Emma Bonino

24567

Komentarz

  • edytowano 10 styczeń
    zbyszek powiedział(a):
    A słyszeliście o tym, że wielu naszych biskupów chętnie by przyjęło uchodźców takich jacy są na zachodzie Europy?

    „W podejmowaniu problemu uchodźców i ubiegających się o azyl najważniejszym punktem odniesienia nie może być bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek – mówił podczas Mszy Pasterskiej przewodniczący KEP, metropolita poznański abp Stanisław Gądecki” Pasterka 2017

    Mam wrażenie, że ktoś mnie wrabia.
    http://episkopat.pl/oredzie-papieza-franciszka-na-swiatowy-dzien-migranta-i-uchodzcy/

    A tutaj Prymas Polski:

    "Czy jednak, oprócz tej właśnie jasnej świadomości, która wzywa do rozsądku i roztropności, nie trzeba i to nam właśnie usłyszeć dziś papieskiego przypomnienia, że w tym wszystkim rozpowszechniła się retoryka, która wyolbrzymia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów, lekceważąc w ten sposób godność ludzką, którą należy uznać we wszystkich, bo są synami i córkami Boga. Ci, którzy podsycają strach przed migrantami – napisał w swym orędziu papież Franciszek – być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju dla tych wszystkich, którym leży na sercu ochrona każdego człowieka"

    http://prymaspolski.pl/homilie/uroczystosc-swietej-bozej-rodzicielki-maryi-nowy-rok-1-01-2018/
  • edytowano 10 styczeń
    Dziwna argumentacja z tym Kaczyńskim. Władze się zmieniają nawet dość szybko jeśli po zmianie rządu PiS się wewnętrznie podzieli na prawicę i tych pro platformerskich to wybory są możliwe bardzo szybko, a jaki ich będzie wynik nikt nie wie.

    Pisałem o czym innym:
    - papież - co chwila myli się, jakoś dziwnie skręcając za każdym razem w lewo
    - jakoś dziwnie korelują się zamiary lewicy z papieskimi pomyłkami
    - jakoś dziwnie korelują się wypowiedzi naszych biskupów z zamiarami lewicy
    - a gdzieś daleko słychać odgłosy płaczu skrzywdzonych kobiet, dzieci opłakujących zamordowanych chrześcijan, zgwałconych kobiet, przestraszonych księży, ludzi bojących się wyrażać własne poglądy.

    Coraz mniej jest przestrzeni wolności słowa - jest na tym forum jakiś dziwny zakaz krytykowania papieża za rzeczy wprost nie związane z wiarą.

    Na przykład punkt 3 Amoris Letitia jak ja mam go rozumieć ?
    "3. Przypominając, że „czas jest ważniejszy niż przestrzeń”, pragnę podkreślić, iż nie wszystkie dyskusje doktrynalne, moralne czy duszpasterskie powinny być rozstrzygnięte interwencjami Magisterium. Oczywiście, w Kościele konieczna jest jedność doktryny i działania, ale to nie przeszkadza, by istniały różne sposoby interpretowania pewnych aspektów nauczania lub niektórych wynikających z niego konsekwencji. Będzie się tak działo, aż Duch nie doprowadzi nas do całej prawdy (por. J 16, 13), to znaczy, kiedy wprowadzi nas w pełni w tajemnicę Chrystusa i będziemy mogli widzieć wszystko Jego spojrzeniem. Poza tym, w każdym kraju lub regionie można szukać rozwiązań bardziej związanych z inkulturacją, wrażliwych na tradycje i na wyzwania lokalne. Ponieważ „kultury bardzo różnią się między sobą i każda ogólna zasada […] potrzebuje inkulturacji, jeśli ma być przestrzegana i stosowana w życiu” ."

    Czy mam to rozumieć w ten sposób?
    Każdy kraj będzie sobie mógł interpretować jak chce naukę na przykład moralności w sferze płci argumentując, że ma taką kulturę,  odsuwając na wieczne nigdy życie pełnią chrześcijaństwa.
    Czy to jest rozmywanie doktryny wiary czy nie ?


