Foteliki tyłem do kier. jazdy - moda czy faktycznie bezpieczniejsze?

Co sądzicie o mocno ostatnio polecanych fotelikach RWF? Są dużo droższe niż te tradycyjne, nawet po 1500 zł. Czy faktycznie takie ustawienie przekłada się na większe bezpieczeństwo w czasie jazdy, a właściwie w przypadku kolizji, czy jest to kolejny marketingowy chwyt? Już nie mówiąc o tym, że zajmują dużo miejsca i np. na 3 takie foteliki z tyłu trzeba by mieć naprawdę ogromny samochód. 
«13

Komentarz

  • Myślę że bezpieczniejsze.. Przy pierworodnej się zaczytywalam tematem... Ale z drugiej strony mało dostępne, drogie i mocno niepraktyczne.. 
    Podziękowali 1Pietruszka
  • Rozumiem, że przy zderzeniu czołowym siły rozkładają się "korzystniej", ale przy innym rodzaju kolizji już chyba nie ma różnicy? 
  • Chyba najlepiej jak w tył ktoś przydzwoni...glowq nie leci do przodu.. Jak ktoś nie chce swoich znoszonyCh  przodem zapinanych to chętnie wypożycze, ew. Przyjmę dla trojaczkow. :-) 
  • My teraz przy kupnie zdecydowaliśmy się na zakup fotelika z możliwością tyłem i przodem do kierunku jazdy. Nie ma możliwości montażu na pasy więc z bazą wydaliśmy bardzo dużo, ale ja jestem zadowolona. Fakt, zajmuje dużo miejsca i nie ma opcji ustawienia 3 w rzędzie. 
    Mała jeździ tylko tyłem. Zamontowaliśmy jej lusterko i nie marudzi. Dużo czytaliśmy i nie zdecydowaliśmy się na taki tylko przodem do kierunku jazdy ze względu na bezpieczeństwo.
    Podziękowali 1manatta
  • Jak dziecko ma chorobę lokomocyjną to takie foteliki odpadają. 3/7 składu u nas w aucie wymiotuje. Tylko przodem i tylko z przodu musza siedzieć.
  • My najmłodszemu kupiliśmy taki fotelik, myśle że warto. Oglądałam crasch testy i na mnie te hipotetyczne sytuacje zrobiły wrażenie. Teraz mamy większy samochód i z tyłu na środku jest ten fotelik tyłem zamontowany na isofix oraz po bokach te duże foteliki dla starszych. Nie uznaję podkładek styropianowych. Jak najdłużej warto dzieci zapinać w foteliki. 
    Podziękowali 1manatta
  • Polecam stronę fotelik.info tam wszystkie najważniejsze dane na temat fotelików. Dodatkowo można do nich podjechać i pomogą wybrać i napasowac odpowiedni fotelik. Mój mąż był u nich i sam dowiedział się jakie popełnialiśmy błędy przy fotelikach oraz ustawieniach fotelu dla kierowcy i pasażera. Polecam! Warto
    Podziękowali 2Joannna manatta
  • U mnie prawie Trzylatka jezdzi tylem- ma lusterko, nie protestuje. Plusem jazdy tylem jest to, ze na tylniej kanapie mieszcze sie spokojnie miedzy nia a niemowlakiem a 4,5 latka jedzie z przodu. Z tylu trzech foteli bysmy nie upchneli...
  • @Ania_B A jaki to samochód? 
  • @Tola Skoda superb, jeden z fotelikow z tylu jest na bazie isofix
    Podziękowali 1Tola
  • @September może się mylę ale wydaje mi się, że gdzieś czytalam, że taki fotelik nie może stać na środkowym miejscu. 
  • Ci z fotelikinfo to nasi znajomi. Totalni pasjonaci tematu. Dobrzy ludzie, można im zaufać.
    Podziękowali 3Tola September manatta
  • Pomagają dopasowac foteliki tak by 3 sie miescily z tyłu
    Podziękowali 1chabrowa
  • kika0 powiedział(a):
    @September może się mylę ale wydaje mi się, że gdzieś czytalam, że taki fotelik nie może stać na środkowym miejscu. 
    Może, bo on zajmuje dużo miejsca. Wszystkie trzy foteliki z tyłu mamy na isofix i dopasowali nam je właśnie panowie z foteliki.info - swoją drogą jeśli ktoś ma możliwość podjechania do nich do Warszawy to polecam - zrobią szybkie i rzeczowe szkolenie 
  • edytowano grudzień 2017
    Mamy, używamy, na logikę patrząc jest on bezpieczniejszy. Wsadź ok.roczniaka do fotelika przodem i wyobraź sobie ostre hamowanie, niekoniecznie zderzenie - szyja jest za słaba na utrzymanie ciężkiej głowy przy takim szarpnięciu. Znajomi w zeszłym roku mieli wypadek, czołówkę  - najmłodsze dziecko nawet się nie obudziło w  foteliku tyłem do kierunku jazdy, reszta miała krwawo-sine pręgi od pasów na klatce piersiowej (taka była siła szarpnięcia). A czołówka była w terenie zabudowanym, przy prędkości 50km/h.

