Poród w internecie

http://www.edziecko.pl/rodzice/56,79318,23714907,byla-lekarka-urodzila-w-ogrodku-na-oczach-dzieci-meza-i.html
https://www.kobieta.pl/artykul/matka-wrzuca-do-sieci-video-z-porodu-przekroczyla-granice

słyszeliście o tym? jestem w lekkim szoku, cały poród ciągle "wisi" na youtubie. pani tłumaczy, że dzieli się tym przeżyciem ze światem bo nie widzi w tym nic intymnego i wstydliwego. dla mnie to ekshibicjonizm. co myślicie?
«1

Komentarz

  • Co można o tym myśleć? Można podzielić się opisem swojego porodu i to z przygotowanymi do tego ludźmi. To przykre i smutne.
  • Okropne. Disgusting. Ciekawe kiedy ludzie zaczną dzielić sie w necie chwilami w sypialni. Przypuszczam ze to kwestia czasu. 
  • edytowano 27 lipiec
    Biedne dzieci, które to musiały oglądać. Rozumiem poród naturalny ale bez przesady. Zero tajemnicy, intymności! Ktoś pod filmikiem skomentował, że nawet zwierzęta w takiej chwili udają się w ustronne miejsce. Brak słów 
    Podziękowali 1babka4
  • Ciężko zrozumieć mi takie "obnażanie się" .... Obejrzałam ten film, ale skojarzenia miałam takie,że film przyrodniczy oglądam...poród jakiegoś zwierzaka...i to jak to dziecko spadło na tą trawę...masakra jakaś...Zupełnie nie rozumiem, po co filmować i jeszcze upubliczniać... 
  • No właśnie i jeszcze dzieci w tym wszystkim...dla mnie to chore...
  • A ja obejrzałam z zainteresowaniem i zafascynowaniem. Przy porodach wlasnych bylam i nie bylam taka skupiona i uwazna. Bol mnie obezwladnial. A jezeli tej pani nie przeszkadza upublicznianie to co mnie do tego. 
    Podziękowali 2Elunia Bea
  • a ja nie obejrzę …
    mimo wszystko nie chcę naruszać prywatności tej pani
    poza tym nie widziałam porodu i obawiam się zobaczyć
    Podziękowali 3Barbasia Natalia PonuraKura
  • A ja obejrzałam i niczym się nie różni od porodu kotki czy suczki przy których asystowałam :D Biologia, jesteśmy żyworodnymi ssakami.

    Podziękowali 2Gloria Bea
  • Myślę, że część osób niezorientowanych w powikłaniach okołoporodowych, a przerażonych szpitalem może mieć błędne wyobrażenie o łatwości i bezpieczeństwie takiego porodu - tu nie ma położnej ani nawet żadnej asysty, a pani rodzi szybko i bez dużego wysiłku/cierpienia.

    A może ktoś zorientowany wyjaśniłby mi, skąd  taka cieknąca ciurkiem krew po narodzeniu dziecka? To pęknięcie krocza?
  • annabe powiedział(a):
    Okropne. Disgusting. Ciekawe kiedy ludzie zaczną dzielić sie w necie chwilami w sypialni. Przypuszczam ze to kwestia czasu. 
    @annabe wg znanej mi literatury wielu robi to systematycznie, tylko w powodzi pornografii takie kamerki na żywo nikogo nie szokują.
  • Annabe nie zrozum mnie źle bo nie chcę być zlosliwa ale niedawno pisałas, ze poród to coś" cudownego i wspaniałego"
  • A może ktoś wyjaśnić dlaczego przerwała się pępowina?
  • Elunia powiedział(a):
    A ja obejrzałam i niczym się nie różni od porodu kotki czy suczki przy których asystowałam :D Biologia, jesteśmy żyworodnymi ssakami.


    No właśnie. A nie jesteśmy psami ani kotami, które potrzeby intymności ani wstydu nie doświadczają. 




