Wywiad środowiskowy u ucznia

edytowano 27 wrzesień w Ogólna
Spotkaliście się z tym? Jest się czego bać? ;) I właściwie do czego jest on potrzebny i czy jest obowiązkowy?

Pierwszy raz o tym słyszę. No, bać się nie boję. Wychowawczynie syna są sympatyczne. Ale odczuwam wewnętrzny sprzeciw, kiedy czuję, że ktoś odgórnie mi coś narzuca.
Podziękowali 1Monika73
«1

Komentarz

  • A z jakiego powodu?
  • Kiedyś było to modne...teraz raczej praktykuje się tylko jak są wskazania...np u nas uczeń nie pojawiał się dwa miesiące w szkole, nie było usprawiedliwień, kontaktu mamy ze szkołą, dziecko nie zostało także wypisane oficjalnie ze szkoły...Wychowawczyni poszła zobaczyć co się dzieje no i źle się działo...
  • ale może @kociara coś w temacie wie więcej
  • Chętnie też się dowiem :) Taki sąd to wysyła kuratora, wszystko jest uregulowane ustawowo  
  • edytowano 27 wrzesień
    Nie ma powodu. Po prostu ma być przeprowadzony wywiad środowiskowy w domu każdego ucznia z syna klasy. Nie wiem jak w innych, pewnie też. Syn jest w pierwszej klasie SP. A można się nie zgodzić na taki wywiad? Czy są jakieś konsekwencje? Dostałam wpis w zeszycie informacyjnym z podaniem godzin, które można wybrać. Opcji odmowy nie było ;) Tak jak mówię, nigdy o czymś takim nie słyszałam, stąd moje pytanie.
  • Nie mówcie, że tylko u nas takie cyrki. Serio? Nikt się z tym nie spotkał?
  • a może jakas podstawa prawna?
  • @Aneczka08, ale że co? Bo nie bardzo rozumiem. Może być do tego podstawa prawna w naszej szkole?
  • no na jakiej podstawie chcą robić wywiad środowiskowy. To teraz kazdy może sobie wejśc do domu i wypytywać? chyba są na to jakies przepisy?
  • Serio, nie spotkałam się z tym. Co prawda mam tylko dwoje w szkole, ale nawet ze złyszenia u kogoś znajomego ( z wyj. jednej koleżnki, ale tam była sprawa związana z alkoholizmem męża i interwencją policji).
  • Nie chcę straszyć ale zazwyczaj wywiad jest gdy ktoś ma jakieś podejrzenia nieprawidłowości. 
    Podziękowali 1Bea
  • Pracowałam 9 lat w podstawówce i wywiad środowiskowy to była sytuacja wyjątkowa - w razie problemów dziecka, np. słabej frekwencji, ubóstwa, widocznych odznak agresji wyładowywanej na dziecku.
    Podziękowali 2Bea sylwia1974
  • PonuraKura powiedział(a):
    @Aneczka08, ale że co? Bo nie bardzo rozumiem. Może być do tego podstawa prawna w naszej szkole?
    Zasadniczo musi być (w starej ustawie o systemie oświaty była taka możliwość zdaje się). Nie przypominam sobie bym słyszał o robieniu tego masowo.
    Podziękowali 1Bea
  • Byl powszechnie robiony z 35 lat temu. Moja Matus wtedy zaczynala prace w SP i pamietam arkusze z pytaniami. :)
    K
    Podziękowali 1sylwia1974
  • Prewencyjnie znaczy?
    Co prawda przepisy wskazuje, że (z pamieci) szkole diagnozuje sytuacja ucznia,zapobiega trudnościom, minimalizuje, wyrównuje itp Ale nie wskazują,w jaki sposób. 
    Wywiad czyli wizytę w domu dziecka to ostateczności, jeśli np zawiodą inne formy sugestii do spotkania rodziców że szkołą.
    Ta forma nie jest zabronione, ale zwyczajowo niepraktykowana-a na pewno nie  prewencyjnie. 
    Powiem tak : i tak w efekcie ( jakby co)wszystko zależy od np wizytatora z kuratorium i powodu jego wizytacji ;) 
    Oni zawsze skrupulatnie przepisy analizuje w odniesieniu do danej sytuacji.

    Np kuratorium w protokole pokontrolnym kontroli doraźnej uznało za winę szkoły,że szkola nie zdiagnozowała sytuacji rodzinnej ucznia i nie zauważyła alkoholizmu rodzica...kiedy dziecko było 3 miesiące w szkole z czego ponad 4 tyg było chore 
     
    Podziękowali 1Monika73
  • Sprostowanie. Mąż  właśnie wrócił z pracy i doinformował mnie, że wychowawczynie powiedziały na zebraniu, że taki wywiad będzie, ale zostanie przeprowadzony w szkole. I że kiedyś rzeczywiście chodziły po domach, ale teraz już się tak nie robi. Uff... ;) Mam na stanie chorego niemowlaka i tak se to widziałam. Jednakże informacja w zeszycie podawała przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. Stąd od razu moje skojarzenie, że ma to się odbyć w miejscu zamieszkania dziecka.