    Podziękowali 1Tola
  • Tola powiedział(a):
    Co sądzicie o mocno ostatnio polecanych fotelikach RWF? Są dużo droższe niż te tradycyjne, nawet po 1500 zł. Czy faktycznie takie ustawienie przekłada się na większe bezpieczeństwo w czasie jazdy, a właściwie w przypadku kolizji, czy jest to kolejny marketingowy chwyt? Już nie mówiąc o tym, że zajmują dużo miejsca i np. na 3 takie foteliki z tyłu trzeba by mieć naprawdę ogromny samochód. 

    Podziękowali 2Tola manatta
  • kika0 powiedział(a):
    @September może się mylę ale wydaje mi się, że gdzieś czytalam, że taki fotelik nie może stać na środkowym miejscu. 
    To zależy od auta w niektórych autach na środku jest pusty tunel i wtedy producent auta nie gwarantuje że jak tam oprzesz mogę fotelika to przy wypadku się nie zapadnie, ale już coraz więcej samochodów ma tam "pełne"

    Podziękowali 1Tola
  • W T4 mieliśmy dwa fotele tyłem i tam wpinałam foteliki te do 18kg. Szkoda, że w t5 kanapa nie jest tyłem. ;)
    Podziękowali 1Tola
  • My używamy RWF.
    Dopiero 5 latka przesadziliśmy przodem, ale on jest wielki i już nie widziałam RWF dla niego.
    Mamy z tyłu 2 RWF po bokach i jeden przodem na srodku na kanapie. Były dobierane przez foteliki.info żeby się zmieściły.
    Nas mojego M. i mnie bardzo przekonują te RWF.
    Podziękowali 1Tola
  • My rozważaliśmy poważnie. Ale za często "mieszam" ustawieniem wnętrza auta żeby je ciągle wpinac i wypinac...
    Podziękowali 1Tola
  • My planujemy kupno nowych fotelików dla 3-latki i 4-miesięcznej córki. Młodsza tyłem, fakt, ale starsza jeździ do tej pory przodem i nie wiem czy teraz sadzać ją do RWF, czy nie będzie protestować
    Podziękowali 1Tola
  • Córeczka mojej znajomej, wtedy około półtorarocznej, siedziała przodem w czasie wypadku. Jej tato zginął na miejscu, a ona główką uderzyła w fotel. O mały włos nie podzieliła losu taty, ale udało się ją uratować. Jest niepełnosprawna.
    Podziękowali 2Tola manatta
  • U nas cała trójca w rwf. Teraz najstarszą wsadzimy najprawdopodobniej w fwf, ale musimy ją przymierzyć, bo drobna jest, a jeśli przodem to taki z przedziału 15-36 chcemy kupić.
    Jak będzie miała za dużo luzów, to cała czwórka będzie w rwfach...
    Podziękowali 1Tola
  • @mamababcia - czyli wypadła ze swojego fotelika?
  • edytowano 2 styczeń
    Dziń dybry.

    Nieśmiało pozwolę sobie zabrać głos. Nieśmiało, bo zawsze tylko Was czytam a pozwolę, bo jest to bliski mi temat, o którym coś tam już wiem.

    Pierwszy fotelik montowany tyłem kupiliśmy ponad 3 lata temu kiedy córka wyrosła z 0-13, mając ok. 15 miesięcy. Po rozeznaniu tematu nie wyobrażałam sobie przewożenia małego (do 4 lat) dziecka przodem. Prawda tak, że już dla najstarszego (10 lat) rozważaliśmy, ale wtedy w Polsce dostępna była jedna konstrukcja (dosłownie konstrukcja na wielkich metalowych ramach), odpuściliśmy temat, ale przy trzecim dziecku zmądrzeliśmy. Mam nadzieję, że nigdy nie napisze "na szczęście zmądrzeliśmy" bo nigdy nie będę miała okazji przekonać się o ich skuteczności. Ja z tych, co  w trakcie jazdy nigdy w życiu nie wypięli dziecka z fotelika, choćby wyło  wniebogłosy, a do najbliższego zjazdu z autostrady było 50 km. Zboczenie takie.

