chłopiec, czy dziewczynka?

A Wasze dzieci jak reagowały na wieść o bracie lub siostrze? U mnie póki co bezboleśnie, tzn. zgodnie z ich oczekiwaniami ;)
https://web.facebook.com/sensacyjnie/videos/1806949669349339/

«1345

Komentarz

  • edytowano 6 styczeń
    Ja mam dwie dziewczynki. Lilce było wszystko jedno czy bedzie siostra czy brat, bo miała dopiero 2,5 roku. kocha siostrę, ale ostatnio powtarza "szkoda że nie mamy chłopczyka" :) Gdy zapewniam ją, że jeszcze będziemy mieć chłopczyka to mówi: "Nie. Jeden dzidziuś wystarczy!"  :D
  • My nigdy nie pytamy o płeć i dopiero po porodzie jest niespodzianka.
    Przy pierwszym było nam, jak to przy pierwszym, całkiem obojętne, kto się urodzi.
    Jak się miało urodzić drugie, to najstarszy Józef od początku ciąży zarządził, że to jest braciszek i ma na imię Ludzik. Aż się trochę martwiliśmy, że jak się urodzi siostra, to może być słabo. Urodził się Ludwik. Przy trzecim też chłopcy czekali na brata i urodził się Gustaw. Gdy byłam w czwartej ciąży, chłopcy zarządzili, że teraz już może być siostra, bo chętnie by sprawdzili, jak to jest mieć siostrę i się urodziła Irenka. Przy piątej ciąży, wszyscy zgodnie byli zdania, że przydałaby się siostra dla Irenki i urodziła się Hela.
    Dalej jakoś już wszystkim było obojętne, kto się urodzi. Radość była i z Edmunda i z Danusi.
    Podziękowali 4Bea Agax4 camille Jadwiga
  • U nas bez problemu. Teraz dziewczyny cieszyły się, że kolejna dziewczynka a syn stwierdził, że lubi siostry to moźe być i następna ;) 
  • Moje dzieci jakos bez problemu akceptowaly plec kolejnych. Od poczatku tlumaczylismy, ze nie mamy na to wplywu. 3 byl syn i on byl przeszczesliwy, ze 5 tez bedzie syn. Bardzo chcial miec brata. A jak rodzilam 4 dziecko, corke, to byl za maly, zeby ogarnac plec (1,5 roku mial).
  • Moje dzieci jakos bez problemu akceptowaly plec kolejnych. Od poczatku tlumaczylismy, ze nie mamy na to wplywu. 3 byl syn i on byl przeszczesliwy, ze 5 tez bedzie syn. Bardzo chcial miec brata. A jak rodzilam 4 dziecko, corke, to byl za maly, zeby ogarnac plec (1,5 roku mial).
  • edytowano 6 styczeń
    Chłopiec czy dziewczyna wszystko jedno. Moja córka najpierw była niezadowolona że dwóch chłopców ale potem się przyzwyczaila. Gdy urodzili się w 24 tc to tylko co chwile pytała czy oni będą żyć. Martwila się o braci widziała i czuła co się dzieje. Zresztą ja jej odpowiadałam zgodnie z prawdą że nie wiem, są bardzo slabi. Ważne jest zycie i zdrowie a płeć sprawa drugorzędne dla dzieci także
  • Moja córcia bardzo się cieszyła,  że będzie mieć właśnie siostrę, pytała mnie nawet, skąd wiedziałam, że marzy o siostrze :)
    Ostatnio zagadnieta w sprawie rodzeństwa, stwierdziła, że ok, pod warunkiem, że będzie braciszek  :D
  • A co ja bym chciała bardziej. Zdrowe oczywiście ale wolałabym chłopczyka czarnego czupurka podobnego bardziej do mnie, z donosnym glisikiem
  • edytowano 6 styczeń
    Wiadomo dlaczego :( mój mąż i córka także wszyscy chcemy czarnego czupurka delikatnego chłopczyka z dużymi oczami
  • Moj brat, na wieść o drugiej siostrze byl bardzo rozczarowany i stwierdził, że do dziewczynek na obrzydzenie  :D
    Podziękowali 1jukaa
  • Ja pamiętam gdy jako dzieci (3 siostry 1 brat) czekaliśmy na narodziny najmłodszego dziecka i marzyłyśmy o 2 bracie. Ten nasz rodzynek był bardzo wyróżniany. Jaka więc była radość z najmłodszego brata :-) 
  • U nas przy fa oboje byliśmy obrażeni jak po połowie się okazało że nasz Stefan to dziewczynka i była Faustynka. Przy drugim już mniejsze ciśnienie bo zobaczyliśmy że dziewczynki też fajne. Jak parę razy na 3cir czekaliśmy to było mi wszystko jedno byle donosic.. Ale jak się okazało że trojaczki jednojajowe to modlił się by chłopcy :-).. A teraz tak się cieszę że starsze są dziewczynki.. Chociaż marudy straszne czasem.. 
  • Nasz syn rozpłakał się gdy dowiedział się że będzie miał trzecią siostrę.
    Czasami wspomina o tym jak byłoby mu dobrze z braciszkiem.
    Podziękowali 1Bea
  • Moi jak w filmiku,  syn czeka na brata, a córka na siostrę. 
  • Unas 1syn jak mial 5.5 dostal siostre jak sie dowiedzial ze  2 Siotran powiedzial z powaga 7 latka wtedy To dobrze ze dziewczynka Wiem juz jak sie dziewczynka opiekowac z chlopakiem musial bym sie uczyc wsztkiego.
  • @Katarzyna jak Wy wytrzymujecie te 9 miesięcy? 
  • Normalnie wytrzymują.

