Mój kler

1356728

Komentarz

  • edytowano 24 wrzesień
    Ja  spotkałam złego ksiedza, w sensie że był złym człowiekiem bez zasad i skrzywdził kogos. Jednego. Długo myślałam i naprawdę nikt więcej mi nie przychodzi do główy.
    A wyżej wymienilam trzech kapłanów którzy na roznych polach robią morze dobrego. Na szybko moglabym wymienić dalszych pięciu. Tylko tyle bo mam na myśli tylko tych którzy się naprawdę wyróżniaja. Niektórzy z nich to powiem szczerze nie wiem kiedy spia. Nie wiem kiedy znajdują czas na sen będąc aż tak zaangażowani w pomoc ludziom.
    A tych zwyczajnych ksiezy, co się nie spalają dla Boga i innych, ale są do dyspozyzji zawsze gdy poprosisz i są po prostu dobrymi pasterzami znam dziesiątki.
    @Paprotka prosi żeby podac jej przyklad medialny, coz, żaden z tych kapłanów nie ma czasu ani parcia na szkło. Są zbyt zajęci drugim człowiekiem i jego problemami i potrzebami. Kolorowy nieprawdziwy swiatek mediów nie pasuje do Kościoła. Ale ten światek znieść nie może że są na swiecie ludzie którzy żyją prawdziwie i nie potrzebuja swoich opinii o kimś czy o czymś kształtować na podstawie tego co im media podpowiedza. A wlasciwie nie kształtować tylko kalkowac. Jak tv, prasa czy internet o kimś nie mówi to znaczy że go nie ma. Boże jakie to ciasne i smutne.
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    Paprotka powiedział(a):
    Po pierwsze to nic nie "macie", po drugie chodzi o to, że, jak widać, znanych przykładów pozytywnych ratujących ogólny wizerunek Kościoła, jest niewiele. I nie jest to kwestia tego że zło jest takie medialne, bo o tych pozytywnych postaciach tez dużo się pisze.
    Na zasadzie wyjątków od reguły.
    Serio, pisze się o pozytywnych postaciach? O dobrych księżach, którzy przez lata pracują na zwykłych parafiach gdzieś pod Kielcach, modlących się za parafiach, mówiących świetne homilie, biorących najwyżej co łaska? Pokaż mi takie artykuły, o zwykłych porządnych mądrych księżach. 
    Nie rozumiesz. Zobacz jakie przykłady podałam wyżej, to zobaczysz ze nie chodzi o księży którzy mowia świetne homilie i duzo się modlą.
  • Znasz historie z mediów o różnych złych matkach, co zabijają swoje dzieci albo ich konkubenci je gwałcą? Kogo podajesz dla przeciwwagi żeby wykazać, że większość matek taka nie jest? Piszą o kimś w mediach, znasz kogoś?
  • Odpowiedź na pytanie, dlaczego nie słyszymy wiele o dobrych kapłanach jest bardzo prosta.
    Kapłan powołany jest przede wszystkim do sprawowania kultu Bożego. 
    Nie do pomocy bliźnim, nie do organizowania szkół, szpitali, nie do organizowania zbiórek pieniężnych na zbożne cele, czy nauczania religii.
    To wszystko jest dobre, lecz to nie jest główne zadanie kapłanów.
    Oni mają odprawiać Najświętszą Ofiarę.

    I teraz, czy media często interesują się jak pięknie, pobożnie, z dbałością o rubryki, odprawiania jest Msza św? No nie. To czytelnika Faktu czy Super Ekspresu nie zainteresuje. A właśnie tym zajmują się księża. Najlepsi z najlepszych.
  • wspaniale to ujęłaś :smiley: 
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    Znasz historie z mediów o różnych złych matkach, co zabijają swoje dzieci albo ich konkubenci je gwałcą? Kogo podajesz dla przeciwwagi żeby wykazać, że większość matek taka nie jest? Piszą o kimś w mediach, znasz kogoś?
    Skąd porównanie do matek skoro one nie należą do hierarchicznej instytucji? Pomijając biologię, matka może zostać każda, nie trzeba do tego kursów ani seminariów.

