Badani słuchu pod narkozą

Czy ktoś z was wie, gdzie robią takie badanie na NFZ we Wrocławiu bo prywatnie to koszt bardzo duży:(
Wyszło u moje córki duży nie słyszy na lewe ucho. Niby współpracowała. Mówiła czy słysz czy nie słyszy ale nie ma takiej pewność czy na 100%. Dlatego protetyk proponuje takie badanie i ona da 100 % pewności.
W grudniu rok minął od usunięcia migdała 3 i wtedy bardzo chorowała na zapalenie ucha właśnie tego lewego.. Nie raz tak było raz w miesiącu zapalenie ucha, od razu leczone.

Komentarz

  • a nie da rady zrobić BERA po prostu w śnie? Moje dzieci (2) tak miało, po hydroksyzynie tylko.
    Podziękowali 1Bea
  • A może i można. Tylko czy przy tym leku szybko zasypiają i mocno? bo mi w dzień na zawołanie nie zaśnie :(
  • my umawialiśmy za każdym badanie na 8 rano, budziłam dziecia o jakiejś podłej 3 w nocy i się bawiłam, potem na badanie, syropek, bajeczka i spać ;) zapytaj jak u Was to robią.
    Podziękowali 1madzikg
  • Tylko ja nie wiem czy bo moja tak zasnęła..a take badanie to na NFZ zdrowia jest czy nie ma szans?
    Córa ma 6 lat i nie raz wstaje 4-5 rano i długo nie raz wytrzymuje bez spania..:(
    Mi tylko tak protetyk o narkozie mówiła..
  • na NFZ , a jak duża, to może nie musi spać! to jest badanie obiektywne, z elektrodami na głowie, małe miały spać, żeby się nie wiercić, duże nie musiały przez sen.
    Podziękowali 1Bea
  • Nie rob w narkozie! Kajetany np w ogole nie uznaja badan w narkozie to raz. Dwa dziwie mnie ze nie wystarcza im audiogram, my od 4.5 lat tylko badanie z podnoszeniem raczki. Robimy w dsk w Lublinie i u nas wypisuja skierowanie na szpital (bo przez szpital musi przejsc) i ide bezposrednio do gabinetu gdzie badanie robia i umawiam sie na wieczor i przyjezdzam i na szpitalnym korytarzu albo w pokoju usypiam dziecko i wtedy badania robia (teraz juz tak nie robimy bo dziewczyny starsze, ale za chwile urodzi sie kolejne i machina od nowa) 
  • Zadzwoniłam do pierwszej lepszej kliniki. I mi powiedzieli dziecko musi spać. Koszt badanie 210 zł. na NFZ zdrowia termin dopiero we wrześniu.
    Córa machała głową jak słyszała na tak, a jak nie to na nie machała.
    Powiedzieli mi że audiogram nie jest na 100 % wystarczający u małych dzieci. A nie raz jest że słyszą a mówią że nie, lub nie słyszą i pokazują na tak..

  • Byłam u laryngologa że Stasiem (ma niedosluch przez ostatnie infekcje)
    Badał mu słuch ale nawet nie musiał nic mówić 
    Muszę się dopytać co to bylo
  • AB powiedział(a):
    Dzięki. zadzwonię i się dowiem więcej.
  • u nas też laryngolog badała czymś włożonym do ucha bez komunikowania się z dzieckiem
    Podziękowali 1Agnicha
  • ABAB
    edytowano 19 styczeń
    .
  • Córka takie badanie miała i to wielokrotnie. Raz wychodziło raz nie. Jedno ucho fajnie zyzagi a drugie linia prawie prosta. To się wkłada do ucha i to samo wyłapuje.
    Tylko często wychodzi to zaburzone jak dziecko ma katar :(
    A na te badanie sama wybrałam się bo się zmartwiłam o dziecko. bo widzę że nie słyszy za dobrze
  • mama_malwina powiedział(a):
    Zadzwoniłam do pierwszej lepszej kliniki. I mi powiedzieli dziecko musi spać. Koszt badanie 210 zł. na NFZ zdrowia termin dopiero we wrześniu.
    Córa machała głową jak słyszała na tak, a jak nie to na nie machała.
    Powiedzieli mi że audiogram nie jest na 100 % wystarczający u małych dzieci. A nie raz jest że słyszą a mówią że nie, lub nie słyszą i pokazują na tak..

