Woda w domu

I nie chodzi o wodociągi

Od półtora roku ciagle pada. Woda w studniach podniosla się u nas o ponad metr. No, prawie półtora. 
Domy poniemieckie na kamieniach z czerwonej cegły stawiane. Nieizolowane bo utwardzone zwykle tluczniem z glinianek
W okolicy drenaz kamienny z odprowadzeniem do studni.
Tylko studnie nie są z gumy
W piwnicy od posadzki w najnizszym miejscu wybija woda. Martwie się bo piec, zamrazarka, opał, prąd..
Nadto plesn i grzyb. I wszechogarniąca woda. Z każdym dniem więcej.
I ciagle pada. Choc trochę ale systematycznie wody przybywa.
Podworza jak gąbka-więcej wody nie przyjmują.
Co robic? Jak sobie radzić? Jak ograniczyć ilość wody? Kogo o pomoc poprosic? 
Studnię w piwnicy kopać? Dokad odprowadzić wodę by nie wróciła?
Posadzki wyzej nie doleję choć mam w zamyśle latem. Beton lać teraz nielzja. Dostepu do pieca nie będzie a i do wody lać bezsens.
Nie wiem czy ktoś jeszcze ma taki problem. Pewnie tak.
Zdaję się na Wasze pomysły i doświadczenia
Podziękowali 1Basja

Komentarz

  • I jeszcze pytanie dla tych co mają podobne doświadczenia: czy warto ubezpieczyciela nieruchomości mieszać w problem? Możnaby podciągnąć pod zalanie...
    Tylko czy to cos zmieni? Wody się nie pozbędziemy od tego
  • edytowano grudzień 2017
    Drenaż opaskowy wokół domu -obniży poziom wody w "środku" (taką nieckę zrobi) sprowadzać do jednej studni z której odpompować niestety trzeba jakiś kawałek (im dalej tym lepiej, ale żeby się nikt nie czepiał to powinno być w granicach swojej działki)
    Tak się buduje na podmokłych terenach lub w czasie gdy jest akurat wysoki poziom wody gruntowej a terminu przesunąć nie da rady...

    Ed:nie twierdzę że to jedyny sposób, ale na szybko tyle mi przyszło do głowy z moich doświadczeń na budowach...
    Podziękowali 2Bea Basja
  • Zrobić dół w piwnicy, włożyć pompę i pompować póki nie obniży się poziom wody. Wylać 20-30 metrów od domu, gdzie jest możliwość.
    Może straż pożarna by wypompowała? U nas w piwnicy kiedyś pękła rura i straż wypompowywała.
    Warto rozważyć zgłoszenie do ubezpieczyciela.
    Podziękowali 1Bea
  • @Bea,my zrobiliśmy podmurówki pod sprzęty. Mamy też pompę, w planie wykopanie studni, żeby obniżała nam poziom wody. Póki co lansujemy się na dom z basenem i chodzimy po piwnicy w kaloszach.
    Teraz chwilowo nie pada i był lekki mróz to nam woda zeszła, ale dwa tygodnie temu to z 7 cm mieliśmy. A to i tak niewiele w sumie, bo bywa gorzej.
    Podziękowali 2Bea Basja
  • Bea mam ten sam problem..od sierpnia woda w piwnicy, mamy studnie odprowadzajacą, ale niestety w tym przypadku to ona teraz tą wodę tam wpycha (że tak to nazwę) bo nie ma śluzy zabezpieczającej cofkę..a poziom wody równy z gruntem..tragedia..mąż pompuje, ale nie często,bo to prowadzi do erozji fundamentów..póki co poprawy nie widać..takiej wody najstarsi nie pamiętają.. 
    Podziękowali 2Bea Basja
  • Jeszcze do niedawna piwnica była kotłownią, ale wraz z wymianą pieca i remontem wybudowaliśmy kotłownię z lepszym dostępem na poziomie gruntu.. i to nas teraz uratowało..nawet nie próbuje wyobrazić sobie co byśmy teraz zrobili bez tego..do piwnicy w stroju nurka  :o bo woda wciąż jest na bardzo wysokim poziomie.
    Straż pomaga i u nas, mają wydajne pompy..ale co z tego, skoro jeszcze tej samej doby woda wraca  :'(
    Podziękowali 1Bea
  • @wypyszka jaki był orientacyjny koszt budowy kotłowni? 
    Sam komin to ponad dycha
  • I zjadło post wrrr
  • @Wela ; mogę po niedzieli zadzwonić? Do nowego roku i tak nic nie zrobimy
  • możesz, właśnie chciałam też dzwonić, ale stwierdziłam że mam tak zawalone gardło że zamiast cos sensownego powiedzieć to dostanę ataku kaszlu (jak co chwila od 2 dni...) więc napisałam
    ale po niedzieli mam nadzieję moje gardło będzie w lepszej formie :)
    albo przypomnij sie po 2 stycznia - zapuyam w firmie wykonawczej z którą współpracuję - jakie mają sposoby na obniżenie wody
    @wypyszka a klapy zwrotnej na rurze w tej studni nie da rady założyć chociaż? (może chociaż ciut pomoże)
    Podziękowali 1Bea
  • Ok. Zdrowiej zatem.
    I tak sami nie zrobimy. Bedziemy Cię prosic o polecenie kogoś z naszego rejonu. Choć tu ciężko z chęcią nawet w firmach :(
  • @Bea jak ustalisz z Welą to się podziel - tylko my bez studni, nas to chyba tylko ta opaska z rur dookoła uratuje.
  • Ja niezbyt mogę chałupę odkopać. Studnia chlonna u nas bez sensu. Za wysoki poziom wód niestety. Poziom wody gruntowej mnie przeraża..
    Chciałam posłuchać, poczytać, obgadać, podjąć decyzję i podnieść sie na duchu.
    Nie to żebym się cieszyła że tak macie ale lepiej mi jak nie jestem sama...
  • I pomysły w temacie na którym JESZCZE sie nie znam też warte są uwagi.

