chłopiec, czy dziewczynka?

245

Komentarz

  • U mnie w ogole byl strach ze dziewczyny nie zaakceptuja rodzenstwa bo jak bakalam a moze bysmy sobie dzdziusia kupili to starsza furii dostawala, ale tak mnie Pipijo przekonywala ze dobrze zareaguja i rzeczywiscie tak sie ucieszyly pobiegly od razu do babci sie chwalic, tate uswiadamiac :p na drugi dzien cale przedszkole i szkola wiedziala :) maz ze starsza chcieli chlopczyka a mlodsza dziewczynke - nawet sie przekrzykiwaly ktora ma racje :) Jak sie dowiedzialy ze brat to radosci nie bylo konca- nawet mlodsza zadowolona choc z minute stala i trawila ta wiadomosc. Do czasu az poznaly plec nie mialy pomyslu na imie a potem nagle zaparly sie na Maćka, maz probowal przekonac do Maksymiliana ale bab nie przekonasz no i bedzie Maciej Maksymilian :) teraz starsza fochy puszcza bo dlaczego ja czuje ze kopie ona nie - to niesprawiedliwe! :) Ale mysle ze jakby byla dziewczynka cieszylyby sie tak samo :)
  • Ja w swoich trzech jak dotąd ciazach za każdym razem od pewnego momentu miałam przeczucie co do płci.  Objawiało się to charakterystycznymi upodobaniami kinowym. W pierwszych dwóch mój mąż był bardzo szczęśliwy, bo z wielką ochotą oglądałam z nim Rambo, filmy o wojnie w Wietnamie i o superbochaterach - urodzili się synowie. Za to za trzecim razem zupełnie odwrotnie, odrzucało mnie od takiego kina na rzecz miłych, rodzinnych filmów ewentualnie komedii romantycznych :p  
    Podziękowali 3J2017 Agax4 wielorybek
  • Bo Ty masz niepospolitą intuicję  - wrażliwa kobieta z Ciebie :)
  • @Katarzyna czy ja wiem, może i tak. :) Ale fakt jest taki że jak w ciąży z K. przegrałem z rodziną w chińczyka przez co popłakałam się i obraziłam niemal, to USG już mi nie było potrzebne  :D
  • A ja w ost ciąży chciałam żeby to był piąty chłopak. Teraz(ciąży jeszcze nie ma)ale starsi mówią ze oni chcą tylko braci jeszcze mieć  :o a mi się jednak tak po cichu już córka marzy... i pomyślałam ze jak już będę w ciąży to pierwszy raz nie skorzystam z tego żeby sprawdzić jaka płeć. 
  • Czy naprawdę żadna z Was nie planowała płci dziecka?
  • @J2017, czytałam coś  na ten temat na blogu mama ginekolog. Generalnie -nie zaplanujesz ;)
    Podziękowali 1J2017
  • Jakie to nieodpowiedzialne nie zaplanować płci dziecka.
    mspanc.
  • @OlaN. Dlaczego nieodpowiedzialne? Czy ja coś takiego napisałam? Pytam z ciekawości jak ustrzelić konkretną płeć. Wyczytałam wszystko w tym temacie i wskazówki się zgadzają z tym dlaczego mamy akurat dziewczyny. Teraz celujemy w chłopaka. Kuzynka chciała koniecznie córkę po pierwszym chłopcu i też celowali w synka wg wskazówek i się udało.
  • Ja nie celowałam, tylko wzięłam co Pan Bóg dał. To jest pycha, jeżeli uważa się, że wszystko człowiek może zaplanować.
  • edytowano 7 styczeń
    @OlaN. Człowiek nie może zaplanować wszystkiego ale wiele rzeczy tak, może zaplanować. Przecież to korzystanie z Bożych darów. Ja tu pychy nie widzę. Bóg sam zaplanował kobiecy cykl. Gdzie tu coś złego? Planowanie kupna mieszkania , zmiany pracy czy liczebności rodziny nie jest niczym złym. Dlaczego planowanie płci miałoby złe być? Bóg kocha tak samo i te planowane dzieci i te nieplanowane. Co do planowania płci - może się uda, jak się nie uda  to trzecią córkę też bym kochała tak samo ale dlaczego nie spróbować? Może akurat synek się uda.
  • @J2017 - obawiam się, że odnosisz się do koncepcji, które już uznano za naciągane.
    Ale możesz się nadal łudzić, że zaplanowałaś. ;)
    Podziękowali 2MAFJa Ona64
  • @Katarzyna Już gdzieś ktoś napisał na tym forum, że nauczanie Kościoła w kwestii dzietności  jest rozumiane odmiennie ,na dwa różne sposoby. Tak już zostanie pewnie do końca świata. Są planujący i nieplanujący. Ja z tych planujących, idę po linii Św.Jana Pawła II. Pytam z ciekawości czy planowanie płci u kogoś zadziałało.
  • edytowano 8 styczeń
    O planowaniu płci piszę. Te pomysły, że jak przed owulacją, to córka, a jak w trakcie/zaraz po, to syn, okazały się być bezpodstawne.
    Ale idź sobie po linii, jakiej tylko chcesz i planuj nawet kolor oczu i talent muzyczny :)
    Podziękowali 2mamlu Ona64
  • Ja planowałam dzieci nie płeć! Jednak tak się akurat złożyło, że spełniałam wszystkie warunki żeby począć syna i tak też było ( mam dwóch synów wg opisach prawidłowości co do dnia cyklu) ale podkreślam że to po prostu zbieg różnych czynników. Pewnie gdybym zabrała się za to jak kalkulator to może efekt był by odwrotny a wtedy rozczarowanie pewne! Nie o to tu chodzi! Decydujemy się przecież na dziecko nie na określoną płeć! 
    Podziękowali 2Małgorzata32 J2017
  • edytowano 8 styczeń

