Trochę zbyt zdolne dziecko

Tylko bez hejtu proszę, ja wiem, że każdy uważa, że jego dziecko jest wybitne ;) 
Moje jest trochę zbyt do przodu w niektórych dziedzinach i nie wiem, co by nam pomogło - jesteśmy na etapie szukania szkoły. Asia jest w zerówce w przedszkolu (jako 5 latka poszła, choć pani z własnej inicjatywy zrobiła już z nią zerówkę też w zeszłym roku, jako czterolatce, bo się nudziła). Byłam przeciwniczką, ale wysyłam ją do szkoły jako sześciolatkę, nie bardzo widzę wyjście. Żeby nie było, nie jest wybitna we wszystkim, ale dwóch lat czyta, w matematyce jest na poziomie około połowy drugiej klasy (mnoży i dzieli, rozumie też ułamki, ale na kartce nigdy nie robiła). Czy Montessori rozwiąże nasz problem? (choć finansowo pewnie zabije)? Jak długo będę czekać, aż wyrówna się jej poziom z innymi dziećmi i przestanie się nudzić? Może olać te dylematy? Ed tylko w ostateczności, jeśli sama będzie chciała zrezygnować ze szkoły, na razie obie nie chcemy.
Podziękowali 2wiesia aga---p
«134567

Komentarz

  • edytowano 19 styczeń
    LOL to podziw OlaodPawla
    Przez pierwsze 3 klasy może i się trochę ponudzi ale od 4 jest hardcore a ona będzie miała łatwo i już:) 
    Ja bym ją w domu jakoś zachęcała do nowości i nauki ponad program  i pogadała z nauczycielką o dziecku.
  • Szczerze Zazdroszczę :) ja bym nie czekała aż wyrówna poziom z innymi (bo to potrwa a szkoda marnować talent) tylko popychalabym do przodu jak niestety nie poradzę bo takiego zdolniachy nie mam 
    Podziękowali 1aga---p
  • edytowano 19 styczeń
    aga, Właśnie też sobie tak myślę, po trzech klasach zacznie się prawdziwa nauka i wybitność już jej nie pomoże;)   Jakieś prywatne szkoły to wydatek trochę już nie dla nas (tym bardziej że kolejne dzieci już czekają w kolejce;) 
    Podziękowali 1Agnicha
  • Ja tylko zwrócę uwagę,że dojrzałość emocjonalna nie zawsze idzie w parze ze zdolnościami i wtedy zwykła,przyjazna szkoła jest ok.
    Może mała szkoła,mądra pani i dodatkowe wyzwania typu konkursy i olimpiady?
    Program klas 1-3 ze żmudnym wypełnianim durnych ćwiczeń jest nudny nawet dla dziecka średnio zdolnego. 
  • A nie mozna zaliczyc jakos jednego roku i przeskoczyc do nastepnej klasy? Mialam takiego zdolnego kolege i wlasnie w podstawowce przeskoczyl o jedna klase. Moze mial latwiej z formalnosciami ale mama byla nauczycielka.Tylko to wieki temu bylo. Nie wiem jak teraz wygladaja procedury.
  • pomyślałabym o montessorii albo rozważyła indywidualny tok dla dziecka zdolnego
  • Rozumiem, że w ed się obie zameczycie? Moja aż taka wybitną nie jest ale na Twoim miejscu uważałabym w szkole z tym wyrównywaniem poziomu. Jak się 3 lata wynudzi w szkole to może się w ogóle zniechęcić do nauki i w ogóle takiego poszukiwania wiedzy. 
    My wychodzimy ledwie ledwie na poziom pierwszej klasy (jest w zerówce obecnie) a już młoda się nudzi, zniechęca i mówi, że w szkole marnuje czas na głupoty i chce się 'uczyc wiecej'...
    Podziękowali 2Katarzyna Basja
  • @OlaOdPawla a nie ma dodatkowych zainteresowań?Sport na serio albo SM i już jest solidne wyzwanie.
  • Jeśli nauczyciel mądry to dziecko się nie będzie nudzić. Ja bym podsuwała książki które ją interesują i niech czyta. Zdobędzie wiedzę o świecie to będzie jej łatwiej w późniejszych klasach. Moja poszła jako 6 latka i sobie poradziła. Pierwsze dzieci są często emocjonalnie dojrzalsze. Takie moje zdanie...
    Podziękowali 4Tola ewaklara efcik Monika73
  • A jakieś ciekawe zajecia dodatkowe? Klub szachowy? Zajecia z programowania(sa takie od 5 roku życia)?
    Podziękowali 3aga---p efcik Monika73
  • edytowano 19 styczeń
    Nasza już się nudziła jako 5latka też.
    Jako 6latka poszła na próbę z o rok starszymi do 1 klasy.
    Nie był to łatwy wybór ale 2 raz zerówki nie chciała powtarzac.
    Jest w pierwszej trójce najlepszych uczniów.
    Uwielbia grac w szachy.
    I zapisala sie do wszystkich mozliwych kółek.
    Muzycznie plastycznie teatralnie uzdolniona.
    Jest to opinia szkoly.