    Teraz ze względu na logistykę mamy 3 takie foteliki w dwóch samochodach , korzystają z nich 4,5 latka i 2 latek, a czasami starsi. W naszym przypadku to baaardzo wygodne, że mogę wsadzić do nich starsze dzieci (max.25 kg). U mnie każdy fotel jest osobny, więc jak siada długi gość to mu po prostu trochę odchylam oparcie i nie narzeka. Gdyby policzyć wartość wszystkich fotelików w aucie, to wynosi mniej więcej wartość samochodu :)

    Czy się podoba dzieciom? A kto by ich o to pytał? Wybrać to sobie mogą Lego w sklepie :) Ale młodsi nie protestują, bo siedzenie tyłem dla nich to norma, nie wiedzą nawet o innej możliwości (tzn. córka wyła przez pierwszy rok regularnie, ale ona wszędzie wyła ). Zresztą prawda taka, że przez pierwszy rok to starsi chcieli w nim jeździć, bo bawiła ich nietypowa pozycja i oglądanie świata przez tylną szybę. Teraz urośli i im się znudziło, ale jak trzeba to zapinam jeszcze prawie 7 latka (24 kg i ok 128 cm).


    Dla pragnących zgłębić temat polecam nie fotelik.info, a http://osiemgwiazdek.blogspot.com (mają też sklep, ale najważniejsze są wiadomości na blogu, kupić już można wszędzie). To oni są krzewicielami rwfów, więc jak ktoś chce iść w tą stronę tam powinien się udać po wiedzę.

    Garść ogólników:
    http://osiemgwiazdek.blogspot.com/2014/10/fakty-i-mity-o-fotelikach-rwf.html

    A jak komuś się spodobało/chce dalej brnąć w temat:

    Np. temat poruszanego przez  @Tola@MAFJa uderzenia w tył auta :
    http://osiemgwiazdek.blogspot.com/2017/10/foteliki-rwf-uderzenie-w-ty-auta.html

    Albo bok:
    http://osiemgwiazdek.blogspot.com/2015/09/zderzenia-boczne-czyli-bambuko-level.html

    Albo montaż na środku @zapominajka:
    http://osiemgwiazdek.blogspot.com/2015/05/jeste-exprte-czesc-2-czyli-fotelik-rwf.html

    Ach! I jeszcze jedna BARDZO ważna rzecz @mamlu ; - macie rwf zamontowane na bazę, to znaczy isofix? Jeżeli tak, to koniecznie sprawdź w instrukcji AUTA, czy można, tzn. jaką isofix ma klasę pozwalającą na montaż isofixem takiego fotelika. Bo bardzo mało jest samochodów z isofixem takiej klasy (nie pamiętam, czy to miało być 1, 2, cz 3), by wytrzymał siły działające na fotelik montowany tyłem. Chyba że auta nowsze tak maja, ale w starszych na pewno sporadycznie zdarzają się takie modele. To jest bardzo ważne, bo co nam z fotelika który wyrwie zaczepy? (swoją drogą czemu nie da się zmontować na pasy? )
    edit: znalazłam:
    http://osiemgwiazdek.blogspot.com/2013/01/klasa-isofixa-sysza-pan-o-tym.html

    Uff, elaborat powstał, do końca roku styknie :)
    (ciekawe czy ktoś aż tu dobrnął ;) )


    P.S. Wiem, że Tola pisała że zna ludzi z fotelik.info. Ja nie znam nikogo osobiście, kto tym się zajmuje, ale kiedy ja szukałam fotela (czyli ok. 3,5 roku  temu, i w Polsce te fotele były w 2-3 miejscach w Polsce) fotelik.info w sieci uchodził za nieuznających rwfów. Nie wiem jak teraz, bo już w temacie nie siedzę - może zmienili nastawienie, ale dawniej byli zwolennikami niemieckiej szkoły, gdzie te foteliki był (są?) niepopularne. Często u nich królowało Maxi Cosi, a że ci nie robili rwfów (tzn. mieli  jeden model  chyba Mobi  - nie do 13 a do 18 kg po prostu), to rwf były wręcz traktowane po macoszemu. Teraz temat stał się modny, to może nadążają, ale dla mnie pozostaną niezbyt wiarygodni z racji wcześniejszych ocen tematu, otwarcie podważających sens fotelików montowanych tyłem.


