  • Maciek_bs powiedział(a):
    Ja akurat uważam, że bezpieczeństwo narodowe jest wyrazem odniesienia do człowieka i ta wypowiedź jest dla mnie nielogiczna. Ale czy muszę się tym ekscytować? W Polsce rządzi Kaczyński, który źadnych uchodźców nie chce.
    Oczywiście, że nie należy się tym ekscytować, bo nie mamy na to żadnego wpływu i rządzący zrobią to, co będą chcieli, a serce każdy ma tylko jedno. Warto jedynie pamiętać, że Polska, będąc jedynie prowincją Unii Europejskiej, a nie suwerennym państwem może być łatwo przywołana do porządku i prezes Kaczyński może zmienić zdanie. Nie przyjmować imigrantów to może sobie Białoruś. Na przykład, wycinka chorych drzew przestała być koniecznością, kiedy okazało się, że może zostać nałożona kara min. 100 tys. euro dziennie. Wówczas głos polskich biskupów może być istotny i nawet przeciwnicy udziału Kościoła w życiu politycznym powiedzą: "Również polscy biskupi opowiedzieli się za...".
  • edytowano 10 styczeń
    A skąd wiemy, że czas jest ważniejszy niż przestrzeń? I dlaczego tak miałoby być? (odnoszę się tutaj do cytatu zamieszczonego przez Zbyszka)

    Sprostowanie (bo okazało się, że moja wypowiedź była niejasna): Stwierdzenie, że cytat został zamieszczony przez Zbyszka, nie oznaczało sugestii, że jest to cytat autorstwa Zbyszka. Jestem świadomy, że jest to cytat z adhortacji apostolskiej "Amoris Laetitia". Przepraszam za nieporozumienie.
  • edytowano 10 styczeń
    No cóż, Zbyszku, może odrobina poezji rzuci nieco światła na pewne sprawy:

    ""Ziemia i niebo przemijają,
    lecz słowo Moje nie przeminie",
    kto to powiedział? kto powiedział?
    Zapomniałem (...).

    Nie mogę. Popatrz: to me dzieci,
    śliczna kanapa i dywanik,
    i lampa z abażurem świeci,
    i gwiazdka malowana na nim,

    gwiazdka normalna, świeci ziemsko -
    a Ty byś zaraz - betlejemską!

    Posadę przecież mam w tej firmie
    kłamstwa, żelaza i papieru.
    Kiedy ją stracę, kto mnie przyjmie?
    Kto mi da jeść? Serafin? Cherub?"

    Napisał to K. I. Gałczyński, a wiersz ma tytuł "Notatki z nieudanych rekolekcji paryskich" [to informacja dla Tych, którzy muszą wiedzieć, czyj wiersz, żeby wiedzieć, czy cmokać z zachwytu czy spluwać z obrzydzeniem].
  • Joanna i Bronisław
    Joanna i Bronisław powiedział(a):

    A tutaj Prymas Polski:

    "Czy jednak, oprócz tej właśnie jasnej świadomości, która wzywa do rozsądku i roztropności, nie trzeba i to nam właśnie usłyszeć dziś papieskiego przypomnienia, że w tym wszystkim rozpowszechniła się retoryka, która wyolbrzymia zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów, lekceważąc w ten sposób godność ludzką, którą należy uznać we wszystkich, bo są synami i córkami Boga. Ci, którzy podsycają strach przed migrantami – napisał w swym orędziu papież Franciszek – być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju dla tych wszystkich, którym leży na sercu ochrona każdego człowieka"

    http://prymaspolski.pl/homilie/uroczystosc-swietej-bozej-rodzicielki-maryi-nowy-rok-1-01-2018/
    No i właśnie z tym się nie zgadzam. Za bardzo mi tu śmierdzi "sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię"  z ust wyjął lewicowym działaczom.

    Takie stanowisko papieża nikogo nie nawróci, czego dowodzą fakty, jedynie  "sieje przemoc (zamachy pobicia), dyskryminację (białych kobiet- gwałty), ksenofobię (strach przed obcymi - uzasadniony ludzie boją się wychodzić z domu)"

    demon zwycięża !

