homopozew.pl - aktywiści LGBT chcą zniszczyć Kaję Godek

11213141618

Komentarz

  • Kaczyński to raczej mało się na Dmowskim  wzoruje.  Raczej zamordyzm i sanacja to jego wzór na rządzenie. 
  • Tak już poza tematem LGBT - w tym wątku wychodzi trochę również mała wiedza historyczna. No naprawdę, ten zachwyt dla gospodarki II RP to naprawdę gruba przesada - udało się wtedy przedsięwziąć kilka inwestycji, ale to generalnie był organizm trawiony bardzo wieloma chorobami, nierówności społeczne były ogromne, w wielu regionach kraju panowała potworna bieda, a jednocześnie wcale nie była to gospodarka szczególnie wolnorynkowa - raczej bardzo etatystyczna.

    Tak samo trudno do końca pozytywnie oceniać Dmowskiego, mimo jego niewątpliwych zasług na rzecz odzyskania niepodległości - był potwornym antysemitą, pod koniec życia to wręcz graniczyło z chorobą/obsesją, wszędzie tropił "nie-prawdziwych Polaków", jego prorosyjskość/prosłowiańskość także nie wydaje mi się najlepszą propozycją na dzisiejsze czasy.
    Podziękowali 2Monika73 M_Monia
  • Przypomnę, że pojęcie "prawdziwy Polak" nie dotyczy pochodzenia, a mentalności. prawdziwym Polakiem był np. Czen De-Fu

    http://www.moremaiorum.pl/czen-de-fu-czyli-o-chinczyku-ktory-walczyl-w-powstaniu-wielkopolskim/

    więcej m.in. w artykule:




  • edytowano 19 marzec
    był potwornym antysemitą, pod koniec życia to wręcz graniczyło z chorobą/obsesją, wszędzie tropił "nie-prawdziwych Polaków"
    -------------------------------------

    w młodszym wieku ma się obraz świata ze szkoły, książek , z mediów. 
    W przypadku Żydów do tego dochodzi to, że prywatnie sa bardzo sympatycznymi ludźmi.
    Z biegiem lat zaczynaja doskwierać różne dysonanse i obraz świata się zmienia, staje się bliższy rzeczywistości. 


    jego prorosyjskość/prosłowiańskość także nie wydaje mi się najlepszą propozycją na dzisiejsze czasy.
    -------------------------------

    w zestawieniu z obowiązującą dziś propagandą, tak
    w zestawieniu z faktami jest to, w sposób oczywisty, najlepsza opcja.


    Podziękowali 1apolonia
  • @Turturek ;

    Powyżej była mowa o sytuacji odwrotnej, to znaczy odbieraniu innym prawa do nazywania się Polakami, ze względu na odmienne poglądy polityczne. Roman Dmowski tego określenia używał nie wobec ewidentnych zdrajców, lecz głównie wobec piłsudczyków (których polityka bywała czasem bardzo kontrowersyjna), ale z których wielu to byli ludzie bardzo zasłużeni dla odzyskania niepodległości.

    @Pieszo54

    Rozumiem, że jesteś na tej drodze ku obrazowi świata bliższemu rzeczywistości, trzymam kciuki.

    Jakie niby fakty przemawiają za tym, że Twoim zdaniem dzisiaj najlepszą opcją jest budowanie sojuszu z kagiebistą Władimirem Putinem i dyktatorem Aleksandrem Łukaszenką, i to "oczywiście"?
  • edytowano 19 marzec
    każdy, z wiekiem, jest na takiej drodze, chyba, że coś mu przeszkadza  (np. tzw. "miejsce siedzenia") :)

    co do faktów, to tak:
    - od ponad dwóch tysiącleci Niemcy systematycznie przesuwają się na wschód - zatrzymał to i trochę cofnął dopiero Stalin;
    - z Niemcami mamy dość żywy konflikt terytorialny;
    - najsilniejszy w naszych dziejach rozwój polskości, demograficzny i gospodarczy, miał miejsce w czasie zaborów, szczególnie w zaborze rosyjskim;
    - bliskiego sojusznika (Rosję) fizycznie dotknie i zaboli nasza szkoda;
    - związek z Zachodem po 1989-tym przyniósł nam demograficzną, kulturalną i obyczajową klęskę, zniweczono całe gospodarcze dokonania PRL-u, niebotycznie nas zadłużono;

    i tak dalej, i temu podobne...
  • edytowano 19 marzec
    W tym krótkim poście jest tak wiele bzdur, że nie wiem, czy śmiać się czy płakać, przez chwilę nawet zastanawiałam się, czy nie jesteś jednym z tzw. rosyjskich trolli, ale sądzę, że jesteś tu znany na forum i raczej z powodu dość podstawowych braków w edukacji powtarzasz brednie, które gdzieś wyczytałeś w Internecie.

