tylko będę mógł, i trochę tak z obowiązku, i trochę tak po ludzku. Choć wątpliwości mam bardzo wiele. Ale tego oczekuje społeczeństwo. Nie potrafię nawet do tych dzieci, rodzących dzieci, mieć pretensji. Tyle tylko, że ręce mi czasami opadają w kontekście braku świadomości polskiego społeczeństwa. I czy jest w tym wszystkim jakaś logika? Czy są gdzieś granice? Czy coraz większa pomoc społeczna, pochodząca z pracy i podatków osób pracujących, w konsekwencji nie zaprowadzi nas w jakiś ślepy zaułek? Nie wiem. Sam już się zaczynam gubić. Chcę pomagać, tylko się zastanawiam nad tym, jak skutecznie to robić i co dla kogo jest skuteczne? Bo pomagając, można też krzywdzić. 

    P.S. Nie chciałem nikogo urazić tym wpisem, a tym bardziej załączonym filmikiem. Ot poruszyłem ważny temat. A zamieszczony poniżej spot jest elementem oficjalnego stanowiska polskiego rządu i Ministerstwa Zdrowia, które jest jego autorem. 

    P.S. 2 Ta rodzina nie wyglądała na patologiczną, i byłbym daleki od uogólnień, i [rosiłbym komentatorów o to samo, ale problem oczywiście jest.
    https://www.youtube.com/watch?v=8YAl2VXscyE

    źródło:  https://www.facebook.com/wadimnowasol/

  • Nie sadze by na takie osoby jak opisana pani miala wplyw jakas kampania, czy to o krolikach czy tez o stosowaniu antykoncepcji. Tu jest wiekszy problem, wyuczona bezradnosc, jakis zupelny brak umiejetnosci przewidywania konsekwencji? 
  • Skupiać się na opisanych paniach a największy problem jest w panach którzy rodziny opuścili zamiast je utrzymywać. Normalne że matka kilkumiesiecznego dziecka nie podejmie pracy. 
    Spot zresztą był skierowany bardziej do mężczyzn,  tak zrozumiałam. 
    Podziękowali 1Katia
  • Spot to w ogóle nie przypiął, ni wypiął. A w takich właśnie wyuczonych układach młode dziewczyny widzą, że matki tak postępowały i nawet ich nie dziwi takie zachowanie "partnerów" (doraźnych).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.