Soczewki

Ogarnięta chęcią nabycia okularów przeciwsłonecznych wybrałam się do optyka. Plan był taki, żeby zamówić sobie takie okulary z dioptriami.
I dalej misterny plan padł, bo pan zaproponował mi jako opcja założenie soczewek kontaktowych i kupno okularów przeciwsłonecznych bez dioptrii. Dostałam soczewki jednodniowe i sobie w nich dziś będę paradować, a okulary leżą w pudełeczku (ciekawe, czy mi dadzą moje dziecko że świetlicy, czy mnie panie nie poznają).
No i teraz mam dylemat. Okulary noszę "od zawsze", według mnie lepiej w nich wyglądam. Ale może warto? Może to wygoda?
«13

Komentarz

  • Od kilku miesiecy nosze soczewki, bo okulary mnie postarzaja (ale ponoc inteligentniej w nich wygladam ;) ). W kazdym razie troche wygodniej (w sytuacja typu sport, albo male dziecko, ktore palcuje i sciaga okulary a z twarzy), ale z drugiej jednak czuje, ze te soczewki mam w oku (moze jeszcze sie nie przyzwyczailam calkiem?).
    Jesli Ci dobrze w okularach, to bym zostawila. Ja rozwazam naprawienie oczow laserem, ostatnio kolega zrobil, szybko, prosto, w zasadzie bezbolesnie.
    Podziękowali 1PaniWiosna
  • No właśnie,  te 10 dodatkowych punktów IQ  :D
    Kiedyś myślałam o laserze, ale nie miałam odwagi. 
    Podziękowali 1AgaMaria
  • Moj kolega z pracy zrobil i poszło mu to tak łatwo (zabieg trwa doslaownie kilka minut!), z zaczęłam się zastanawiać...
  • Od lat nosze soczewki, dla mnie ma to więcej plusów niż minusów. Z okularów lubię nosić tylko przeciwsłoneczne. Soczewki kupuje miesięczne, z jednorazowych nigdy nie korzystałam. 
  • Od prawie 20 lat noszę soczewki, okulary tylko rano i wieczorem w domu. Odpadają wszelkie niedogodności typu deszcz, zaparowane szkła zimą itp. Nie czuję się osobą w okularach :) ale wiem, że niektórzy mają dokładnie odwrotnie, bez okularów czują się jak bez ubrań :) operacji nie zaryzykuję,  one wykonywane są zbyt krótko, żeby ocenić długofalowe konsekwencje, a oczu mam zamiar używać jeszcze jakieś 50 lat, a może i dłużej. 
    Podziękowali 1AgaMaria
  • Ja też noszę soczewki bardzo długo, odkąd skończyłam dziesięć lat :) Nie wyobrażam sobie bez nich życia, szczególnie, że wadę mam niemałą. Noszę miesięczne, ściągam na noc, bo spanie w soczewkach u mnie się nie sprawdziło
    Podziękowali 1AgaMaria
  • Nosiłam rok, potem zaczęły mi wrastać naczynia w oku, tak to określił okulista. I potem pół dna czułam je w oku i musiałam krople używać. 
  • Tez polecam soczewki kontaktowe. Nosze prawie 30 lat, ma początku to były  tzw twarde soczewki, które wymagały gotowania co drugi dzień :) nosze miesięczne, zdejmowane na noc. Moja córka nosi miesięczne tzw dzień i noc, nie zdejmuje na noc, nisi miesiąc i wyrzuca. Jestem bardzo zadowolona z moich, mam duża wadę, nic na oku nie czuje, nie nam zapaleń czy infekcji oka, chodź zdarzało mi się i w pociągi zdejmować :)
  • A ja polecam przyciemnione okulary z dioptrami. Od wielu lat takich używam. Z zewnątrz wyglądają jak klasyczne przeciwsłoneczne, z tym, że są też korekcyjne. Gdy wchodzę do jakiegoś gmachu, to dalej pozostaję przez chwilę w tych przeciwsłonecznych, bo inaczej bym źle widziała...w tym czasie muszę oprzeć się o jakąś ladę, wyjąć z torby drugie okulary i zamienić.
    Natomiast nie lubię fotochromów, bo wydaje mi się, że dają wygląd brązowawy lub sinawy...ale nie trzeba wtedy nosić drugich w torebce. Zwykle zmieniam zwykłe na słoneczne zaraz po wyjściu z bloku...albo przy usiądnięciu w tramwaju  :).
    Dziwne, że zakład proponował Ci soczewki plus kontakty. Przecież takie naciemniane są dość drogie, więc by zarobili. Chyba, że muszą się wykazać sprzedażą soczewek.
