Piękna dziewczyna szuka sponsora.

7 lipca w Gliwicach organizujemy warsztaty dla dziewczyn (od 17 lat).
Nie mam pojęcia, jak wkleić plakat.
Będzie świetna pani ginekolog - naprotechnolog, wizażystka i stylistka.
Dobre miejsce - Kawiarnia na Wyspie.
Proszę o udostepnianie na fb - są wakacje, więc frekwencja może być niewielka.


Koszt:139 zł. 

Powinnam wkleić plakat, ale nie potrafię.






 
«13

Komentarz

  • edytowano 11 czerwiec
    @Monira, prosze:
  • edytowano 11 czerwiec
    https://pieknadziewczyna.pl/

    Napiszę Wam jeszcze, że powoli zaczynam ogarniać i już wiem, że trzeba do zagadnienia poważnie podejść. Nie da się z siódemką wciąż małych dzieci zajmować wszystkim, bo wtedy pracuje się byle jak.  Wreszcie znalazłam osobę z którą mogę tworzyć team. Chwała Panu! Ogromnie się cieszę.  Ewelina Heine (bo o niej mowa) przez rok prowadziła czasopismo meLady - teraz zaczynamy walczyć wspólnie.  Mieszkamy obok siebie - co jest ogromnie ważne i wygodne.  Inna jakość.

    Dalej, znalazłyśmy  dziewczynę, która będzie zajmowałam się naszym fb. Koniecznie musimy go rozruszać. Potrzebujemy jeszcze jednej - zaufanej. W razie czego dajcie znać. Ponieważ wiem już, że bez pieniędzy daleko nie ujdziemy, proszę i Was o wsparcie. Jeśli widzicie sens naszej pracy, oczywiście.  Ucieszymy się z każdej złotówki. Szczególnie przelewanej regularnie.

    https://pieknadziewczyna.pl/wspieram/

    Dzięki hojności @Wandy opłaciliśmy wszelkie usługi graficzne i zorganizowałyśmy konkurs sukienkowy z Marie Zelie.  Jeszcze raz Ci dziękuję.

    To tyle - dużo się dzieje.  Będę informować o postępach.  Patronem naszej strony jest Maryja - Matka Pięknej Miłości.  Po prostu nie możemy tego robić byle jak:)

  • edytowano 11 czerwiec
    Jeśli ktoś chciałby dołączyć do nas, to też koniecznie dajcie znać.  Trzeba to rozhulać.  
    Podbijajcie, proszę.

  • Bardzo ładna strona. Pewnie jako młoda dziewczyna bym się rozmarzyla... A potem i tak jest rozczarowanie  :(
  • Podbijam
    I Monira podziwiam
  • Co do frekwencji, wydaje mi się, że głównym problemem może być nawet nie to, że to wakacje, ale kwestia ceny. Dla młodej studentki czy tym bardziej licealistki 140 zł to duża kwota. Może teraz młodzież jest inna, ale wydaje mi się, że młode dziewczyny za tę cenę będą wolały kupić sobie fajną sukienkę czy wybrać się na zabieg w salonie kosmetycznym niż słuchać o naprotechnologii ;)


    Podziękowali 2babka4 J2017
  • Dlatego właśnie zbieramy kasę. 

    Z drugiej strony, gdyby chciały wybrać się do stylistki, wizazystki i ginekolog,  to zaplacilyby znacznie więcej . Zobaczymy . W razie czego przesuniemy spotkanie w czasie.  W cenie też obiad.  
  • edytowano 12 czerwiec
    Mi się podoba taki zestaw.
    Najbardziej ta naprotechnologia .
    Mam sporo koleżanek córek wokół siebie jak one mają niską świadomość właśnie naturalnych metod a taaaki wysoki poziom antykoncepcji sztucznej , eh .
  • Coralgol powiedział(a):
    Co do frekwencji, wydaje mi się, że głównym problemem może być nawet nie to, że to wakacje, ale kwestia ceny. Dla młodej studentki czy tym bardziej licealistki 140 zł to duża kwota. Może teraz młodzież jest inna, ale wydaje mi się, że młode dziewczyny za tę cenę będą wolały kupić sobie fajną sukienkę czy wybrać się na zabieg w salonie kosmetycznym niż słuchać o naprotechnologii ;)


      Z doświadczenia rozmów kilku ostatnio z dziewczynami 20+,,które są w jakimś stałym związku one potrzebują rzetelnej wiedzy o metodach naturalnych bo gdzieś czują że ta antykoncepcja sztuczna to nie jest strefa komfortu jakiej szukały
    Dodatkowo jeszcze zaczynają myśleć o dziecku i okazuje się że wcale nie jest to takie łatwe zajść w ciążę. I to jest moment kiedy szukają rozwiązań innych niż antykoncepcja sztuczna poza tym , że źle się czują z tą antykoncepcją jako kobiety bo niejako odpowiedzialność spada głównie na nie.
    Takie moje doświadczenie wokół mnie.
    A to nie są jakoś specjalnie wierzącego i praktykujące dziewczyny.
  • Malgorzata powiedział(a):
    Coralgol powiedział(a):
    Co do frekwencji, wydaje mi się, że głównym problemem może być nawet nie to, że to kiwakacje, ale kwestia ceny. Dla młodej studentki czy tym bardziej licealistki 140 zł to duża kwota. Może teraz młodzież jest inna, ale wydaje mi się, że młode dziewczyny za tę cenę będą wolały kupić sobie fajną sukienkę czy wybrać się na zabieg w salonie kosmetycznym niż słuchać o naprotechnologii ;)