    Paniwiosna, No to słabo ci polscy księża skupiają się na swoim obowiązku, patrząc po ich aktywności w mediach. 
  • edytowano 24 wrzesień
    No właśnie. Mam ogromny podziw i szacunek dla kapłanów którzy większość swojego czasu spędzają w konfesjonale. To jest niesamowite oddanie, poświęcenie i niemożliwa do wycenienia pomoc ludziom. Takich znam kilku. 
    No ale to nie jest dobry temat dla mediów
    Co tu filmować  :D
    Medialny jest pewnie rozchwytywany terapeuta który milionom "pomógł" namawiając do rozwodu. A ksiądz który miesiącami wspiera i pomaga w uratowaniu małżeństwa już nie bardzo.
    Po prostu inne bajki. Chwała Bogu.

  • @Paprotka ; pamiętaj że nie da się poważnie traktować kogoś dla kogo media są wyznacznikiem opinii. Ja wiem że całe masy tym się karmią i tak żyją ale warto się z tego otrząsnąć. Otwórz oczy, świat się dzieje wokół ciebie.
  • Paprotka powiedział(a):
    OlaOdPawla powiedział(a):
    Znasz historie z mediów o różnych złych matkach, co zabijają swoje dzieci albo ich konkubenci je gwałcą? Kogo podajesz dla przeciwwagi żeby wykazać, że większość matek taka nie jest? Piszą o kimś w mediach, znasz kogoś?
    Skąd porównanie do matek skoro one nie należą do hierarchicznej instytucji? Pomijając biologię, matka może zostać każda, nie trzeba do tego kursów ani seminariów.

    Paniwiosna, No to słabo ci polscy księża skupiają się na swoim obowiązku, patrząc po ich aktywności w mediach. 
    Nie mówię o matkach tylko o mediach. Matki to taki sam fajny temat dla mediów co księża. Matka zabiła, ksiądz zgwałcił, matka pijana, ksiądz bogaty. Ale przecież dobro to też super temat dla mediów, rozpisują się o wspaniałych matkach, co nie? 
    Podziękowali 2Milagro Rogalikowa
  • Zastanawiałam się czy podawać przykład , i uznałam że może niktórym to potrzebne do rozszerzenia postrzegania kościoła.

