Mój kler

2456728

Komentarz



  • Takie podsumowanie ostatnich wydarzeń w KK z punktu widzenia katolika konserwatywnego i tradycyjnego. 
    Podziękowali 1In Spe
  • Ale to jakiś cykl jest reportaży teraz w kinach, "przybliżamy Polakom życie lekarzy, księży, polityków"? Dla mnie to żadna rozrywka, szkoda na bilet wydawać, na pseudodokument o spawaczach na platformie bym nie poszła też, krótki film oparty na faktach może bym obejrzała w domu, pod warunkiem, że nie byłby o ich życiu seksualnym.  Ja księży mam wokół, żywych, z imionami i nazwiskami. Mamę mam w zakonie. 
  • Mogłabym obejrzeć film oparty na faktach o życiu księży i parafii na Kubie, bardzo ciekawie opowiadał misjonarz.
    Podziękowali 1draconessa
  • edytowano 23 wrzesień
    beatak powiedział(a):
    Jak na jedną szkołę to uważam,  ze sporo.

    Nie wyciągam wniosków do do ogółu (ale żeby to zauważyć,  trzeba umieć czytać ze zrozumieniem), tylko piszę o dwoch znanych mi osobiście przypadkach kandydatów na księży,  którzy nie posiadali cech osób wybitnych i wybijających się. 
    No weź, dwoje uczniów idących do seminarium duchownego na całą szkołę to dużo? Dużo, jeżeli byłoby to w ciągu 1-5 lat. Uczysz 5 lat? 5 lat to naprawdę mało, aby mówić o jakimś doświadczeniu uczenia w szkole.

    Jeszcze dopytam z ciekawości: czy ten chamski i wulgarny uczeń, to był tak samo chamski i wulgarny jak np. Cejrowski? :D Czy rzeczywiście używał w Twojej obecności wulgaryzmów?
  • Oglądałam tylko zwiastun...
  • Ja też obejrzałam tylko zwiastun i już się zmęczyłam. Poza tym nie widzę sensu karmienia swojego umysłu takimi obrazami i słowami. I jeszcze do kina iść? Kiesę nabijać?
  • matka-Olka powiedział(a):
    Ja też obejrzałam tylko zwiastun i już się zmęczyłam. Poza tym nie widzę sensu karmienia swojego umysłu takimi obrazami i słowami. I jeszcze do kina iść? Kiesę nabijać?
    O własnie, ja z obawy na zmęczenie nawet zwiastuna nie mam zamiaru oglądać. No chyba, że akurat gdzieś się napatoczy... Wtedy pójdę sie pobawić z pieskiem, aby się zrelaksować :)
    Podziękowali 1Barbasia
  • edytowano 23 wrzesień
    ja oglądać filmu nie pójdę, nie czuję potrzeby i nie jestem ciekawa...
    wiem, że źle się dzieje i ubolewam nad tym...

    tymczasem rozejrzę się za jakąś małą, akuratną kropielniczką "domową" bo odkładam to od dawna, a właśnie filmik zamieszczony przez @szczurzysko mi o tym przypomniał :)
  • Aniela powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    Jak na jedną szkołę to uważam,  ze sporo.

    Nie wyciągam wniosków do do ogółu (ale żeby to yzauważyć,  trzeba umieć czytać ze zrozumieniem), tylko piszę o dwoch znanych mi osobiście przypadkach kandydatów na księży,  którzy nie posiadali cech osób wybitnych i wybijających się. 
    No weź, dwoje uczniów idących do seminarium duchownego na całą szkołę to dużo? Dużo, jeżeli byłoby to w ciągu 1-5 lat. Uczysz 5 lat? 5 lat to naprawdę mało, aby mówić o jakimś doświadczeniu uczenia w szkole.

    Jeszcze dopytam z ciekawości: czy ten chamski i wulgarny uczeń, to był tak samo chamski i wulgarny jak np. Cejrowski? :D Czy rzeczywiście używał w Twojej obecności wulgaryzmów?
    rzeczywiście ich używał;  w sensie rzucał k.....ami i sp..... (nie do mnie, tylko do kolegów)
  • beatak powiedział(a):
    Aniela powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    Jak na jedną szkołę to uważam,  ze sporo.

    Nie wyciągam wniosków do do ogółu (ale żeby to yzauważyć,  trzeba umieć czytać ze zrozumieniem), tylko piszę o dwoch znanych mi osobiście przypadkach kandydatów na księży,  którzy nie posiadali cech osób wybitnych i wybijających się. 
    No weź, dwoje uczniów idących do seminarium duchownego na całą szkołę to dużo? Dużo, jeżeli byłoby to w ciągu 1-5 lat. Uczysz 5 lat? 5 lat to naprawdę mało, aby mówić o jakimś doświadczeniu uczenia w szkole.

