Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Znalezione

13»

Komentarz

  • A dlaczego dziadkowie maja nie pomagać przy wnukach?? Czy to sa obce osoby nie  mające więzi i prawnego obowiązku wspierania się w formie finansowej czy usługowej  w trudnej sytuacji?? Nie zajmować się, opiekować , przejmować odpowiedzialność ale pomagać od czasu do czasu?!
    Podziękowali 2Joannna asiao
  • Obowiązek alimentacyjny działa w obie strony. Zstępni- wstępnym i odwrotnie.
    Podziękowali 3Monika73 asiao Bea
  • Tola powiedział(a):
    Z praktycznych względow lepiej bazować na sobie i placówkach oraz nianiach. Osoby po 60.nigdy nie będą mieć tyle energii, co mlodsze. 
    Milion razy bardziej wolałabym żeby małym dzieckiem zajmowała się babcia, niż ktoś obcy. Nawet jak się nie bawi, nie ma siły podbiec i wychodzi tylko pod dom, nie ma nowoczesnego podejścia do diety i zawsze zakłada czapeczkę, to ona to dziecko kocha. Można zostawić nawet jak chore, nie w humorze i człowiek wie, że będzie dobrze.
    Wiadomo, ze zdrowiem u seniorów różnie, ale 60 latka to całkiem sprawna kobitka jest. Moja mama ma 76 lat i w ogródku porobi, na rowerze jeździ. Jak tylko babcie maja chęć, siłe i czas to super jak chcą się zająć wnukami.
  • Ja tam myślę że w normalnej rodzinie z normalnymi więziami to jest oczywista sprawa że sobie nawzajem pomagamy. Więzi rodzinne są bardzo ważne i jesli dla babci ważniejsze są psiapsiolki niż wnuki i dzieci to jest coś nie tak. Oczywiście nie znaczy to że należy wykorzystywać babcie i dziadków, ani że mają być wyłącznie do dyspozycji rodziny bez prawa do własnego życia.  To wynika z miłości jak napisała @apolonia. Jeśli kogoś kocham to naturalne jest że choćby zapytam czy mu czegoś nie potrzeba albo czy nie mogę w czymś pomóc. Jeśli tej troski nie ma to nie jest normalne. Suche prawo jest wg mnie dla sytuacji dysfunkcji w rodzinie bo tam trzeba prawa żeby ludzi pouczyć o troszczeniu się o członków rodziny.
  • Ania D. powiedział(a):
    Ale dlaczego dziadkowie mają pomagać przy wnukach? To nie ich powinność. Oni są od kochania, rozmów, bycia, a nie od pomocy. Pomoc, to w wyjątkowych sprawach.
    Ano właśnie, pełna zgoda.
    teraz należałoby się zastanowić, czy jak dziadkowie zabierają wnuki ....(wstawić pasujące), to to jest pomoc, bycie czy wyraz miłosci i przywiązania ;)
     

    @szczurzysko:D  dopiero zauważyłam...mleko od kury... 
    Podziękowali 1Tola
  • Moze to zalezy od podejscia, czy sie o ta pomoc prosi czy żąda...
    Podziękowali 3jukaa asiao Tola
  • ...oraz od tego, czy babcia ma być Babcią czy pomocą domową
    Podziękowali 1asiao
  • edytowano 14 luty

    Tak mi się skojarzyło. Ja z tamtych czasów.
  • Przed naszą babcia test. Jedziemy do szpitala z Anielka i pewnie  tam trochę zostaniemy.
  • Przytoczę inny przykład babci.
    Teściowa, bardzo serdeczna i pomocna, uznała za oczywistość że synowa wraca do pracy kiedy mały skończy pół roku. Synowa była bardzo zaskoczona, bo nic takiego nie miała w planach. Teściowa na to zaskoczenie ( i odmowę) była jeszcze bardziej zaskoczona, no bo jak to - ona taka szansę daje synowej . Przecież do pracy będzie mogła wrócić, a to najważniejsze, nie będzie musiała w domu uwiązana siedzieć. Normalna rzecz, jej mama też siedziała z jej dziećmi, trzeba było do pracy iść. Piersią karmione- no to co, już pół roku cycka doi to wystarczy, ona dwóch synów wychowała na butelce i zdrowi.

    Tak że, takie babcie tez bywają. 

    Jest takie plemię w Afryce, w którym pierwsze dziecko oddaje się babci i babcia je wychowuje. Widać u nas, też coś takiego potrzebne tym kobietom, które nie miały jak rozładować naturalnego instynktu macierzyńskiego, bo były w pracy , a dziećmi zajmowały się babcie. Teraz same są babciami i chcą sobie to odbić, a tu zonk- młoda matka nie chcę oddać dziecka.
    Podziękowali 1AleksandraB
  • No toż o tym piszę, że moje niektóre koleżanki pier...ca dostały na punkcie wnuków.
  • Ja piszę o tym, że w żadna stronę przesada nie jest dobra. Tracą na tym najbardziej wnuki.

    Ja bym chciała takiej w miarę wyważonej relacji, gdzie obie strony są zainteresowane kontaktem i wzajemna pomocą, i bez focha jeśli jedna ze stron czegoś odmawia.

    O to chyba najtrudniej.

    Ale też jest irytujące, że nic na babcie nie można powiedzieć negatywnego, bo zaraz słyszy się jakie to roszczeniowe jestesmy. 
  • Moja ś.p. babcia mawiała"jak się kochaja to się dogadają". Jak jest miłość i serdeczność w rodzinie oraz ludzie rozmawiają ze sobą, to wyrażą swoje potrzeby i dojdą do porozumienia. 
    Podziękowali 3beatak jukaa awia
  • A jak się nie kochają, to mają w d...e i żadne próby dogadania się nic nie dadzą.

  • Dokładnie! I nie mamy na to wpływu i trza olać i nie rozpamiętywać.
  • Trudno olać osobę, która się kocha, dlatego właśnie tak boli, gdyby to był obcy, to co innego.
    Podziękowali 3Ania D. Ojejuju kiwi
  • Kocha nie kocha przyjdzie starość i osobą trzeba się zajac.ustawowo.milosc nie ma tu nic do rzeczy 

    Podziękowali 1Bea
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.