Wartość ciszy

Jak sobie radzicie z walką o minutę ciszy w waszych domach i w życiu? Nie chodzi tylko o ciszę zewnętrzna (to także) ale i wewnętrzną. Cisza zewnętrzna i wewnętrzna jest deficytowa w dzisiejszym świecie. Ja np. cenię sobie poranne godziny kiedy wszyscy jeszcze śpią.
tu kilka rad które mogą być pomocne.
http://opusdei.org/pl-pl/article/troska-o-zycie-wewnetrzne-w-czasach-technologii-cyfrowej/
«1

Komentarz

  • Ja wyłączam wszystko co się da i słucham ciszy:) dzieci wyganiał na podwórko. 
  • Dobrym miejscem na takie odizolowanie się jest pływalnia. Mimo pogłosu można popływać albo zaszyć się gdzieś przy brzegu bez rozmawiania i na pewno bez elektroniki. Można pomyśleć w spokoju. Oczywiście idealny byłoby jeziorko gdzieś daleko od brzegu, ale w naszym klimacie słabo dostępne :)
  • Jak dzieci sa w szkole i przedszkolu to jest cicho 
  • Cisza jest przereklamowana...
  • Katarzyna powiedział(a):
    Cisza jest przereklamowana...
    Zwłaszcza jak jest jej za dużo i zaczyna się tęsknić za hałasem, harmidrem, życiem...
  • edytowano 21 maj
    Lubię wieczory, kiedy dzieci już śpią. Wtedy wyłączam radio i słucham ciszy.  Ale dłuższa chwila wystarczy. Zbyt dużo ciszy mi nie służy.
    Edit, literowki.
  • Podziękowali 1Song_Hongbing
  • edytowano 21 maj
    Ja uwielbiam zbierać jagody, kiedyś bardzo nie lubiłam
    teraz doceniam ten sport
    a jeszcze rodzina mnie chwali :)

    cisza, spokój B)
    Podziękowali 3Tola Bea Agax4
  • o, świetny wątek.Nie zawsze jest to możliwe odizolowac się. Ale chetnie korzystam z takich okazji ze mooge na chwile wybyc z domu sama. Wychodzę na pobliske górę skąd podziwiam bajeczne widoki.... lub pakuje najmłodszą do wózka, w którym szybko zasypia  wybierając się na spacer w dzicz wśród śpiewu ptaków i halasu brzeczacych insektów..... oststnio pogoda idealna do takich wypraw.
    Podziękowali 2Agax4 Prayboy
  • Prayboy powiedział(a):
    Jak sobie radzicie z walką o minutę ciszy w waszych domach i w życiu? Nie chodzi tylko o ciszę zewnętrzna (to także) ale i wewnętrzną. 
    Czytałam książkę "Moc milczenia" kard. Saraha i ona mi pewne rzeczy uświadomiła.

    O tej ciszy wewnętrznej właśnie. Bardzo polecam
    Podziękowali 4Barbasia Agax4 Basja Prayboy
  • Cisza to tylko w Kościele.  
    Podziękowali 1Pipijo
  • Cisza.. Uwielbiam
    Kościół 
    Rano w domu
    Kiedy są w szkole i nocą ... 
    Uwielbiam
    Podziękowali 2sylwia1974 Prayboy
  • Uwielbiam ciszę i mam ją.
    Podziękowali 1Prayboy
  • cisza to będzie jak umrę :) 
  • Lubie poranne spacery blisko lasu z najmlodszym w wozku, po odprowadzeniu przedszkolaka. Jest teraz pieknie zielono,  mam czas przemyslec pewne sprawy, czesto przemodlic. W drodze powrotnej robie zakupy, a potem maluch zasypia a ja zabieram sie za gotowanie obiadu itp. Piekny czas i piekna pora roku.
  • Wstaję pierwsza, moje dzieci lubią spać 
    Wtedy jest cicho i cudnie
    Ja lubię się odizolować i hałas zewnętrzny mi nie przeszkadza
    Łażę po galerii oglądam , myślę ..... 
    Podziękowali 1Prayboy
  • Cisza, gdy dzieci pójdą spać. Uwielbiam. Aż szkoda zasypiać, więc siedzimy do późna. Ale gwar też lubię... gdy dom tętni życiem. 
  • Lubię ciszę. Potrzebuję jej. Z wiekiem coraz bardziej. Jednak polubiłam dopiero po pracy w dużej szkole, a byłam wtedy młoda. 
    Podziękowali 1Prayboy
  • Doceniam, doceniam. Najbardziej na tarasie z książką i herbatą :)
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Jazda samochodem na zakupy ... bez dzieci . Spokój , radość, czas na przemyślenie , czasami czas na posłuchanie swojej ulubionej piosenki ale zazwyczaj spokój i cieszenie się chwilą z samą sobą . 
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Doceniam ciszę za oknem.
    Niestety w sezonie ciepłym mam tej ciszy mało,a w wakacyjnym to w ogóle masakra.
    Nie jest to szum samochodów, do tego można się podobno przyzwyczaić...

