Aborcja - czyli od Annasza do Kajfasza

edytowano 21 marzec w Ogólna
jakoś mi się to kojarzy z ciąganiem Jezusa od Annasza do Kajfasza.

http://orka.sejm.gov.pl/opinie8.nsf/nazwa/spc_o26/$file/spc_o26.pdf

Obywatelski projekt zmiany obowiązującej ustawy aborcyjnej skierowano do pierwszej komisji, komisja pozytywnie go zaopiniowała i przesłała do drugiej komisji z zaleceniem zasięgnięcia opinii komisji trzeciej. Dopiero po tej procedurze projekt może wpłynąć do pierwszego z trzech czytań w sejmie. A ludzie giną. 

To tak w skrócie, może rozmnożyłem te komisje ale robią wszystko aby sprawę przeciągnąć. Św. Józef załatwił nam jedną komisję (posiedzenie kiedy pozytywnie zaopiniowano projekt odbyło się 19 marca)  ale sami też musimy działać.

Tymczasem pieprzone norki i inne futerkowce zacierają łapki bo nad nimi już głosowano.

Dziś idę na 15. 30 na pikietę pod sejmem. Znowu - jak zwykle będzie nas 20 osób. Pozdrawiam tych co siedzą w domach.
Dopóki czarne wiedźmy będą robiły hałas na ulicach a dobrzy ludzie siedzieli w ukryciu nic się nie zmieni. Dali nam po 500 zł na dziecko i mamy siedzieć cicho. I nie jest tu wytłumaczeniem stwierdzenie "bo ja się modlę". Trzeba więcej działać nie przerywając modlitwy. 
Będzie ktoś z Warszawy, halo !?
«13456720

Komentarz

  • Dziekuje @Prayboy <3 Takich ludzi nam potrzeba! 
  • edytowano 21 marzec
    trzeba dziękować Kai Godek raczej ona to organizuje. Tyle że mało rozgłoszone, tylko na fb. Dlatego tu też piszę, sporo nas, powiadamiajmy kogo się da.
  • Kazda jedna osoba, ktora sie przylacza do tej akcji jest wazna. Ja mieszkam daleko od Warszawy i bardzo zaluje, ze nie moge dzis tam z Wami byc. O 15.30 obiecuje +
  • Czy te osoby z czarnego protestu nie rozumieją jaka trauma jest aborcja dla kobiety. Terminacja jest wykonywana późno a ból psychiczny trwa długo. Mi zmarlo dziecko narodzone, wiele razy ratowane, też bałam się niepelnosprawnosci, wstyd mi za to, a teraz po jego smierci jest o wiele gorzej ze mną.
  • Mnie wczoraj rozwaliło opłakiwanie na fb wyginięcia gatunku nosorożca przy jednoczesnym nawoływaniu do aborcji. 

    Sama na fb zadałam 3 pytania nawołującym czarnego  protestu,  ale jak wiadomo nie dyskutuje sie z fanatykami wiec nikt nie odpowiedział. 

    Razem ze zdjęciem J.  Zadałam pytania

    Czy wszyscy którzy nawołują do czarnego protestu,  walcząc o aborcje eugeniczną,  potrafiliby mi powiedzieć prosto w oczy powinnaś miec prawo Go zabić?
    Czy jego życie jest mniej warte niż zdrowego dziecka? 
    Czy potrafilibyście powiedzieć mu że gdybyś był mój to byś nie żył?

  • nie wiem czy się wklei dobrze 
    dobrze, że są takie kobiety i że im się chce 
  • Sprawa słuszna, tylko real politic jest taki, że jak to zrobią teraz, to będzie to ustawa na rok. 
    Pyrrusowe zwycięstwo.
  • PawelK powiedział(a):
    Sprawa słuszna, tylko real politic jest taki, że jak to zrobią teraz, to będzie to ustawa na rok. 
    Pyrrusowe zwycięstwo.
    Nie doceniasz inercji. Warto choćby na rok.
    Podziękowali 2Kana mamababcia
  • Zjawisko wahadła politycznego to mit. 
  • Trzeba zmieniac prawo na dobre. Nie możemy bać się, że to na rok. Trzeba zawsze wybierać dobro.
  • Wiecie co, na mnie już się w rodzinie poobrażali i komentowali, że ciągle wrzucam na fb antyabrocyjne memy. Mam to w nosie. Aczkolwiek wśród moich znajomych większość to oaza czy też inne ruchy religijne, wszyscy milczą. Także nawet na fb trzeba mieć, jak widać , odwagę :/