    U nas na nfz ok 3 miesiecy. Robimy przed kazda wizyta to badanie w ucho plus audiogram. Badaniem w ucho sie nie sugeruje (choc podobno to bardziej wiarygodne badanie) bo za kazdym razem wychodzi nam inaczej. Pierwszy raz u mlodszej wyszlo czysto - ani jednego slupka, lekarka stwierdzila ze glucha calkowicie na to ucho - okazalo sie na szczescie ze nie. Teraz jak robimy audiogram to protetyk zerka na poprzednie badanie i juz widac czy nie oszukuja, poza tym nikt nie nie pyta czy slyszy czy nie bo dzieci nieslyszace zawsze maja jedna odpowiedz (ta ktorą preferują). Nasze dziewczyny protetyk uczyl pokazywac reke i to ta z ktorej str slysza dzwiek. Takich duzych nie chca na badania we snie i dzieciaki ogarniaja - dzieciaki ze stowarzyszenia tez od 5 lat tylko audiogram 
    Podziękowali 1makodorzyk
  • edytowano 19 styczeń
    Jesli chodzi o test Bera  robi sie u dzieci we snie, najlepiej naturanym (o narkozie slyszalam ze w ostatecznosci i tylko w trudnych przypadkach). Syn mial raz podawana melatonine na wspomozenie snu. Pamietam ze z moja 22-24 miesieczna wtedy corka mielismy kilka wizyt i podejsc zanim udalo sie jej zasnac i wykonac badanie i uzyskac satysfakcjonujacy wynik. Trzeba sie bylo troche nagimnastykowac, ciemny pokoj, czytanie bajki,  mleczko, lulanie..itp. ;)
    Podziękowali 1AB
  • Dzięki.
    Jeszcze pytanie mam. Jak się leczy taki niedosłuch? Lekami czy jak..? Czy czekać że samo wróci czy jak?
    Powiem wam wczoraj się trochę załamałam..nie dosyć że córa na jedno oczko niewidzi to teraz wyszło że nie słyszy..
  • edytowano 20 styczeń
    Moj syn mial badanie ABR, w CZD na NFZ. Jednego dnia przyjeto nas na oddzial, w nocy bylo badanie, nastepnego dnia do domu. Moja laryngolog tez mowila, ze audiogram i tympanogram nie sa do konca wiarygodne. Bylo dwoch chlopcow z adhd i u nich tez badanie bez zadnych medykamentow, kilka podejsc robili, zeby sie chlopcy nie obudzili w trakcie, ale tej jednej nocy sie udalo.

