Przekroczenie Masy krytycznej człowieka na metr kwadratowy mieszkania.

1356720

Komentarz

  • W przyszłości to można zamienić na dwa mniejsze z windą. 
    Podziękowali 2J2017 MonikaN
  • Mieszkanie rzeczywiście nieco podejrzane, skoro stoi puste tyle czasu. Poza tym nie uważam, żeby nastolatki potrzebowały więcej miejsca. Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, jak masz dzieci w szkole.
    Suszarki nie da się na pralce postawić?
  • Cisnęłabym żonę ;) Zwłaszcza z tą argumentacją z wynajmem w przyszłości.
    Z tego co piszesz, warunki wydają się super. Dzieci już niemałe i same deklarują pomoc przy wnoszeniu zakupów itd. Przebolałabym ten brak windy, ciasnota i brak przestrzeni dla siebie naprawdę potrafią dobijać.
    Podziękowali 2J2017 Malena
  • Szczerze mówiąc, to nie bardzo mi się podoba, że tak krytykujesz publicznie żonę. Musicie ten problem rozwiązać między sobą. Czego oczekujesz od nas?
  • A teraz na którym piętrze mieszkacie? Żona nosi zakupy czy młodzież? Bo wiesz, jak teraz nie ma pomocy, to nie uwierzy, że po przeprowadzce to się zmieni.
  • Gosia5 powiedział(a):
    Mieszkanie rzeczywiście nieco podejrzane, skoro stoi puste tyle czasu. Poza tym nie uważam, żeby nastolatki potrzebowały więcej miejsca. Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, jak masz dzieci w szkole.
    Suszarki nie da się na pralce postawić?
    Oczywiście, że nastolatki potrzebują więcej miejsca. Prowadzą życie towarzyskie oraz korzystają długo z łazienki. To już wystarczy żeby zdezorganizować życie na niewielu metrach. Do tego czytam, że grające. Jak trzeba ćwiczyć więcej bo egzamin albo popis to ja nie wiem jak oni to organizują. U mnie przy dwójce był rozpisany grafik bo zanim ze szkoły, obiad itp.to na ćwiczenie mało czasu, a równocześnie mimo sporego domu było słabo bo jednak my chcieliśmy ciszy, a pokoje obok siebie i kakofonia straszna.
  • @Prayboy ; W przypadku pralkosuszarki nie ma problemu braku miejsca na dodatkową suszarkę. Ale wsad musi być mniejszy niż pranie, tzn. nie wysuszysz całości tego, co wypierzesz, na raz. Ja bym poszukała jeszcze w bliskich dzielnicach, można i przez agencję, czasem mają oferty, których właściciele nie mają czasu wystawiać.
    Podziękowali 1Prayboy
  • To przykre, Że Twoja żona tak stawia sprawę, naprawdę nie zależy jej na dobru Was wszystkich? Przestrzeń mieszkalna to jest niesamowicie ważna sprawa.  Do tego nie rozumiem sprawy doradzania Wam przez sąsiadów, teściów itp. To sprawa tylko Twoja, żony i Waszych dzieci, nie słuchajcie innych tylko róbcie tak jak sami chcecie. Jak my z mężem dawno temu zmieniliśmy mieszkanie, to mieliśmy gdzieś tzw. złote rady, zrobiliśmy tak jak sami chcieliśmy. I po co też zamartwiać się bliżej nieokreśloną przyszłością? Skąd wiemy ile jeszcze lat przed nami? A może akurat takie duże mieszkanie długo Wam posłuży?  Teraz powiększenie metrażu jest Wam konieczne, więc to po prostu zróbcie, resztę zawierzcie Panu Bogu. Inaczej nie zrobicie NIC i sytuacja się nie poprawi ani o milimetr. 
    Podziękowali 1Prayboy
  • edytowano 13 listopad
    Gosia5 powiedział(a):
    Mieszkanie rzeczywiście nieco podejrzane, skoro stoi puste tyle czasu. Poza tym nie uważam, żeby nastolatki potrzebowały więcej miejsca. Wręcz przeciwnie. Zwłaszcza, jak masz dzieci w szkole.
    Suszarki nie da się na pralce postawić?

    1 ) nastolatki są większe więc zajmują więcej miejsca i więcej czasu spędzają w łazience . Spędzają tez więcej czasu na nauce i potrzebują ciszy i skupienia. I biurka. Obecnie są przeganiane z pokoju do pokoju, z pokoju do kuchni. Poza tym jedno dziecko gra na instrumencie muzycznym. Nie ma go gdzie postawić.

