Utwardzenie drogi

Ok 300m droga polna. Polowa nasza polowa sasiada - fajny czlowiek ale watpie czy bedzie mial z czego sie dolozyc. Droga wyglada tak : odcinek pod gorke (nasz), z gorki i pod gorke (sasiada). Odcinek sasiada jest lekko pochyly w strone pola i dodatkowo blizej szosy po prawej jest dom innego sasiada i rynny puszczone na nasza droge (ten odcinek drogi nie moj wiec nic nie moge zrobic) i polna splywa w pole - przy utwardzenie trzeba to wziac pod uwage. Jaka opcja bedzie najtansza (robocizna we wlasnym zakresie)? Wiem ze typowy gruz odpada bo sa np pobite plytki i kapcie ciągle
Podziękowali 1wiesia

Komentarz

  • Też chętnie się dowiem :) U nas podobna sytuacja  tylko droga spółdzielni a my po niej chodzić musimy :(
    My myślimy o jakimś kruszywie.
  • edytowano 12 marzec
    @AniaLecha my na poczatku myslelismy o szrucie? Jak w lasach panstwowych wysypane ale u nas w to bloto olbrzymie ilosci. No i cena - patrzylam np na slasku ceny duzo nizszs niz u nas...zastanawiam sie czy uzywane plyty drogowe wyszlyby duzo drozej i czy by je zaraz trafilo czy jednak by troche posluzylo. 
  • @Agmar a nie macie w gmine jakichś programów pomocowych u nas jest tzw. inicjatywa lokalna. Mieszkańcy dają część środków i pracę własną i w ten sposób poprawiamy warunki na osiedlu. Tylko, że nasze drogi są oddane dla gminy. 
    Podziękowali 1madzikg
  • Najlepiej by było zostać premierem, wtedy będzie asfalt na koszt podatnika :)
    Jeżeli jest mocno pod górę to szuter odpada. U teściowej jest taki podjazd, dwa sezony i pojawia się błoto. W dodatku niszczą się opony.
    Podziękowali 1Bea
  • @kika0 no wlasnie tu sa tereny prywatne, wjezdzasz masz tablice miejscowosci i przez ok 1km sa takie zabudowania pod rzeka po 200-300m w glab od szosy i nowe pojawiaja sie przy szosie i nawet w gminie pyyalam czy skoro tworzy sie druga linia zabudowy to jest mozliwosc ze zrobia pomiedzy liniami szose ale mi powiedzieli ze nie bo to tereny prywatne :( zreszta szosa jest publiczna nawet powiatowa - lamp i chodnika brak - auta zapierdzielaja jak chca bo zielona tablica a dzieci ida poboczem na przystanek...wladze samorzadowe nie kwapia sie do czegokolwiek bo sa biedne takze na pomoc w utwardzeniu to juz w ogole nie ma co liczyc
  • My mamy drogę prywatną a jednak dało się uzyskać fundusze z gminy, dwukrotnie. Najpierw nieprawdopodobne ilości gruzu, na wierzch destrukt. Spróbujcie w gmienie, wybory się będą zbliżać, to dobry czas żeby ugrać coś dla siebie
    Podziękowali 2Sylwunia madzikg
  • @Rosea meza ciotka pracuje w gminie i lieruje referatem od takich soraw inwestycyjno budowlanych i twierdzi ze nie ma takich mozliwosci, ale gdybys mogla napisac z jakiej str ugryzlas temat bylabym wdzieczna
  • Napisze, jak mysmy podeszli do naszej drogi. mamy na naszej posesji dojazd do domu ok. 100 m. Przy rozztopach, mimo, ze o jakiś czas czyms tam było równane, podsypywane, to robiło sie takie błoto, ze wysoki samochód sie zakopywał, w apogeum zostawialiśmy samochód za bramą, a sami dochodziliśmy na piechote (ale to było słabe, bo i nasza głowniejsza droga jest wąska i dopiero w zeszłym roku troche ją porzadniej utwardzili.
    W końcu zrobiliśmy opcję droższa, ale porządniejszą - zrobiliśmy krawężniki (z podkładów kolejowych), bo inaczej cały żwir z wierzchu sie rozchodzi na boki, środek był zebrany - traktor ze spychaczem wyrównał, połozyliśmy na spód włokninę, a dopiero na to żwir. jak na nasze potrzeby jest wystarczajaco trwałe, żwir sie nie zapada w ziemię, tylko teraz troce na śodku trzeba by wyrównac, bo jednak troche sie zbiera brudu, ziemi i zaczyna troszke coś tam rosnąc (trawa) - ale od przynajmniej 5 lat droga sprawuje sie jak trzeba .
    Podziękowali 1Bea
  • Czasem na olx są ogłoszenia o oddaniu gruzu.

    @agmar a gdybyście oddali drogę dla gminy?
  • U nas w okolicy nie ma, czasem w gazecie pisza ale to gruz budowlany z pomlamanymi min plytkami sciennymi czy podlogiwymi, czasem po prostu potluczonym szklem ktore dziurawią opony.
    Co do drogi w planie tych drog nie ma, sa prywatne dzialki bez dostepu do szosy :). Ludzie po prostu maja w ksiegach wieczystych prawo przejscia i przejazdu (a drogi sa z dziada pradziada choc na planie ich nie ma). Gminy nie interesuje przejecie drogi do dwoch domow, zreszta tych drog byloby kilksnascie jak nie kilkadziesiat. Jedynym oplacalnym dla gminy takim rozwiazaniem bylaby droga miedzy tymi dwoma liniami zabudowy ale gmina nie chce
    Podziękowali 1Malgorzata
  • U nas są fundusze w gminie na infrastrukturę prywatną. Sąsiadka jest w radzie sołeckiej i trzyma rękę na pulsie. Dwa lata temu pierwsza tura gruzu, teraz druga plus destrukt. My jako współwłaściciele drogi skladalismy się za każdym razem po 300-400zł, reszta z gminy. Ale też myśmy cisneli przedtem ze dwa trzy lata burmistrza i staroste na wszelkich możliwych zebraniach.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.