  • Joanna i Bronisław powiedział(a):
    A skąd wiemy, że czas jest ważniejszy niż przestrzeń? I dlaczego tak miałoby być? (odnoszę się tutaj do cytatu zamieszczonego przez Zbyszka)
    To cytat z Amoris Letitia z którym się nie zgadzam. Czegoś nie doczytałeś.

  • edytowano 10 styczeń
    My jesteśmy grzeczni mili, a nam włażą na głowę tak to wygląda.
    Nasi pasterze na dodatek, jeszcze nie wzięli co prawda w rękę kija, ale głośno na swe owieczki krzyczą co by przyjmowały.
  • zbyszek powiedział(a):
    Joanna i Bronisław powiedział(a):
    A skąd wiemy, że czas jest ważniejszy niż przestrzeń? I dlaczego tak miałoby być? (odnoszę się tutaj do cytatu zamieszczonego przez Zbyszka)
    To cytat z Amoris Letitia z którym się nie zgadzam. Czegoś nie doczytałeś.

    Tak, wiem, skąd jest ten cytat i że się nie zgadzasz (dodałem sprostowanie). Przepraszam, jeśli wyraziłem się nieprecyzyjnie. Jak napisałem: "zamieszczonego przez Zbyszka", a nie że się zgadzasz. Wytłuściłeś tam pewien fragment. Mnie natomiast zainteresowało niewytłuszczona opinia o czasie i przestrzeni. Jest tam napisane: "jak wiadomo, czas jest ważniejszy niż przestrzeń". A ja pytam: skąd wiadomo, bo ja nic o tym nie wiem i jakie jest uzasadnienie tej tezy, że czas jest ważniejszy niż przestrzeń?
  • CZAS - Chodziło papieżowi zapewne o to, że narody nawracają się w czasie więc nie wszystko na raz.
    MIEJSCE - że w każdym miejscu różne prawa moralne, na które Magisterium Kościoła nie musi mieć wpływu.
  • Jest tu jednak zagrożenie, że narody nigdy nie będą miały możliwości żyć pełnią prawa bożego.
  • zbyszek powiedział(a):
    CZAS - Chodziło papieżowi zapewne o to, że narody nawracają się w czasie więc nie wszystko na raz.
    MIEJSCE - że w każdym miejscu różne prawa moralne, na które Magisterium Kościoła nie musi mieć wpływu.
    Dziękuję za tę interpretację. Jednak nadal nie wiem, dlaczego takie stwierdzenie zostało postawione jak pewien aksjomat, ale cóż, przecież nie muszę wszystkiego wiedzieć.
  • To była tylko konstrukcja gramatyczna, żeby mądrzej wyglądało rozmywanie, żeby zwykły zjadacz chleba się nie zorientował o co chodzi -  tak mniemam.
  • papież - co chwila myli się, jakoś dziwnie skręcając za każdym razem w lewo

    Serdecznie Ci współczuję. Na szczęście jest wiele fajnych religii, gdzie w ogóle nie ma papieża. Czy myślałeś o buddyzmie?
  • Wystarczy zostać sedewakantystą i problem z głowy. Nawet jest duszpasterz w Krakowie.
  • edytowano 10 styczeń
    Stało się faktem od chyba 6 grudnia 2017 to, że  oficjalne nauczanie Kościoła jest teraz takie, że cudzołożnicy w ponownych związkach mogą po "rozeznaniu" przyjmować Komunię Świętą (!)Księża w Polsce jakoś cicho siedzą w tym temacie. Czyli "nie cudzołóż" już teraz nie zawsze i nie wszystkich obowiązuje.A skoro tak, to ze wszystkim tak może być, nie ma niezmiennych praw i reguł, jest rozeznanie czy się da radę dany człowiek zastosować do reguły czy nie.Kościół sam sobie strzelił w stopę. Nie ma już nierozerwalności małżeństwa.
    Podziękowali 1zbyszek
  • Czyli "nie cudzołóż" już nie obowiązuje

