Buty na kółkach

Opinie poproszę. Chciałam na 8 urodziny kupić. Czy to tylko do gladkich powierzchni   czy po trudniejszych nawierzchniach da się jeździć?  My nie mamy chodników,  asfaltu, ale jakis beton z powibijanym żwirem,  na rolkach jako tako da się jeździć. Taka dość ostra nawierzchnia, jest spory opór. Może nie ma sensu bo ten but się zedrze?  Przecież tarcie jest też butem,  nie samym kółkiem?  Zwykle buty się szybko niszczą,  a takie co będą jechały po tym betonie?  

Komentarz

  • Ale chodzi Ci o wrotki?
  • U mas się nie przyjęły.

  • @mader ; to są buty , do ktorych pod piętą w podeszwie sa dwa kółka , i na nich sie jeździć idąc, czy tam jeżdżąc idzie 
  • Moja dużo jeździ i po nawierzchniach roznych, wiadomo że najlepiej po gładkim asfalcie, ale roznie to u nas wygląda. Długo już ma te wrotki i jak na razie się jakoś specjalnie nie zniszczyly. Nie widzę różnicy z rolkami.

  • edytowano 23 wrzesień
    Malgorzata powiedział(a):
    @mader ; to są buty , do ktorych pod piętą w podeszwie sa dwa kółka , i na nich sie jeździć idąc, czy tam jeżdżąc idzie 
    A. Pierwsze słyszę. A to nie doradzę.
  • Myślę,  ze to nie jest dobry pomysł. Jaka miałaby właściwie być ich funkcja? To już lepiej kupić wrotki. 
  • Ma rolki,  wrotek nie chce.  Widziala w pl takie buty.  No taka ich funkcja,  że zamiast iść to jedzie. 
  • Widzialam u corek w szkole, co mi sie nie podobalo, to ze niektore dzieci okropnie krzywily nogi chodzac w tych butach. 
  • mamuma powiedział(a):
    Widzialam u corek w szkole, co mi sie nie podobalo, to ze niektore dzieci okropnie krzywily nogi chodzac w tych butach. 
    Dokładnie.
  • Ok,  dzięki. 
  • No bo jak w tym chodzić?  Chyba tylko jeździć pozostaje?  
    W sumie to jest dobre na lotnisko.  Jak się idzie bez końca,  to dzieci mają jakieś urozmaicenie. 
  • @szczurzysko chyba sa rozne modele. Kiedys widywalam dzieci i normalnie chodzily, bo kolko chowalo sie w podeszwe (to bardziej rolka byla), a teraz widuje takie powykrzywiane nogi. Moze "udoskonalili" to obuwie, nie wiem.
  • Kółko chowa się w podeszwie i wtedy to normalne buty niby są. Ale raczej nie najwygodniejsze. Parę lat temu w Chinach bardzo popularne ponoć były. Ale kółka małe, ledwo z podeszwy wystają więc powierzchnia do jazdy musi być równa. Inaczej łatwo o kontuzję. Kolka są na pięcie co wymusza nieco nienaturalną pozycję.
  • Moje dzieci miały firmy Heelys. Były całkiem sensowne (kółeczka kauczukowe). Do każdej pary butów dołączona była taka jakby łyżka do wyjęcia kółka i zatyczka z tej gumy co podeszwa, którą wkładało się na miejsce kółka. Buty służyły wtedy jako normalne obuwie do chodzenia. Kółka były dość małe więc najlepiej jeździło się po gładkiej nawierzchni, np. w centrum handlowym, po chodniku też spokojnie dawało radę, natomiast nie testowaliśmy ich na żadnym piachu czy żwirze. Widziałam ostatnio w Hamleysie kółka, które przyczepia się do butów. Może to fajny pomysł? Są większe i dziecko ma wtedy dwa kółka po bokach każdego  buta. 
  • edytowano 23 wrzesień
    kilka lat temu kupiłam mężowi na urodziny
    nie sprawdziły się

    Szybko kółka przestały działać i wynosił je jako zwykłe buty sportowe. 
    Wydawały mi się super pomysłowe, bo jednym ruchem można je zamienić w buty i takoż samo wystawić kółka i jeździć np w markecie ;) One mają po jednym kółku wmontowane w piętę buta...Może to kwestia wprawy, ale mój mąż co to lubi nowinki i jeździ np na rolkach sprawnie, jakoś nie pokochał tego cuda...
  • Czyli na urodziny będą nowe roli dla córki,  bo na stare co dostała 3 lata temu się skarży że robią się małe. 
  • Moje dzieci nie chciały tych butów ani do jeżdżenia, ani do chodzenia. Strasznie ciężkie są przez grubą tą podeszwę.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.