    Jeszcze dopytam z ciekawości: czy ten chamski i wulgarny uczeń, to był tak samo chamski i wulgarny jak np. Cejrowski? :D Czy rzeczywiście używał w Twojej obecności wulgaryzmów?
    rzeczywiście ich używał;  w sensie rzucał k.....ami i sp..... (nie do mnie, tylko do kolegów)
    A Ty oczywiście wszystko słyszałaś. 
    Podziękowali 1Odrobinka
  • edytowano 23 wrzesień
    W mojej dalszej rodzinie jest młody mężczyzna, który złożył kiedyś papiery do seminarium. No dobre dziecko, lubiące jeździć na różne rekolekcje i pielgrzymki, ale kompletnie niedojrzały, dziecinny. W ogóle jakiś taki dziwny. Byłam załamana jak sie dowiedziałam o tej jego decyzji, bo nie wyobrażałam sobie go jako księdza. Nie potrzebnie się martwiłam, bo młodzieniec po rozmowie kwalifikacyjnej został zdyskwalifikowany.

    Dlatego też może ten Twój uczeń @beatak, który przeklinał, również nie został przyjęty do seminarium, albo po jakimś czasie wydalony? Znasz jego dalsze losy?
  • Aniela powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    RAniela powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    Jak na jedną szkołę to uważam,  ze sporo.

    Nie wyciągam wniosków do do ogółu (ale żeby to yzauważyć,  trzeba umieć czytać ze zrozumieniem), tylko piszę o dwoch znanych mi osobiście przypadkach kandydatów na księży,  którzy nie posiadali cech osób wybitnych i wybijających się. 
    No weź, dwoje uczniów idących do seminarium duchownego na całą szkołę to dużo? Dużo, jeżeli byłoby to w ciągu 1-5 lat. Uczysz 5 lat? 5 lat to naprawdę mało, aby mówić o jakimś doświadczeniu uczenia w szkole.

    Jeszcze dopytam z ciekawości: czy ten chamski i wulgarny uczeń, to był tak samo chamski i wulgarny jak np. Cejrowski? :D Czy rzeczywiście używał w Twojej obecności wulgaryzmów?
    rzeczywiście ich używał;  w sensie rzucał k.....ami i sp..... (nie do mnie, tylko do kolegów)
    A Ty oczywiście wszystko słyszałaś. 
    Nie krepowal się szczególnie. 

  • Aniela powiedział(a):
    W mojej dalszej rodzinie jest młody mężczyzna, który złożył kiedyś papiery do seminarium. No dobre dziecko, lubiące jeździć na różne rekolekcje i pielgrzymki, ale kompletnie niedojrzały, dziecinny. W ogóle jakiś taki dziwny. Byłam załamana jak sie dowiedziałam o tej jego decyzji, bo nie wyobrażałam sobie go jako księdza. Nie potrzebnie się martwiłam, bo młodzieniec po rozmowie kwalifikacyjnej został zdyskwalifikowany.