    Ale powiem Wam tak troszkę przekornie. A jednocześnie w 100% popierając @Prayboy ;
    Na fb była akcja lewaczek: "Obrońco życia, ile chorych dzieci adoptowałeś?" No i obrońcy pisali o duchowej adopcji, że to nie ma nic do rzeczy itd. A ja powiem, że ma!!! Wiara bez uczynków jest martwa. Przestańmy pisać lewakom, że się modlimy, bo to ich tylko śmieszy. Serio bronimy życia? To udowodnijmy to! Ja napisałam, że wspieram na ile mogę. Póki co regularnie finansowo i myślałam, że ktoś jednak napisze- ja też, ja też wpłacam, a ja pomagam, a ja chodzę tam pomagac i co? NIC! Kurde, może zróbmy coś, może nakręćmy filmik o tym, że obrońca życia nie tylko krzyczy: nie zabijaj, ale też działa. Wszyscy wiemy, że tak jest. Modlitwa jest ważna, modlitwa może wszystko. Ale świadectwo życia jest jak tysiąc modlitw. Bo modlić się mamy życiem, codziennym dobrym życiem. Kiedy ja wśród KATOLICKICH, RELIGIJNIE ZAANGAŻOWANYCH wspomiałam o adopcji dziecka z zespołem Downa jako czymś, co każdy obrońca życia powinien brać pod uwagę po zmianie ustawy, za którą walczył, usłyszałam: nie zrobiłabym tego moim dzieciom. WOW, no to tacy z nas obrońcy? Krzyczmy i świadczmy!
  • @gozdkowa cieszę się,  że tak to widzisz.
    Ja myślę,  że wielu osobom warto i wystarczy podpowiedzieć jak realnie mogą pomóc.
    Z kolei mojej koleżance, która na fb napisała o doświadczeniu pracy z chorymi dziećmi i o tym, że ich rodzice powinni mieć wybór, odpisałem, że nie teoretyzuję, tylko zostałem rodziną zastępczą. I zapadła cisza.
    Pracy jest dość,  dla każdego. W swoim środowisku widzę,  że naprawdę pomaga. I demonstracje czy Marsze dla Życia są obok pomagania, nie zamiast.
  • @jan_u chyba widziałam Twoją odpowiedź też gdzieś tam i była budująca! Dokładnie o to mi chodzi. Marsze i pikiety są jak najbardziej ok i są potrzebne. Sama kiedyś byłam w Kato i potem puścili moją wypowiedż w Teleexpresie ;) Ale na pytanie ile dzieci adoptowałeś, moim zdaniem, odpowiadanie, że duchowo od lat, jest bezsensem. Jak cała dyskusja, bo oni nie chcą argumentów. Ale Twój argument jest tak konkretny, że jak napisałeś, zamyka usta. Dzięki!
    Podziękowali 2manatta Malena
  • W jakim sensie inercji?
    Rozmawiam z ludźmi, widzę jak kobiety mają wyprane mozgi, katoliban każe im rodzić potworki zrodzone z gwałtu. Widać było po czarnych protestach, jest to ilość która może odmienić wybory. 
    Wcale się więc nie dziwię, że nie chcą podejmować tematu, bo każde wyjście jest złe. Z tym, że paradoksalnie przeciąganie rokuje, bo gdyby w przyszłym sejmie mieli z Kukizem możliwość zmiany konstytucji, to tego prędko nikt nie ruszy. Zmiana teraz spowoduje, że ustawa będzie na rok.
  • Warto wiedziec, o czym jest ta ustawa.
    Teraz walczymy, zeby mogly urodzic sie chore i podejrzewane o chorobe dzieci. 
    Tylko! 
    Czyli argumenty o ciazach z gwaltu i zagrozeniu zycia matki (co jest tez czesto podnoszone) mozna na razie 'odlozyc'.