    2 ) to że mieszkanie 130 m na ostatnich piętrach bez windy w budynku z lat 90 tych  stoi ponad rok to w Warszawie norma. 

    3 )nie da się postawiś suszarki na pralce bo jest kaloryfer poza tym łazienka jest ciasna 
  • matuleczka powiedział(a):
    A teraz na którym piętrze mieszkacie? Żona nosi zakupy czy młodzież? Bo wiesz, jak teraz nie ma pomocy, to nie uwierzy, że po przeprowadzce to się zmieni.
    żona w 90% robi i nosi zakupy bo uważa że nikt tak zakupów nie zrobi jak ona. Ale to jest do zmiany. Mieszkamy na 1 piętrze z windą z poziomu parteru i mamy parking pod nosem. Także wygodnie. W tamtym mieszkaniu parkowanie jest na zasadzie "seek and destroy"

  • edytowano 13 listopad
    Tola powiedział(a):
    @Prayboy ; W przypadku pralkosuszarki nie ma problemu braku miejsca na dodatkową suszarkę. Ale wsad musi być mniejszy niż pranie, tzn. nie wysuszysz całości tego, co wypierzesz, na raz. Ja bym poszukała jeszcze w bliskich dzielnicach, można i przez agencję, czasem mają oferty, których właściciele nie mają czasu wystawiać.

    myślisz że co robimy od pięciu lat? właśnie to. I nic. Aha. Nie wchodzi w grę zmiana dzielnicy :-) Ani przeprowadzka gdziekolwiek dalej niż 1 km w okręgu. Także jeszcze takie utrudnienie. Pralka chodzi na okrągło, więc nie ma mowy - nawet obecna jest za mała.
    Podziękowali 1Tola
  • Gosia5 powiedział(a):
    Szczerze mówiąc, to nie bardzo mi się podoba, że tak krytykujesz publicznie żonę. Musicie ten problem rozwiązać między sobą. Czego oczekujesz od nas?

    to  nie krytyka, tylko fakty. Oczekuję że mi napiszecie że można mieszkać na czwartym piętrze bez windy.
    Podziękowali 1Gosia5
  • @Prayboy założyłeś wątek by mnożyć niedasie? Jak nie da sie, to nie da sie, wszystko mija, nawet najdłuzsza żmija...
    Pozdrów żonę! 
    Podziękowali 4Prayboy Elunia Gosia5 wilejka
  • to ja przepraszam , niepotrzebnie zabierałem wszystkim czas :-(
  • Mnie by było przykro gdyby mąż o mnie pisał w podobnym tonie jak autor wątku pisze o swojej żonie.
    Mam wrażenie, że problemem nie jest mieszkanie a brak dobrej komunikacji. 
    Podziękowali 5Prayboy Natalia Gosia5 ori Katia
  • @Prayboy proponuje ostatnim rzutem na tasmie skorzystac z mdm i dostac dofinansowanie na rodziny 3 plus 
    Podziękowali 2Prayboy formatka
  • edytowano 13 listopad
    hahahaha a myślisz że co właśnie zrobiłem???
    też znalazłem takie mieszkanie, z windą. Ale okna od północy!
    111 tys dofinansowania właśnie poszło w trąbę. 

    Podziękowali 1asiao
  • @Prayboy, serio, to rozumiem problem, kochałam nasze 46metrowe mieszkanie bezgranicznie i z bólem zniosłam przeprowadzkę, można chyba nawet rzec, że się poświęciłam dla rodziny, ot życie.
  • acha a od czego maja byc okna ?

    Podziękowali 1Prayboy
  • dzięki. Bo na tym sfeminizowanym forum kobieta ma zawsze rację, niepotrzebnie zakładałem wątek :-(
  • No to ja piszę da się mieszkać tak bez windy, wspaniała profilaktyka antyżylakowa, i te  dwie łazienki, i tak jak pisałam ja już prawie wszystko co ciężkie kupuję wysyłkowo i się da, nawet można lepsze i tańsze znaleźć rzeczy niż w dostępnym sklepie. Tylko jak sam nie dałeś rady przekonać, no nie wiem na co ten wątek, pewnie już wszystkie argumenty padły. Aż nie chce się wierzyć, że nawet błagania dzieci nie działają. Może za duży nacisk? Ze sprzedażą bym się nie martwiła, jak pieniądze bardzo potrzebne, to można zawsze tak spuścić cenę, że się znajdzie nabywca, a wiele lat mieszkania w wygodzie jest warte nawet sporej straty, nie można patrzeć tylko na pieniądz, gdyby się okazało, że już nie wyrabiacie i trzeba coś wynająć, bo brak szans na kupno, to jeszcze więcej kasy i nerwów by poszło.
    Podziękowali 3Prayboy ewaklara wilejka
  • asiao powiedział(a):
    acha a od czego maja byc okna