    podobno na którąś płeć trzeba jeść dużo pomidorów,  może warto poczekać do lata ;)


    przepraszam nie mogłam się powstrzymać


    a tak w temacie, mój najstarszy syn jak dowiedział się, ze 3 będzie dzidziuś i to siostra siostra, padł na kolana (przy moich rodzicach) z okrzykiem dziękuję Ci Panie Boże i stwierdził, że będzie się modlił żeby była piękna i mądra i nauczy ja tabliczki mnożenia do 100 jeszcze w przedszkolu ;)

    popłakałam się na tę reakcję, chyba wszyscy osłupieli, bo to ten syn od ogniska w ubikacji sąsiadów ;)

  • edytowano 8 styczeń
    Myślę, że sporo osób chce jednak konkretną płeć. Od znajomych nie raz słyszałam, że zdecydowaliby się na trzecie dziecko, po dwóch chłopakach, gdyby mieli pewność, że teraz będzie dziewczynka ale jak nie wiadomo, to lepiej nie ryzykować.Usłyszałam to już od 3 znajomych rodzin, co mają po 2 chłopaków.... Ja po 2 córkach wolę kolejną córkę a chłopczyk to dlatego, żeby mąż miał męskiego potomka. W sumie to okropnie boję się wychowywać chłopaka.
  • A jeszcze więcej by się zdecydowało, gdyby było wiadomo, że będzie zdrowe.
    I co z tego ma wynikać?
  • Oj, tam, zdrowe! Niech będzie też piękne, mądre i utalentowane!
    @J2017 - przepraszam Cię bardzo, ale jeśli ktoś decyzję o kolejnym dziecku uzależnia od tego, czy to będzie chłopiec, czy dziewczynka, to nie szczególnie mi imponuje jego stosunek do życia.
  • PaniWiosna powiedział(a):
    A jeszcze więcej by się zdecydowało, gdyby było wiadomo, że będzie zdrowe.
    I co z tego ma wynikać?
    Co z tego wynika? Ano wynika in vitro z selekcją zarodków.
    Podziękowali 1MAFJa
  • Jak byliśmy na naukach przedmałżeńskich to raz mieliśmy za zadanie namalować jak sobie wyobrażamy naszą przyszłą rodzinę, jeśli chodzi o płeć to póki co u nas idzie wszystko zgodnie z tym co mąż narysował ;)
    Podziękowali 1J2017
  • edytowano 8 styczeń
    @PaniWiosna Raczej nikt nie zakłada, że będzie miał chore dziecko, no przy wadach dziedzicznych inaczej to na pewno wygląda, bo się człowiek spodziewa, że coś będzie nie tak. A płeć jak tam nieco można zaplanować, to czemu nie. Kuzynce się udało i jednej koleżance też. Pytałam z ciekawości czy ktoś na Forum też korzystał z takich metod. Ja nie korzystałam i na początku chciałam mieć syna, po USG genetycznym połówkowym byłam rozczarowana, że córka.A teraz mam 2 córki i bałabym się wychowywać syna, jednak szkoda mi męża,że nie ma męskiego potomka, dlatego staram się zaplanować płeć.
  • O ludzka naiwności! Jakaś ty durna!!!


