Chciałbym ukwiecić balkon

Chciałbym ożywić balkon. Nie mam pojęcia o roślinach. Chciałbym mieć kwiaty, które jak najdłużej się trzymają, są odporne i najlepiej czerwone. I nie kosztują majątku :)
Co proponujecie?
«134

Komentarz

  • Portulaka, bakopa, koleus. 
    Podziękowali 1PawelK
  • edytowano 28 marzec
    Krakowiaki! :) Czyli inaczej pelargonie. Wysadzam je do skrzynek w pierwszym tygodniu maja i stoja gady do pierwszych przymrozkow. Sa bardzo efektowne. Goraco polecam!
    Podziękowali 3PawelK madzikg Agax4
  • Dziękuję :)
    No to szereg kolejnych pytań:
     - takie rośliny kupuje się co roku?
    - ile takich roślin na doniczkę 60cm długa?
    - czy tylko wsadzam czy jeszcze trzeba coś wsypać/wlać?
    - czy takie kwiatki się podlewa, czy wystarcza deszcz :)


  • Co roku kupuje, bo nie mam gdzie przechowac. Niektorzy przechowują przez zimę. Musi byc duzo światła i nie bardzo gorąco w domu zimą.
    Na 60 cm 3 szt pelargonii.
    Podlewa sie w zależności od pogody w upaly codziennie. Najlepiej z nawozem w płynie
  • edytowano 28 marzec
    1. Mozna je przezimowac( mowie o krakowiakach) w chlodnym miejscu w domu czy w piwnicy ale ja sie przyznam, ze kupuje co roku nowe, bo sie zawsze zagapie i zapomne podlac i jest....no ;)

    2. Na 60-tke ja wsadzam 3 a jak chce efekt wow to 4 krzaczki.

    3. Podlewam je woda ze skorupek jajek. W duzej bani 5 litrowej po wodzie odkladam skorupki, zalewam woda i stopniowo tych skorupek dokladam, wode uzupelniam. Zapaszek to ma specyficzny wiec trzymam zakrecona butelke na zewnatrz. To opcja ekonomiczna, bo sa specjalne plynne nawozy do pelargonii, do roslin kwitnacych. U mnie te jajka juz 9 rok sie sprawdzaja i polecam, 0 zlotych.

    4. Podlewa sie z wyczuciem. U mnie stoja na parapetach, lekko zadaszone. Krakowiaki sa odporne ale jak kazda roslina nie lubia przelewania. 
    Nalezy usuwac przywiedle, przekwitle kwiatostany, obrywac ewentualne podzolkle listki. Lubia sloneczne stanowisko ale tez polcien.
    Podziękowali 2Joannna Agax4
  • Można jeszcze (wersja dla leniwych lub zapominalskich) ziemię w korytku przed sadzeniem zmieszać z nawozem otoczkowanym o przedłużonym działaniu takim:

    https://euroogrod.com.pl/product-pol-1150-Nawoz-Substral-Osmocote-Burza-Kwiatow-Balkon-300g-uniw.html?gclid=Cj0KCQjw-uzVBRDkARIsALkZAdm7rAMxgxSock7dXVbP25zez1fNMd4FmikNwgFJJMgmF-SKqUaCGXgaAjFfEALw_wcB

    Ja go wsypuję mniej niż jest na opakowaniu (pół opakowania starczyło mi na 7 korytek 60 cm) i potem w sezonie co jakiś czas podlewam wodą z nawozem jeszcze.