    1)Niemcy nie mogą przesuwać się systematycznie na wschód od dwóch tysięcy lat. Niemcy, jako jednolite państwo, istnieją od 1871 roku, kiedy to, po zwycięskiej wojnie francusko-pruskiej, nastąpiło ich zjednoczenie i proklamowanie II Rzeszy. Nawet jeżeli za "Niemcy" uważasz Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, to ono również nie istniało dwa tysiące lat temu, jego istnienie to okres od X wieku do bitwy pod Austerlitz. Gdy obejrzysz zmieniające się mapy z różnych epok I Rzeszy, też generalnie zobaczysz, że to, o czym mówisz, nie jest prawdą. To, o czym mówisz, to zaledwie wycinek historii związany z militaryzmem pruskim.

    2)Niby jaki mamy konflikt terytorialny z Niemcami???

    3)Tu musiałabym zapytać, co rozumiesz poprzez ten "rozwój". Gospodarczo stosunkowo niezła sytuacja była w Królestwie Polskim, do 1831 roku, po jego likwidacji było już znacznie gorzej. W zasadzie w każdym okresie jednak ziemie Kongresówki były zacofane gospodarczo w stosunku do terenów zaboru pruskiego, nie oznacza to oczywiście, że uważam, że w zaborze pruskim było super - oczywiście, pod względem niszczenia kultury polskiej, dyskryminacji - itp. w obydwu tych zaborach było fatalnie. Nieco więcej wolności politycznej było w zaborze austriackim - tu faktycznie polska kultura miała jakąś przestrzeń, by się rozwijać, ale bieda była ogromna.

    4)A od kiedy to Rosja jest naszym sojusznikiem? Jak na razie to ZSRR wyrządziło nam ogromne szkody. III Rzesza oczywiście też, natomiast w Niemczech uznano tę winę i do pewnego stopnia ją przepracowano, w Rosji nic takiego nie miało miejsca.

    5)W 1989 roku, po "sukcesach gospodarczych" PRL-u gospodarka Polski była w zasadzie na skraju załamania. W zasadzie wszystkie wskaźniki sytuowały nas wówczas gdzieś między Bułgarią i Rumunią (które również były o wiele biedniejsze niż obecnie). Możesz mówić oczywiście, że nie pasuje Ci wolność polityczna czy obyczajowa, jaka wiąże się z przynależnością do szeroko pojętego Zachodu, ale faktów nie zmienisz: weź roczniki statystyczne i sprawdź jaka była wartość PKB/wydajność pracy/siła nabywcza przeciętnej pensji/indeks Big Maca czy co tam sobie chcesz w 89 r. i obecnie. Wszystkie wskaźniki gospodarcze pokazują to samo. Zrobiliśmy wręcz gigantyczny postęp. Oczywiście, owoce transformacji nie rozkładają się równomiernie, ale naprawdę to jest ogromny postęp praktycznie w każdej dziedzinie życia.

    6)Oczywiście, jeśli przyjmiemy, że większy przyrost naturalny powinien być celem sam w sobie (co do czego ja mam wątpliwości, ale idąc Twoim tokiem rozumowania), to akurat Rosja i Białoruś to bardzo nietrafiony przykład: (źródło troszkę nieaktualne, ale na szybko niech będzie): https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_świata_według_przyrostu_naturalnego

    W zasadzie mylisz się w praktycznie wszystkim, o czym piszesz, może najpierw warto uzupełnić wiedzę, a później dopiero próbować stawiać diagnozy?



