Finanse domowe

1235738

Komentarz

  • Są gdzieś na forum wątki o ekonomicznym jedzeniu, całkiem fajne pomysły
  • Mnie się zupełnie smaki pozmieniały od dzieciństwa, kiedyś uwielbiałam obiady na słodko, teraz zdecydowanie na wytrawnie. 
    Bardzo wiele rzeczy mi nie smakowało i wybrzydzalam strasznie, teraz właściwie jem wszystko(no może poza watrobka  :))
    Ale faktem jest, że teraz u mamy wszystko mi smakuje, a u teściowej rzadko  ;)
  • Mi na odwrót, za dziecka mięso uwielbialam, teraz średnio...
    Nie lubiłam jeść na slodko: drożdżowki, płatki na śniadanie, nalesniki, pierogi, na slodko, o to jak kara najgorsza dla mnie. 

  • Mamy kredyt hipoteczny. Jeszcze 9 lat wg umowy, wg ichniego systemu 5 lat (jeśli wzrośnie oprocentowanie to co max czasu). Co odłożymy to potem wychodzi na różne rzeczy. Kiedy mam mały nawet zapas to psychicznie czuję się lepiej. Kiedy zero na subkoncie denerwuję się. Fajnie byłoby mieć odłożoną równowartość rocznej sumy rat. 
    Najlepiej byłoby bez kredytu, ale gdzieś trzeba mieszkać, a w spadku ani w prezencie mieszkania nie dostaliśmy. Chciałabym większe mieszkanie, a najlepiej dom, ale przeraża mnie kredyt w wys. 500 tys. (tyle nawet byśmy nie dostali).
    Im dzieci starsze tym większe wydatki.
    Podziękowali 1Bea
  • edytowano 10 styczeń
    czy moge glupio spytac jakich wydatkow wymaga starsze dziecko?
    z maluchami regularnie: pieluchy, chusteczki, ubrania, buty, książki, basen
    co nadto trzeba w miesiacu? pewnie szkola duzo ciagnie? bilety?

    PS. My kochamy wątróbkę z jablkiem :)
  • To zależy jednemu wiolonczelę trzeba innemu aparat na zęby.Ferie,kolonie,wycieczki szkolne,zestaw podręczników do Lo 300-500 złotych.Potem jest już tylko gorzej bo jak masz ambitne dziecko ale nie tak zdolne jak forumowe to godzina zajęć przed maturą 60-100 złotych.A i jeszcze języki też swoje kosztują.500+ kończy się po 18 urodzinach,a LO rok później także radzę oszczędzać :)
  • Kurs angielskiego 2800 za semestr... Dwa semestry plus egzamin. Dobrze, ze tylko rok. A i syn na obiecane inne jezyki jak dobrze zda proficiency. 
    Podziękowali 2wiesia Felicyta
  • U nas miesięczny 160 potem miejski 100 za semestr.Za dentystę zapłaciliśmy 250,rata za wycieczkę 150,co tydzień osiemnastki,ferie wyjazd na 4 dni 250.To tak przed chwilą.
    Podziękowali 3wiesia anulaczarnula Bea
  • Wycieczki nie-szkolne też kosztują. Teatr, kino wyposażenie harcerskie. Plus to co już napisała Elunia.
    Podziękowali 3wiesia anulaczarnula asiao
  • A w Warszawie uczniowie maja za darmo komunikacje miejska, ku memu zadowoleniu.
    Podziękowali 1Elunia
  • Ale podwarszawscy nie.
  • Podmiejskim jeżdżą prywaciarze i ledwo zniżki szkolne dają.
  • Taaaak, dzieci generują wydatki, ale jak chcą to od liceum potrafią być w dużej mierze samodzielne. od końca gimnazjum zarabiałam sobie na drobne wydatki korepetycjami. Pod koniec LO i na pierwszym roku studiów potrafiłam 300-400zl miesięcznie dorobić. Wszystko przepuszczalam na ciuchy, imprezy i wyjazdy, czyli na to na co nie było stać rodziców żeby mi do woli dawać.
    Wiecznie chore dzieci w wieku przed szkołą - nie dorobią na leki czy pampersy ;)
  • Nie ma się co łudzić- starsze dzieci generują większe wydatki, nawet jeśli coś dorobią :wink: 
  • edytowano 10 styczeń
    No wczesnoszkolne też nie bardzo z dorabianiem, a wydatki rosną.
    Ale wszystko do ogarnięcia jest :)
    Podziękowali 1Milamama
  • Moje w wakacje pracują ale w czasie roku szkolnego dwie szkoły i dojazdy to jest nadto. Poza tym starsze też chorują.
    Podziękowali 1Milamama
  • Ja place za.szkole, podreczniki, jezyk, jednego dziecka, ktore jest  w Pl u babci. A to jakies.mikolajki, a to prezenty gwiazdkowe w szkole, a to gacie do plywania... Gacie kupil za 200zl bo na wczoraj potrzebne, jak to u niego. Ja markowe kupowalam po 12 funtow i to wydawalo mi sie drogo.
  • edytowano 10 styczeń
    U nas wyjazdy, kursy przeróżne,  teraz patenty. Potem prawo jazdy. 


  • Opłacacie dzieciom prawo jazdy?? :open_mouth: 
  • edytowano 10 styczeń
    A dlaczego Nie?
  • Dorotak powiedział(a):
    Opłacacie dzieciom prawo jazdy?? :open_mouth: 
    Wielu znanych mi rodziców robi to w ramach prezentu na 18-stkę.
  • U nas właśnie jako prezent na 18tke.

    Podziękowali 1Monira
  • U nas to prezent od babci na 18 ale poprawki egz.płacą same.
    Podziękowali 2sylwia1974 Katia
  • Dorotak powiedział(a):
    Opłacacie dzieciom prawo jazdy?? :open_mouth: 
    to jakiś problem?
  • Teraz prawo jazdy to podstawa nie wymysl coś co w niektórych sytuacjach jest przymusem bo do szkoły inaczej się nie dojdzie i mowa o liceum technikum czy ZSZ , a już o praktykach to całkiem nie ma czym dojechać 
  • No jako prezent to kumam, ja też dostałam podstawowy kurs jako prezent,tylko od męża ;)
    Ale dziwnie się czyta, to zabrzmiało trochę jakby się dziecku należało, jako obowiązkowy nieunikniony wydatek (jak te wyjazdy, korki i inne hehe) a nie tak dawno (a właściwie co jakiś czas wraca) odbywala się tu dyskusja, że dziecku się przecież na dorosłe życie nic od rodziców nie należy, ma sobie poradzić samo, a my mamy je wychowac żeby sobie poradzilo. Dlatego mam dysonans, bo prawko to już dla dorosłego osobnika. 
    Rozumiem jak się ma jedynaka, to się mu wsio daje, co można. Ale przy wielodzietnej rodzinie? Serio? 
  • a to z dobrej woli nie można dorosłemu nic dać? nawet jak mi zbywa?????
    Podziękowali 1beatak
  • Dorotak powiedział(a):

    Rozumiem jak się ma jedynaka, to się mu wsio daje, co można.
    ?????????
  • Wyjazdy i korki to też nie dlatego, że się należy, tylko jak można to można. Kredytu bym na wyjazd ani pj nie brała.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.