Dramaty z matmy

edytowano 25 wrzesień w Ogólna
Powiedzcie dlaczego się raz na zawsze nie odwalą od nauczania dzieci matematyki. Ja sam miałem problem z matematyką od siódmej klasy. Mimo tego że regularnie tłumaczył i pomagał mi ojciec który był doskonałym matematykiem, nigdy nie osiągnąłem więcej niż trója z dwoma minusami w  skali ocen 2 do 5. Na studia trafiłem tylko dlatego że w moim roczniku zlikwidowano obowiązkową maturę z matematyki. Wybrałem historię i dostałem piątkę. Matury z matematyki bym nie zdał, gdyby była obowiązkowa. Musiałbym iśc do wojska, gdzie najprawdopodobniej popełniłbym samobójstwo ponieważ  to było jeszcze w czasie PRL i funkcjonowała fala i byłem absolutnie nieprzystosowany. Na pewno moje życie potoczyłoby się inaczej. Przez matematykę. Nienawidzę jej i uważam że nie uczy żadnego logicznego myślenia. Myślę logicznie a nie wiem co to całki. W dupie mam całki i różniczki. Po co to komu. Teraz za ludzi liczą wszystko komputery. Sytuacja wygląda tak że wszystkie moje dzieci to humaniści. I leci jedynka za jedynką, u wszystkich czworga, w klasie 6, 8, 3 licealnej... Nie potrafię im pomóc a nawet nie mam zamiaru gdybym potrafił, bo to zasrany obowiązek nauczyciela uczyć tak aby dziecko zrozumiało. 
A matura z matematyki jest obowiązkowa. No i co. Przez to że matura jest obowiązkowa, a moje dzieci nie będą potrzebowały wiedzy matematycznej ponieważ mają zainteresowania artystyczne i literackie mają mieć zmarnowane życie przez debili z MEN? Może mi poradzicie co w takiej sytuacji. Tylko nie piszcie: korki, albo: niech ktoś im wytłumaczy, niech robią zadania... Ja to wszystko robiłem i gówno dało. Efekt był taki jakbym wogóle się jej nie uczył. Od razu dodam że nie mówię ani nie daję poznać dzieciom że mam taki stosunek do przedmiotu - przeciwnie - zaciskam zęby i mówię że matematyka jest bardzo potrzebna. W świecie finansów, zestawień, itp. obliczeń poruszam się świetnie. Z tego co ludzie mówią to w Polsce nie ma dobrych nauczycieli matematyki, bo jak ktoś ma dobrą wiedzę techniczno-inżynierską to wybiera inną prace lub wyjeżdza. 
No i co mam zrobić? Bo dramat jest!!!
aha - i jeszcze wszystkie grają w szachy od przedszkolaka, gówno szachy uczą matematyki!!!
PS. ze wszystkich innych przedmiotów 5 i 6!!!
A może matura z matematyki jest śmiesznie prosta i trzeba dwa dodać dwa, i nie mam się czym przejmować, oświećcie mnie rodzice maturzystów.
«134