  • @aga---p alez oczywiscie ze dalej tak twierdze! I nie jest dla mnie obrzydliwoscia porod tej Pani, bo fascynuje mnie to. Ale to ze pokazala to calemu swiatu. Chodzi po ogrodku naga i to jest dla mnie brak szacunku dla siebie samej. 
    W tym wydaniu wygląda jak słabe porno.
    Podziękowali 2In Spe Sylwik
  • Dla mnie i pani i mąż są lekko zaburzeni ale być może chodzi tu też o kasę-im więcej ludzi obejrzy,im więcej wejść tym większa kasa.
  • Wiele rzeczy mnie w tym zaszokowało, choćby to ze film nie został zablokowany na youtubie. Mniej drastyczne filmiki są usuwane.
    druga rzecz to ze dziecko rodziło się sine z owinięta pępowina i uderzyło głowa o ziemie spadając...jak można po prostu kręcić filmik i pozwalać kobiecie rodzic samej gdzies na podwórku...
    po trzecie, oczywiście to ze pani dumnie wrzuciła nagranie do internetu. Zastanawiam się czy pomyślała o tym jak sytuacje odbiera pozostała piątka jej dzieci. 
    Jestesmy ssakami, poród nie wyglada estetycznie - Ok, ale czy to znaczy ze wszystko trzeba pokazywać? Z detalami?
    nawet rodzące kotki czy suczki szukają ustronnego miejsca... 
    Podziękowali 1Sylwik
  • Ale to nie jest jedyny poród w sieci..sama oglądałam rodzące się trojaczki bo mnie to swego czasu bardO interesowalo
    Podziękowali 2Bea Elunia
  • Jest mnóstwo porodów na Yt
    Ja nie oglądałam bo nie bez powodu głowę mam na szyi 
    Własnego porodu od drugiej strony też nie bardzo jestem ciekawa oglądać.
    Poza tym mam granicę wrazliwosci..rodzących się kotów czy psów też nie oglądam 
    Zszywania rozcietego palca też nie 
    Podziękowali 1kiwi
  • Porodu nie oglądałam. Jeśli kobieta nie szanuje swojej intymności i wszystko ma na pokaz, to czego nauczy swoje dzieci? Mama rodzi na oczach świata, dzieci może zaś będą współżyły na oczach świata? Bo przecież nie ma co się wstydzić, to takie naturalne, pokażmy wszem i wobec (pamiętam takie małżeństwo, które pisało, że przecież miłość to coś wspaniałego, nie trzeba się przed dziećmi zamykać, niech patrzą). Jak kotki i pieski, gdzie się da i z kim się da. To jest właśnie m in to, co nas różni od zwierząt. Pewne sprawy są tak intymne, że nie pokazuje się ich każdemu i przeżywa się je w tak małym gronie, jak tylko to możliwe.
    Podziękowali 3groszek Sylwik Barbasia
  • Że sama,  bez asysty,  że w ogrodzie mnie nie dziwi.  Paprotka piszesz "jak można pozwalać" - to nie jest ubezwlasnowolniona osoba może rodzić jak chce.  
    Mnie razi wystawianie się na widok publiczny.  Jakby bez kamery rodziła w tym swoim ogrodzie to by nie było tematu. 

    Sama rodząc w domu czy szpitalu,  rodzilam w koszuli nocnej,  bo mi wrażliwość nie pozwalała by na bardziej skąpo strój. 
    Podziękowali 1Bea
  • Ten facet tez jakis przetrącony, ze swoją nagą zonę pokazuje swiatu. 
    Podziękowali 3Aneczka08 Bea Engi
  • Nie pierwszy raz oglądam poród. Zawsze przed własnymi. Taki mój feler.

    Ale pierwszy raz widzę jak dziecko tak jak szmata spada na twardej ziemi.
    Cay zdrowe chociaż? Czy takie uderzenie jest bez powikłań?