    Ja nie wiem co Wy za dzieci macie. Syn do dzis ma pretęchę ze nie ma brata. Najstarsza córa nie chciała siostry. Ma dwie.
    Kolejna zaś chciała dzidziusia. A ma rozdarciucha :smiley:  choć teraz i tak lepiej bo z rozdarciucjem nawet chwilę pobawić się może.
    Ostatnio stwierdziła że w sumie to Pan Bóg mógłby jej jeszcze jedną siostrę włożyć do mamy brzucha bo jak S. odejdzie to jej tylko złośliwa Ulka zostanie
  • @Bea jak normalnie, dla mnie to by tortury były. Ja się doczekać samego dzisiusia nie mogę, żeby zobaczyć jak bedzie wyglądał, jakie będą oczy czy włosy, płeć to tak na osłodę czekania. No i jeszcze nadawanie imienia, to przecież trwa  ;)
    Podziękowali 1Gosia5
  • Ja nie chciałam wiedzieć 3 razy i za każdym razem mąż na połówkowym sam wypatrzył zanim lekarz zdążył cokolwiek powiedzieć :lol: I tyle z niespodzianki...
  • No moja córka najstarsza prawie 8 lat nie chce mieć siostry, póki co ma dwoje młodszych braci i ewentualnie może mieć kolejnego. Jej argument jest taki, że chce być jedyną księżniczką w domu. Taka zazdrośnica to jest. Jak mówię jej, że przecież nie mam na to wpływu to prosto odpowiada żebym w takim razie nie ryzykowała i już więcej nie miała dzieci. Ech te dzieciaki...
  • Są jakieś metody "celowania" w syna lub córkę. Ja nie korzystałam ale u kuzynki się sprawdziło i drugi jest syn, tak jak chcieli. Czy korzystacie z metod planowania płci i czy u którejś z Was się sprawdziło? Np. podobno w dniu owulacji to zawsze jest synek.
  • Tak, u mnie idealnie sie sprawdza!! W lutym rodze synow, a w lipcu i sierpniu corki :smiley: 
    Podziękowali 3OlaN. Bea Małgorzata32
  • @kika0 - nie stanowi to dla mnie problemu. Imię wybieramy po porodzie. Teraz jest na to 21 dni. Wcześniej było 14. Dość czasu nawet dla nas.
    Mam poczucie, że te 9 miesięcy oczekiwania Pan Bóg całkiem dobrze wymyślił :) Nie mam potrzeby go "przechytrzać" ;)
    Podziękowali 2Bea Małgorzata32
  • O, fajny wątek, bo ja właśnie dziś dzieciom powiedziałam, że od 10tyg jest z nami kolejny dzidziuś...
    Zupełnie się nie spodziewały, chociaż już starsze coś podejrzliwe na brzuch patrzyły...
    Super reakcja, wiszą mi na zmianę na brzuchu, tulą, głaszczą, gadają do maluszka i planują imiona :) i uspokajają na wzajem, żeby mamy nie denerwować :)
    Jako, że trzy dziewczyny już są, to syn czeka teraz na brata.
    Ale patrząc, jak opiekuje się młodszą siostrą podejrzewam, że jak się okaże, że to siostra to też nie będzie problemu.
    Stwierdził, że jak będzie siostra to będzie łatwiej przewijać, bo nie sika po oczach po odpięciu pieluchy :D
    Krąży w rodzinie opowieść, jak to lekarkę w lany poniedziałek załatwił, jak wzięła go do badania i po odpięciu pieluchy z piskiem odskoczyła, bo centralnie z sikawki dostała :D