    Podziękowali 2Paprotka joanna_1991
  • edytowano 19 marzec
    bla, bla bla, czyli kupka gównianej erystyki :)

    1)żywioł niemiecki będzie ok?
    2) oficjalnie żadnego :)
    3)rozwój, to przede wszystkim rozwój demograficzny, który przekłada sie na każdy inny np. Chiny, Indie; Rosja na przełomie XIX/XX wieku była najszybciej rozwijającym się państwem świata, dotyczyło to również i w szczególności zaboru rosyjskiego.
    4) mogłaby i powinna być naszym sojusznikiem
    5) sankcje - Iran i Rosja są na skraju załamania :)
    6)patrz p. 3); co do Rosji i np. Białorusi, to istotna jest tendencja, w którą stronę to idzie
    https://www.google.pl/publicdata/explore?ds=d5bncppjof8f9_&met_y=sp_dyn_tfrt_in&hl=pl&dl=pl#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=sp_dyn_tfrt_in&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=country&idim=country:BEL:BLR:POL:FRA:RUS&ifdim=country&hl=pl&dl=pl&ind=false

  • Jest jasne , że płacimy teraz cenę po 30 latach,  za pomijanie w tych pseudoreformach lat 89 + tym co dzieje się tetaz
    Uwłaszczyła się niewielka grupka ludzi 
    Pominięto zupeľnie ludzi w Polsce 
    Więc mamy tetaz ubytki w demografii nie do odrobienia I sporo wyksztsłconych wyjechaľo , bo nikt nie chce umierać za złodziei i niszczycieli gospodarki
    Z dzisiejszej perspektywy widać przeciez , że likwidacja wielu gałęzi gospodarki to zadna reforma i nowoczesnoŝć
    Nie ma polskiego przemysłu prawie ,sprzedano za bezcen
    Miliony wyjechały 

  • Akurat z Białorusią mamy historycznie bardzo dobre kontakty; nie wiem czemu nie brać pod uwagę sojuszu z tym państwem.
  • Paprotka powiedział(a):
    Cały ten tasiemcowy wątek blednie wobec tego o edukacji seksualnej za granica, w którym jest ledwo kilka postów i na próżno szukać opowieści mrożących krew w żyłach :) Jak zwykle niektóre środowiska nakręcają wrzask i histerie, a jak się okazuje nawet ten zgniły i zdemoralizowany zachód którym straszą nie taki straszny.



    Przyznasz jednak , że nie jest normalnym zjawiskiem protest rodzicòw, w ogromnej większości ,przed kims kto rości sobie prawa do cudzych dzieci .

    Zresztą prezydent miasta , ma chyba co robić , zwlaszcza gdy jest ŝwiezo po wyborach , nie ma ważniejszych spraw dla miasta ???
    Edukacja seksualna jest tym priorytetem , ktorego miasto jako miasto potrzebuje ???

    Bo od razu niejako po wybirach Trzaskowski zaczyna od seksualnej edukacji .
    Rozumiem., ze wedlug Ciebie tym powinien zajmować się prezydent każdego miasta ???
    Bo tak to w przypadku Warszawy wygląda.
    Warszawa potrzebuje seksedukacji .

    Lol 
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Nie, to nie musi być priorytet ale nie jest to tez jedyna ani nowa taka inicjatywa, parz Gdańsk. 

    Czy Trzaskowski kiedykolwiek powiedział ze te zajęcia byłyby obowiązkowe dla wszystkich?
  • edytowano 19 marzec
    Paprotka powiedział(a):
    Nie, to nie musi być priorytet ale nie jest to tez jedyna ani nowa taka inicjatywa, parz Gdańsk. 

    Czy Trzaskowski kiedykolwiek powiedział ze te zajęcia byłyby obowiązkowe dla wszystkich?
      Tworzenie karty LGBT to coś w rodzaju migawki ???
    ( u nas to jest bilet mięczny , tak się mòwi o nim ) 


    Wszystko jedno czy dla gejòw tylko czy dla wszystkich.
    Funkcja prezydenta miasta to nie sekedukacja .
    To samorząd , ta funkcja , a nie MEN , jak chce się tym zajmować ( edukacją) to niech "wygryzie "Zalewską.
  • @Pioszo54 podrzuć pls jakieś lektury ciekawe w tym "proputinowskim" duchu, wypadałoby wreszcie rozszerzyć horyzonty
  • Coralgol powiedział(a):
    @Turturek ;

    Powyżej była mowa o sytuacji odwrotnej, to znaczy odbieraniu innym prawa do nazywania się Polakami, ze względu na odmienne poglądy polityczne. Roman Dmowski tego określenia używał nie wobec ewidentnych zdrajców, lecz głównie wobec piłsudczyków (których polityka bywała czasem bardzo kontrowersyjna), ale z których wielu to byli ludzie bardzo zasłużeni dla odzyskania niepodległości.

