Bez kar i nagród

1234568

Komentarz

  • Disney gdyby nie był uparty, to skończyłby jako biedak. Fajny film "Czekając na pana Banksa". 
    Chociaż upór to trochę cecha charakteru, ale systematyczność można wypracować od małego, a dzięki tej cesze można bardzo wiele.
  • edytowano wrzesień 2018
    Jak nie ma uporu w dziecku to potrzebny jest w rodzicu, żeby nauczyć systematyczności . Dziecko , które nauczyło się czegoś nowego, ma poczucie sukcesu, własnej wartości, sprawczości. Dziecko które szuka wymówek i uników, staje się lękliwe i marnuje energię życiową na maskowanie braków, czuje lęk i złość wobec ludzi którzy czegoś wymagają.
  • edytowano wrzesień 2018
    No ten upór to może inaczej ambicja. Faktycznie obserwuję teraz bardzo mało ambicji u dzieci.Coś nie wychodzi -olać, zostawić. Po co się męczyć jakimiś zajęciami, które może i fajne, ale dwa popołudnia to już za dużo no i ten dojazd. :D
  • Bo tez taki trend wśród dorosłych jest i oburzenie ze dzieci zmuszać nie można do niczego jak nie chcą. Sama się czuje wyrodnie nieraz przy ćwiczeniu na instrumencie. Fa lubi grać ale ćwiczenie tj. Powtarzanie w celu wyćwiczenie to dla niej katorga i nienawidzi i Wogole i Wogole. Staram się żeby ćwiczyła często a nie za długo ale żeby zawsze udało jej się skoncentrować choć na chwile bo z tym ma problem a nasz dom koncentracji tez nie sprzyja. Dlatego ćwiczy ostatnio jak chłopaki są w łóżku już bo inaczej to zawracanie gitary .. 
    Podziękowali 1Elunia
  • edytowano wrzesień 2018
    @MAFJa szkoła muzyczna to najlepsza szkoła charakteru i systematyczności. Współczesna szkoła powszechna to dno, uczy tylko lawirowania i olewactwa. Szkoła muzyczna to ostoja normalności. Będę ją polecać zawsze. Uczy pracowitości, wytrwałości i dzieci nie boją się podejmować trudu i zadań, które efekty przyniosą po latach.
    Podziękowali 2Felicyta Katia
  • Moją szkoła na szczęście nie nauczyła olewactwa. Systematycznie się uczy. Nie ma co generalizować. Szkoła muzyczna do życia też nie jest konieczna....
    Podziękowali 3beatak Bagata Joannna
  • Pewnie, że nie jest. Akurat odniosłam się do wpisu Mafji. Sport jest świetny albo każda inna, systematycznie wykonywana pasja. 
    Ja niestety będę się upierać, że cały system szkolnictwa od pierwszej kalasy do studiów wyższych jest do zaorania i posypania popiołem. Są szkoły lepsze i gorsze, ale system to jest kompletne dno.
  • System tak. Dużo dużo niedociągnięć niestety.
  • Ja mam z systemem wieczny problem. Niby jestem z opcji "z karami i nagrodami", ale jednak jak mi dziecko, które naprawdę się stara, na początku drugiej klasy przychodzi do domu z dwóją z trudnego dyktanda, bo połknęła kilka liter, to widzę same negatywne efekty.
  • Bo to jest system oceniający. Nie zależy na nauczeniu dziecka i jego postępach tylko ma ocenić czego dziecko nie umie.
    Podziękowali 2Rogalikowa mader
  • edytowano wrzesień 2018
    przepraszam, że wtrącę się z (goopim) pytaniem...

    czy współczesne podstawowe szkoły muzyczne to takie, że podstawówka i zajęcia muzyczne są w tej samej szkole i są jakby całością? czy raczej szkoła muzyczna jest jako druga szkoła np. od 15.00 do 19.00? czy  może są i takie i takie?


    edytuję bo już co nieco doczytałam:) 
  • Bagata powiedział(a):
    Ja mam z systemem wieczny problem. Niby jestem z opcji "z karami i nagrodami", ale jednak jak mi dziecko, które naprawdę się stara, na początku drugiej klasy przychodzi do domu z dwóją z trudnego dyktanda, bo połknęła kilka liter, to widzę same negatywne efekty.