      Z doświadczenia rozmów kilku ostatnio z dziewczynami 20+,,które są w jakimś stałym związku one potrzebują rzetelnej wiedzy o metodach naturalnych bo gdzieś czują że ta antykoncepcja sztuczna to nie jest strefa komfortu jakiej szukały
    Dodatkowo jeszcze zaczynają myśleć o dziecku i okazuje się że wcale nie jest to takie łatwe zajść w ciążę. I to jest moment kiedy szukają rozwiązań innych niż antykoncepcja sztuczna poza tym , że źle się czują z tą antykoncepcją jako kobiety bo niejako odpowiedzialność spada głównie na nie.
    Takie moje doświadczenie wokół mnie.
    A to nie są jakoś specjalnie wierzącego i praktykujące dziewczyny.
    Też mam doświadczenie takich rozmów z różnymi kobietami wokół mnie, wiele kobiet jakoś tam uwiera 
  • Też mam doświadczenie takich rozmów z różnymi kobietami wokół mnie, wiele kobiet jakoś tam uwiera albo wpływ antykoncepcji na gospodarkę hormonalną, na zdrowie, albo w przypadku antykoncepcji niehormonalnej, odczuwają jakoś tam negatywnie wprowadzanie sztuczności w swoja intymność. Jakos czuja że to uderza w ich godność choć często nie umieją tego wyrazić. Dlatego szukają kolejnych metod. Rzeczywiście wiedza o własnym organiźmie, o cyklu, jest na strasznie niskim poziomie. Warto edukować.
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 12 czerwiec
    Dubel
  • Na ostatnim naszym kursie Przed Nami Małżeństwo wyszło, że dla niektórych dziecko=plemnik.  Człowiek zakłada minimalna wiedzę w temacie,  a tu niespodzianka. Tak że nie mówcie mi o świadomości, wiedzy. Ponad 5 lat ciągniemy kursy i coraz ciekawsze są nasze obserwacje. To już nie jest śmieszne. 
    Podziękowali 1Joannna
  • Monira powiedział(a):
    Na ostatnim naszym kursie Przed Nami Małżeństwo wyszło, że dla niektórych dziecko=plemnik.  Człowiek zakłada minimalna wiedzę w temacie,  a tu niespodzianka. Tak że nie mówcie mi o świadomości, wiedzy. Ponad 5 lat ciągniemy kursy i coraz ciekawsze są nasze obserwacje. To już nie jest śmieszne. 
      Przepraszam ale nie zrozumiałam co napisałaś. 
  • edytowano 12 czerwiec
    Że mowic o niskiej wiedzy w tych tematach w ogóle społeczeństwa to niestety już trywializm. Ta wiedza nie istnieje. I Monira piszę że raczej płakać trzeba nad tym niż się śmiać.
  • Ale czyli ja się śmieję??? 
    Nie .

  • mader powiedział(a):
    Właśnie piję  :D
  • Wiem co przeżywasz miałam tak pół godziny temu  :)
  • edytowano 12 czerwiec
    Błędnie zakładalismy najbardziej podstawowa wiedzę na temat biologii u narzeczonych.
    Trzeba uczyć od zera 
    Podziękowali 3Malgorzata asiao Agax4
  • Ale nie chodzi o to że ktoś się śmieje, to taki obraz żeby podkreślić problem.
    Malgorzata ta kawa jest pilna  :) :*
  • Malgorzata powiedział(a):
    mader powiedział(a):
    Właśnie piję  :D
    No.
  • Jeszcze musi wejść w zyly jak ja to mawiam
  • Monira powiedział(a):
    Błędnie zakładalismy najbardziej podstawowa wiedzę na temat biologii u narzeczonych.
    Trzeba uczyć od zera 
    Tak jak we wspolonotach, też od zera katecheza 
    Podziękowali 1Joannna
  • Jedna wizyta u giną to 150 złotych. Jeżeli będzie zainteresowanie to cena nie będzie problemem.
  • mader powiedział(a):
    Ale nie chodzi o to że ktoś się śmieje, to taki obraz żeby podkreślić problem.
    Malgorzata ta kawa jest pilna  :) :*
    Problem jest ważny.
    Też mi ręce opadły jak się okazało że dziewczyna nie zna długości ostatniego cyklu ,wróć,  ona nie wiedziała co to cykl.
    Zwróciła się do mnie ale trudna rozmowa bo to wiedza z IV klasy podstawówki była za Jej czasów . 
  • mader powiedział(a):
    Jeszcze musi wejść w zyly jak ja to mawiam
    To lepsza byłaby Soplica cytrynowa 
    Efekt szybszy  B)
  • I dlatego wolę podarować moim dzieciom wolna godzinę w postaci zwolnienia z wudeżetów (pomijając już że imo naturalnym środowiskiem wychowania do życia w rodzinie jest zdrowa rodzina właśnie a nie sztuczne zajecia). Niczego ciekawego ani przydatnego ich tam nie uczą jak widać, strata czasu. Nie wyobrażam sobie wypuscic swoich dorastających dzieci w życie bez PODSTAWOWEJ wiedzy o seksie, płodności, funkcjonowaniu organizmu. Ale wiedzy rzetelnej i holistycznej, z uwzględnieniem wszystkich sfer życia człowieka, psychiki i ducha też. 
    Podziękowali 1PaniWiosna
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.