    Statystyki mowia wyraznie: glownie zabijane sa dzieci z zespolem Downa. O nie walczymy teraz!
    Wczoraj wiele osób wklejalo na fb zdjecia z roznymi skarpetami-jako solidarnosc z osobami z ZD. Nierzadko te same osoby dzis maja nakladke 'Czarny piątek' i 'nie dla zaostrzenia ustawy'. Warto zapytac, co sie z tolerancja przez ten jeden dzień podzialo...

    Plus obrzydliwa kampania Amnesty International (tzn.nie dziwi nic, tylko naprawde obrzydliwa) - o aborcji jako prawie reprodukcyjnym kobiet i strraszliwym zagrozeniu dla wolnosci kobiet, jakie niesie ustawa.
    Dzieci z ZD i inne chore - na amnestie nie mają szans.
  • Kobieta powiedział(a):

    właśnie o tym mówiłem
    znowu rządzący się przestraszą, i będzie to nasza i kościoła wina, ponieważ nie demonstrujemy poparcia dla zmiany ustawy. 
  • edytowano 22 marzec
    ja się pytam gdzie jest Ojciec Rydzyk???
    jak trzeba było bronić TRWAM to udało się zebrać 200 tys ludzi do Warszawy, no ale nienarodzone dzieci nie płacą składek na RM

    sory, ale szlag mnie trafia!




  • Po październiku 2016 r. trudno mieć jakiekolwiek złudzenia.
  • PawelK powiedział(a):
    W jakim sensie inercji?
    Rozmawiam z ludźmi, widzę jak kobiety mają wyprane mozgi, katoliban każe im rodzić potworki zrodzone z gwałtu. Widać było po czarnych protestach, jest to ilość która może odmienić wybory. 
    Wcale się więc nie dziwię, że nie chcą podejmować tematu, bo każde wyjście jest złe. Z tym, że paradoksalnie przeciąganie rokuje, bo gdyby w przyszłym sejmie mieli z Kukizem możliwość zmiany konstytucji, to tego prędko nikt nie ruszy. Zmiana teraz spowoduje, że ustawa będzie na rok.
    Przede wszystkim musiałaby być wola zmiany, a tej nie ma. A poza tym: kto przywróci życie dzieciom zamordowanym w tak zwanym międzyczasie?
  • edytowano 22 marzec
    A można było tę kwestię rozwiązać dawno temu, prosto i elegancko:

    "Również i ja włączyłem się do tej dyskusji, co przybrało postać projektu ustawy składającego się z dodatkowego paragrafu w art. 148 kodeksu karnego w formie jednego zdania: W razie zabójstwa dziecka jeszcze nie urodzonego sąd może podżegacza uwolnić od kary. Kropka. Propozycja ta była pryncypialna, bo - po pierwsze - osobę przed urodzeniem nazywała „dzieckiem”, a nie „płodem ludzkim”, po drugie - aborcję nazywała „zabójstwem”, po trzecie - wykonawca takiego zabiegu traktowany byłby jako zabójca człowieka i odpowiednio karany, a po czwarte - była ona wyrozumiała dla kobiet, które często są zmuszane do aborcji przez swoje otoczenie, w związku z czym dawała sądom możliwość uwolnienia takich matek (bo w tym przestępstwie matka dziecka jest z punktu widzenia prawnego podżegaczem) od kary - chociaż nie od winy."

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3156
  • Kaczyński chory, sami sobie są winni zamiast załatwić sprawę w zimie, teraz będą mieli wiosnę czarownic, jutro jakiś armagedon w Warszawie szykują. Jeszcze można temu zapobiec, kordon sanitarny wokół Sejmu i blokady ulic jak za PO.
  • Swoja drogą to straszne ze zło jest w stanie zmobilizowac tysiace kobiet do wyjscia na ulice a obroncow zycia jednak niewielu:(
  • kowalka powiedział(a):

    Statystyki mowia wyraznie: glownie zabijane sa dzieci z zespolem Downa.
    Źródło?

