Auto godne polecenia

1356712

Komentarz

  • @andora - nie wiem do końca jaki rozmiar auta Cie interesuje, bo od tego należałoby zacząć, ale:
    1. Rację mają ci, co mówią benzyna. Albo hybryda, ale nie diesel na pewno. Już nie.
    2. Jeśli mówimy o kompaktach, to honda civic o ile się podoba, to znakomity wybór pod kątem wnętrza, przestrzeni bagażowej, bezawaryjności. No ale nie wszystkim się podoba:) Wady - dosyć niskie (ale bez przesady) zawieszenie oraz fakt że jest droga. Nie wiem czy obecnie nie za droga, no ale ludzie sczaili co to za cudo i ceny aut używanych potrafią być absurdalne.
    3. Hyundai to dobry wybór, podobnie kia. Czy to i20 czy i30 czy co tam - zależy co chcesz, co się podoba itp, ale to dobre auta, im nowsze tym lepsze (roczniki po 2012 są bardzo ok, wcześniej też ale blacha leciała. Kia podobnie bo to jedna grupa finansowa. Uwaga - Kia ma 7 lat gwarancji ale sporo wyłączeń, Hyundai ma 5 lat gwarancji ale jest ona kompletniejsza.
    4. Ciekawym autem który tu się chyba nie pojawił jest Kia Venga. Niewielkie wymiary, zaskakująco duży w środku (jak w aucie klasę wyżej), siedzi się wysoko i wygodnie wsiada, bagażnik przyzwoity - słowem super. Kwestia czy się podoba, ale użytkowo i technicznie - bez zarzutu. I za 50k, zwłaszcza jak się dobrze poszuka i ponegocjuje, można mieć prosto z salonu. A tym się pojeździ lata.
    5. Europejczyki a zwłaszcza Francuzy są przeważnie ładniejsze, lepiej wyposażone itp ale z awaryjnością różnie bywa. Podkreślam różnie - są ludzie co jeżdżą latami i nic się nie dzieje. Ale są ludzie co mają sajgon z tymi samochodami. Japońce i Koreańce też bywają felerne modele ale jest ich procentowo znacznie znacznie mniej.
    Podziękowali 1camille
  • co do wielkości to napisze tak, mamy renault megan 2007 i gdyby nie trochę malawy bagażnik wielkosciowo by było super. Nowa megan ma dobra wielkość. Chciałabym jednak jakis wyższy samochód bo mi sie lepiej takim jezdzi, mam poczucie lepszej widocznosci. Benzyniak zdecydowanie bo z tym nadzy dislem mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Wygląd nie jest jakis ważny, wyposażenie tez nie bo i tak z polowy opcji nie umiem korzystać. Chciałabym tylko podgrzewanie przedniej szyby no i radio i klime ale bez tego to chyba nie ma już aut. Dziekuje za wasze rade, przemyśle jeszcze czy na pewno nowy bo argumantacja Rejczel o swobodnym wjezadzaniu w rozne przeszkody do mnie przemowila. I obejrzę venge.
  • W przypadku nowego auta: w momencie kupna i podpisania umowy auto jest Twoje i na dzien dobry traci 20% na swej wartosci.
    W przypadku, gdy bedziesz sie @andora rozgladac za uzywanym autem: dobrze jest miec kogos zaufanego, kto zna sie na autach, kumpla, przyjaciela najlepiej mechanika i z nim jezdzic po komisach i sprzedajacych. Ktos, kto w tym siedzi wyslyszy Ci wszystko w aucie: prace silnika, prace skrzyni biegow i zawieszenie. Poza tym moze wziac ze soba czujnik lakieru i wychwycic czy auto nie bylo bite. Moj maz poleca ten sposob. Samemu mozna sie naciac.
    Podziękowali 1Bea
  • Maz mowi, ze malo bite auto, w ktorym 'dzwon' nie naruszyl geometrii kol i konstrukcji nosnej - nie ma zadnego znaczenia. Dzwon dzwonowi nie rowny.
  • @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
  • @Rejczel: "W przypadku nowego auta: w momencie kupna i podpisania umowy auto jest Twoje i na dzien dobry traci 20% na swej wartosci."

    Dosyć popularny mit - w praktyce to zależy od marki auta, ale najważniejsze co się dzieje dalej, w sensie w ciągu roku, dwóch itp aż do pięciu lat.

    Kiedyś autorzy programu motoryzacyjnego pięknie to podsumowali porównując Peugota 5008, Toytę Verso i Renault Grand Scenic. Oczywiście Toyota była w zakupie (mowa o nowym samochodzie z salonu) najdroższa, a europejskie samochody nie dość że można było kupić ciut taniej, to jeszcze miały ciut lepsze wyposażenie. Aczkolwiek nie były to znaczące różnice - bodajże 5 tys między najdroższym a najtańczym samochodem a mówimy o autach w cenie 70-75 tys.

    Sytuacja się znacząco zmieniła jeśli spojrzeliśmy na ceny tych aut po roku, dwóch i trzech (dalej o ile pamiętam nie sięgano) - wychodziło że Toyota zdecydowanie najwolniej traci na wartości. I jeśli ktoś zamierza auto sprzedać po jakimś czasie (a nabywcy aut salonowych zwykle tak właśnie robią) - najmniej de facto wyda na toyotę.

    Dla mnie osobiście, jeśli ktoś ma pieniądze oczywiście, auto z salonu jest dobrym wyborem, ale pod warunkiem że będzie bezawaryjne. Czyli np pojeździ te 10 lat bez większych inwestycji.

