Komentarz

  • Już dyskusja toczy się w wątku 500+.  ;)
  • to moze przeniesc dyskusje tutaj ?
  • A nie widziałam, sorry.
    Jak się samoistnie dyskusja nie przeniesie z tamtego wątku, to ten zamknę. Dajmy mu szansę  ;)
  • To chyba wejdę do róży za Ojczyznę...
    Podziękowali 1maliwiju
  • To dopiero nas zlinczują  :D 
    Nie dość ze kasują za rodzenie to jeszcze za siedzenie w domu będzie emerytura! 

    A tak poważnie- ucieszyłabym się..
  • @annabe tak sobie wlasnie pomyslalam - wspolczuje matkom 4 i wiecej dzieci - teraz to poleje sie na nie hejt jakby byly winne nie wiadomo czemu ...
    Podziękowali 1Agax4
  • Otóż to. Już teraz jak zdarza mi się ze wszystkimi dziećmi np. na targu kupować warzywa czy owoce, to nie ma że ktoś coś dołoży, opuści cenę jak kiedyś. Teraz to sobie szybciutko pińcetki przemnożą i dobrze, że jeszcze ceny szybko nie podniosą bo przecież mnie stać, bo tyle pieniędzy dostaję.
  • Nigdy mi się nie zdarzyło usłyszeć żadnego komentarza o 500plus.
    A poruszam się sporo po mieście z 5 dzieci,często nawet z 7 .

    Podziękowali 1annabe
  • U nas też raczej nie. Choć czasem babiny kalkulują w głowach jaka ja bogata jestem :D
  • Malgorzata powiedział(a):
    Nigdy mi się nie zdarzyło usłyszeć żadnego komentarza o 500plus.
    A poruszam się sporo po mieście z 5 dzieci,często nawet z 7 .

    Biorą Cię za przedszkole :wink: 
    Podziękowali 1olgal
  • WsYstkie dzieci podobne do siebie u Małgorzaty to raczej nie wyglada jak przedszkole. 

    Ja sie nie spotykam z komentarzami również a i często dzieci dostają gratisy na bazarku- banany, po jabłku, ananasa, ostatnio soczki. Podobają się ludziom jak tak wszyscy razem stoją.
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Zauważyłam że,komunistyczne myślenie o jak najmniejszej liczbie dzieci wymiera śmiercią naturalną.
  • edytowano 8 czerwiec
    Jakby Malgorzata ze wszystkimi poszła to tłumaczy, że nie liczą bo nie każdy w wyższą matematyką sobie radzi :)
    Kurcze, to tylko ja tak trafiam. No może nie chronicznie, ale nawet ostatnio jak zamawiałam truskawki na przetwory to najpierw nawet pan pożałował, że z takim brzuchem będę robić, to on chociaż pomoże załadować do samochodu, a jak się wygadałam, która to ciąża i że dzieci duże to pomogą to nagle cena o 1zł na kg skoczyła, a jak się nie zgodziłam, to usłyszałam "to chociaż na browara pani coś rzuci, bo przecież Pani tyle dostaje". :s
  •  >:) 
    Podziękowali 1Bea
  • AgataZi powiedział(a):
    Jakby Malgorzata ze wszystkimi poszła to tłumaczy, że nie liczą bo nie każdy w wyższą matematyką sobie radzi :)
    Kurcze, to tylko ja tak trafiam. No może nie chronicznie, ale nawet ostatnio jak zamawiałam truskawki na przetwory to najpierw nawet pan pożałował, że z takim brzuchem będę robić, to on chociaż pomoże załadować do samochodu, a jak się wygadałam, która to ciąża i że dzieci duże to pomogą to nagle cena o 1zł na kg skoczyła, a jak się nie zgodziłam, to usłyszałam "to chociaż na browara pani coś rzuci, bo przecież Pani tyle dostaje". :s
    A to gnoj ! Wywalilabym mu przypadkiem te truskawki i odjechala a potem przeplakala tydzień.
  • edytowano 8 czerwiec
    No ja bym poszła po ten browar 
    I bym w niego rzuciła  :) 

    Zgodnie z życzeniem .

    Otwartym browarem dla lepszego efektu  ;) 
  • no i byłoby że patologia   >:) >:) >:)
    choć może by to pana pokory nauczyło  >:)
  • Nie,  no i byłby pamiętał na całe życie happening dla idiotów 
    Podziękowali 2Elunia Bea
  • E, z tym płakaniem i wkurzaniem to przesada. Miło nie było, ale ja tam się takimi pierdołami nie przejmuje. Tyle jego, co se pogada. Szkoda nerwów.
    A truskawki miał super. Duże, słodkie, b. dobra odmiana. Brałam u niego systematycznie do jedzenia, zamówiłam na przetwory, no i byłoby na tyle. Więcej na nas nie zarobi. Chociaż szkoda, że taki dziad, bo dzieciaki tylko te truskawki od niego chciały jeść.
    Ale dżemy pycha wyszły.
  • Ja ostatnio zmienilam miejsce zaopatrywania się w pieczywo. Tam gdzie kupowałam codziennie bułeczki mają też lody gałkowe. Poszliśmy cała rodziną na te lody i pani nie chciala mi rozlozyc jednej gałki do dwóch wafelków dla maluchów. Dała mi w końcu z laska drugi wafelek pusty mowiac zebym sobie sama podzielila i juz sobie poszła bo ona ma kolejkę a tu malo miejsca :neutral: 
  • To jest zmora po prostu. Ja nie rozumiem czemu muszą być wielkie drogie galy, że człowiek jedna ledwo zje, a rodzajów 50.. Za mojego dzieciństwa się brało 3galki czasem 4... W Toruniu jest pod Arkadami miejsce gdzie są lody tradycyjne czy jakoś tak (u bartkowskich) i tam Pani w galke nałoży smaków ile się chce. 
  • Można ledwo zjeść jedną gałkę lodów? Jedną? :lol: 
  • czekolada powiedział(a):
    Można ledwo zjeść jedną gałkę lodów? Jedną? :lol: 
    Teraz w modzie nie gałki tylko szufle. Tako łopatą szuflują, coś chyba 4zeta jedna porcja, ale podobno wielka. Nie wiem, nie próbowałam, bo za każdym razem jak jesteśmy w okolicach cukierni to kolejki tam na km. I szukamy tradycyjnych normalnych gałek. Takich to można sporo :)
  • Dajcie spokój z lodami. Najbliższe mam daaaleko ode mnie.... Jęzor.mi wisi teraz!
  • moze o dzieci najmniejsze chodzi... wysmaruja się zanim zjedza
  • We Wloszech tak szulfuja i kupuje się na "smaki", dwa, trzy lub cztery. 
    Podziękowali 1Bea
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.