Wesele/ślub a żałoba

Niedawno zmarła mi teściowa a jesteśmy z mężem niedługo zaproszeni na ślub cywilny z weselem. To jest bliska rodzina że strony męża. Wiadomo, że tańczyć nie będziemy z powodu żałoby no i jakoś nie uśmiecha mi się wogòle tam iść i siedzieć za stołem. Z drugiej strony teść idzie i będzie siedział za tym stołem, mąż też chce jechać. Dzieci się pobawią, wiadomo ale my nie bardzo. Jakoś mi wogòle zgrzyta żałoba i pòjście na taką imprezę, jeszcze musimy tam dojechać 400 km. Jakie jest Wasze zdanie?

Komentarz

  • Zrobisz jak uważasz. 
  • Ja wogóle mam jakiś wewnętrzny sprzeciw na świętowanie ślubów cywilnych.
  • My bralismy slub trzy tygodnie po smierci mojego przyszlego tescia.  W matki Bozej bolesnej. Nie nie bylam w ciazy. Po slubie poczestunek. Bez tańców.
    Podziękowali 3J2017 Ojejuju Bea
  • edytowano 29 sierpień
    maliwiju powiedział(a):
    Ja wogóle mam jakiś wewnętrzny sprzeciw na świętowanie ślubów cywilnych.
    Tamta część rodziny jest akurat konsekwentna, tzn. do kościoła nie chodzą, dzieci nie chrzczą. Ja nie chcę jechać z/w na żałobę, bo byłam zżyta z teściową ale mąż zły z tego powodu, bo on po prostu chce jechać tam i posiedzieć z rodziną przy tym stole. Tylko w czasie żałoby jakoś mi to nie pasuje. No i to drugi ślub i drugie wesele tej osoby , po rozwodzie. Na pierwszym byliśmy dawno temu.
  • No ale jak mu zależy na spotkaniu z rodziną, i on ani teść nie mają z tym problemu to swoje odczucia odsunęła na bok i wspierała w tym trudnym czasie. Jedni żałobę przechodzą w ciszy i samotności inni potrzebują się wygadać i być pośród osób które znały zmarłą.
    Moja przyjaciółka przez miesiąc po tragicznej śmierci ojca opowiadała ciągle o nim o jego życiu wspominała i sama mówiła że to jej pomaga.
    W takim układzie  jeśli tylko masz siłę to ja bym radziła jechać.
  • Uważam, że żałobę nosi się w sercu. 
    Zawsze mnie śmieszyły te terminy, przez które nie można się bawić etc. 

  • edytowano 29 sierpień
    PawelK powiedział(a):
    Uważam, że żałobę nosi się w sercu. 
    Zawsze mnie śmieszyły te terminy, przez które nie można się bawić etc. 

    Tak mówi moja mama. (ed: i z tym się zgadzam)
    Możecie odmówić. 
    Tym bardziej że związek wtórny. Czy chcę to dzieciom jako moralną normą pokazać?
  • edytowano 29 sierpień
    @Isako Dzieci znają normy moralne a pobawić się i tak chcą, to nie ma związku. Tamta część rodziny żyje inaczej niż ja i też trzeba to szanować. Nie każdy w Polsce jest wierzący i praktykujący. Przynajmniej nie oszukują. Gorszy jest ślub kościelny na pokaz gdy do kościoła się wogòle nie chodzi. Tu sytuacja jest jasna. Odmòwić nie mogę gdy mąż chce pojechać i dzieci też. No i przemawia przeze mnie ciche sknerstwo, bo już raz na ślubie tej osoby byłam i prezent dawałam....:-)
    Podziękowali 2beatak Isako
  • To niech mąż sam z dziećmi jedzie? Jesteś w ciąży to masz wymówkę. 
    Podziękowali 2Isako Bea
  • September powiedział(a):
    To niech mąż sam z dziećmi jedzie? Jesteś w ciąży to masz wymówkę. 
    Najchętniej tak bym zrobiła ale nie chcę naruszać miru domowego, bo mąż i dzieci chcą żebym jechała.
  • Naruszenie miru domowego polega na wejściu na czyjeś terytorium bez zgody :) 
    Podziękowali 4Bea madzikg Odrobinka E.milia
  • Czyli to nie kwestia żałoby, tylko poszukiwania wymówki :)
  • Jakiś dmuchany ten problem. 
  • edytowano 30 sierpień
    Monika73 powiedział(a):
    Naruszenie miru domowego polega na wejściu na czyjeś terytorium bez zgody :) 
    Nieważne, chodziło mi o spokòj w rodzinie. 
  • Jeżeli nie wypracowałaś autorytarnych rządów, pewnie będziesz musiała poznać siłę demokracji ;)
    Podziękowali 4Ojejuju madzikg Bea mayamima
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.