    Podziękowali 2Aga85 Rejczel
  • Też myślę, że czekanie do porodu jest fajne.
    Myśmy nie chcieli wiedzieć za pierwszym razem, a potem to na usg były uprzejme za każdym razem tak się wyeksponować, że lekarz nie musiał nas informować, kto tam rośnie :) i nici z niespodzianki przy porodzie.
    A imiona i tak za każdym razem wybieraliśmy po porodzie i to jak kończył się już czas na zgłoszenie.
  • Tylko z trzecim czekaliśmy do porodu. Na każdym USG musiałam tłumaczyć lekarzowi, żeby się nie wygadał. Męczące to było. I nie uważam, żeby niespodzianka jakaś dla mnie to była. Wręcz przeciwnie. Syn (wówczas 6 lat i młodsza siostra na stanie) wpadł w czarną rozpacz, że nie brat. Gdybyśmy wiedzieli, jakoś by się go przygotowało, a tak do ostatniej chwili liczył na brata.
    Z reszta przy czwartym, jak się tylko dowiedział o ciąży, to stwierdził, że super, bo tak się modlił o brata. Do poznania płci byłam lekko spanikowana. Ale syn miał rację. Wymodlił brata. Potem jeszcze jednego. Poza tym przypadkiem dzieciom jest obojętne, jaka płeć, ale wiedzieć chcą.
    Moi rodzice nie chcą wiedzieć i dobrze, że się rzadko widujemy, bo maluchy na pewno by wygadały. Mimo wiedzy czekam a niecierpliwością na to, kiedy zobaczę moje dzieciątko i przytulę. A że lubię mieć wszystko przygotowane, to mam wtedy więcej czasu na znalezienie imienia. Póki co córcia w brzuchu (31 tc) nadal bezimienna. Nie umiem wymysleć imienia patrząc na noworodka. Wole go nazwać jeszce przed narodzeniem. A tu pomysłu brak i żadne imię mi się nie podoba aż tak, żeby je nosiła moja czwarta córeczka :(
  • Ojtam. Pierwszą mieliśmy Barbarę. Do porodu. Na usg doktor potwierdził. Urodził się chłopiec. Spojrzałam i wyglądał jak dar od Boga - Maciej. I tak mu zostało.
    Teraz mieliśmy Urszulkę lub Krzysztofa. Przyszła Ulka. Ot co. 

    Imię nie jest problemem.
    Podziękowali 4nowa Ona64 Agax4 Jadwiga
  • Dla imię nigdy nie było problemem. Dopiero teraz :( No żadne mi się nie podoba :(
  • U mnie najstarsza płakała na usg  jak usłyszała płeć, 3 razy brat :) no czekała na siostrę,  której się doczekała po 12 latach .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.