Auto godne polecenia

1356714

Komentarz

  • Maz mowi, ze malo bite auto, w ktorym 'dzwon' nie naruszyl geometrii kol i konstrukcji nosnej - nie ma zadnego znaczenia. Dzwon dzwonowi nie rowny.
  • @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
  • @Rejczel: "W przypadku nowego auta: w momencie kupna i podpisania umowy auto jest Twoje i na dzien dobry traci 20% na swej wartosci."

    Dosyć popularny mit - w praktyce to zależy od marki auta, ale najważniejsze co się dzieje dalej, w sensie w ciągu roku, dwóch itp aż do pięciu lat.

    Kiedyś autorzy programu motoryzacyjnego pięknie to podsumowali porównując Peugota 5008, Toytę Verso i Renault Grand Scenic. Oczywiście Toyota była w zakupie (mowa o nowym samochodzie z salonu) najdroższa, a europejskie samochody nie dość że można było kupić ciut taniej, to jeszcze miały ciut lepsze wyposażenie. Aczkolwiek nie były to znaczące różnice - bodajże 5 tys między najdroższym a najtańczym samochodem a mówimy o autach w cenie 70-75 tys.

    Sytuacja się znacząco zmieniła jeśli spojrzeliśmy na ceny tych aut po roku, dwóch i trzech (dalej o ile pamiętam nie sięgano) - wychodziło że Toyota zdecydowanie najwolniej traci na wartości. I jeśli ktoś zamierza auto sprzedać po jakimś czasie (a nabywcy aut salonowych zwykle tak właśnie robią) - najmniej de facto wyda na toyotę.

    Dla mnie osobiście, jeśli ktoś ma pieniądze oczywiście, auto z salonu jest dobrym wyborem, ale pod warunkiem że będzie bezawaryjne. Czyli np pojeździ te 10 lat bez większych inwestycji.

    Minusem auta z salonu jest fakt, że każda rysa, wgniotka, nie daj Boże większa stłuczka - boli jak cholera. Idealne auto to takie, że stare i mało atrakcyjne wizualnie tak, że nikt go nie chce, a działa, nie psuje się, i jeszcze mało pali. Miałem takie - był to Seat Toledo rocznik 1998, sprzedałem go kumplowi w 2013, bo już go rdza zżerała a ja nie miałem ani zdrowia ani kasy latać za tą blachą, a kumpel sam sobie blachę robi więc jemu z grubsza wszystko jedno. Seat jeździ do dziś - przebieg ma z 700 tysięcy, pali 5-5,5l ropy na 100 (kultowy 1,9TDI), a że ma blachę zrobioną, przewody i bezpieczniki wymienione, to nie ma się tam co zepsuć. W przyszłym roku stuknie mu dwudziestka a kumpel ani myśli go złomować - po co jak na ulicy nawet go zamykać nie trzeba jak nikt dziada nie chce, a zadanie spełnia:)
  • Rejczel powiedział(a):
    @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
    50000-65000 to malo ?
  • Ja tez miałam iedys takie auto deawo nexia. W super stanie, przyjmna bardzo. Zamykałam jednak bo sie bałam ze sie ktoś niezbyt mile pechnacy w niej zdrzemnie. A mieszkałam w tamtym czasie w jednej z najgorszych dzielnic. A później mój maz ja rozbił i nie opłacało sie klepać. Koleś kupują ja od nas za 800 zl. Wyklepal i jeździ do dzisaj.
  • Kia @andora tonbdb wybór.
    Z żalem wyzbylam się w zeszlym tyg. naszej Carnivalki.
    Auto totalnie bezawaryjne.
    Kupiłam za rozsadne pieniadze jako 11latka. Przez 6 lat zrobilam nim 180tys. 
    Mial jedna wadę: nie miał 9 miejsc B)
    Podziękowali 1andora
  • tryk powiedział(a):
    Rejczel powiedział(a):
    @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
    50000-65000 to malo ?
    Biorąc pod uwagę ze takie auto było by używane, to jego wartosc spadam by o naście procent. Wiec przyjmijmy 40000, a wtedy juz cudów nie warto robić.
  • andora powiedział(a):
    tryk powiedział(a):
    Rejczel powiedział(a):
    @tryk sa teraz sposoby, zeby wszystko obejsc, niestety...ale tez w podlinkowanej dyskusji nt lakierow pisze ktos, ze to dosc kosztowne zabiegi i stosuje sie je przy autach wysokiej klasy, za grubsza kase.
    50000-65000 to malo ?
    Biorąc pod uwagę ze takie auto było by używane, to jego wartosc spadam by o naście procent. Wiec przyjmijmy 40000, a wtedy juz cudów nie warto robić.
    za 40000 nowa dacia/
  • Dacia ma fatalne wyniki testów bezpieczeństwa. Miałam okres ze chciałam kupić dastera ale testy mnie przerazily. Moze sie cos zmieniło ale nowych nie ma
  • Ale andora nie ma patrz na wynik calkowity ,tylko na poszczegolne dzialy
  • tryk powiedział(a):
    Ale andora nie ma patrz na wynik calkowity ,tylko na poszczegolne dzialy