  • Soczewki miałam na własnym ślubie, ale poza tym się nie przyzwyczaiłam...nic mi nie przeszkadzało, nic nie czułam. Ale jak patrzyłam w lustro, to widziałam...wszystkie mankamenty :).  a tak w lustro patrzę bez szkieł.
    Po domu aktualnie chodzę w tych od komputera. Trochę niższe dioptrie niż do dali. Do dali mam ponad minus 6. 
    Poza tym uwielbiam okulary i uważam, że mi pasują!!!!!!!!
  • Z okularami pożegnałam się z ulgą gdzieś na początku studiów, będzie ponad 20 lat temu.
    Soczewki zawsze i tylko miesięczne. B.długo zdejmowałam na noc, teraz chyba lepsza technologia albo się przyzwyczaiłam i uwagi nie zwracam, bo noszę cały czas i nic się nie dzieje, nic nie czuję. Dyskomfort zaczyna się, gdy mija ich czas - zawsze zapominam zapisać, kiedy zakładam i że mija miesiąc, (albo więcej) właśnie po tym dyskomforcie się orientuję.
    Zdejmuję, wywalam, wkładam nowe. Dla mnie bomba, bez porównania z okularami - tych nigdy więcej.
    Osobiście szczerze polecam soczewki. Nie przeszkadzają, nie parują, nie chlapie deszcz, dzieci nie ściągają. I cebulę mogę bez płakania kroić :).
    Tylko jak w lecie jeździmy nad wodę to się dzieciaki śmieją, że mama pływa stylem na ślepego kreta, bo jak się zanurzę albo woda chlapnie to zaciskam powieki, żeby soczewek nie stracić :D Bo zapasowych zawsze zapominam zabrać, a wada spora, pomijając wszystko inne to na ślepego samochodem nie wrócę :)
  • Operacji bym się bała,  soczewki jakoś wydają mi się za dużym kłopotem.  Mam jakieś -0. 75, do tego czytam i przy komputerze bez okularów,  bo widzę lepiej bez nich.  W zasadzie tylko do dali mi potrzebne te minusy. Wzrok mi się poprawia (na stare lata) bo miałam -2. 5.
    Podziękowali 1Joannna
  • Soczewki od blisko 20lat.zakladam w latach zku ściągam w łóżku. Na początek trza było pilnować żeby np. Przed studniówka ściągnąć na troche ale teraz na c nie muszę pilnować.. Są tzw. Dwutygodniowe ale ja używam ich z dwa miesiące lekko.. Nie przedstawiłabym się na okulary
  • Mam kilka par okularów. W pracy trzymam drugi komplet, żeby nie nosić w torbie.
    Mam inne moce do komputera, inne do czytania, inne do dali.
    Dzięki temu mam kilka różnych par okularów.
    Zupełnie nie rozumiem problemów, ale ja dzieci nie mam i prowadzę życie pewnie spokojniejsze niż większość z Was.
    Troszkę też dobieram oprawki do kolorów ubrania.
  • Czyli można powiedzieć, że część z Was to zakamuflowane okularnice  ;).
  • chcę kupić na lato, bo mi się nos w okularach poci.
    jak się kupuje soczewki przy wadzie w każdym oku innej? czy przy astygmatyzmie też można?
  • Ja okulary mam - 6, a soczewki - 5,25. Na szczęście różnica pół dioptrii między oczyma znikła zanim przerzucilam się na soczewki
    Podziękowali 2jukaa AgaMaria
  • A polecacie konkretną firmę? Zwłaszcza tych noszonych wiele dni.
  • jukaa powiedział(a):
    chcę kupić na lato, bo mi się nos w okularach poci.
    jak się kupuje soczewki przy wadzie w każdym oku innej? czy przy astygmatyzmie też można?
    można do każdego oka inne kupić, ale jeśli chodzi o astygmatyzm, to wydaje mi się że nie ma soczewek - o ile nie zostały stworzone przez ostatnie kilka lat. Jeśli są to raczej nie tak łatwo dostępne, że idziesz do Rossmana i kupujesz, tylko może u okulisty specjalnie trzeba dobrać
    Podziękowali 1jukaa
  • w ogóle chyba pierwsze soczewki trzeba dobrać u okulisty - bo ma tu znaczenie wielkość oka

    ja w każdym razie tak dobierałam

    nosiłam przez kilkanaście lat, a od 10 lat już prawie wcale nie noszę, bo do komputera wolę okulary
    częściej zakładam latem niż zimą, właśnie ze względu na słońce - by móc założyć ciemne okulary i coś widzieć

