Wielodzietni - radujcie sie! Wasz trud ma znaczenie!

Zachecam do wysluchania rozmowy z o. Pelanowskim. Całość. 

Komentarz

  • edytowano grudzień 2017
    Tytuł wątka zachęcający. Posłucham:)
    Podziękowali 1ProMama
  • Agusiu koniecznie! 
  • Przeczytalam "Wielodzietni - ratujcie sie"
  • Conie? :p Plecak ucieczkowy i galopem do schronu!
  • Ja tak samo przeczytalam!! Po wydarzeniach ostatnich dni, to mam ochote "ratowac sie" i w te pedy uciekac. W dzien obejrze, bo teraz bym obudzila bobasa ;)
  • Tak czy siak - niezmiennie polecam!
  • Dla tych co nie maja czasu odsluchac calosci  ;) : bezposrednie odniesienie do tematu wątka w minucie 19 oraz miedzy  59 i 60. Poza tym caly wywiad jest ciekawym dopelnieniem filmu "Proroctwo".
  • Wlasnie chcialam uniknac streszczen poniewaz uwazam calosc za bardzo ciekawa. Ale trudno
  • Urywa mi wiadomosci.... 
    I urwalo  ;) i jeszcze   ;)
  • tez zachecam do posluchania calosci poniewaz wiele o czym mowi zostaje w pamieci i w sercu. Choc nie ukrywam, ze wpierw po tytule zaintrygowalo mnie co ma ciekawego do powiedzenia w temacie wielodzietnosci... i slucham, slucham, i slucham a tu zaledwie jedno, dwa  zdania ;) ale i tak warto.
    Podziękowali 1ProMama
  • Ja się jednak boję tego wysłuchać. Dołują mnie wszystkie złe proroctwa. Zaczynam się bać i żyje w lęku..... Ale próbowałam....

    Podziękowali 1kluska
  • Dziękuję, wspaniała rozmowa, bardzo lubię Pelanowskiego...
    Podziękowali 1ProMama
  • aga---p powiedział(a):
    Ja się jednak boję tego wysłuchać. Dołują mnie wszystkie złe proroctwa. Zaczynam się bać i żyje w lęku..... Ale próbowałam....

    Odwagi Aga. Calosc jest mocna ale ku dobremu. 
    Wydaje mi sie dla kochajacych Pana -bardzo pocieszajaca.
  • Chociam niegodny miana wielodzietnego, posłucham - głównie dlatego że ze znanych duchownych, w moim prywatnym rankingu jest ks. Stanisław Małkowski, o. Augustyn Pelanowski, a potem długo długo nic:)

    @aga---p: "Ja się jednak boję tego wysłuchać. Dołują mnie wszystkie złe proroctwa. Zaczynam się bać i żyje w lęku..... Ale próbowałam...."

    Życie to egzamin, który trzeba zdać. Strach jest ludzki, ale nie można nim żyć, tylko go przezwyciężać. A ponieważ Bóg nie daje nam niczego czego byśmy nie mogli udźwignąć (tu gwiazdka bo temat ciut bardziej skomplikowany, ale nie na teraz) - to może się okazać że całe życie żyłaś w strachu przed czymś, co albo nie wydarzyło się za Twojego życia albo Ciebie nie dotknęło bezpośrednio, albo okazało się wcale nie aż tak ciężkie jak Ci się wydawało.

    Ja widzę po sobie że rzeczy których się najbardziej obawiałem okazywały się dużo mniej straszne i ciężkie, i odwrotnie - coś co wydawało mi się bułką z masłem, często okazywało się ciężarem zupełnie niespodziewanie trudnym do udźwignięcia. Wniosek - daj se luz. Pan Bóg od strachu wyzwala, módl się zatem o odwagę i po prostu rób swoje.
  • piekne! Wysluchalam z wielkim zainteresowaniem.
    Podziękowali 1ProMama
  • Dziękuję za linki, zwłaszcza za ten drugi :)

    Podziękowali 1ProMama
  • Zachecam nadal innych forumowiczow!
  • Pierwszy link wysłuchałam -super, drugi czeka na chwilę ciszy ;) 



  • Podbijam
    drugi link jest jeszcze mocniejszy niż pierwszy
    koniecznie posłuchajcie
  • To dziś zrobiłam sobie rekolekcje. Malowałam aniołki i słuchałam. Obie konferencje. Dziękuję bardzo!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.