Pochwała Wielkiego Stalina

edytowano 20 marzec w Polityka
wew związku ze swoimi wpisami o roli Rosji w myśleniu o naszych sojuszach, wklejam ciekawy i prowokujący głos

Iaxa z Kopanicy
Verekund III kategorii

 46 min temu #1 

Niemożebnie mi głupio, że zakładam wątek z takim tytułem i od razu przepraszam wszystkich, którzy ucierpieli osobiście, czy też rodzinnie w wyniku rządów tego strasznego zbrodniarza. Tak, wiem, czytam oczywiście Sołżenicyna, więc jestem z jego potwornościami na bieżąco.

Tym niemniej nie daje mi spokoju, że z perspektywy historycznej i strategicznej w wyniku decyzji Stalina mamy rozwiązane wszystkie problemy z sąsiadami - i dodany jeden nowy, ale o tem potem.

Stalin cofnął cały "Drang nach Osten", osiemset lat ekspansji niemieckiej na ziemie polskie. Wrocław jest polski. Poznań jest polski. Katowice są polskie. Gdańsk jest polski. Nawet Zielona Góra, Szczecin, Kołobrzeg i Kotlina Kłodzka są polskie. Jedyne co straciliśmy na Zachodzie - to Zaolzie. I poza paroma wariatami-hitlerowcami nikt tego na poważnie nie kwestionuje. Co więcej, cała ludność Śląska i Pomorza jest polska. To ważne.

Oprócz tego Stalin - z Aliantami rzecz jasna - w 1947 ostatecznie zlikwidował Prusy. Najgroźniejsze, najagresywniejsze i najbardziej ekspansywne z państw niemieckich, Brandenburgia-Prusy - nie istnieje. Został po nim enerdowski duch i zjednoczone Niemcy, OK, to problem, ale mniejszy niż niemiecka okupacja Poznania czy Warszawy.

Niestety, Stalin nie oddał nam jednak całych Prus Wschodnich, zrobił tam sobie bazę wojskową, która do dziś jest naszym głównym problemem strategicznym i nie widać rozwiązania, zgoda.

Stalin odebrał nam Kresy. Wilno i Lwów i wszystkie wsie i miasteczka po drodze, całe ziemie - Ruś Czerwoną, Czarną i Białą, Wołyń, Wileńszczyznę. Niedobrze. A może jednak dobrze? To nigdy nie był rdzeń Polski. To były zawsze ziemie okupowane, zabrane Litwinom i Rusinom. O ile przed rozbiorami było to jakoś sensownie zorganizowane, o tyle jednak po XIX w., po wielkich ruchach narodowych - zwłaszcza litewskim i oboma ukraińskimi (w sensie: austriackim i rosyjskim) mieliśmy do czynienia z młodymi i aktywnymi nacjonalizmami, z którymi Sanacja nie umiała się dogadać. Efekt był taki, że siedzieliśmy w historycznej stolicy Litwy, a republika musiała zadowalać się Kaunasem. Drugi efekt był taki, że z Sowdepią byliśmy wspólnikami w bezbożnym rozbiorze Białorusi i Ukrainy, a był to rozbiór niemal tak bezbożny jak rozbiór Rzeczypospolitej.

Paradoksalnie, dzięki powstaniu Białoruskiej i Ukraińskiej SSR - Rosja cofnęła się w swojej ekspansji na zachód do poziomu z jakiegoś XV czy XVI w. i ostatnie ważne miasto, jakie trzymają to Smoleńsk, nad czym bolał już Stańczyk na obrazie Matejki.

Ale to tylko strona geograficzna, łatwa do wymyślenia przez licealistę.

Niesamowitą rzecz przeczytałem w zeszłotygodniowej Pluskwie-Minuskwie -----> https://www.rp.pl/Plus-Minus/303079919- ... rocic.html

Otóż dany pan psoferor mówi wprost, że przedwojenna Polska to był jeden wielki układ, że taysze z elit społecznych w zasadzie pozamykali drogi awansu społecznego i rozwoju gospodarczego i że należy się wręcz cieszyć, że doszło do obezhołowienia i wywłaszczenia, bo dzięki temu powstała próżnia, w której zaczął się rozwój - nie za komuny, ale właśnie teraz. Naród utracił swoje elity, zostały nam one jedynie jako mit i to mit piękny, porywający. W wyniku tego powstała Polska ludowa, pod przewodnictwem prymasa Wyszyńskiego i siostry Faustyny, która dała nam Papieża, a w konsekwencji - wolność, demokrację i rozwój.

Powiada pan profesor, że bardzo mało jest na świecie narodów, które są w stanie ze starymi, zasiedziałymi elitami zrobić coś nowego i zadziwić świat. Polska jest na tym tle wyjątkiem.

Tak więc, tego. No aż mi głupio za ten tytuł, ale tak wyszło :-/

Dodam, że gdyby Stalin nie był kompletnym wariatem, nie zlikwidował rosyjskiej gospodarki i nie wymordował iluś milionów ludzi, to mogłoby być z nami krucho. Podobnie z Hitlerem, który gdyby działał racjonalnie, to mógłby tę wojnę w końcu wygrać.