    Teraz doszła wybitna sprawność sportowa.
    Też opinia wychowawcy.







    Podziękowali 2aga---p Basja
  • Też bym była ostrożna nasz sześciolatka rozwiązuje matmę na poziomie 4 klasy
    Rysuje swietnie
    Nie czyta płynnie sklada litery
    Widzę po starszych że szkoła zabija inwencji twórczość (nawet fajna szkoła) Ale nie ma co się dziwić jeśli Pani ma 20 dzieci więc albo Słupia się na zdolnych i reszta leży albo na tek słabszej części aby Chic trochę przygotować je do 4 klasy
    Gdybym miała pieniądze i lepszy dojazd do Montesori
    Gdy będę miała więcej stabilności to znaczy będę wiedzieć jakie godziny pracy mi się szykują to ed
    Na razie zerowe traktujemy zabawowo
    Nie pozwalamy mówić że w szkole jest źle nudno i niczego się nie uczy bo to nie prawda 
    Pokazujemy dobre strony szkoly
    Dużo sportu basen piłka zajęcia pozalekcyjne
    Rozwijanie tego co jest mocna strona ale bez nacisku 
    Ma to być zabawa
    Wybitna nie jestem po względem wychowawczym ale intuicyjnie dzialam

    Podziękowali 4Bridget Monika73 ramatha Basja
  • Elunia powiedział(a):
    Ja tylko zwrócę uwagę,że dojrzałość emocjonalna nie zawsze idzie w parze ze zdolnościami i wtedy zwykła,przyjazna szkoła jest ok.
    Może mała szkoła,mądra pani i dodatkowe wyzwania typu konkursy i olimpiady?
    Program klas 1-3 ze żmudnym wypełnianim durnych ćwiczeń jest nudny nawet dla dziecka średnio zdolnego. 
    Podpisuje sie obiema rękami, posylanie szybciej do szkoły wiąże sie z tym ze dziecko nie jest w grupie rowniesniczej tylko wśród dzieci rok, 2 lata starszych. A ro przepaść. I niestety później widać ta przepaść. Albo kolo 4 klasy, później 7, albo w liceum. Ja bym ja zostawiła tak jak jest. Bi zdolności zdolnosciamy ale tak naprawdę ze sukces i tak odpowie praca i systematycznosc. Ewentualnie tak jak dziewczyny mówią, dałabym jej cos dodatkowego.
  • Zadania z kangurka może jej dać niech robi, one są fajne i trudne i przy okazji nowe tematy się poznaje. Dziewczynki często przeganiają chłopców w pierwszych klasach podstawówki, chociaż u mnie akurat chłopcy od początku bystrzejsi do nauki.
    Podziękowali 1Agnicha
  • Te pierwsze lata uczą systematyki
    To @andora mi zwróciła na to uwage
    Że w 3 klasach pierwszych bystre dziecko sobie świetnie poradzi ale potem bystrosc juza malo

    Podziękowali 1OlaOdPawla
  • Ja mialam jeszcze bardziej wybijajacego sie pierworodnego, wyslalam go do 1szej kl w wieku 6 lat, dzis zaluje. 