    https://m.sportowefakty.wp.pl/hokej/705226/mial-propozycje-z-nhl-wybral-kaplanstwo-to-najglebszy-sens-istnienia
    Podziękowali 2mader draconessa
  • edytowano 24 wrzesień
    Są księża z powołania i są tacy co żyją w kłamstwie przez wiele lat bez poczucia winy. Niestety znam obie strony medalu. Zbudował mnie jednak przykład jednego księdza- miał kochankę i miał 2 kolegòw księży co też mieli kochanki, takie towarzystwo 6 osòb, zgrana paczka, razem sobie wyjeżdżali. Trwało to ze 4 lata. W pewnym momencie poczuł, że robi źle, odizolował się stopniowo od tej kobiety i kolegòw iskupił na pracy na parafii. Reakcja kolegòw księży była gwałtowna: "jak on mògł tak potraktować Kasię!!!", pròbowali interweniować , potem zerwali z nim kontakty. A on pracuje od tamtej pory nadal na parafii i jest dobrym księdzem, zaangażowanym ale już nie romansuje od wielu lat.Jest już po 50-tce. Da się wròcić na właściwą drogę.
  • @J2017 ; Skąd taka dokładna wiedza jakie relacje ich łączyły? 
    Podziękowali 1maliwiju
  • edytowano 24 wrzesień
    @magada Moja wypowiedź miała na celu pokazanie dobrego przykładu księdza, ktòry zawrôcił ze złej drogi. Tacy księża też istnieją. To ci musi wystarczyć.
  • Według mojego doświadczenia ci księża, którzy nie mają parcia na szkło to raczej zwykli ludzie, wierzący. Nie widzę w nich jakiegoś szczególnego zła. Starają się być dobrymi księżmi. Takie mam doświadczenia, a byłam w różnych parafiach i to na swiecie. Że grzeszni... No tak jak każdy człowiek. Też się spowiadają i starają się poprawiać ze swoich grzechów. Są wśród nich karierowicze i ludzie niewierzący i pewnie jest ich sporo, i są widoczni bo oni właśnie mają parcie na szkło. takich też kilku znałam. Jednakowoż nawet jeśli byłoby ich sporo to nie ma znaczenia. kryzysy kapłaństwa i papiestwa to nie jest nowa rzecz w Kościele. Zawsze były. Kościół to nie kler. A jeśli ktoś tak uważa to znaczy że nie jest osobą wierzącą. Albo że jest bardzo ograniczony i wierzy w ludzi i instytucje a nie w Boga i Kościół.
  • Do kina nie pójdę. Ściągnę sobie na nielegalu bo cenię warsztat Smarzowskiego, aczkolwiek znając jego poglądy to raczej nie potraktuję poważnie jego zarzutów. Mam swoje zdanie w temacie, które napisałam powyżej. Kler nie jest Kościołem a Kościół nie jest instytucją, ale żeby miec takie podejście to trzeba byc osobą wierzącą.
    Podziękowali 1Malena
  • Kościół w rozumieniu wspólnoty wiernych oczywiście nie jest instytucją, ale Kościół jednak tę monstrualną i hierarchiczną instytucję na sobie wyhodował i nie wiem jak można temu zaprzeczać

    dla mnie temat filmu jak każdy inny, jak kręcił o Policji to też pokazywał wynaturzenia, czy to znaczyło, że każdy Policjant jest taki jak w filmie? no nie, ale jednak tacy się zdarzają …. trudno kręcić film o niczym czyli o normalnym księdzu, który odprawia msze i ani ziębi ani grzej, czy też o grzecznym policjancie, który wyprowadza psa i odbiera dzieci z przedszkola ;) bierze na warsztat wydarzenia i zjawiska bulwersujące 



  • @agatak a ktoś zaprzecza że instytucja kościół istnieje? Jakąś formę musi tu mieć na ziemi. Mnie te wynaturzenia nie gorszą. Po prostu istnieją. I zupełnie nie mają wpływu na moją wiarę. 
  • Znaczy się zlikwidujmy wszystkie instytucje co do których są zastrzeżenia. Np szkoły, bo uzurpują sobie prawo do wychowania dzieci a wielu nauczycieli prowadzi się niemoralnie.
    Księża to tacy sami ludzie jak inni katolicy, z takimi samymi wadami i tak samo mający dbać o morale i oblicze Kościoła jak każdy inny wierzący. Jedyne co ich odróżnia to funkcja jaką pełnią. Czyli udzielanie sakramentów bo w sumie do tego sprowadza się rola księdza.

    Podziękowali 1Katia
  • Odrobinka powiedział(a):
    Do kina nie pójdę. Ściągnę sobie na nielegalu bo cenię warsztat Smarzowskiego
    To się nazywa piractwo i jest grzechem.
  • ale ja nic nie napisałam likwidacji instytucji kościelnych! dlaczego miałby być likwidowane? odniosłam się tylko do stwierdzenia że "Kościół nie jest instytucją" - no ma wymiar duchowy i instytucjonalny

    wynaturzenia w różnych instytucjach (nie tylko kościelnych) pewnie trzeba jednak piętnować i powinny być tematem otwartej dyskusji - czy to jest sensowny głos w dyskusji, nie mam pojęcia, filmu nie widziałam i nie wiem czy będę oglądać, nawet jeśli obejrzę to nijak będzie się on miał do kwestii mojej wiary, bo to zdaje się nie film o wierze ...