    W 2016 z 1042 aborcji przeprowadzonych ze względu na ciężkie uszkodzenie płodu zespół Downa dotyczył 388 przypadków. 654 aborcje przeprowadzone ze względu na inne wady genetyczne. 69 przypadków dotyczyło zespółu Patau, zespółu Edwardsa, czyli ciężkich wad genetycznych z rokowaniem do kilku dni po porodzie.

    źródło: SPRAWOZDANIE RADY MINISTRÓW Z WYKONYWANIA ORAZ O SKUTKACH STOSOWANIA W 2016 R. USTAWY Z DNIA 7 STYCZNIA 1993 R. O PLANOWANIU RODZINY, OCHRONIE PŁODU LUDZKIEGO I WARUNKACH DOPUSZCZALNOŚCI PRZERYWANIA CIĄŻY (Dz. U. poz. 78, z późn. zm.)
  • edytowano 22 marzec
    apolonia powiedział(a):
    Swoja drogą to straszne ze zło jest w stanie zmobilizowac tysiace kobiet do wyjscia na ulice a obroncow zycia jednak niewielu:(

    zło jest zawsze bardziej krzykliwe, natomiast aby zwyciężyło, wystarczy obojętność ludzi dobrych.
    Podziękowali 3Katia manatta Rogalikowa
  • edytowano 22 marzec
    Paprotka powiedział(a):
    kowalka powiedział(a):

    Paprotka powiedział(a):
    kowalka powiedział(a):

    Statystyki mowia wyraznie: glownie zabijane sa dzieci z zespolem Downa

    Źródło?

    W 2016 z 1042 aborcji przeprowadzonych ze względu na ciężkie uszkodzenie płodu zespół Downa dotyczył 388 przypadków. 654 aborcje przeprowadzone ze względu na inne wady genetyczne. 69 przypadków dotyczyło zespółu Patau, zespółu Edwardsa, czyli ciężkich wad genetycznych z rokowaniem do kilku dni po porodzie.