Komentarz

  • Ja też byłam "noga" z matmy - na szczęście mogłam w moim roczniku zdawać na maturze historię ... Nie wiem , co by ze mną było , gdybym była zmuszona zdawać matematykę (. A nasze dzieci (mąż tez zdawał historię ;) ) odziedziczyły zdolności po nas ...
    Podziękowali 3Prayboy kiwi PonuraKura
  • edytowano 25 wrzesień
    Monika73 powiedział(a):
    Ja też byłam "noga" z matmy - na szczęście mogłam w moim roczniku zdawać na maturze historię ... Nie wiem , co by ze mną było , gdybym była zmuszona zdawać matematykę (. A nasze dzieci (mąż tez zdawał historię ;) ) odziedziczyły zdolności po nas ...
    właśnie dokładnie miałem tak samo! Ale co - mają same jedynki? PEwnie nie
    Podziękowali 2Monika73 kiwi
  • I dzisiaj z mężem - mając wykształcenie humanistyczne , dobrze sobie radzimy zawodowo , czyli bez matmy się da ;)
    Podziękowali 1Prayboy
  • właśnie!!!! to po co to wszystko???
  • Może , żeby dać zarobić matematykom ? Korepetycje z tego przedmiotu w skali kraju to pewnie ogromny biznes .
  • to ja proponuję: skoro każdy może się nauczyć matematyki wg. debili z MEN to ja żadam: każdy musi umieć: pisać książki (dobre!), grać na instrumentach (kilku!), malować i rysować (we wszystkich technikach!) oraz mieć świetne wyniki z Wych. fizycznego
    żądam zapisania tego w pieprzonej podstawie programowej i matury z muzyki plastyki i wuefu obowiązkowo pod groźbą niezaliczenia!!!
  • I nie umniejszam ważności tego przedmiotu - ale pod koniec liceum czy technikum już wiadomo , kto temat ogarnia , a kto nie bardzo ... Po co zmuszać wszystkich do zdawania tego przedmiotu na maturze ? Kiedy wiadomo , że spora część uczniów ma z tym problem ?
    Podziękowali 3Rogalikowa Barbasia In Spe
  • też uważam to za bezsens. I podpisuję się pod powyższym.  Sama nie zdawałam i mam takie same doświadczenia i przemyślenia.
    Podziękowali 4Prayboy kiwi PonuraKura In Spe
  • Ja jestem debil matematyczny i też nie zdawałam matmy na maturze, ale podstawę na 31% to bym zdała. 

    Podziękowali 2Prayboy Bea
  • a wnioski? rady? jak żyć z jedynkami z matematyki?
  • Eeee Prayboy przesadzasz. Jak ogarniają kształcenie słuchu, harmonię i szachy to zaliczą tą matmę na 2-. A jak nie zaliczą to rok nie wyrok :D
    Podziękowali 3Prayboy Bea Katia
  • Jakiś miły student za 25 PLN/h rozwiąże problem. 
  • mi mówiono że jak mam świetną pamięć i słuch muzyczny to będę łykała w mig języki obce i dooopa

    no ja wolę matmę akurat ;)
    Podziękowali 1Joannna
  • haha… dzięki uspokoiłaś mnie. Jeszcze nie słyszałem żeby kogoś u nas zatrzymali na drugi rok. 
  • Elunia powiedział(a):
    Jakiś miły student za 25 PLN/h rozwiąże problem. 
    nieeee!!!!!
    Podziękowali 1Monika73
  • No to w czym problem? Jakoś przepękają, maturę zdadzą na 31% i baj, baj matmo.
  • edytowano 25 wrzesień
    póki co żona ich uczy... bo ona wszystko umie - na szczęście. Oby. Ale jak zobaczyłem jedynkę wczoraj i dzisiaj u Basi to się wkurzyłem. Ona zajmuje się pisaniem książek i czytaniem - kilka na tydzień. Niech sobie znajdzie męża matematyka i niech się od niej odwalą w tej szkole.
  • Wiem ze nie wpasuje się w wątek i dostanę po głowie-po co się odzywam -ale uważam ze umiejętności matematyczne na poziomie jaki był w moim roczniku na egzaminach do liceum, a taki jest obecnie na maturze, każdy średnio wykształcony człowiek powinien mieć . Takze do życia codziennego, choćby po to żeby wiedzieć co znaczy obniżka 30% , ale warto wspomnieć, ze matura to nie tylko umiejętności potrzebne w życiu codziennym. Na obowiązkowej maturze nie ma tak naprawdę matematyki praktycznie tylko rachunki. I tak, uważam ze tak samo każdy matematyczny umysł powinien umieć się wypowiadać, używać różnych form wypowiedzi, znać gramatykę etc.o zdać maturę z języka polskiego. To są dwa przedmioty uczone od 7do 19latka bez przerwy. ja skolei dostawałam jedynki z ortografii np. Przez pół podstawówki. W końcu się nauczylam. Uważam także, ze jeżeli liceum kształci ogólnie to takze z innych przedmiotów ta wiedzę Na minimalnym poziomie powinno się mieć. 
  • Gdyby nie bylo w liceum matematyki, to bylby dramat.. Nie każdy musi mieć maturę i iść na studia, taka prawda. Na matmie podstawowej są tablice, podstawienie do wzoru to prawie nie matematyka.
    Podziękowali 4Monika73 babka4 E.milia Katia
  • Muszę was rozczarować - wiem , co znaczy obniżka o 30 %. Ale przypomniał mi się pewien mem na Fb - starszy pan z zafrasowaną  miną  : sinus i cosinus - do dzisiaj czekam , kiedy mi się to przyda w życiu ;) Procenty to są w podstawówce , nie potrzeba matury :) Poza tym przecież jest to przedmiot obowiązkowy w szkole średniej , nie znaczy , że należy wszystkich uszczęśliwiać na siłę egzaminem z tegoż .
    Podziękowali 2Elunia Paprotka
  • U moich dwóch najstarszych córek widzę jakiś organiczny problem z ta matematyką - pomimo tego , że się uczą , starsza chodzi też regularnie na korepetycje a druga ma takie dodatkowe lekcje w szkole - i tak mają z tą matematyką problem. Przy czym najstarsza ma np. bardzo duże uzdolnienia językowe , muzyczne , taneczne.  