  • Nie jest.Piractwo to jest kopiowanie na sprzedaż a nie na własny użytek. Na tym bazują platformy udostępniające filmy.
  • Ale przecież każda instytucja ludzka ma takich ludzi, którzy są karierowiczami, pijakami, pazernymi chciwcami, niemoralnie się prowadzącymi. Nie wiem czemu z instytucją kościelną miałoby być inaczej?
    Podziękowali 1Bea
  • To przecież dopiero  co był film o środowisku lekarzy i farmaceutów, jest moda na hejtowanie, to się kręci i zarabia. Ja osobiście uważam, że to nie przynosi społeczeństwu żadnego pożytku. Tylko kolejne podziały. Co innego rzetelny reportaż , w którym dziennikarz bierze odpowiedzialność za ewentualne niesprawiedliwe przedstawienie bohaterów. Czytałam książkę "Złowrogi cień Marszałka" gdzie opisana jest geneza nowoczesnego skłócenia polskiego narodu. Naród ten przed wojną był bardzo zróżnicowany, były środowiska liberalne, katolickie inteligenckie, katolickie wiejskie, socjalistyczne, i wiele innych, innych religii i poglądów. To był i jest duży naród. Jest takie powiedzenie "dziel i rządź" , divide et impera, działa od tysiącleci. Nie poszłam na Botoks, nie pójdę na Kler. Sama cesarki sobie nie zrobię ani sama sobie nie udzielę Komunii. Wiadomo, że trzeba być czujnym na nieprawidłowości  ale te filmy ludzi w paranoję wpędzają.
  • Z tym ze Botoks był zwykła manipulacja pełna bluzgow i epatowania patologia, a Smarzowski to inny poziom. 
  • Widziałam jego "Wesele", kompilacja wszystkiego co obmierzłe na weselach itp. W dodatku żadnego elementu nigdy nie spotkałam na żadnym weselu a byłam na wielu, większość to eleganckie imprezy, jedna z poprawinami w stylu regionalnym, w strojach ludowych byli młodzi i kapela, nawet disco polo rzadko było. Jeśli dla kogoś to przerysowana ilustracja rzeczywistości, w której żyje, to współczuję. 
    Podziękowali 2Agnicha Malena
  • Cytat z wp.pl ". Recenzenci donoszą, że film jest bezwzględny w krytyce Kościoła, oraz że nie występuje w nim ani jeden pozytywny bohater w sutannie." 
  • Joanna36 powiedział(a):
    Cytat z wp.pl ". Recenzenci donoszą, że film jest bezwzględny w krytyce Kościoła, oraz że nie występuje w nim ani jeden pozytywny bohater w sutannie." 
    Radzę samemu obejrzeć i wyrobić sobie zdanie.
  • Jeśliby ktoś nakręcił film o pszczelarzach i wszyscy by podkreślali wagę  wątku pszczelarza zoofila to też bym nie szła wyrabiać sobie opinii. Chociaż zapewne jest to wyjątkowo trudna miłość. Nikomu nie bronię , może ktoś od takiego filmu staje się lepszym człowiekiem, wrażliwym, da złotówkę na "ratuj pszczołę". 
  • Po to są recenzje żeby zdecydować czy warto iść do kina, zapłacić za bilet. Nie wszystko trzeba oglądać.
  • Argument o wyrabianiu własnego zdania jest totalnie słaby. 

    Jeśli osoba, którą uważam za autorytet, twierdzi, że np film czy książka jest zła - to ufam tej osobie i nie czuję potrzeby "wyrabiać sobie własnego zdania".
    Tak samo nie planuję "wyrabiać zdania" na temat filmów porno czy filmów polakożerczych albo horrorów. 
    Jeśli wiem, że w filmie jest obrażany Bóg, święci, Matka Boska - również nie będę oglądać, gdyż każde kolejne obejrzenie dodaje kolejny grzech bluźnierstwa.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.