  • No tak ale te salony oferujące za moich czasów wizytę dobierając miały gratis. Ja Johnsona uzywam
  • a ja bausch&lomb
  • Z dużą wadą plus astygmatyzmem, to byla bardzo droga impreza 10 lat temu.. 
    Podziękowali 1kiwi
  • Dzięki za wszystkie refleksje. Będę miała o czym myśleć ;)
    Co do dobierania rozmiaru, to pan optyk mi dziś mówił, że nowoczesne soczewki nie mają rozmiarów...
    A czy ktoś ma doświadczenie z soczewkami jednodniowymi?
    A te z Rossmanna są ok? 
  • @, nie wierz w tę bezbolesnosc lasera. Fakt, masz oko zakropione, dostajesz głupiego Jasia, ale dyskomfort samego zabiegu jest bardzo duży. Po prostu dlubią ci w znieczulonym oku a nie w nieznieczulonym.  :D
     Poza tym nikt nie mówi o późniejszym leczeniu sterydami (prawie pół roku), o suchości oka, o zmianie widzenia po zmroku, o rozproszeniach światła...

    Ale fakt, po 10 latach od zabiegu jestem bardzo zadowolona, że go zrobiłam  :)

    Co do soczewek problem się robi wtedy, gdy do minusow dochodzą tak zwane starcze plusy. Teraz żeby obejrzeć własne paznokcie muszę zdjąć okulary. Gdybym miała soczewki z minusami, to bym musiała nosić okulary korygujące te starcze plusy. 

    Jak się nie obrócić, dupa zawsze na wierzchu. :p
  • Też polecam soczewki. Noszę już 15 lat. Odkad pierwszy raz założyłam, nie tknęłam więcej okularów. Ostatnio nawet bawię się w zmiany koloru teczówki - zawsze chciałam mieć niebieskie oczy ;)
  • Ja noszę jednodniowe. Nie ma zabawy z płynami i innymi takimi. Miesięczne są dla mnie za grube, czuję, że mam coś w oku. Jedyne, które dają mi komfort to jednodniowe Dialies Total. Nic nie czuję. Zdarza mi się w nich zasnąć, ale rano mam suche oko, więc staram się nie zasypiać. Wolę je tysiąc razy bardziej niż okulary. I wolę wyglądać młodziej niż starzej jednak ;)
    Podziękowali 2PaniWiosna AgaMaria
  • Nie wydaje mi się, że pierwsze soczewki można dobrać samemu "na oko", ja bym nie ryzykowała. Zawsze dobierałam u okulisty. Kiedyś były 8,9 albo 8,6 teraz tylko jeden rozmiar więc łatwiej, ale moc dobrze żeby u okulisty określić.
    Nie wiem czy jeszcze, ale kiedyś bywały takie gabinety, że po badaniu pierwszą parę soczewek dawały gratis, albo ze zniżką.
    Jak już wiadomo jakie to dokupuję z reguły na Allegro, ostatecznie jak muszę na szybko to w Rossmanie.
    Jeśli chodzi o firmę to chyba trudno polecić. Różnym osobom w różnych wygodnie. Ja osobiście nie mogłam nosić z Johnsona ani z Bauscha. Nie pasowały mi zupełnie.
    Bardzo sprawdzały się za to z Ciba Vision, ale potem przestali robić moje i parę lat temu przerzuciłam się na  Coopera i jestem bardzo zadowolona. Zawsze tylko miesięczne, te bez płynu, zakładam, noszę cały czas, jak się zużyją zdejmuję i wywalam.
  • @Cart&Pud technologia troche poszla do przodu przez te 10 lat ;) Kolega mial zabieg w czwartek po poludniu, w piazek byl na kontrolii i juz wszystko bylo ok, w poniedzialek normalnie autem do pracy przyjechal. Tydzien zakraplal oczy jakimis kroplami nawilzajacymi, kilka dni dluzej jeszcze jakimis antyseptycznymi i to tyle. Sama bylam zdziwiona, ze to tak bezproblemowa sprawa.
    A soczewki lepiej samemu nie dobierac, bo tez nie kazdy nosic moze. Bylam u optyka prawie 3 h na roznych badaniach i przymiarkach, zeby odpowiednie dobrac.

    Podziękowali 1Song_Hongbing
  • Ja od 2 miesiecy noszę soczewki progresywne. Jednocześnie -4,5 i +1,75 Znów mogę czytać etykietki drobnym druczkiem ;) 
    Bardzo jestem zadowolona .
    Podziękowali 4jukaa balum Agnicha AgaMaria
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.