    Tak, albo kiedy wybitnie nieplastyczne dziecko robi naprawde fajna i na temat pracę...tylko się ona nie umywa do arcydzieł tych uzdolnionych....i dostaje, uwaga, mierną.
    Załamka jak dla mnie.
    Podziękowali 3Rogalikowa Milagro Barbasia
  • In Spe powiedział(a):
    przepraszam, że wtrącę się z (goopim) pytaniem...

    czy współczesne podstawowe szkoły muzyczne to takie, że podstawówka i zajęcia muzyczne są w tej samej szkole i są jakby całością? czy raczej szkoła muzyczna jest jako druga szkoła np. od 15.00 do 19.00? czy  może są i takie i takie?


    edytuję bo już co nieco doczytałam:) 
    I takie są, i takie.
    Podziękowali 1In Spe
  • mader powiedział(a):
    @Anawim mam proste pytanie, bez podtekstów, naprawdę.
    W jakim wieku jest Twoje najstarsze dziecko?
    Bo kojarzę że małoletnie bardzo. 
    I wybacz że tak wprost, ale myślę że ten idealizm wynika po prostu z braku doświadczenia.
    Jako się rzeklo, nawet Pan Bóg nie jest idealista wobec człowieka, zwłaszcza jak idzie o oporne egzemplarze.
    Nie, no jasne, że mam małe doświadczenie; ale przecież dyskutujemy o małych dzieciach i efektywności kar i nagród wobec nich. 

    A pytanie do pobocznej dyskusji... to dlaczego ten szkolny system kar i nagród jest be? Bo się dziecko źle poczuje, że nie umie dyktanda i się mu komfort naruszy czy jak? ;)

  • Bo to nie jest system nagradzający pracę i karzący za lenistwo, tylko system udowadniający niewiedzę nawet temu pracowitemu. 
  • My jesteśmy w dziennej. Popołudniówki bym nie wyrobiła 
    Podziękowali 1In Spe
  • cieszę się, że temat wypłynął

    rozważałam dojeżdżanie do szkoły we Wro odkąd zamieszkaliśmy na prowincji
    dwójka starszych już odchowana (mam nadzieję)
    średnia była trochę na ED, potem wiejska mała szkółka 3 lata, teraz 8 klasa w ogromnej szkole, wkrótce technikum hodowcy koni z internatem
    no i pozostają dwa maluchy które niebawem rozpoczną edukację
    i znów chodzi mi po głowie czy nie warto byłoby zainwestować i mieć nadzieję, że będzie z tego coś dobrego :)
  • Co ja ci powiem @"In Spe" ciężko było ale daliśmy radę. Potem same jeździły. Zapisz najpierw do zerówki muzycznej u pana w piwnicy :D Dzieci go kochają.
  • @Elunia- a kto to taki?

    u nas temat muzyki i gry na instrumentach ciągnie się od lat...
    ja mam dobry słuch, ale kiedyś na rytmice wmówiono mi, ze jestem do niczego i uwierzyłam w to
    mąż  gra na flecie, pianinie, gitarze, żałuję, że nie ma czasu pielęgnować tego
    starsi trochę grali na różnych w Józefowie i na pewno coś  z tego zostało
    średnia nie uczyła się w ogóle, słucha teraz metalu ( no comment)
    babcia koreańska ciągle przypomina nam, żeby kupić pianino i ma rację

  • @"In Spe" , a gdzie to technikum hodowcy? Bo mam taką zakręcona końmi w 8 klasie, może by jej się spodobało...
  • Krzyżowice pod Wrocławiem
    w zakładce "kierunki przyrodnicze"

    http://www.pzs-krzyzowice.wroc.pl/
    Podziękowali 1Zuzapola
  • ale to chyba daleko od Was?
  • No, daleko... I nie jestem przekonana, czy ona dorosła do internatu
    Podziękowali 1In Spe
  • no tak...
    u nas będzie internat bo widziałyśmy z córką , że dziewczyny po południu też zajmują się końmi, żeby nie jeździć w kółko itd.
    ale od nas to kilkanaście km ta szkoła
  • Anawim powiedział(a):
    mader powiedział(a):
    @Anawim mam proste pytanie, bez podtekstów, naprawdę.
    W jakim wieku jest Twoje najstarsze dziecko?
    Bo kojarzę że małoletnie bardzo. 
    I wybacz że tak wprost, ale myślę że ten idealizm wynika po prostu z braku doświadczenia.
    Jako się rzeklo, nawet Pan Bóg nie jest idealista wobec człowieka, zwłaszcza jak idzie o oporne egzemplarze.
    Nie, no jasne, że mam małe doświadczenie; ale przecież dyskutujemy o małych dzieciach i efektywności kar i nagród wobec nich. 

    A pytanie do pobocznej dyskusji... to dlaczego ten szkolny system kar i nagród jest be? Bo się dziecko źle poczuje, że nie umie dyktanda i się mu komfort naruszy czy jak? ;)

    Jak Ci dzieci pójdą do szkoly to zobaczysz na wlasnej skórze jaki to jest system  B)
    Podziękowali 1Bagata
  • Nie zobaczę, bo poślę dzieci do jakiegoś singlesexu z wartościami po kokardę.
    Podziękowali 2Joannna Katia
  • Ah no tak zapomniałam

  • Joanna36 powiedział(a):
    @Elunia, wczoraj wyciągnęłam album Cézanne'a i
    Czy możesz podać tytuł tego albumu? Chętnie bym obejrzała.
    Podziękowali 1Bagata
  • W SH kupiłam, w większości same lepsze dzieła są.
  • Właśnie dlatego mnie to zaciekawiło.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.