    Miałam się nie wypowiadać, ale...
    Kiedyś,dawno dawno temu też mi się wydawało, że wiele ode mnie zależy, że mam wpływ na kierowanie własnym życiem, że wiele sobie mogę zaplanować...
    Po pierwszym synu i kolejnych dwóch córkach (tak jak chcieliśmy, choć tu akurat nie planowaliśmy) zapadła decyzja o kolejnym dziecku. Oczywiście miał być syn- żeby było do pary, żeby brat miał brata... Znając "tajniki" planowania płci i bedąc zachwyconym skutecznością npr-u z premedytacją planowaliśmy chłopca. Jakaż była nasza radośc, gdy starszy syn dostał na swoją pierwszą komunie wymarzonego brata!
    Jakże byliśmy z siebie dumni!!!


    A niedługo potem dostaliśmy od Pana Boga ogromną lekcje pokory, która zburzyła nasze patrzenie na npr i w ogóle na wszystko...
    I paradoksalnie otworzyła nas nie tylko na przyjmowanie kolejnych dzieci ale ogólnie na Boga i jego wolę względem nas.
    A dalsze życie dowiodło namacalnie, że jakiekolwiek planowanie to se można w buty wsadzić!

    Dziś po latach patrząc tamtą sytuację widzę jak wielka pycha była we mnie.
    OGROOOOMNA!


    Atsd...analizując historię poczęć naszych dzieci nasz najstarszy syn w mysl zasad planowania, biorąc pod uwagę moment poczęcia, nie miał najmniejszego prawa urodzić sie chłopcem... A jednak. Z tym, że on nie był "planowany"- w powszechnym rozumieniu tego słowa. Bo, ze Bóg miał swój plan wzgledem niego i naszego zycia...nie wątpię!

    Tu się sprawdza stare powiedzenie: "Człowiek strzela, a Pan Bóg kule nosi!"




    Podziękowali 1September
  • Ja mam bardzo dobrą metodę na planowanie płci. Trzeba pić sok z pomidora na chłopca, a z buraka na dziewczynkę.
    Ma bardzo wysoką skuteczność, 50% szansy na wymarzoną płeć.
  • edytowano 8 styczeń
    Mi też się udało mam syna jednego a córek no cóż nie planowałam im płci tak więc są tylko 3 i bardzo bardzo żałuję że nie więcej i nie stosowałam żadnych metod, po za wyborem imienia , imię na syna czekało 10 lat, na pierwszą córcia 3 lat tylko ślubny w ostatniej chwili zmienił na kolejną córcie imię czekało kilkanaście miesięcy a na najmłodszą 3 lat, żeby nie było teraz też jest imię dla panny której nie ma i niestety już nie będzie
    Podziękowali 2kiwi Bea
  • Są błędy telefon mi pozmieniał,nie mogę edytować
    Miało być na kolejną corcie imię czeklo kilkanaście miesięcy
  • Z tym planowaniem płci to chyba wiadomo, że pół żartem, pol serio ;)
    Decyduje sie/ przyjmuje dziecko, a nie chłopca czy dziewczynkę. 
    U nas była zaledwie druga dziewczynka, a kilka razy usłyszałam- szkoda, że nie chłopiec albo, że to jeszcze nie rodzina :D
    Podziękowali 1J2017
  • edytowano 8 styczeń
    @Małgorzata32    Czyli udało Wam się zaplanować płeć dla drugiego syna.Czyli jednak da się, super, podbudowałaś mnie.
  • edytowano 8 styczeń
    @Aga85 Mój teść na znajomego, co ma 2 córki i nie ma syna stwierdził, że to "słaby zawodnik"....Jak nam się druga córka urodziła, to dało się odczuć, że teść niezadowolony.Ale oni mieli jedynaka więc teść z tych co mówią "po co wam drugie dziecko"? Jak mieliśmy dwójkę to mówił "po co wam więcej dzieci,"? Generalnie pomagali nam sporo finansowo i chyba bali się żebyśmy kolejnego dzieciaka nie mieli.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.