    Dlatego też może ten Twój uczeń @beatak, który przeklinał, również nie został przyjęty do seminarium, albo po jakimś czasie wydalony? Znasz jego dalsze losy?
    Nie znam. Nie zakładam zresztą nic zlego; może jest całkiem fajnym księdzem.
  • Może nie klnie z ambony :D
    Podziękowali 2mamaw Rogalikowa
  • Aniela, a nie zakładasz scenariusza, że się chłopak zmienił? Nawrócił? Stal innym człowiekiem? 
    Ja tam wolę takiego, który źle zaczyna i dobrze kończy, niż ciepłe kluchy, u których babcia miała powołanie ;)
  • @Cart&Pud , dlaczego miałabym nie zakładać, ze się nawrócił? Przeciez pytałam o jego dalsze losy. Skoro, jak pisze @beatak,  "rzucał k.....ami i sp....." to musiał mieć jakiś problem. Tak bez powodu nie klnie się. Do seminarium nie przyjmuje się chłopców z dużymi problemami. Seminarium duchowne to nie sanatorium.
  • Aniela powiedział(a):
    @Cart&Pud , dlaczego miałabym nie zakładać, ze się nawrócił? Przeciez pytałam o jego dalsze losy. Skoro, jak pisze @beatak,  "rzucał k.....ami i sp....." to musiał mieć jakiś problem. Tak bez powodu nie klnie się. Do seminarium nie przyjmuje się chłopców z dużymi problemami. Seminarium duchowne to nie sanatorium.
    Nie miał większych problemów, z tym swoim zachowaniem w tej konkretnej klasie był bardzo typowy. Może nawet w seminarium zmienił się na lepsze.
  • A co do pomysłu założyciela wątku i retoryki "plujo na nasz Kościół!!!". To o czymś jednak świadczy, że takich szerzej znanych osób Kościoła, które naprawdę zrobiły dużo dobrego i są cenione nie tylko przez wąskie grono gorliwych katolików, jest niewiele, a o "bohaterach" różnych skandali czy księżach usprawiedliwiających księży pedofilów, słychać bardzo często...i nie da się wytłumaczyć tego w 100% stronniczością mediów czy tym, że zło jest najgłośniejsze a dobro przechodzi bez echa. Był ks. Kaczkowski, jest s. Chmielewska, kto jeszcze dla przeciwwagi wszystkich tych odpowiedników bohaterów filmu "Kler"?
  • @Paprotka serio nie znasz takich ksiezy? Ja w prafii mam kilku
    Wsrod znajomych tez wielu
    Myale ze faktycznie zlo jest po prostu krzykliwe i medialne a o tych prawdziwych nie mówi sie póki ktos tego nie naglosni
    Dzieki Bogu znam takich
    Ale fakt ze zapadaja w pamięci te czarne postaci
  • Paprotka powiedział(a):
    A co do pomysłu założyciela wątku i retoryki "plujo na nasz Kościół!!!". To o czymś jednak świadczy, że takich szerzej znanych osób Kościoła, które naprawdę zrobiły dużo dobrego i są cenione nie tylko przez wąskie grono gorliwych katolików, jest niewiele, a o "bohaterach" różnych skandali czy księżach usprawiedliwiających księży pedofilów, słychać bardzo często...i nie da się wytłumaczyć tego w 100% stronniczością mediów czy tym, że zło jest najgłośniejsze a dobro przechodzi bez echa. Był ks. Kaczkowski, jest s. Chmielewska, kto jeszcze dla przeciwwagi wszystkich tych odpowiedników bohaterów filmu "Kler"?
    Bardzo poważam księdza Konrada Krajewskiego, najbliższego współpracownika obecnego papieża.
  • Agnicha - chodzi mi o osoby publiczne
  • Paprotka powiedział(a):
    A co do pomysłu założyciela wątku i retoryki "plujo na nasz Kościół!!!". To o czymś jednak świadczy, że takich szerzej znanych osób Kościoła, które naprawdę zrobiły dużo dobrego i są cenione nie tylko przez wąskie grono gorliwych katolików, jest niewiele, a o "bohaterach" różnych skandali czy księżach usprawiedliwiających księży pedofilów, słychać bardzo często...i nie da się wytłumaczyć tego w 100% stronniczością mediów czy tym, że zło jest najgłośniejsze a dobro przechodzi bez echa. Był ks. Kaczkowski, jest s. Chmielewska, kto jeszcze dla przeciwwagi wszystkich tych odpowiedników bohaterów filmu "Kler"?
    Jest ich wielu, tylko dobro nie jest medialne.
    Podziękowali 2Agnicha Milagro
  • Paprotka powiedział(a):
    Agnicha - chodzi mi o osoby publiczne
    Przecież księża oskarżani - słusznie lub nie - o pedofilię w znacznej mierze nie są osobami publicznymi!!! Stają się sławne dzięki złu, które popełnili (bądź nie). Dlaczego dla przeciwwagi mamy Ci podawać nazwiska dobrych księży  będących osobami publicznymi?
  • Po pierwsze to nic nie "macie", po drugie chodzi o to, że, jak widać, znanych przykładów pozytywnych ratujących ogólny wizerunek Kościoła, jest niewiele. I nie jest to kwestia tego że zło jest takie medialne, bo o tych pozytywnych postaciach tez dużo się pisze.
    Na zasadzie wyjątków od reguły.
  • Aniela powiedział(a):