    Podziękowali 1Bea
  • Nie rozumiem ekscytacji, sieć jest pełna filmów z porodów, ani ten pierwszy, ani najbardziej "dosadny".
    Abstrahuję zupełnie od ekshibicjonizmu bohaterki, wydaje się że jesteśmy przyzwyczajeni do niego na wszelkiej maści blogach, facebookach i youtubach. Ludzie wrzucają najbardziej osobiste nagrania i często jest to nieodpowiedzialne a wręcz głupie. Doprawdy to żadna nowość.
    ATSD niewiarygodne że w dobie powszechnie dostępnej w sieci pornografii w każdym wydaniu i w każde konfiguracji, a także zalewu sieci wszelkiego rodzaju real filmików pokazujących nagrane akty przemocy, okrucieństwa czy egzekucji, filmików z wypadków itp gdzie obejrzeć sobie można czyjeś umieranie - inną najbardziej intymną chwilę w życiu człowieka - wszyscy już dawno uznali takie filmy za normę która po prostu jest. Wiesz co zobaczysz otwierając film z porodu więc wchodzisz na własną odpowiedzialność. Sieć jest zalana twardą pornografią ale to film z porodu jest przekraczaniem granic i dobrego smaku. Lol. 
    Podziękowali 1Elunia
  • Ja nie jestem przyzwyczajona. Nie oglądam, nie czytam, nie wchodzę nigdy na strony tego typu. I uważam, że straszne jest przyzwyczajenie do tego, że to norma i dlaczego się tak ekscytujecie. Tkwiąc w błocie i traktując błoto jako normę, nie uszanujemy czystości innych. Jeśli nie zatruwam swojego umysłu tym, co uważam za niedobre czy fatalne dla mnie, to dlaczego mam nie uważać, że wystawianie się widok publiczny jest złe? Co się stało z ludzką intymnością, wstydem, skromnością? Wiele osób żyje jak pieski, pokazać wszystko, czym mnie natura obdarzyła, spółkować z kim się da na oczach świata, bo to takie nowoczesne i wyzwolone. To jest zatracenie wszystkiego, co w człowieku wyjątkowe i co cechuje tylko człowieka. 
    Każdy sam wybiera z czego korzysta, co ogląda, co będzie go kształtować. A ludzie "wyzwoleni" niszczą wszystko, co w człowieku jest piękne, czyste i często nie do odbudowania. Lubię spotkania z ludźmi i niezwykle cenne są dla mnie ludzi "czyści". Z nimi rozmawia i obcuje się wspaniale. Naturalnie, bez żadnych podtekstów, pełnią. Ludzie zabrudzeni pornografią i innymi rzeczami niszczącymi umysł to dla mnie towarzystwo, od którego zawsze uciekam. Wracający tylko do jednego, żartujący tylko na jednym poziomie, zniewoleni popędami. Twój wpis @Mader jest bardzo smutny. Największe brudy uznałaś na coś codziennego. A dla wielu to coś, po co nigdy nie sięgają. Umysł wchłonie wszystko, tylko wszystko co zobaczymy, usłyszymy zostanie w nim na zawsze.
  • edytowano 28 lipiec
    Alez ja się calkowicie z Tobą zgadzam @"Ania D." Nie wiem dlaczego uznałaś że uważam ten cały ekshibicjonizm za coś normalnego. Napisałam coś zupełnie innego, że zadziwiajace jest ekscytowanie się filmem z porodu (zwłaszcza że człowiek wie co otwiera i co zobaczy) w kontekście tego że jest to wg internautow film przekraczający granice i obrzydliwy podczas gdy od dawna wszelkie granice i hamulce dotyczące intymnosci zostały przekroczone (co jest bardzo smutne, owszem, ja po prostu stwierdzam fakt).
    Poród nie jest obrzydliwy, nie ma obowiązku go ogladac. Jeśli ktoś świadomie wchodzi i ogląda taki film, a potem komentuje jakie to niesmaczne i nieestetyczne, a jednocześnie nie wyraża nigdy ubolewania nad tym że w sieci można zobaczyć najgorsze zezwierzęcenie i mu to lotto to wg mnie jest to poważny kryzys myslenia.
    Napisałam ze abstrahuję od wyboru tej pani do pokazania publicznie swojej największej intymności - nie rozumiem tego i nie pochwalam. Odniosłam się do ekscytacji internautów jakie to obrzydliwe.