    I potwierdzam - te pelargonie, które @Rejczel pokazała to najlepsze rozwiązanie. Tylko nie przelewać (one lepiej zniosą podsuszenie niż ciągle mocno mokrą ziemię)
    I ważne - korytka w dnie muszą mieć otwory! Żeby nadmiar wody miał gdzie odpłynąć.
    Podziękowali 1Agax4
  • Wlasnie @Hania mialam to napisac, ze one raczej wola podsuszenie niz przelanie :) Trzy razy na wakacjach musialam powierzyc moje krakowiaki sasiadom i dwa razy mi gosc przelal i podgnily( nie wylal nawet wody z podstawki, tylko tak staly) a za trzecim razem juz inna sasiadka tez je zapuscila- postawila u siebie w cienistym miejscu, nie obrywala tych przekwitlych kwiatow. Byly w zlej kondycji jak wrocilam po dwoch tygodniach. Potrzebowaly kolejnych 2-ch, 3 tygodni, zeby znowu byly piekne i dorodne.
  • Jeden balkon mam bardziej zacieniony, na którym krakowiaki, na którym to co proponuje @Tola?
    Bo chciałbym mieć różne :)
  • edytowano 28 marzec
    Pelargonie na pełnym słońcu rosną najlepiej. Portulaka też potrzebuje dużo światła. Bacopa może mieć trochę cienia. Do trochę zacienionych miejsc się nadają begonie bulwiaste stojące i zwisające. Pelargonie stojące też w miare dają radę i lobelie.
    I jeszcze niecierpki.
  • W cieniu z tych trzech rosnin, ktore wymienila Tola pojdzie Ci tylko coleus. Portulace w zacienieniu beda sie zamykac kwiaty( ona zreszta kwitnie do sierpnia, krakowiaki Ci nawet przy cieplej jesieni i dobrej opiece do polowy pazdziernika beda kwitly), bakopa tez w cieniu nie bedzie zbytnio kwitla, te jej kwiatuszki lubia slonce, podlewac trzeba. Wychodzi na to, ze do polcienia moglbys dac coleusa( jest mnostwo jego odmian) i krakowiaki.
    Ja mam krakowiaki od polnocnej strony i daja rade, kwitna jak glupie - warunek: jestem przy nich i zaden sasiad mi ich nie tyka ;)
  • Rejczel powiedział(a):
    W cieniu z tych trzech rosnin, ktore wymienila Tola pojdzie Ci tylko coleus. Portulace w zacienieniu beda sie zamykac kwiaty( ona zreszta kwitnie do sierpnia, krakowiaki Ci nawet przy cieplej jesieni i dobrej opiece do polowy pazdziernika beda kwitly), bakopa tez w cieniu nie bedzie zbytnio kwitla, te jej kwiatuszki lubia slonce, podlewac trzeba. Wychodzi na to, ze do polcienia moglbys dac coleusa( jest mnostwo jego odmian) i krakowiaki.
    Ja mam krakowiaki od polnocnej strony i daja rade, kwitna jak glupie - warunek: jestem przy nich i zaden sasiad mi ich nie tyka ;)
    O widzisz, to ja mam odwrotne doswiadczenia z bacopa i pelargonią ;)
  • @Hania od poludnia poprowadzic krakowiaki to jest bulka z maslem. A od polnocy to juz musi byc szpec :) Ja mam wszedzie takie dlugie okna bez parapetow tylko na tych 4 od polnocy moge cos postawic, dlatego stanelam na rzesach i sie nauczylam tych krakowiakow ;)
  • Bacopa lubi słoneczko :)
  • edytowano 28 marzec
    Do cienia kup niecierpki koniecznie - najlepiej te drobne i niepełne, bo obficiej kwitną.  Cały seson obficie kwitną i nie wymagają żadnej pracy.  Kupuję różne kolory (odcienie różu, fioletu, bieli) i sadzę właśnie takie wymieszane.  Niecierpki nie zwisają, ale są bardzo efektowne. Tańsze od pelargonii.
    Tutaj masz zdjęcia:
    https://www.google.pl/search?q=niecierpki&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=N8iWNnk6vhBn1M%3A%2CRXCcHytjhUN2TM%2C_&usg=__UZogrrtCitEwWywDjUsRtsVFelo=&sa=X&ved=0ahUKEwiax-6o947aAhUmGZoKHTHFAK4Q_h0IwgEwCw#imgrc=N8iWNnk6vhBn1M:

    Na słońce pelargonie. Uwielbiam też sanwitalie - robię z nimi kompozycje z lobelią zwykle (lobelia kilka miesięcy się trzyma, potem trzeba usunąć - ale nie potrafię się jej oprzeć) . Ale sanwitalie same są też przepiękne.  U mnie lądują w dużych donicach.  Tak samo , jak fuksje przeróżne. 

    Kiedyś pójdę z torbami przez te kwiaty.