    Minusem auta z salonu jest fakt, że każda rysa, wgniotka, nie daj Boże większa stłuczka - boli jak cholera. Idealne auto to takie, że stare i mało atrakcyjne wizualnie tak, że nikt go nie chce, a działa, nie psuje się, i jeszcze mało pali. Miałem takie - był to Seat Toledo rocznik 1998, sprzedałem go kumplowi w 2013, bo już go rdza zżerała a ja nie miałem ani zdrowia ani kasy latać za tą blachą, a kumpel sam sobie blachę robi więc jemu z grubsza wszystko jedno. Seat jeździ do dziś - przebieg ma z 700 tysięcy, pali 5-5,5l ropy na 100 (kultowy 1,9TDI), a że ma blachę zrobioną, przewody i bezpieczniki wymienione, to nie ma się tam co zepsuć. W przyszłym roku stuknie mu dwudziestka a kumpel ani myśli go złomować - po co jak na ulicy nawet go zamykać nie trzeba jak nikt dziada nie chce, a zadanie spełnia:)
  • Rejczel powiedział(a):
    @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
    50000-65000 to malo ?
  • Ja tez miałam iedys takie auto deawo nexia. W super stanie, przyjmna bardzo. Zamykałam jednak bo sie bałam ze sie ktoś niezbyt mile pechnacy w niej zdrzemnie. A mieszkałam w tamtym czasie w jednej z najgorszych dzielnic. A później mój maz ja rozbił i nie opłacało sie klepać. Koleś kupują ja od nas za 800 zl. Wyklepal i jeździ do dzisaj.
  • Kia @andora tonbdb wybór.
    Z żalem wyzbylam się w zeszlym tyg. naszej Carnivalki.
    Auto totalnie bezawaryjne.
    Kupiłam za rozsadne pieniadze jako 11latka. Przez 6 lat zrobilam nim 180tys. 
    Mial jedna wadę: nie miał 9 miejsc B)
    Podziękowali 1andora
  • tryk powiedział(a):
    Rejczel powiedział(a):
    @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
    50000-65000 to malo ?
    Biorąc pod uwagę ze takie auto było by używane, to jego wartosc spadam by o naście procent. Wiec przyjmijmy 40000, a wtedy juz cudów nie warto robić.
  • andora powiedział(a):
    tryk powiedział(a):
    Rejczel powiedział(a):
    @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
    50000-65000 to malo ?
    Biorąc pod uwagę ze takie auto było by używane, to jego wartosc spadam by o naście procent. Wiec przyjmijmy 40000, a wtedy juz cudów nie warto robić.
    za 40000 nowa dacia/
  • Dacia ma fatalne wyniki testów bezpieczeństwa. Miałam okres ze chciałam kupić dastera ale testy mnie przerazily. Moze sie cos zmieniło ale nowych nie ma
  • Ale andora nie ma patrz na wynik calkowity ,tylko na poszczegolne dzialy
  • tryk powiedział(a):
    Ale andora nie ma patrz na wynik calkowity ,tylko na poszczegolne dzialy

    Podziękowali 1Song_Hongbing
  • tryk, bardzo interesujące. Musze doczytać.
  • @Bea: "Kupiłam za rozsadne pieniadze jako 11latka. "

    Kurde.. chciałbym mieć taki szmal jako 11 latek. A wtedy to już o ile pamiętam pieniędzy z komunii nie było, i kompletnie nie pamiętam na co się rozeszły;-)
    Podziękowali 3Bea maliwiju katarzynamarta
  • Ojtamojtam. Wiesz o co chodzi  :p
  • andora powiedział(a):
    tryk, bardzo interesujące. Musze doczytać.
    i @andora ;
  • tryk, czy cosvtam byc powinno jeszcze?
  • andora powiedział(a):
    tryk, czy cosvtam byc powinno jeszcze?
    nie rozumiem pytania,zapraszam na pw
  • edytowano grudzień 2017
    @andora a tu dla Ciebie muzyczna podpowiedz: 
    Obczajaj taka gablote i po klopocie! B)
    Podziękowali 2Agmar nowa
  • Generalnie w tym roku chyba nie kupie auta, odkładam sprawę na za rok, ale dość dokładnie przyglądam.sie teraz renault clio w wersji combi. Jest większy chyba od mojego obecne ranault megan a cenowo atrakcyjny bardzo.
    Podziękowali 1Bea
  • Znalazlam taki wątek. 
    Teraz juz na serio musze kupić samochód, czy da sie kupić cos malego typu corsa, clio, yaris za okolo 4 tys zl zeby posluzylo z 2-3 lara bez ciaglego stacjonowania u mechanika? I bez dokladania drugie tyle?
    Podziękowali 2Elunia Agnieszka
  • To ja przebijam uję - muszę pilnie kupić coś małego, mało palącego za max.3000 i muszę tym pojeździć ze 3-4 lata.
    Podziękowali 1Agnieszka
  • O no tak to jeszcze lepiej;)
  • Było nawet u nas do sprzedania lupo z 2001 ale mi ktoś sprzątnął chociaż M.twierdził, że to nie atrakcja.
  • Ja bym obstawiala Toyotę - mamy dwudziestoletnia Corollę od siedmiu lat (wcześniej ciotka jeździła) z przebiegiem ok. 350 tys i to jest złoty samochód. Właściwie robimy tylko eksploatacyjne sprawy (klocki, amortyzatory, kable). Troszkę rdzy ma, ale jak na ten wiek i auto niegaraxowane to jest nic. Generalnie posiadacze Toyot (zwłazwłas tych trochę starszych) niechętnie się z nimi rozstają i najchętniej szukają kolejnej Toyoty ;) 
    Podziękowali 3Elunia wiesia AgaMaria
  • A i nie chcemy sprzedać naszej ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.