  • A dlaczego matematyka jest ważniejsza od kształcenia artystycznego? Na poziomie podstawówki jest wszystko i więcej przydatne z matmy, ale przyszły inteligent wychodzi po maturze ze szkoły i nie ma pojęcia o sztuce i kulturze. Na większości wesel tańczy się pod disco-polo, czytelnictwo leży, a największą oglądalność mają amerykańskie gnioty. 
  • otóż to! a za najlepszy obraz uważa Bitwę po Grunwaldem
  • edytowano 25 wrzesień
    przepraszam ale po to wiedzieć ile wynosi pierwiastek z 20 ??? Zastosowanie w życiu poproszę. Bo sinus i cosinus przyda mi się do obliczenia wysokości drzewa. Bardzo praktyczna umiejętność.  A logicznego myslenia ucza szachy, nie potrzeba do tego matematyki.
  • edytowano 25 wrzesień
    @Prayboy Łączę się w bòlu. Też zdawałam maturę z historii, poszło super, matmy na pewno bym nie zdała. Dzieci wyślij na korepetycje, bo programu szkoły nie przeskoczysz, nie ma co tu dywagować, innego wyjścia nie widzę.
    Podziękowali 1Prayboy
  • Ale matematycy również czytają. Gdyby nie matematyka nie mielibyśmy za co żyć. 
    Podziękowali 2MAFJa Katia
  • J2017 powiedział(a):
    @Prayboy Łączę się w bòlu. Też zdawałam maturę z historii, poszło super, matmy na pewno bym nie zdała. Dzieci wyślij na korepetycje, bo programu szkoły nie przeskoczysz, nie ma co tu dywagować, innego wyjścia nie widzę.
    mowy nie ma. płacę podatki mają uczyć tak by nauczyć. Wystarczy że za dentystę płacę
  • Ja tez zdawałam historię, ALE - przeglądając zadania maturalne (podstawowe) , doszłam do wniiosku,  że raczej bym zdała. Dzisiaj, bo 30 lat temu nie jestem pewna. A uczenie się matematyki przydaje się nie tylko do matematyki, ale otempotem.
    Podziękowali 1Elunia
  • @Prayboy To właściwie czego oczekujesz pisząc na forum o jedynkach swoich dzieci?
    Podziękowali 1Prayboy
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.