    Armia Czerwona też była bardzo zasłużona dla odzyskania naszej niepodległości, co nie przeszkadzało jej być kolejnym okupantem na naszych ziemiach. Nie ma ludzi czarno-białych. Ktoś kto zasłużył się raz, nie oznacza że nie zmienił kierunku działania lub nie działał z innych pobudek niż nam się wydaje. Zatem i zasłużony Piłsudczyk mógł realizować idee antypolskie ergo nie być prawdziwym Polakiem.

    W latach 80 nie było wątpliwości, że ruch Solidarność to coś wielkiego i wspaniałego, kwintesencja Polskości można powiedzieć. Dziś wychodzi na jaw ilu z działaczy było tajnymi współpracownikami służb, komunistami walczącymi ze zbyt mało komunistyczną władzą, albo karierowiczami chcącymi dorwać się do koryta. Czy naprawdę zatem wszyscy tak zasłużeni wtedy mają dziś mentalność propolską? Albo inaczej czy wizja ich Polski pokrywa się z interesem narodu polskiego?

    Przytoczę tu przykład komunistów walczących w Powstaniu Warszawskim. Wiadomo, że komunizm dąży do likwidacji państwa narodowego i do stworzenia państwa ogólnoświatowego. O komunistach na pewno nie można mówić Polacy, bo się za nich nie uznają, są kosmopolitami. Ale czy nie należy im się wdzięczność i uznanie za pomoc w tamtych chwilach?
  • Anawim powiedział(a):
    @Pioszo54 podrzuć pls jakieś lektury ciekawe w tym "proputinowskim" duchu, wypadałoby wreszcie rozszerzyć horyzonty
    nie znam, kiedys był portal prawica.net, ale został zamknięty, jakieś szczątki sa na facebooku, trochę ludzi stamtąd pisuje na http://www.mysl-polska.pl/, był tam też pasjonat Białorusi i Korei Płn., pan Piotr Badura, noale to wszystko chyba utonęło w internecie;
    jako serwisów informacyjnych używam rt.com i https://www.zerohedge.com/, dużo mniej propagandy niż np. na https://www.realclearpolitics.com/, nie mówiąc o mejnstrimowych amerykańsko-europejskich przekaziorach
  • Ja jeszcze dodam jedno. Wszelkie państwa europejskie uciskaly swoje mniejszosci nardowe. Wykorzystywaly kolonie np. W Polsce xx lecia byla bieda, ale od 1918 r do 1939 r wzrosła liczba ludności o ponad 9 mln, wydłużyła się znacząco długość życia, nie było takiego głodu jak w pod zaborami, zaczęto wdrażać rozwój polskiego przemysłu. Jasne że politycznie przewrót majowy niczego dobrego nie przyniósł, ale twierdzenie, że Polska nie miała perspektyw rozwoju, że nic się na plus nie zmieniło jest nadużyciem. Myślę że zabrakło czasu. W 20 lat po odzyskaniu niepodległości Polska się odbudowywala i miała plan naprawczy, a teraz? Teraz jest w zapaści gospodarczej, nie ma polskiego przemysłu. Jest wlazenie w dupę krajom zachodu, jak to przewidział Piłsudski.