    Niemniej, pytanie teraz brzmi czy w waszych szkołach przeprowadza się taki wywiad w placówce? Czy też nie. I po co potrzebne są te dane?
    Podziękowali 1Joanna36
  • PonuraKura powiedział(a):
    Nie mówcie, że tylko u nas takie cyrki. Serio? Nikt się z tym nie spotkał?
    Jeśli chciałabyś np pogadać i wypytac O różne tego typu sprawy  to zapraszam na priv,podam nr tel do siebie :)
    Podziękowali 1PonuraKura
  • A, czyli jednak nie będzie wizytacji w domu. Ulga. Ja się spielam od czytania do tego momentu. U mnie by było przerąbane bo ja jestem nerwuska i bym w tym zeszycie odpisała tak że by mi się czkawką odbiło...
    Plus nalot na mieszkanie nauczyciela, też ma rodzic prawo wiedzieć jak się prowadzi osoba sprawujaca opiekę nad jego dzieckiem c'nie?
    Ach, pewnie nie ma. 
  • edytowano 27 wrzesień
    mader powiedział(a):
    A, czyli jednak nie będzie wizytacji w domu. Ulga. Ja się spielam od czytania do tego momentu. U mnie by było przerąbane bo ja jestem nerwuska i bym w tym zeszycie odpisała tak że by mi się czkawką oodbiło...
    Plus nalot na mieszkanie nauczyciela, też ma rodzic prawo wiedzieć jak się prowadzi osoba sprawujaca opiekę nad jego dzieckiem c'nie?
    Ach, pewnie nie ma. 
    Rozumiem Twoje nerwy Ale nie nakręcaj się tak.
    Przepisy są durne,ministerstwo do doopy a wizytatorki z kuratorium to już w ogóle.
    Nawet nie masz pojęcia jak nas kontrolują o do czego się można przyczepić. 
    Kontrole to nic dobrego.

    Panie od Kury pewnie chcą dobrze bo być może dostały jakieś uprzejme pismo. No i oczywiście wszystko dla dobra dziecka 
    Podziękowali 1beatak
  • Ja wiem ale w takich sytuacjach się nakręcam i już. Nic nie poradzę.
    Dlatego ze szkołą gada głównie mąż, dla dobra wszystkich zainteresowanych.
    Podziękowali 2jan_u Bea
  • Miewamy podobnie.
    Podziękowali 2mader Bea
  • Coś takiego u nas jest przy zapisie do szkoły w zerówce. Ankieta-wywiad z pytaniami o ilość mieszkańców domu,ilość i wiek dzieci,warunki,ilość pokoi,
    warunki do nauki,snu,zabawy dziecka w domu. O chorobach w rodzinie itp.
    To jest jeden raz wypełniane,podczas zapisu do szkoły w czasie rozmowy z dyrektorem i nie weryfikowane fizycznie w domach.
    Każdy rodzic osobno przychodzi wtedy z dzieckiem na umówioną wcześniej godzinę do jego gabinetu.
    Podziękowali 1PonuraKura
  • Ja o czymś takim nie słyszałam

    Podziękowali 2kiwi Bea
  • Prawie 20 lat pracuje w szkole i nie robiłam nigdy prewencyjnego wywiadu środowiskowego ani w szkole, ani tym bardziej w domu. 
  • Dziękuję za wszystkie wypowiedzi.

    @mader, potwierdzam, wizytacji w domu nie ma. Nauczycieli się nie czepiam, bo to nie to, że chcą, ale muszą to robić.

    @kociara, dziękuję za ofertę pomocy, ale nic się nie dzieje :) A ta akcja skierowana jest do wszystkich pierwszaków z tego, co wiem.

    @olgal, a więc coś takiego funkcjonuje nie tylko u nas.

    Czy ktoś wie po co takie dane są zbierane? Ciekawi mnie to. Niby wprowadzają całe to RODO, a i tak wchodzą z butami w czyjąś prywatność. I to zdawałoby się bez potrzeby. Dziwi mnie to.
  • @PonuraKura a może właśnie macie fajną gminę,która chce wyłapać różne nieprawidłowości i pomóc dzieciom?
    Może chodzić o stworzenie miejsca dla dzieci ,które mają trudniejsze warunki w domu. Przy czym niekoniecznie patologia i alkoholizm,
    ale zwyczajnie np.rodzina wielopokoleniowa, a miejsca mało,harmider ciasnota i dziecko ma trudności w nauce.
    U nas np.są świetlice środowiskowe,które cieszą się takim powodzeniem,
    że można się tam dostać tylko ze skierowaniem ze szkoły.
  • Ło matko....
    U mnie by na pewno stwierdzili ciasnotę i harmider! 
    I co by zrobili......hehe....
    Podziękowali 1MAFJa
  • szkoła specjalna, do której chodziło jedno z naszych dzieci praktykuje wywiady środowiskowe w miejscu zamieszkania ucznia. My się przyjaźniliśmy z wychowawczynią, nie miałam nic przeciwko ;)
  • AB Ty zyjesz
    Podziękowali 1Bea
  • Ja jako wychowawca uczestniczyłam w takich wywiadach, ale to były powody
    w domu ucznia
    jak sie nie dało to pismo do gops o zbadanie sytuacji rodzinnej :(
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.