    od tego że od północy jest zimno
    Podziękowali 1asiao
  • Ale powiem ,że samo wywalwenie gratów nic nie da.
    Bo jak jesteśmy np.2-3dni sami z mniejszymi i wychodzi tak 10 na osob.
    To serio da się odczuć ten spokój.
  • @Prayboy Oczywiście, że się da mieszkać na 4 piętrze bez windy, miliony ludzi tak mieszka mając dzieci. Jesteście w patowym punkcie i zaraz kogoś z Was nerwy poniosą, proponuję Wam wspólną dyskusję i koniecznie razem z dziećmi! To Wasza wspólna sprawa rodzinna. Albo we dwoje konkretnie się pokłóćcie, no czasem trzeba. 
    Podziękowali 2Prayboy beatak
  • Prayboy powiedział(a):
    dzięki. Bo na tym sfeminizowanym forum kobieta ma zawsze rację, niepotrzebnie zakładałem wątek :-(
    no wiesz... :)
  • Zuzapola powiedział(a):
    No to ja piszę da się mieszkać tak bez windy, wspaniała profilaktyka antyżylakowa, i te  dwie łazienki, i tak jak pisałam ja już prawie wszystko co ciężkie kupuję wysyłkowo i się da, nawet można lepsze i tańsze znaleźć rzeczy niż w dostępnym sklepie. Tylko jak sam nie dałeś rady przekonać, no nie wiem na co ten wątek, pewnie już wszystkie argumenty padły. Aż nie chce się wierzyć, że nawet błagania dzieci nie działają. Może za duży nacisk? Ze sprzedażą bym się nie martwiła, jak pieniądze bardzo potrzebne, to można zawsze tak spuścić cenę, że się znajdzie nabywca, a wiele lat mieszkania w wygodzie jest warte nawet sporej straty, nie można patrzeć tylko na pieniądz, gdyby się okazało, że już nie wyrabiacie i trzeba coś wynająć, bo brak szans na kupno, to jeszcze więcej kasy i nerwów by poszło.

    a właśnie nie. Bo nie argumentowałem o zakupach wysyłkowych, właśnie teraz mam argument, dzięki. Głównie ciężkie rzeczy, woda, soki, mleko.
    Podziękowali 1Zuzapola
  • edytowano 13 listopad
    J2017 powiedział(a):
    @Prayboy Oczywiście, że się da mieszkać na 4 piętrze bez windy, miliony ludzi tak mieszka mając dzieci. Jesteście w patowym punkcie i zaraz kogoś z Was nerwy poniosą, proponuję Wam wspólną dyskusję i koniecznie razem z dziećmi! To Wasza wspólna sprawa rodzinna. Albo we dwoje konkretnie się pokłóćcie, no czasem trzeba. 

    będę próbował, ale małżonka w ogóle nie chce już o tym mówić. Nie wiem jak to zrobić. Powinno się usiąć razem, pomodlić, napisać na kartce za i przeciw, porozmawiać.
  • Prayboy powiedział(a):
    J2017 powiedział(a):
    @Prayboy Oczywiście, że się da mieszkać na 4 piętrze bez windy, miliony ludzi tak mieszka mając dzieci. Jesteście w patowym punkcie i zaraz kogoś z Was nerwy poniosą, proponuję Wam wspólną dyskusję i koniecznie razem z dziećmi! To Wasza wspólna sprawa rodzinna. Albo we dwoje konkretnie się pokłóćcie, no czasem trzeba. 

    będę próbował, ale małżonka w ogóle nie chce już o tym mówić. Nie wiem jak to zrobić. Powinno się usiąć razem, pomodlić, napisać na kartce za i przeciw, porozmawiać.
    musisz kupic. spakowac majdan i wszystko przewiezc 
    ja tam bym sie cieszyla jakby moj maz tak zrobil 
    Podziękowali 1Prayboy
  • nie można kupić bez zgody współmałżonka
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.