    Dlatego też może ten Twój uczeń @beatak, który przeklinał, również nie został przyjęty do seminarium, albo po jakimś czasie wydalony? Znasz jego dalsze losy?
    Aniela powiedział(a):
    @Cart&Pud , dlaczego miałabym nie zakładać, ze się nawrócił? Przeciez pytałam o jego dalsze losy. 
    Tak, pytałaś w stylu: "czy to prawda, że już nie bije pan żony?"
  • Paprotka powiedział(a):
    Po pierwsze to nic nie "macie", po drugie chodzi o to, że, jak widać, znanych przykładów pozytywnych ratujących ogólny wizerunek Kościoła, jest niewiele. I nie jest to kwestia tego że zło jest takie medialne, bo o tych pozytywnych postaciach tez dużo się pisze.
    Na zasadzie wyjątków od reguły.
    Serio, pisze się o pozytywnych postaciach? O dobrych księżach, którzy przez lata pracują na zwykłych parafiach gdzieś pod Kielcach, modlących się za parafiach, mówiących świetne homilie, biorących najwyżej co łaska? Pokaż mi takie artykuły, o zwykłych porządnych mądrych księżach. 
  • Bardzo chętnie zobaczyłabym film np.o "naszym" ks.Orzechu-Orzechowskim. Taki prawdziwy, nie przesłodzony, nakręcony na kolanach, ale pokazujący człowieka z krwi i kości i wspaniałego duszpasterza. Taki film z akcją i jajem. To byłoby lepsze niż wszelkie dyskusje o "Klerze". Poziom sztuki "katolickiej" jest żenujący i do ludzi trafiają takie"Klery" bo "Zerwane kłosy" są fatalnie zrobione i nikt tego nie ogląda.
    Podziękowali 1Gosia5
  • Ja jeszcze w szkole średniej i na studiach miałam okazję dość dobrze poznać obecnie dosc znanego w pewnych kregach ksiedza. Byliśmy nawet mocno zaprzyjaznieni.
    Z uwagi na dzieło w jakie był zaangażowany widywalismy sie czesto.
    Poznałam również jego przyjaciół z seminarium. Uczestniczyłam w ważnych momentach życia kleryka,potem księdza.
    Wielu z jego przyjaciół było byłymi klerykami.
    Tak naprawdę poznałam zaledwie 5,którzy byli mocno osadzeni w wierze.  Reszta uznawała bycie księdzem za dobry i pewny zawód  i nawet się szczególnie nie kryła z tym. 
    Sporo z nimi przebywałam, mam poczucie że niewiele osób ma takie doświadczenia. A było to dawno, kiedy nie było mowy o kryzysie kapłaństwa. 
    Z dwoma byłymi klerykami studiowałam, jeden z nich znany jest i tu na tym forum. Też swoje dołożył. 
    Więc chyba jakieś pojęcie mam.
    Jestem też w bliskich relacjach z byłym księdzem, on tylko szeregi hierarchiczne opuścił (Nie był "szeregowym" kapłanem, był wysokopostawionym urzędnikiem instytucji),z Kościoła nigdy nie "wyszedl".
    A jedynym powodem było wlasnie to ,co teraz Smarzowski pokazuje. Dość delikatnie, biorąc pod uwagę jego doświadczenia 
    Podziękowali 1J2017
  • edytowano 23 wrzesień
    Cholera 
    To ja żyję w jakimś rownoleglym kościele chyba , bo pomimo od jakiegos ostrego medialnego ataku na Kościół i księży przede wszystkim , nigdy w zyciu nie spotkałam "zlego" księdza ani zakonnika , ani jednego .
    Nie twierdzę, że takich nie ma , ale mieszkając w kilku parafiach w wielkim mieście teraz od wielu lat i innym wielkim wcześniej, i z rodzicami zanim się wyprowadzilam z domu , no jak się cofam pamięcią to ani jednego.
    Było wielu naprawdę  fantastycznych i charyzmatycznych ( to w licealnych czasach ) , a inni bardzo na poziomie jako kapłani.
    Więc może to jest tak , że rzeczywiście są tylko Ci właśnie, ktorzy stają sie z tych złych uczynków medialnie znani, a że noszą sutanny to wali rykoszetem po wszystkich.


    Nie odwazę sie napisać, że większość jest zła.
    To by bylo spore naduzycie i krzywda, tak uważam.

    Podkreślam, zdaję sobie sprawę z akcji Hiacynt, i rozbijania kościoła od środka i być może zbieramy tego efekty po  latach.
    Ale tak bardzo kategorycznie , że samo zło tam jest nie napiszę.
    Choc równocześnie nie jestem w stanie pojąć jak taki ks Charamsa tak daleko sobie zaszedl w tzw karierze i ukryciu i nagle bum.
  • I nie wydaje mi się aby to tak znienacka pękło teraz. 
    Na moj rozum to praca latami i w uspieniu latami , aby zdobyć przyczółki odpowiednie i dosc wysoko .
    Teraz jest to efekt lat .

    Podziękowali 2Rogalikowa draconessa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.