    Podziękowali 1Song_Hongbing
  • tryk, bardzo interesujące. Musze doczytać.
  • @Bea: "Kupiłam za rozsadne pieniadze jako 11latka. "

    Kurde.. chciałbym mieć taki szmal jako 11 latek. A wtedy to już o ile pamiętam pieniędzy z komunii nie było, i kompletnie nie pamiętam na co się rozeszły;-)
    Podziękowali 2Bea maliwiju
  • Ojtamojtam. Wiesz o co chodzi  :p
  • andora powiedział(a):
    tryk, bardzo interesujące. Musze doczytać.
    i @andora ;
  • tryk, czy cosvtam byc powinno jeszcze?
  • andora powiedział(a):
    tryk, czy cosvtam byc powinno jeszcze?
    nie rozumiem pytania,zapraszam na pw
  • edytowano grudzień 2017
    @andora a tu dla Ciebie muzyczna podpowiedz: 
    Obczajaj taka gablote i po klopocie! B)
    Podziękowali 2Agmar nowa
  • Generalnie w tym roku chyba nie kupie auta, odkładam sprawę na za rok, ale dość dokładnie przyglądam.sie teraz renault clio w wersji combi. Jest większy chyba od mojego obecne ranault megan a cenowo atrakcyjny bardzo.
    Podziękowali 1Bea
  • Znalazlam taki wątek. 
    Teraz juz na serio musze kupić samochód, czy da sie kupić cos malego typu corsa, clio, yaris za okolo 4 tys zl zeby posluzylo z 2-3 lara bez ciaglego stacjonowania u mechanika? I bez dokladania drugie tyle?
    Podziękowali 2Elunia Agnieszka
  • To ja przebijam uję - muszę pilnie kupić coś małego, mało palącego za max.3000 i muszę tym pojeździć ze 3-4 lata.
    Podziękowali 1Agnieszka
  • O no tak to jeszcze lepiej;)
  • Było nawet u nas do sprzedania lupo z 2001 ale mi ktoś sprzątnął chociaż M.twierdził, że to nie atrakcja.
  • Ja bym obstawiala Toyotę - mamy dwudziestoletnia Corollę od siedmiu lat (wcześniej ciotka jeździła) z przebiegiem ok. 350 tys i to jest złoty samochód. Właściwie robimy tylko eksploatacyjne sprawy (klocki, amortyzatory, kable). Troszkę rdzy ma, ale jak na ten wiek i auto niegaraxowane to jest nic. Generalnie posiadacze Toyot (zwłazwłas tych trochę starszych) niechętnie się z nimi rozstają i najchętniej szukają kolejnej Toyoty ;) 
    Podziękowali 3Elunia wiesia AgaMaria
  • A i nie chcemy sprzedać naszej ;)
  • Rejczel powiedział(a):
    @andora a tu dla Ciebie muzyczna podpowiedz: 
    Obczajaj taka gablote i po klopocie! B)
    Fajne te Tico i kolor ładny 
  • Pomoc jest jakaś Mazda co ma nowy typ silnika nie do zdarcia @tryk wiesz coś o tym.
    O tak temat odświeżony i ceny@uJa i @Elunia właśnie dla mnie i jeszcze , żeby kupić na dwie , 3 raty :)
  • Hania przepatrzylam toyoty w tej cenie to takow 20-25 letnie i duze. Yaris nie ma w ogóle.
  • Bo niestety Touoty trzymają cene - jakość robi swoje i opinia tez
  • Ja jestem przekonana, ze ta nasza 20 latka jeszcze spokojnie 3-4 pojeździ bez awarii. I Corolla nie jest duza, trochę tylko większą od Yarisa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.