    Jeżeli ktoś ma ochotę na skok w bok, to niech się jednak powstrzyma. Szóste przykazanie nadal obowiązuje. Natomiast Piotr władzą kluczy może definiować okoliczności występowania danego grzechu.
  • edytowano 10 styczeń
    @Maciek_bs W Kościele powstał spory chaos. Z tego co piszą ludzie na forach internetowych, katolickich i świeckich, to ten chaos jest spory już od czasu opublikowania Amoris Laetitia a teraz po takiej decyzji Papieża, to jest apogeum chaosu. Czy ktoś będzie teraz widział jakikolwiek sens w wiernym , samotnym czekaniu na powrót sakramentalnego współmałżonka, który zdradził i porzucił? Czy będzie widział sens trwania w trudnym , pełnym problemów małżeństwie? Nie,bo może teraz wg Kościoła związać się z kim innym, mieć z nim dzieci  i do Komunii Św.przystępować, nawet bez stwierdzenia nieważności zawarcia sakramentalnego małżeństwa.Nie jestem teologiem i jako zwykły człowiek rozumiem to tak, że aktualnie wg nauczania Kościoła w pewnych okolicznościach człowiek w czystości czyli bez seksu nie da rady żyć i w związku z tym trzeba mu pobłogosławić na życiową drogę cudzołóstwa. No tak to wygląda. Natomiast temat samotnych wiernych czekających małżonków jest wogóle pominięty a ich trud i sens tego trudu nie jest przez Kościół w żaden sposób podkreślany, w Amoris Laetia też nie zauważyłam aby coś było na ten temat. A przecież u Boga wszystko jest możliwe, nawet powrót po 10 latach niewiernego męża czy żony i naprawienie sakramentalnego małżeństwa. 
  • edytowano 10 styczeń
    @Maciek_bs A co do okoliczności grzechu, to skoro teraz cudzołożnik może przystępować do Komunii Św., to czym wobec tego jest używanie prezerwatywy w "pewnych okolicznościach" i "po rozeznaniu" w katolickim małżeństwie? To w tym kontekście jest żaden grzech. Na prezerwatywy Kościół pewnie wkrótce też zezwoli. Żeby nie było, nie jestem za tym ale Kościół poszedł w totalny relatywizm moralny i dalej będzie podążał w tym kierunku.
  • edytowano 10 styczeń
    Ponadto to jest bardzo duża zmiana w nauczaniu Kościoła, powinno wobec tego zostać to jakoś oficjalnie ogłoszone wiernym w polskich kościołach, tymczasem jest cisza od początku grudnia.
  • J2017 powiedział(a):
    Stało się faktem od chyba 6 grudnia 2017 to, że  oficjalne nauczanie Kościoła jest teraz takie, że cudzołożnicy w ponownych związkach mogą po "rozeznaniu" przyjmować Komunię Świętą (!)Księża w Polsce jakoś cicho siedzą w tym temacie. Czyli "nie cudzołóż" już teraz nie zawsze i nie wszystkich obowiązuje.A skoro tak, to ze wszystkim tak może być, nie ma niezmiennych praw i reguł, jest rozeznanie czy się da radę dany człowiek zastosować do reguły czy nie.Kościół sam sobie strzelił w stopę. Nie ma już nierozerwalności małżeństwa.
    Nie ma takiej możliwości. Prawo Boże jest niezmienne i grzech pozostaje grzechem. Nie zapominaj, że Bóg będzie Cię sądził na Sądzie Ostatecznym.
  • J2017, nie chce tworzyć offtopu ale dlaczego utożsamiasz ponowny związek, małżeństwo wyłącznie z seksem? Chodzi mi o zdanie "doszli do wniosku ze bez seksu nie da się żyć" 
  • @J2017 a co się stało 6 grudnia 2017 że tak twierdzisz? 

    W moim parafialnym Kościele zmiany na lepsze. Wprowadzili Mszę Świętą na 6.30. Ludzie po świętach gorliwi przychodzą. 
    Bóg i tak działa co by się miało stać w grudniu czy styczniu.
  • edytowano 10 styczeń
    @ewaklara Poczytaj ten wątek to się dowiesz. A najlepiej, to udawajmy, że nic się nie stało.