    Podziękowali 4Tola gabriela chabrowa manatta
  • Tola powiedział(a):
    @mamababcia - czyli wypadła ze swojego fotelika?
    Nie, nie wypadła, ale główką uderzyła w oparcie fotela.
    Podziękowali 1Tola
  • edytowano 2 styczeń
    to ja pisałam, że ich znam :) nie wiem co było kiedyś, ale odkąd pamiętam są entuzjastami RWF. 

    Teraz weszłam na fotelik.info i w 3 sekundy znalazłam artykuł z 2004 roku, gdzie pisali, żeby wozić dziecko tyłem jak najdłużej.
    Potem jest aktualizacja, w której piszą, że foteliki rwf są już dostępne w PL i że oni lobbowali za wprowadzeniem ich na nasz rynek!
    https://fotelik.info/pl/art/od_kiedy_fotelik_przodem_do_kierunku_ruchu,12.html

    Tutaj artykuł z 2005, gdzie ubolewali nad tym, że RWF nie było wówczas w PL:
    https://fotelik.info/pl/art/fotelik_samochodowy_tylem_do_kierunku_jazdy,10.html
    Podziękowali 1E.milia
  • @Dudus - właśnie takie źródła wzbudziły moje wątpliwości. Chodzi mi o to, że piszą to ludzie, którzy sami te foteliki sprzedają. Akurat to Joannna pisała o tych znajomych z fotelik.info. A w ogóle w jakich autach mieszczą się 3 foteliki RWF z tyłu? Albo nawet i 2 RWF i jeden przodem? Pozostają auta typu busy czy zwykły suv też da radę? Jakie Ty masz samochody?

    Najlepiej wypozycjonowane są te strony osiem gwiazdek i sklep Tosia, one o tym piszą i są zwykle linkowane. A to są sprzedawcy tych właśnie fotelików. Na pewno jasne jest, że dzieci do roku muszą być przewożone w te sposób, nawet jak już same siedzą, ale już 3-latek bywa naprawdę dużym dzieckiem. I tu właśnie się zastanawiam - na ile to jest sensowna inwestycja, a na ile jednak pewien "hype"... bo jak widzę stronę "kocham, więc zapinam" i taką zmasowaną kampanię na rzecz tylko tego typu fotelików, to trochę mi się nie podoba ta sugestia, że jak nie masz takiego fotelika, to pewnie nie dbasz o dziecko itp. Tym bardziej, że koszt jest duży, no ale wiadomo, czego się nie zrobi dla bezpieczeństwa dziecka. A jeśli masz więcej niż jedno dziecko i potrzebujesz naprawdę 5 miejsc (co najmniej) to dochodzi jeszcze kwestia dużo większego auta.
  • @Duduś - wśród argumentów "za" własnie przewija się dużo na temat czy dziecko lubi, że nie da się podać jedzenia, w sumie nie wiem po co to jest poruszane, bo ta kwestia jest poboczna. Kluczowe jest czy faktycznie jest przewaga w bezpieczeństwie. Tak żeby nie dać się zwariować, bo wiadomo, że zmianą jakościową było w ogóle zapinanie oraz foteliki dla mniejszych dzieci. Czy nie jest to na zasadzie kolejna nowość, a jak nie używasz, to jesteś nieuświadomionym rodzicem :)

  • @Duduś nie wiem co to znaczy auto nowsze. My mamy 2007. ;)
    Mamy fotelik na bazie. Nie da się zamontować na pasy bo nie ma w ogóle takiej opcji w tym foteliku. Wpina się go na bazę albo przodem albo tyłem. W naszej instrukcji nie ma nic o klasie systemu isofix. Jest tylko informacja, że foteliki z naszej grupy wiekowej można montować na isofix. 
    Oglądaliśmy fotelik montowany na pasy i był tak niedopasowany do małej, że nawet nie braliśmy go pod uwagę. Jak wybieraliśmy fotelik zależało nam na tym, aby był montowany tyłem i był jak najlepiej dopasowany do dziecka (ona jest bardzo chuda a długa więc w większości miała mnóstwo luzu po bokach).
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.