    Podziękowali 2MAFJa antonina
  • edytowano 28 lipiec
    Napisałaś @"Ania D." że Ty nie jesteś przyzwyczajona. I właśnie o to chodzi, że społeczeństwo w ogólnej masie jest jednak przyzwyczajone, i to tak bardzo, że nawet nie zauważa już np epatowania nagością czy seksem w reklamach czy serialach, nie widzi nic niepokojącego w agresywnych bajkach dla dzieci. 
    A kiedy ktoś rzuci haslo - Patrzcie, jakaś babka wrzuciła swój poród na YouTube (bo nie czarujmy się to nie jest pierwszy ani jedyny taki film i po prostu ktoś wywołał gownoburze i pelikaneria lyknela) jest oburzenie jakie to przekraczanie granic.
    Poród jest dla ludzi w tej chwili bardziej żenującym widokiem niż realny akt seksualny umieszczony w sieci. 
    I to jest właśnie smutne.
  • Porody lubię oglądać na żywo. Naturalne, niezaburzone szpitalną rutyną.
    Osobiście, chyba mniej mnie przeraża kobieta rodząca bez asysty niż nadmiar szpitalnej interwencji. Ale to moje prywatne skrzywienie.
    joanna_91 powiedział(a):
    Myślę, że część osób niezorientowanych w powikłaniach okołoporodowych, a przerażonych szpitalem może mieć błędne wyobrażenie o łatwości i bezpieczeństwie takiego porodu - tu nie ma położnej ani nawet żadnej asysty, a pani rodzi szybko i bez dużego wysiłku/cierpienia.

    A może ktoś zorientowany wyjaśniłby mi, skąd  taka cieknąca ciurkiem krew po narodzeniu dziecka? To pęknięcie krocza?
    Pozwolę sobie się odnieść:
    1. No, prawda jest taka, że szósty poród u kobiety, która urodziła naturalnie pięcioro dzieci zwykle przebiega łatwo, szybko i bezpiecznie. Co do cierpienia, to jest ono bardzo indywidualną kwestią. A szpital wcale nie jest niezbędny, by bezpiecznie urodzić dziecko. Wiem, że współcześnie bardzo jest modne straszenie powikłaniami okołoporodowymi, ale we mnie coś się silnie buntuje przeciwko takiemu rozłożeniu akcentów. Powikłania, niestety, bardzo często są wynikiem wdrażanych rutynowo interwencji i w porodach naturalnych występują znacznie rzadziej niż w tych zmedykalizowanych. Warunkiem bezpieczeństwa jest prawidłowa kwalifikacja kobiety do porodu pozaszpitalnego. Zdrowa kobieta, w niepowikłanej ciąży ze zdrowym dzieckiem ma większe szanse bezpiecznie urodzić w domu niż w szpitalu.
    2. Filmiku nie widziałam i oglądać mi się go nie chce, ale przypuszczam, że cieknąca ciurkiem krew po urodzeniu dziecka pochodzi z rany po oddzielającym się łożysku. Pęknięcie krocza rzadko krwawi jakoś intensywnie. Inna sprawa, że przy sprawnie przebiegającym porodzie szóstego dziecka raczej bym się nie spodziewała pęknięcia.
    Podziękowali 4blaekie Gloria joanna_91 Lulu
  • Ja dopiero obejrzałam i chcialabuc tak spokojnie bez krzyku urodzić....
    Gdyby nie to że dziecko spadło na trawę a ojciec nie złapał go to mi się podoba. No i może ten plac zabaw i ogród to też dziwne...
    Podziękowali 1Elunia
  • @joanna_91 krew to chyba leci z urwanej pepowiny
    Podziękowali 1joanna_91
  • szczurzysko powiedział(a):
    Że sama,  bez asysty,  że w ogrodzie mnie nie dziwi.  Paprotka piszesz "jak można pozwalać" - to nie jest ubezwlasnowolniona osoba może rodzić jak chce.  
    Mnie razi wystawianie się na widok publiczny.  Jakby bez kamery rodziła w tym swoim ogrodzie to by nie było tematu. 

    Sama rodząc w domu czy szpitalu,  rodzilam w koszuli nocnej,  bo mi wrażliwość nie pozwalała by na bardziej skąpo strój. 
    No nie tak bez asysty skoro cały poród kręcił mąż. widział żonę rodząca na stojąco to chyba mógł podłożyć chociaż jakieś koce skoro nie było nikogo do złapania dziecka...uderzyło z impetem o ziemie, to moglo się skończyć nawet śmiercią.
    tak samo gdy zobaczył sina twarz dziecka, moze emocje go sparaliżowały ale taka sytuacje można przewidzieć.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.