  • Czwarte dziecko, ur 31.12, chce wrecz odroczyc. A corka w wieku 6 lat juz czyta i pisze.
  • Bez przegięć z tą przepaścią. To pisałam ja, co poszłam do szkoły rok wcześniej.
    Bardzo polecam Montessori, o ile jest taka możliwość. A najbardziej, to polecam olać szkołę, wziąć dziecko do ED i zapewnić mu dużo zajęć innych niż szkoła, skoro z nauką szkolną tak fajnie sobie radzi bez pomocy szkoły. Niech się kształci muzycznie, językowo, sportowo - będzie mieć na to mnóstwo czasu, jeśli nie będzie musiała chodzić do szkoły.
    Nie rozumiem oczekiwania, że dziecko wyrówna w dół. Oczywiście, w szkole najprawdopodobniej wyrówna w dół, bo tak działa szkoła. Tylko, czy to ma sens?
  • @Katarzyna pieczarki cię szukają to znaczy @Dorotak o pieczarki pyta
    Podziękowali 1Katarzyna
  • Bo choc b zdolny to startujac w konkursach przedmiotowych ma trudniej - musi pokonac tych najzdolniejszych ze starszego rocznika. Bo w 7 kl zostal zawalony przeladowanym programem. A przede wszystkim zrozumialam wreszcie o co chodzi z ta dojrzaloscia emocjonalna. Dzieci graja miedzy soba rozne gierki. Mlodsi sa gnebieni przez starszych.
    Podziękowali 1Joannna
  • Elunia powiedział(a):
    Ja tylko zwrócę uwagę,że dojrzałość emocjonalna nie zawsze idzie w parze ze zdolnościami i wtedy zwykła,przyjazna szkoła jest ok.
    Może mała szkoła,mądra pani i dodatkowe wyzwania typu konkursy i olimpiady?
    Program klas 1-3 ze żmudnym wypełnianim durnych ćwiczeń jest nudny nawet dla dziecka średnio zdolnego. 
    Na to samo chcialam zwrocic uwage.
    Nasza najstarsza corka w wieku 4 lat czytała plynnie. Wcz3sniej poszla do zerowki. W wieku 6 lat poszla do 1 klasy. Zawsze byla intelektualnie do przodu. Zawsze najlepsza. Nigdy nie sprawiala problemow.
    Problemy zaczely sie w gimnazjum. Gdyz albowiem emocjonalnie odstawala od o rok starszych kolezanek, co w tym wieku bylo bardzo widoczne.

  • Wanda powiedział(a):
    Ja mialam jeszcze bardziej wybijajacego sie pierworodnego, wyslalam go do 1szej kl w wieku 6 lat, dzis zaluje. 


