Chrzest i przesądy :-(

edytowano 13 marzec w Ogólna
Czy ktoś wam odmówił bycia chrzestną dla waszego dziecka z powodu swojej ciąży? Ja mam taką sytuację z kuzynką. Podobno w ciąży się nie zostaje chrzestną, bo to pecha nienarodzonemu dziecku przynosi, na dodatek poparły ten zabobon wszystkie ciotki z obu naszych rodzin, załamka:-( Ja w takie pierdoły nie wierzę ale inni tak niestety...





«1

Komentarz

  • Ja byłam w ciąży chrzestną. Nawet świadkiem na ślubie bylam w 9 miesiącu ciąży. Córki chrzestne zdrowe i szczęśliwe a małżeństwo juz z czworgiem dzieci i 10 letnim stażem...
    Podziękowali 2J2017 MAFJa
  • Sama wystawiła sobie świadectwo chrześcijanki. 
  • edytowano 13 marzec
    @annabe Najlepsze jest to, że każdy z kim rozmawiam słyszał o tym i w to na wszelki wypadek wierzy a wszyscy wierzący i praktykujący. Nawet się dowiedziałam, że kobiet w ciąży się nie prosi na chrzestną.
  • I pewnie zalecają przywiązanie czerwonej kokardki do wózka  :D
    Podziękowali 3aga---p mader apolonia
  • edytowano 13 marzec
    @PaniWiosna He he moja mama zalecała jak żyła i teściowa tez ale się nie stosowałam :-) A też wierzące były.
  • Chciałaś napisać religijne.
  • wierzące. 
    W fatum! 
    Podziękowali 1mader
  • Ja zostałam matką chrzestną będąc w wysokiej ciąży i też się nasłuchałam. Okropne było takie straszenie pechem itd. z dużą satysfakcją i w dużej mierze wbrew woli części rodziny trzymałam do chrztu. I dziękuję Bogu za pięknego chrześniaka!
    Podziękowali 2mader J2017
  • Podobno nie ma osób niewierzących. To jest wpisane w naturę czlowieka. Każdy w coś wierzy. Jedni w Boga inni w UFO albo pieniądz. 
  • Ciesz się tylko, że ten ktoś ci odmówił. Nie nadaje się na bycie chrzestnym. 

    T
  • Wyślij im jakieś obśmiewające teksty na temat takich przesądów. Zapytaj czy są na ten temat jakieś badania ;) Choć pewnie to i tak nic nie da, to jest wiara na zasadzie bo tak.
    A dlaczego właściwie chrzest miałby jakos zaszkodzić dziecku chrzestnej, skąd to się wzięło?
    Podziękowali 1J2017
  • @Paprotka Nie wiem skąd się to wziéło, to jakieś wiejskie zabobony 
  • edytowano 13 marzec
     Problemem jest to, że nie mamy zupełnie kogo wziąć na chrzestną i będzie teraz ta sama chrzestna co dla mojego poprzedniego dziecka, trochę głupio było ją prosić no ale co mamy zrobić, trochę źle się z tym czuję. Podobno może być tylko 1 chrzestny jak się nie ma kogo wziąć, nie wiem dokładnie jak to jest.
  • Może być jeden chrzestny. Skoro chrzest św. jest łaską to jak niby ma przynosić nieszczęście? Sakrament to nie magia. Cóż, 1000 lat Chrześcijaństwa w Polsce a ludek nadal tkwi po uszy w zabobonach rodem z lasów i pól. Inną aberacją jest traktowanie chrzestnych jako dawców prezentów. Chrzest, IKŚw., wesele. Do tego urodziny, choinka, zajączek, dzień dziecka. ;) kogo obchodzi pomoc w religijnym wychowaniu? 

    T
    Podziękowali 4E.milia J2017 Monika73 isza
  • No ja słyszałam że jak się odmówi bycia chrzestna to własne dzieci się naraża na nieszczęście tak że klasyczny pat prosić o to ciężarną ;)
    Podziękowali 1Aga85
  • Zmień kandydatkę na chrzestną.