    źródło: SPRAWOZDANIE RADY MINISTRÓW Z WYKONYWANIA ORAZ O SKUTKACH STOSOWANIA W 2016 R. USTAWY Z DNIA 7 STYCZNIA 1993 R. O PLANOWANIU RODZINY, OCHRONIE PŁODU LUDZKIEGO I WARUNKACH DOPUSZCZALNOŚCI PRZERYWANIA CIĄŻY (Dz. U. poz. 78, z późn. zm.)
    @Paprotka ; co próbujesz udowodnić? 
    Zakładając że każda diagnoza by się potwierdziła w co nie wierzę,  bo wiemy jak jest podejrzenie nieprawidłowości,  już jest kwalifikacją do aborcji. 
    388 osób z ZD zostało zabitych,  bo tak bo komuś sie nie podobało. 
    69 urodzonych dzieci i tak po urodzeniu by umarło po urodzeniu,  to poco zabijać no nie rozumiem. 
    Reszta to niewiadomo jakie wady?  Ale na wszelki wypadek dzieci zabito,  bo tak sie podobało ich rodzicom. 
  • Nie walczymy tylko o dzieci z zd. Wiele kobiet nosi pod sercem dzieci z różnymi wadami cewy nerwowej, wodoglowie, wielowadzie. Chorób ciężkich jest bardzo duzo ale te dzieci mogą żyć, wodoglowie można leczyć w ciąży ale te dzieci nie będą sprawne nigdy. Najczęściej terminowane są ciążę gdzie dzieci są niepełnosprawne intelektualnie tego boimy się najbardziej. Tyle mówi się o traume wychowania dziecka niepełnosprawnego ale są osoby które uważają że to dar. A trauma po aborcji? Jak żyć po aborcji skoro nawet po naturalnym poronieniu jest ciezko? Weszłam kiedyś na forum po smierci mojego synka myślałam że to o poronieniu czy stracie dziecka z powodu przedwczesnego porodu a było to forum o terminacji. Te kobiety miały w sobie dużo bolu. One nie mogły zwalić winy na błąd lekarza, na chorobę, na pech, na poronienie. One same poszły żeby to zrobić i to je boli najbardziej. Przed nie zdają sobie sprawy jak będzie po i jak długo to co się stało będzie bolało. Poza tym to się też odbija na ratowaniu życia dzieci w szczególności wczesniakow. Ratuje się dzieci z 23 tc a terminuja do 24 tc więc to zachodzi się na siebie. W Polsce i na świecie nie są ratowane za wszelką cene wczesniaki po ciężkich wielokrotnych wylewach do mozgu i niedotlenieniu. Nikt ich nie zabije w większości krajów eutanazja jest zabroniona a pomoc medyczna musi być wykorzystana nawet jak rodzice się nie zgadza. Myszą mieć pomoc w postaci założenia zastawki i innych rzeczy takie mamy prawo na szczęście, ale jak im zatrzyma się serduszko w zależności od stanu zdrowia nikt ich nie będzie reanimowal albo będzie tylko kilka minut. Nie wiedziałam o tym wcześniej ale przeczytałam śmierć w ciszy inkubatorow. Żyją raczej te ciężko chore wczesniaki które były silne bo o słabsze ciężko chore nie walczy się za  wszelką cenę.
  • Maliwiju, po prostu chce zweryfikować informacje. Wiwlokrotnie czytałam o tym ze najwiecej aborcji przeprowadza się ze względu na zespół Downa, akurat ten link temu przeczy, wiec pytam skąd takie dane?
    Pytasz "i tak by zmarły po urodzeniu to po co wcześniej je abortowac", ale to nie pytanie do mnie, tylko do kobiet które maja takie doświadczenie ze sobą. 
    znam blisko osobę która pare lat temu miała aborcje ze względu na ciężkie wady genetyczne dziecka, nie było to widzimisie ani gdybanie jakiegoś lekarza, zebrało sie konsylium specjalistów od których się dowiedziała ze jesli w ogole dziecko się urodzi, nie ma szans na przeżycie, a dalsza ciąża jest dla niej dużym zagrożeniem. Zdecydowała się na aborcje. Teraz maja dwójkę dzieci, chcą mieć kolejne. Nie wiem jak Ty, ale ja nie ośmielam się nazwać jej morderczynią, czarna wiedźma czy egoistka. To były jej przeżycia, jej wybór i jej cierpienie. Tak, cierpienie, bo oczywiście ze nie spłynęło to po niej i minęło trochę czasu zanim doszła jako tako do równowagi. Nie wiem czy jej cierpienie byłoby mniejsze gdyby spędziła miesiące na rozmyśleniacj o chorym dziecku w swoim brzuchu, urodziła je z myślą ze zaraz je straci i patrzyła jak umiera. Ty tez tego nie wiesz. Nie przeżyjesz za nikogo jego życia i jego cierpienia. I Może Cię to zszokuje, ale to wierząca osoba i jak mówi, codziennie dziękuje Bogu ze było jej jeszcze dane urodzić dwójkę dzieci.
  • Wiem. 1/3 to i tak dużo. Pozostale dzieci też nie należy eliminować z życia. Skoro nie są to wady letalne to dziecko przeżyje jako niepelnosprawne a jest letalne to umrze godnie w sposób naturalny po porodzie w ramionach kochających rodziców, a nie będzie zabijanie w łonie mamy.
  • @Paprotka, moj błąd, pozno bylo jak pisalam-mnie chodzilo o to, ze wsrod dzieci, ktore sie zabija te z  ZD stanowia grupe, ktora sie wybija w tej smutnej statystyce na czolo.Tzn.wlasnie ta 1/3. 
    I w zestawieniu ze skarpetkami, rysowaniem linii na rece i takimi tkliwymi akcjami nawolywanie dzien pozniej do prawa do zabicia dzieci z ZD jest obrzydliwe do dna.

    Jeszcze z argumentem, ze z tych sympatycznych dzieci z filmików wyrosna dorosli z problemami, ktorze beda ciezarem dla spoleczenstwa. (Tak ze skanu fb wypada).

    Jak to ludzie w glowach łącza, to juz dyskutowalismy tu nie raz.

    Kiedy ktos jest chciany, to moze żyć (czy cjory, czy kolejne zdrowe dziecko). A jak nie jest chciany, to do widzenia i do piachu.

    (Tylko warunek jest, ze musi jeszcze byc bardzo maly, choc w USA to i przy porodzie mozna przestac chciec.)



    Podziękowali 4kiwi E.milia Katia Milagro
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.