    Podpisuje sie pod tym.
    A jesli juz to rozwszyla bym indywidualny tok nauczania.
    Podziękowali 1Bea
  • @OlaOdPawla, nie liczyłabym, że zmiana szkoły, o ile Wasza nie jest jakaś szczególnie nieudana, wiele wniesie, bo to bardziej zależy od człowieka, niż od systemu. Zdarzają się wybitni pedagodzy, którzy potrafią zająć się rozwojem dziecka zdolnego nie zaniedbując przy tym reszty, ale powiedzmy szczerze- są to wyjątki. Więc jeśli przenosić, to tylko dla konkretnego nauczyciela, o którym wiesz, że to potrafi. Natomiast skoro piszesz, że nie we wszystkim Asia jest wybitna, to może szkole pozwolić rozwijać te słabsze dziedziny, a we własnym zakresie zająć się poszerzaniem tych, w których ma szczególne predyspozycje. Szkoły, również te najlepsze, często chętnie coś ułatwią, dofinansują, dostosują, ale na inwencję to lepiej własną liczyć. Czyli np. porozmawiać z panią o rozszerzeniu programu, ale samemu podrzucić materiały do pracy, zadania i regularnie sprawdzać, czy dziecko to robi. Świetnym motywatorem są tu konkursy. Na tym poziomie bez problemu można z dzieckiem pracować samemu. Można wziąć na ED, ale nie zawsze emocjonalnie to wskazane, zależy jak córka się w szkole czuje. Ale raczej wzięłabym na ED, niż przenosiła do starszej klasy, bo jak rozumiem i tak już jest częściowo ze starszymi. Inna sprawa, że program 1-3 jest (a przynajmniej parę lat temu był i nie sądzę by zmienil się na lepsze) wybitnie nierozwijajacy nawet dla przeciętnie zdolnych dzieci. Chwała nauczycielom, którzy potrafią wyjść poza nudne ramki.
    Podziękowali 2Tola efcik
  • @OlaOdPawla nasza pierworodna taka. Na badaniach do ed w wielku 5lat pani oceniła jej wiedzę na min.drugą klasę. W zerówce czytała Anię z Zielonego Wzgórza i tego typu gabarytowe książki . Ale posłaliśmy jako 7 latkę i nie żałujemy. Tylko szkołę wybieraliśmy taką, żeby były panie którym się chce. Kl1-3 córka dostawała dodatkowe zadania, była wysyłana na wszelkie konkursy, chodziła na multum kółek zainteresowań (Akurat szkoła miała ich sporo w ofercie) . Teraz jest w 4 kl. Żadnych problemów w nauce, choć jest więcej rzeczywiście ( żeby nie powiedzieć: wreszcie coś jest do nauki) choć jej wystarczy słuchać na lekcjach i zapamiętuje) i np.bez problemu doszła jej jeszcze szkoła muzyczna.
    dojrzalość emocjonalna jest najważniejsza, a do tego uważam że lepiej jest jak dziecko spotyka się z różnymi syfami jak jest starsze niż młodsze. Moim zadniem rok robi różnicę. 

    Podziękowali 1Aga85
  • Ja też rozwazylabym ed i to mocno poważnie 

    Bo szkoła jeśli wyrówna to tylko w dół 

    Takie realia @OlaOdPawla  i piszę to z troski jak również moje obecne doświadczenie z dziećmi w ed i pójście teraz od września do szkoły na ich własną prośbę i propozycję 
    Co drugi dzień o ile nie co dzień , do szkoły chodzić za bardzo nie chcą gdyż w szkole jest nudno i nic nowego się nie uczą i takie teksty słucham 
    Owszem wstają chętnie są zdyscyplinowani i uczą się szkoła prywatna , klasy 8-10 osobowe i to by było na tyle 


    U jednej i drugiej córki w klasie panie widzą, że dziewczyny  wybijają się ponad poziom ale nawet po moich rozmowach z nimi i sugestiami co zrobić żeby się nie nudziły  wyrównują poziom owszem ,ale tym pozostałym i słabszym i młodszym a moje nadal się nudzą.

    Syn to już w ogóle traci mi zapał do nauki bo nudno w szkole i nic ciekawego się nie uczą i nie poznają 


    Rozważam powrót do ed 

    Więc szkoła owszem równa poziom ale bynajmniej nie pozwala wybijać się bądź cokolwiek rozwijać u tych zdolniejszych dzieci 
    Bo skupiona jest na równaniu poziomu jako takiego i wbijaniu młotkiem każdego kto odstaje wyżej nawet ciut trochę b9 poświęca czas na wyrównywanie słabszym zapominając o zajmowaniu równolegle czasu tym zdolniejszym
    Nie spotkałam przez 20 lat żadnego nauczyciela który podjął by wyzwanie w systemie
    Owszem informacja dla rodzica jest , że dziecko w wieku 5 -6 lat rysuje wysoko ponad normę rozwojową i wyprzedza formą kreską i rysunkiem ale to tylko informacja dla rodzica żeby wiedział  ;) 
    Teraz znowu mam córkę ,która pokazuje talent plastyczny i historia się powtarza w szkole.