    Edit: BERA i ABR to to samo badanie.
    Podziękowali 1AB
  • mama_malwina powiedział(a):
    Dzięki.
    Jeszcze pytanie mam. Jak się leczy taki niedosłuch? Lekami czy jak..? Czy czekać że samo wróci czy jak?
    Powiem wam wczoraj się trochę załamałam..nie dosyć że córa na jedno oczko niewidzi to teraz wyszło że nie słyszy..
    To zalezy co jest przyczyna i jak duzy jest niedosluch. U mnie corki maja umiarkowany na niskich czestotliwosciach i gleboki na wysokich. Nosimy aparaty co orawda przy ich rozbieznosci nie da sie dopasowac ustawien idealnie ale widac ze efekty daja bo mlodsza bez nich tak mowi ze pani w przedszkolu jej nie rozumie. Mamy u starszej wynik z badan genetycznych niejednoznaczny ale pani po rozpisaniu drzewa genealogicznego juz uznala wade za genetyczna - wiec nic nie mozna zrobic. W przypadku kiedy problemem jest uszkodzenie inne - mozna kroplowkami czy operacyjnie cos poprawiac. Przy niedosluchu powyzej tetaz juz chyba 70db mozna implantowac (choc przy takim niedosluchu to jednak sprawa kontrowersyjna bo wylaczasz ucho na zawsze odwrotu nie ma). Jak wam wyszedl audiogram? A jak w ogole z mowa
  • U naszego jednego niedosłuch był skutkiem jakiegoś uszkodzenia neurologicznego, do roku wychodziła w ogóle głuchota, potem coś się zaczeło dziac a po 3 urodzinach była w zasadzie norma... u drugiego niedosłuch (spory) był skutkiem infekcji i... przerostu 3 migdała. Po usunięciu migdała i udrożnieniu przewodów słuchowych znacznie się poprawiło, nie ma normy, ale nie potrzebuje aparatów. Logopeda za to był potrzebny dość długo.
  • A jeszcze mi sie przypomnialo moze byc uszkodzenie sluchu po lekach ototoksycznych - tu kroluje gentamycyna (kolezanka protetyk sluchu mowila ze jest w okolicy mloda dziewczyna ktora ogluchla po tym leku)
  • Córa za nim wycięto migdała. Bo on naciskał na kanał słuchowy tego lewo ucha. Przez rok zanim zdecydowano się o usunięciu miała  bardzo dużo zapalenia ucha. Od razu leczone. No i jak usunęliśmy laryngolog mówiłam 4 miesięcy i słuch wróci. A tu mija ponad rok i nie ma poprawy.
    Od 4 roku chodzi do logopedy, najpierw przedszkolu to był problem ale to od migdała.
    Teraz chodzi w szkole, bo nie głosuje, nie słyszy pierwszych liter słowa np. jak mówi się jej MAMA jakie jest pierwsza litera  to wymyśla np T. O. S tak jak by nie słyszała.
    Głośno ogłada bajki, głośnie trzeba do niej mówić. to chyba znaczy że nie słyszy cichy dźwięków.
    No chyba że już się urodziłam z chorym uchem, ale z tego co wiem to akurat u córy robili badani słuchu w 3 dobie życia i wyszło niby dobrze..
  • @mama_malwina nie sugeruj sie badaniami przesiewowymi - one nie sa do konca miarodajne - to juz w szpitalu mowili ze czesto sie zdarzaly pomylki i u nas obu wyszlo badanie ok. Co do glosek to jest taki etap u dzieci zdrowych ale u tych z niedosluchem to jest problem dlatego najpierw idzie sie sylabami - sylabe latwiej uslyszec niz gloske. U nas tez glosno trzeba mowic czy ogladac tv - chyba ze zaloza aparaty. Polapalam sie ze cos nie tak bo jak cicho tv to podchodzila pod tv i nawet czasem ucho do glosnika. W przedszkolu nikt sie nie polapal bo czytala z ust, mlodsza zas zapoznionpodew swpim swiecie- autyzm podejrzewalismy. Maz nie chcial aparatowac corek bo sam nienawidzil aparatow ale pani audiolog przekonala go ze po pierwsze ucho cuagle sie cwiczy i nie zamieraja komorki a po drugie sa takie przypadki ze niektorum dzieciom polepsza sie po aparacie. Na fb jest grupa rodzice z niedosluchem łączmy sie czy jakps tak - znakdziesz tam mamy ze swojej okolicy i podpowiedza Ci gdzie warto do audiologa i czy gdzies mozba wypozyczyc aparaty - wtedy widzisz czy to cos pomaga. U nas np pozyczylismy mlpdszej i porazka (za mocne byly) ale zalozylismy jej aparaty statszej i nagle taki usmiech i "mamo ślisie". Bo czekac nie ma sensu dzieckp sie ciagle tozwija a jeden zmysl nie pracuje jak powinien. 
    Na pocieszenie podam Ci ze moja kolezanka ma chlopca zaimplantowanego na jedno ucho i na drugie czeka bo gluchy calkowicie i z wzrokoem problem i padaczke wykryli u niego(niedawno urodzila kolejne dziecko i to samo) i ten chlopak jest niesamowicie uzdolniony, daje rade w szkole i z rowiesnikami - nikt go nie odbiera gorzej. Niedosluch to dzis nie wyrok :) 

    Podziękowali 1makodorzyk
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.