    Podziękowali 1Rogalikowa
  • @Odrobinka była bieda dużo gorsza niż za Wilusia. Całe rodziny wyjeżdżały do Niemiec i Francji za chlebem i nie, żeby sobie byt polepszyć, ale żeby przeżyć.
    Śmieszna jest porównywanie z dzisiejszymi czasami, wręcz kompromitujące.
    Ja rozumiem, że wtedy rodziła się niepodległość, ale rodziła sie w ogromnej nędzy i trudzie. Dorabiali się nieliczni, a robotnicy, rolnicy, cierpieli prawdziwą biedę.
  • Oczywista sprawa ze była nędza. To nie byla odpowiedź na Twój post dotyczący wyjazdów. To jest odpowiedź di Coralgol. Porównuje do dzisiejszych czasów dlatego że wtedy próbowano Polskę odrodzić. Plany rozwoju gospodarki i przemysłu były rozciągnięte w czasie. Nawet do 1943 roku. Myślę że gdyby nie wojna i komuna odbudowano by kraj tak że nie byłoby głodu i nędzy. Bieda w Galicji wzięła się stąd że cysorz nie inwestował w żaden rozwój na tym terenie. I trudno było zniwelować ten zastój w 20 lat po zaborach. Natomiast II Rzeczpospolita zamierzała. Brakło czasu.
  • Żeby było śmieszniej reformy na tym terenie poszlyby dużo szybciej gdyby nie zamach majowy. Przecież endecja dogadała się z Witosem. Niestety ani endecja ani Witos nie byli socjalistami i dlatego Piłsudski ich zdjął. Mimo że w demokratycznych wyborach endecja i Witos mieli ok 50% poparcia a PPS tylko 10%. 
  • Malgorzata powiedział(a):
    Paprotka powiedział(a):
    Nie, to nie musi być priorytet ale nie jest to tez jedyna ani nowa taka inicjatywa, parz Gdańsk. 

    Czy Trzaskowski kiedykolwiek powiedział ze te zajęcia byłyby obowiązkowe dla wszystkich?
      Tworzenie karty LGBT to coś w rodzaju migawki ???
    ( u nas to jest bilet mięczny , tak się mòwi o nim ) 


    Wszystko jedno czy dla gejòw tylko czy dla wszystkich.
    Funkcja prezydenta miasta to nie sekedukacja .
    To samorząd , ta funkcja , a nie MEN , jak chce się tym zajmować ( edukacją) to niech "wygryzie "Zalewską.
    Ale założenie jest takie, ze to maja być nieobowiązkowe zajęcia, tak?
  • I myślisz że jak nieobowiązkowe to bez wpływu na nasze dzieci?
  • A w wątku obok sa pretensje ze ktoś się oburza na treści nieobowiązkowej katechezy :D 
    Podziękowali 1skowronek
  • No jest jednakowoż spora różnica. Katecheza nie demoralizuje. Wartości katolickie są pozytywne. Nie każdy też je musi praktykować a seksualność dotyczy każdego.
    Podziękowali 1Barbasia
  • edytowano 19 marzec
    Odrobinka powiedział(a):
    No jest jednakowoż spora różnica. Katecheza nie demoralizuje. Wartości katolickie są pozytywne. Nie każdy też je musi praktykować a seksualność dotyczy każdego.
    Tu byś się mocno mogła zdziwić. Kiedyś uczestniczyłem w konferencji o rodzinie na UKSW w Warszawie. Jeden z odczytów miała posłanka PiS nt. dzieci z rodzin patologicznych. Przytoczyła ciekawą ankietę zrobioną - proszę się nie śmiać - w Sosnowcu, wśród dzieci z rodzin z marginesu społecznego. Jedno pytanie brzmiało: do kogo możesz się zwrócić o pomoc? Tylko jedno z dzieci na 600 wymieniło katechetę. Znaczące? Katecheza w szkole - mam takie odczucie - to utopia. Wielki, bezpłodny stwór. 