    Nie wiem jak inne Montessori ale jak mój syn chodził jakoś szczególnie nie widziałam różnicy w wyłapywaniu zdolności dzieci.
    No owszem był żal ze odchodzi bo trzymał poziom matematyczny klasy  :) 
    Tylko nie o poziom klasy mi w edukacji chodzi. 


    Ale ja uważam że w obecnej formie i z tą ministrą i klasami 30 osobowymi system jest do zaorania. 
    Cały.
    Bo nic  się nie zmienia wbrew temu vo się mówi.

    Szkoła to głównie przechowalnia dzieci na czas pracy rodziców oraz spotkań towarzyskich dla dzieci i młodzieży.


  • I nigdy nie posłałabym  dziecka do szkoły wcześniej .
    Mam córkę z 3 stycznia i sama jestem ze stycznia
    Nie zdecydowała bym się nigdy ze względu na rozwój emocjonalny dziecka , bardzo dobitnie w szkole wychodzą wszystkie różnice rozwojowe pomiędzy dziećmi 6 a7 letnimi o zgrozo moim zdaniem na niekorzyść tych 7 letnich bo muszą czekać na lekcjach na tych młodszych i nie piszę o nauce a o emocjonalnych różnicach i reakcjach u dzieci
    Pod tył względem dokonano masakry pilą mechaniczną na dzieciach ale to moje prywatne zdanie. 
  • Moje starsze dzieci te gimnazjalne dobitnie i jasno artykułują że go szkoły chodzą głównie towarzysko.I one to widzą że szkoła nie uczy
    Syn w gimnazjum sam o sobie jest w stanie powiedzieć oceniając , że gdyby był w ed nie byłby takim głąbem jak po systemie :) :) :) 
    Tak , wiem może się uczyć po szkole w domu 
    Tylko szkoła zabiera mu z życia dnia 8-9 godzin , codziennie przez cały rok.
    Wraca o 18 kiedy ma się uczyć skoro zmarnował czas w szkole??
    Tak wygląda system w realu. 
    Zaorać. 



    Potem właśnie tak to zleci do liceum i mamy masowe korki bo zmarnowano czas kilku lat przeznaczony niby na edukację.
    Na zlecenie ministerstwa i jakichś wyimaginiwanych tfu reform edukacji.


    A chłopcy w 5 klasie mają za lekturę Anię z Zielonego Wzgórza  >:)
    Zapytałam panią czy na w klasie tylko dziewczynki???

    Zaorać.


    Tak to mniej więcej wygląda rozwój zdolniejszych w systemie  :) 

  • Moja po roku ed wróciła do szkoły i też mówi że ma dość tego że uczy się po szkole. Zajmuje jej to za dużo czasu i że szkoła to dla niej tylko towarzystwo ale do ed nie chce wrócić bo tutaj dzieci u nas prawie nie ma, wszędzie trzeba autem i ona czuła się wyizolowana ale jak się dziecku zapewni towarzystwo to nie ma nic lepszego niż ed:) 

    Podziękowali 1Bridget
  • Moje chcą wracać na ed  :) 


    Zresztą uważają już wszyscy, że szkoła jest łatwiejsza od ed  B)
  • W ogóle to ktoś w końcu powinien się tymi szkołami kurde zająć. Tyle bezsensownych zajęć ( technika plastyka ) tyle zmarnowanego czasu, masówka , zmuszanie np do basenu. Masakra
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.