  • @"Joanna i Bronisław" To Papież Franciszek zmienił to i owo.
  • edytowano 10 styczeń
    Na Zachodzie Europy ludzie już się nie spowiadają za to prawie wszyscy chodzą do Komunii Św.
    Mam wrażenie że proces odchodzenia od spowiedzi właśnie się u nas w Polsce rozpoczyna, przez łamanie biskupom kręgosłupów przez takie Amoris Letitia, czy Komunię Św dla rozwodników czy też sprawa uchodźców.

    Jak nie ma grzechu, bo mogę chodzić do Komunii Św, to po co się spowiadać?
    Można pójść dalej i zapytać.
    Skoro nie ma grzechu to po co mi Zbawiciel?
    Skoro nie potrzebuję Zbawiciela to znaczy, że sam jestem Bogiem.


    Podziękowali 1J2017
  • Nikt nikogo nie informuje oficjalnie o sprawie rozwodników, bo zgorszenie i reakcja wielu ludzi może być gwałtowna więc cichaczem. W tym chaosie rodzi się rozłam w Kościele. Na pewno wielu księży boi się mówić, wolą spokojnie czekać na przebieg wypadków mylnie rozumiejąc posłuszeństwo. Pewnie też cichaczem nie będzie Komunii udzielać, ale tylko do czasu kiedy któryś z rozwodników zrobi medialny rabat. Niestety metodą kroczek po kroczku za 10 może 20 lat obudzimy się w Polsce z ręką w nocniku.

    Na naszą niekorzyść wpływa to że bogacimy się, a struktura rodzin jest taka że 40 procent rodzin jest rozbitych. Nowe pokolenie będzie pochodziło głównie z takich rodzin czyli nie będą to ludzie wierzący, mocno poranieni będą szukać miłości w nowych związkach.
    Wiele jest analogi do tego co działo się z Kościołem po II wojnie na Zachodzie Europy. Lata 60-te dzieci kwiaty rewolucja kulturalna (to nasze lata 80te i rockowa muzyka), bogacenie się, rozwody, rozwiązłość seksualna (przykład Szwecji).

    Przepraszam, ale postępowanie papieża wygląda mi na zaplanowaną działalność bynajmniej nie z organizacjami kościelnymi.
    Podziękowali 1J2017
  • Tak jak napisałam już wcześniej, uważam, że teraz wiele osób nie będzie widziało sensu walczyć w kryzysie o swoje sakramentalne małżeństwo. No bo po co, skoro jest przecież inne wyjście, można zacząć od nowa, z kimś innym i do tego mieć możliwość Komunii Świętej.
    Podziękowali 1zbyszek
  • "A co do okoliczności grzechu, to skoro teraz cudzołożnik może przystępować do Komunii Św., to czym wobec tego jest używanie prezerwatywy w "pewnych okolicznościach" i "po rozeznaniu" w katolickim małżeństwie?"

    Możliwe, że istnieją okoliczności, w których teologia moralna nie uznaje stosowanie prezerwatyw za grzech. Jeżeli się zastanowisz, to od każdego przykazania są szczególne wyjątki. Kościół nie zmusza chorych i starców do udziału we Mszy św., dopuszcza pobieranie podatków, chociaż to często złodziejstwo, akceptuje zabijanie ludzie w wojnie obronnej, czy podczas wykonywania wyroków śmierci. Jako katolicy zgadzamy się, aby Objawienie było w pierwszej kolejności interpretowane przez Kościół, a nie przez nas. Jeżeli ktoś domaga się literalnego stosowania Dekalogu, to powinien przenieść się np. do Świadków Jehowy. Przypomnę, że wyznawcy tego zgromadzenia odmawiają służby wojskowej i ponoszą przez to różne szykany. U nas wojska się nie odrzuca, a nawet wysyła do niego kapelanów.
    Podziękowali 2OlaN. Katia
  • Z tych wątpliwości dotyczących papieża rodzi się jedno fundamentalne pytanie. 
    Czy Chrystus, wszechmocny Bóg, który tak nas ukochał, że stał się człowiekiem i oddał dla nas życie, wobec zmian w Kościele, będzie nadal przychodził w Eucharystii i dawał się nam jako pokarm życia wiecznego? Gdzie jest ta granica zmian w Kościele po przekroczeniu której Bóg odmówi nam swojej obecności? 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.