    Podziękowali 2Wela madzikg
  • my mamy studnie 20m od domu, ale dom poniemiecki, niepodpiwniczony. Teraz już połowę domu mamy okopaną rurą, w tym roku się nie dało reszty zrobić, bo za wysoki stan wody.
    Podziękowali 1Bea
  • Podobnue jak my. Tylko studnia jest wodna a nie odwadniająca
  • Zawezwałam inżyniera na popołudnie. Zobaczymy, posłuchamy
    Podziękowali 3nowa Basja wypyszka
  • I zgodnie z radą @Predikata przynioslam kalosze B)
    Dziękuję za rady
    Podziękowali 2nowa Predikata
  • U mnie wujek miał podobny problem i jak piszą dziewczyny, studzienka taka w piwnicy wykopana i co jakiś czas wypompowuje wodę. Ewentualnie pytałabym dobrego budowlańca, ale jak znam życie koszt uszczelnienia fundamentów byłby pewnie zwalający z nóg
    Podziękowali 1Bea
  • Budowa kotłowni była związana z rozbudową domu i wymianą pieca co i faktycznie koszty dość spore, ale u nas były rozłożone w czasie. Dziś to nas uratowało, poza tym mamy studnię z hydroforem, który teraz zalany stoi w piwnicy. Całe szczęście że mamy też przyłącze do wody z sieci, bo nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak miałoby wyglądać nasze życie...
     Studnia odwadniająca od dziesięcioleci spełniała rolę, ale lata były raczej suche, ten rok wyjątkowo mokry a woda utrzymuje się od kilku miesięcy na bardzo wysokim poziomie w gruncie. Teraz pozostaje tylko czekać aż będzie możliwość kopać i faktycznie zamontować jakiś rodzaj śluzy, póki co grunt jak gąbka. 
    Podziękowali 1Bea
  • edytowano grudzień 2017
    Ja nie poradzę nic mądrego, u nas też problem z wysokim poziomem wody gruntowej :( Rok pod względem ilości opadów rekordowy od lat wielu, wielu... Liczę, że przyszły będzie jednak bardziej suchy i może w końcu uda nam się uporządkować rozkopane i tonące w błocie pół ogrodu po zmianie przyłącza wody rozpoczętego w czerwcu. Może do przyszłego czerwca się wyrobimy ;)
  • To się pocieszyłam "sucha" piwnicą. Znowu kałuże wychodzą, zaraz będzie całość pod wodą. Też liczę na suchy 2018.
    Podziękowali 1Bea
  • Przyjechał inżynier i co?
    Popatrzył i stwierdził, ze nie jest -źle. Inni mają gorzej. Wybierać wodę i czekać az poziom wody gruntowej spadnie. I przywyknąć  >:)
    Na pytanie jak sobie z piecem radzić polecił postawić paletę by suchą stopą go obsługiwać.
    Inni w rejonie mają gorzej.
    Kotlownia na zewnątrz nieglupia ale on nam tetaz nic nie pomoże bo zima i takietam
    Studni w piwnicy absolutnie nie kopać. No, chyba że zalezy nam na pomocy sąsiadom. Ichnia najdzie do nas.
    Rozwiazaniem jest stale odpompowywanie wody ze studni coby obnizac poziom. Jest nadzieja, że po gliniankach woda pojdzie do studni. No i prąd odłączony w studni defintywnie. Zagraża przyłącze życiu. Za 20 cm cała ziemia byłaby pod napieciem 380 volt.
    Dpbrze że mamy siec wodkan wsią bo byśmy żyli jak w jaskini.
    Tak dziś urzędasy załatwiają sprawy.
    Mam dość
    Podziękowali 1PaniWiosna
  • nieprawdopodobne... 
  • A jednak..
    Czuje sie jak u Barei

    TU przyjęło szkodę. Maja przysłać rzeczoznawcę. 
    Jakby w rejonie dbano o meliorację pewnie by się tak nie działo.
  • @Bea na fb napisałam ci wiadomość 
  • Polecicie prawnika do pomocy o napisanie pisma do gminy? Reszta na priv lub osobiscie najlepiej.
    Bez tego nie da sie nic
    Lokalnie klika zwykle zatrudniona na godziny w gminach lub starostwie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.