    Podziękowali 1Agax4
  • Ja juz zasialam lobelie polacze je z zurawka i bedzie pieknie tanio i niewymagajaco;)
  • A co stojącego na niewielki balkon? Tuja jakaś? Co się robi z takim drzewkiem zimą?
  • edytowano 28 marzec
    Tuja Ci raz dwa urosnie i klops ;) A myslalas o bukszpanie? Jest zimozielony, rosnie b.powoli, uwielbia formowanie( ja swoje strzyge 2-3 razy w roku w piekne kule). Poza tym bukszpan moze byc w cieniu, on nawet tak woli, zeby nie bylo zbytniej patelni. Zima nic sie z nim nie dzieje, nie podmarza, u mnie jest w gruncie.
    Podziękowali 1Bagata
  • Bakopa i portulaka - mam w pełnym słońcu, bardzo im sprzyja. Koleusy mogą być też w cieniu.
  • Tylko roślinom, które rosną w donicy na balkonie trzeba zabezpieczyć korzenie przed przemarzaniem np warstwa styropianu.
    Podziękowali 1Rejczel
  • Begonie to bardzo wdzięczne kwiatki, i odporne na zapominanie w podlewaniu. Osobiście tez kocham bratki i zawdze od marca do lipca mam. Później mi dziczeją. I kocham niecierpki. Dla mnie jedne z najpiękniejszych kwiatków.
  • edytowano 28 marzec
    Ja mialam petunie i bardzo je lubilam niestety one nie lubialy sie ze sloncem ktorego u nas nie brakowalo i mimo ze balkon zadaszony to kiepsko rosly - trzeba bylo je upychac pod sciane. Hibiskus pieknie na dworze kwitl i mialam go w formie drzewka - cale lato na balkonie a potem w domu stal :) no i zdecydowanie pelargonie takie jak Rejczel - ich nic nie ruszalo - malo wymagajace byly. A i lawenda pieknie rosla na balkonie.
    Wiem ze sa rosliny odstraszajace komary a sa jakies odstraszajace pszczoly?
  • Przez was kupilam dzis bratki;)
    Podziękowali 2Agmar Agnicha
  • uJa powiedział(a):
    Przez was kupilam dzis bratki;)
    A zimy nie masz? U nas wczoraj padalo i rano bialo a dzis znow przyszlo ostrzezenie ze moze spasc do 8cm
  • Mam ! Ale Hania pisala ze im zima nie szkodzi i tej wersji będę sie trzymać!
    Podziękowali 1Sylwunia
  • Dla mnie najpiekniejsze sa te begonie wielkokwiatowe, o pelnych, duzych kwiatach. Dwa lata temu mialam takie zolte begośki, ktore posadzilam sobie w kompozycji ze starcem. Fajnie sie prezentowaly, az sie sasiadka przyszla zapytac co to :) Begonie nie lubia byc przesuszane. Starzec tez nie, bo wiednie.
  • Begonie można trzy sezony przechowywać. Z każdym kolejnym rokiem sa wtedy piękniejsze. Też uwielbiam. To ja, monira.
  • Nie pytajcie jak to zrobilam!!!!!! :D bo nie wiem!
  • @katarzynamarta ;Juleeeeek, chodz zobaczyc cos dziwnego ;) Pamietasz czarna kropke na zoltym polu? To byl dopiero przedspiew.
  • Reakcjonista powiedział(a):
    Begonie można trzy sezony przechowywać. Z każdym kolejnym rokiem sa wtedy piękniejsze. Też uwielbiam. To ja, monira.

    Nie trzy, ale w nieskończoność prawie. Bulwy rosną, więc takie jak dłoń tnie się na 4 części - tak by każda miała oczko. Z każdej części wyrośnie potem roślina. Miałam takie begonie wiele lat, uprawiałam ich dużo w ogromnych donicach na dworze.  Niekłopotliwe, tyle, że trzeba dawać im sporo nawozów, wtedy kwitną obficie. Zwykle też we wrześniu zaczynały łapać co roku mączniaka na liściach. Ale przy dużych roślinach wystarczyło systematyczne usuwanie porażonych, starych liści i było w porządku.
    Podziękowali 1Monira
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.