    T
  • Odrobinka powiedział(a):
    No jest jednakowoż spora różnica. Katecheza nie demoralizuje. Wartości katolickie są pozytywne. Nie każdy też je musi praktykować a seksualność dotyczy każdego.
    Podwójne standardy i tyle. Dla Ciebie edukacja seksualna jest demoralizacja, dla kogo innego katecheza to indoktrynacja i pranie mózgów. Wpajanie dziecku, ze zło pochodzi od odrzucenia Boga to prosta droga do stygmatyzowania dzieci innowiercow i z rodzin niewierzących - tez można tak argumentować. 8-latek ma żyć w poczuciu gotowości na powtórne przyjście Pana...tez brzmi niepokojąco. Ale przecież zajęcia są nieobowiązkowe wiec w czym problem? Seksualność dotyczy każdego ale nikt przecież nie zmusza Twoich dzieci do uczestnictwa a tym bardziej praktykowania czegoś.
  • Paprotka powiedział(a):
    Odrobinka powiedział(a):
    No jest jednakowoż spora różnica. Katecheza nie demoralizuje. Wartości katolickie są pozytywne. Nie każdy też je musi praktykować a seksualność dotyczy każdego.
    Podwójne standardy i tyle. Dla Ciebie edukacja seksualna jest demoralizacja, dla kogo innego katecheza to indoktrynacja i pranie mózgów. Wpajanie dziecku, ze zło pochodzi od odrzucenia Boga to prosta droga do stygmatyzowania dzieci innowiercow i z rodzin niewierzących - tez można tak argumentować. 8-latek ma żyć w poczuciu gotowości na powtórne przyjście Pana...tez brzmi niepokojąco. Ale przecież zajęcia są nieobowiązkowe wiec w czym problem? Seksualność dotyczy każdego ale nikt przecież nie zmusza Twoich dzieci do uczestnictwa a tym bardziej praktykowania czegoś.
    No to pojechałaś w krzaki z tym stygmatyzowaniem dzieci z rodzin niewierzących. Popełniasz błąd teologiczny. Człowiek jest z natury dobry (Genesis) a jego dobra natura została skażona przez grzech pierworodny. Chrzest gładzi go, ale skutek - skłonność do czynienia zła - zostaje. W kwestii czynienia zła wszyscy ludzi są równi. A oczekiwanie na przyjście Zbawiciela to nie jest czekanie na śmierć w mękach końca świata tylko radosne trwanie w nadziei na życie wieczne. Czy dzieci niepokoją się na przyjście św. Mikołaja z prezentami? A tutaj jest więcej niż św. Mikołaj. 

    T
  • uproszczenie zło pochodzi od odrzucenia Boga = ludzie niewierzący są źli, jest prawdopodobne. Nie mówimy o teologicznych analizach tylko prostym przekazie dla małych dzieci.
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Odrobinka powiedział(a):
    No jest jednakowoż spora różnica. Katecheza nie demoralizuje. Wartości katolickie są pozytywne. Nie każdy też je musi praktykować a seksualność dotyczy każdego.
    Tu byś się mocno mogła zdziwić. Kiedyś uczestniczyłem w konferencji o rodzinie na UKSW w Warszawie. Jeden z odczytów miała posłanka PiS nt. dzieci z rodzin patologicznych. Przytoczyła ciekawą ankietę zrobioną - proszę się nie śmiać - w Sosnowcu, wśród dzieci z rodzin z marginesu społecznego. Jedno pytanie brzmiało: do kogo możesz się zwrócić o pomoc? Tylko jedno z dzieci na 600 wymieniło katechetę. Znaczące? Katecheza w szkole - mam takie odczucie - to utopia. Wielki, bezpłodny stwór. 

    T
    Zgadzam się połowicznie. Moim zdaniem nie katecheci powinni wykładać religię a duchowni bo potem różne kwiatki wychodzą. Miejsce nie na nic do rzeczy. Ważna jest jakość nauki religii. I tematyka. No i jest jeszcze kwestia w ogóle katolicyzmu w rodzinach, znajomości zasad swojej wiary. Bo skoro dzieci muszą się uczyć do I komunii podstawowych modlitw to znaczy że nikt w domu się z nimi nie modli,albo podstawowych zasad wiary to znaczy że nikt o tym dzueciom nie mówi. 
  • Paprotka powiedział(a):
    uproszczenie zło pochodzi od odrzucenia Boga = ludzie niewierzący są źli, jest prawdopodobne. Nie mówimy o teologicznych analizach tylko prostym przekazie dla małych dzieci.
    Z powodu niezerowego prawdopodobieństwa tego, że ktoś może czegoś nie zrozumieć nie możemy czegoś zakazywać. Inaczej dojdziemy do absurdu i zakażemy ludziom mówić. Czy mamy zakazać skoków o tyczce aby dzieciom na wózkach inwalidzkich nie było przykro? Paranoja. Konstytucja gwarantuje prawo rodziców do wychowywania dzieci w zgodzie z ich poglądami i zapatrywaniami religijnymi. 

    T
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.