    Mam za oknem głośny szum turystyczny, płaczące dzieci, podśpiewujący panowie po piwie, piszczące nastolatki i nad tym wszystkim głośne granie ze wzmacniaczem... Czasem grajków jest kilku i nawzajem sobie przeszkadzają, to dopiero jest atrakcja :(

    W nocy nie jest lepiej, życie towarzyskie trwa do późna, a i po 2 w nocy niedobitki głośno demonstrują jak dobrze się bawią.

    Jest spora grupa ludzi, która mi zazdrości że mieszkam w TAKIM miejscu.Nie wiedzą , co mówią :)
    Podziękowali 3Quintana makodorzyk kiwi
  • W życiu nie chciałabym mieszkać w super atrakcyjnym miejscu turystycznym ... mieszkam w małej miejscowości turystycznej i w weekendy nawet nie zbliżam się do centrum miasteczka , bo tam tłumy . Wolimy w Bieszczady lub Beskid niski tam gdzie nie ma ludzi a szlaki tylko miejscowi znają
    Podziękowali 1Ojejuju
  • @Ojejuju, my mieszkalismy na pewno nie w tak aktrakcyjnym miejscu, ale niestety w centrum miasteczka, uuuu głośno, śpiewanie "Białe misie" itp, obok boisko, ciągle granie w piłkę i przeklinanie w niedzielę od 9 rano, brrrr. 

    Teraz naprawdę odpoczywam i słyszę często w ciągu dnia, nie tylko rano, śpiew ptaków.
    Podziękowali 1Ojejuju
  • edytowano 22 maj
    lubię ciszę, potrzebuję jej od czasu do czasu dla własnej emocjonalnej równowagi i dbam o takie chwile - by je mieć 
    edit p.s.
    i nie uważam, by cisza była przereklamowana
    uwielbiam dzieci i domowy gwar, ale cisza jest mi niezbędna dla psychicznej higieny
  • @sylwia1974 dobrze napisane :)
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Ja wychodzę nad rzeczke do lasu. Mam obok ogrodu zejście do rzeki. I mam tyle ciszy ile chcę. 
  • Bardzo mi sie spodobalo zdanie Leszka Możdżera, wyrazil sie mianowicie, ze lubi komponowac w nocy, gdy wszyscy spia i nie ma zaklocen w biopolu od jednoczesnego natloku mysli innych osob ;) Cos w tym jest.
    Podziękowali 3Prayboy madzikg ominika
  • Cisza nie tylko w kościele.
     Ja się nie nadaje na karmelitankę, od trwania w bezruchu wolę ciszę lasu i zbieranie jagód (@Karolinka, siostro! :) )
    Mogę godzinami! Wychodzę z lasu i w głowie jakos tak się "samo" układa. 

    A to, że wtedy najlepiej mi się modli, to insza inszość.
    Podziękowali 3Karolinka Bea sylwia1974
  • makodorzyk powiedział(a):
    o, świetny wątek.Nie zawsze jest to możliwe odizolowac się. Ale chetnie korzystam z takich okazji ze mooge na chwile wybyc z domu sama. Wychodzę na pobliske górę skąd podziwiam bajeczne widoki.... lub pakuje najmłodszą do wózka, w którym szybko zasypia  wybierając się na spacer w dzicz wśród śpiewu ptaków i halasu brzeczacych insektów..... oststnio pogoda idealna do takich wypraw.
    a kiedy uczniowie jeszcze spali, poszedł na górę, osobno... 

    nawet Jezus potrzebował chwil ciszy, cały czas był w hałasie, wyobraźcie sobie że cały dzień idziecie z dwunastką dzieci, i jeszcze te tłumy oczekujące na uzdrowienie, hałas...
  • Cart&Pud powiedział(a):
    Cisza nie tylko w kościele.
     Ja się nie nadaje na karmelitankę, od trwania w bezruchu wolę ciszę lasu i zbieranie jagód (@Karolinka, siostro! :) )
    Mogę godzinami! Wychodzę z lasu i w głowie jakos tak się "samo" układa. 

    A to, że wtedy najlepiej mi się modli, to insza inszość.
    Ooooo. I ja, i ja zbieranie jagód i las. Uwielbiam. I ciszę taką. W ubiegłym roku rozpaczałam, bo jagód na lekarstwo.
    Podziękowali 1Cart&Pud
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.