  • Odrobinka powiedział(a):
    No ja słyszałam że jak się odmówi bycia chrzestna to własne dzieci się naraża na nieszczęście tak że klasyczny pat prosić o to ciężarną ;)
     :D  :D :D
  • Moze zalinkuj jej coś o celu chrztu i roli chrzestnej. Albo namów żeby pogadała z jakimś księdzem. 
  • edytowano 13 marzec
    Jak nie chec być chrzesną to po co namawianie na siłę?
  • A ile daje teraz chrzestna na ślub chrześniaczki. Pytam poważnie. Ślub na horyzoncie. ;)

    T
  • U nas w regionie zwyczajowo daje "na lodówkę" ze średniej półki. Ale wiadomo to powiedzenie. Ile może tyle da  B)
  • joachm1 powiedział(a):
    U nas w regionie zwyczajowo daje "na lodówkę" ze średniej półki. Ale wiadomo to powiedzenie. Ile może tyle da  B)
    A ile u was kosztuje ta lodówka ze średniej półki?

    T :)
  • Tak sie mówi... nie wiem ile kosztują lodówki (ostatnią kupowałam piec lat temu raczej dużą  jak na polski standard).
    A poważnie  to  w zeszłym roku mężowska siostrzenica mówiła, że od chrzestnej dostała 3 tys. 
    Znam i taką panią co twierdziła, że jej córcia dostała 10 kawałków ale... to dosyć "ciekawa" osoba i bym na nią brała poprawkę. Chociaż z zamożnego kręgu więc może...
    Tylko wiesz   i tak wszystko zależny od możliwości  i sytuacji rodzinno - finansowej obdarowującego i nie da się określić ścisłej sumy.
    Dla jednego 500 to bardzo dużo a dla drugiego  "ochłap co wstyd dawać".
    Podziękowali 1Tomasz i Ewa
  • Słyszałem także o 3000zł jako „normie” dla chrzestnych, chociaż taka suma to kosmos dla wielu ludzi. 

    T
  • edytowano 13 marzec
    No już jak pisałam nie mamy kogo na chrzestnych brać i chrzestna będzie ta sama co do mojego poprzedniego dziecka, bo ta w ciąży się nie zgodziła. Jeśli chodzi o religijne wychowanie, to realizacja często nie jest możliwa. Ja moją chrześnicę widuję raz w roku na urodziny. Nie mam też z nią żadnego emocjonalnego kontaktu, bo z jej rodzicami też się nie widujemy. Zastanawiam się który chrzestny to realizuje? Czy dawniej na wsiach to realizowano? Nie. Jeden pan był Sołtysem i miał 15 chrześniaków , bo mieszkańcy wsi chcielicSołtysa na chrzestnego.Trzeba kogoś wziąć,bo jest taki wymóg ale mam wrażenie że nikt nie chce być tym chrzestnym tylko się zgadza, bo nie wypada odmówić.
  • edytowano 13 marzec
    joachm1 powiedział(a):
    Jak nie chec być chrzesną to po co namawianie na siłę?
    Ona powiedziała że chce ale dopiero jak urodzi , bo teraz to ten przesąd ją hamuje a   ja z chrztem nie będę czekać tak długo, ponad pół roku.
  • edytowano 13 marzec
    Ta pomoc w religijnym wychowaniu to przeważnie jest nie do zrealizowania, poza tym rodzice raczej nie lubią jak się wtrąca w wychowanie ich dzieci.
  • J2017 powiedział(a):
    Ta pomoc w religijnym wychowaniu to przeważnie jest nie do zrealizowania.
    Są różne formy pomocy religijnej. Można się modlić, czasem ochrzanić rodziców, jeśli ewidentnie coś źle robią. 

    T
    Podziękowali 3J2017 Odrobinka Agula
  • edytowano 13 marzec
    @J017 byłam chrzestną w ciąży. I chrzesniak, i moje dziecko to obecnie bardzo udani młodzi ludzie. Mam też tego samego chrzestnego z moim rodzeństwem - jaki to problem? Fantastyczny jest. 
    Poważnie zawahałabym się czy chcę na chrzestną osobę wierzacą w przesądy, ale pewnie warto porozmawiać, że to nie po Bożemu. Jeśli do niej dotrze, to może można rozważyć. Ale na pewno nie ma sensu na siłę przekonywać. Raczej przy okazji dobry uczynek zrobić nieumiejętnych pouczając.
    Modlitwa za chrzesniaka to najważniejsza pomoc w wychowaniu. 
    Podziękowali 3mader Agula J2017
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.