_
https://www.tapatalk.com/groups/pismejker/pochwa-a-wielkiego-stalina-t8418.html
___________________________________________________


«13

Komentarz

  • dla zrozumienia roli Rosji w naszej XX-wiecznej historii, niesłychanie pomocna jest książka Sołżenicyna "200 lat razem" a szczególnie jej tom drugi...
    Podziękowali 1Anawim
  • @Pioszo54 , to co autor przedstawia tu jako objawienie, większość nauczycieli historii na poziomie liceum mówi...  Dla mnie to jest tak oczywiste, ze nawet komentować szkoda. No może o tych elitach powinnam poresearchować...
  • no objawieniem jest np. w świetle antyrosyjskiej propagandy, szczególnie dotyczącej XX wieku;
    odkłamanie propagandy anty Prl-owskiej też powinno zyskać na takich konstatacjach - te dzisiejsze elity mają jednak korzenie w PRL-u i jego rozwiązaniach.

    Na marginesie, czy ktoś kiedyś widział jakies papiery na gospodarcze wykorzystywanie Polski przez ZSRR?
  • Papiery? A po co ci papiery? Niedaleko domu mojej babci przechodziła linia kolejowa z szynami w rozstawie rosyjskiej. Była mocno eksploatowana kierunek transferu dóbr na wschód. 

    T
  • brak papierów, brak bilansu po tylu latach, świadczy, że to tylko propaganda :)
  • Pioszo54 powiedział(a):
    brak papierów, brak bilansu po tylu latach, świadczy, że to tylko propaganda :)
    Śnij dalej. 

    T
  • edytowano 21 marzec
    no nie da się z Tobą rozmawiać :)

    to,że Polscy Patrioci nie potrafili udokumentować, przez 30 lat, tak przecież prostej sprawy, o czym może świadczyć ?

  • edytowano 21 marzec
    dzięki, świetna rzecz, jednak nijak się ma do tezy o wykorzystywaniu Polski przez ZSSR - streścić można tak: "bywało różnie, zależnie od etapu, jak to w handlu z hegemonem, jednak bez sytuacji ekstremalnych".

    jak to w handlu z hegemonem - np. teraz Trump chce uwalić Nord Stream 2 i wepchnąć Europie swój droższy skroplony gaz
  • To, że Polska wyszła w miarę obronną ręką ze straszliwych okupacji niemieckiej i radzieckiej nie znaczy, że to, co dobre, mamy zawdzięczać Hitlerowi czy Stalinowi. Łatwiej wyliczyć, co złego nam uczynili, a dobro, o którym piszesz, to raczej korzystny zbieg okoliczności czy też łaska Boża, bo rzeczywiście cudem jest, że Polska przetrwała zawieruchę wojenną i jest jak jest. Choć oczywiście mogłoby być lepiej, ale to zawsze można powiedzieć.
    A co do elit, to wybacz, ale to byli ludzie, ludzie, którzy zginęli, więc deliberowanie o tym, jak to dobrze nam zrobiło, że się przewietrzył stary układ jest niesmaczne.
  • Niektórzy gotowi są piać na cześć Hitlera i Stalina z powodu czystki etnicznej, jakiej dokonali w Polsce. 

    T
  • A co do elit, to wybacz, ale to byli ludzie, ludzie, którzy zginęli, więc deliberowanie o tym, jak to dobrze nam zrobiło, że się przewietrzył stary układ jest niesmaczne. 
    -------------------------
    jak zrozumiałem, teza jest trochę inna - II RP blokowała dostęp do elit a PRL, z przymusu ale i z ideologii, go otworzył, i teraz z tego korzystamy
    Podziękowali 1Gosia5
  • edytowano 21 marzec
    a dobro, o którym piszesz, to raczej korzystny zbieg okoliczności 
    ---------------------------------------

    trudno (i niemądrze) doszukiwać się dobra w stosunkach międzynarodowych, raczej są to solidnie skalkulowane interesy,
    a jeżeli z tych rosyjskich interesów wynika dla nas dobro, to jest to niezwykle silny argument za sojuszem z Rosją
    Podziękowali 1apolonia
  • @Pioszo54 , dobra w temacie elit to nie ma najmniejszego sensu. Że niby co, po wojnie by ciągle blokowały dostęp? Tak w opozycji do całej Europy? Znasz pojęcie kapitał ludzki? Hahaha
    Hmm, idąc tym rozumowaniem, to kiedy nadejdzie czas żeby obecne elity no... wystrzelać, wytruć... żeby nowym nie blokowały? Takei prewencyjne przewietrzenie...

    Tu gdzie mieszkam robi się w rezerwatach przyrody "preventive fires", co jest 100% analogią do Twojej tezy.

    Tak jak pisałam, pierwsza część wywodu jest do bólu oczywista, druga do bólu bezsensowna.
    Podziękowali 3Gosia5 Coralgol jukaa
  • edytowano 21 marzec
    jednak zawsze jest problem z elitami, gdy zamykają dostęp  do stanowisk, uznania, pieniędzy wszystkim spoza, 
    walka z nimi to nie jest ciu, ciu, to idzie na ostro, na naszych oczach rozgrywa się teraz w  USA i Europie zachodniej., używane są agencje państwa (FBI, CIA, DOJ)

    Że niby co, po wojnie by ciągle blokowały dostęp? Tak w opozycji do całej Europy? 
    ---------------------------------------
    dlaczego nie i dlaczego w opozycji ?
    a w XX-leciu blokowanie dostępu nie było przeciw Europie ?
  • edytowano 26 marzec
    a tu trochę cytatów z  Marcina Piątkowskiego, na którego powołuje się wpis początkowy

    Co zawdzięczamy PRL?



  • Trąci niezłym marksizmem. Jakbym nie pamiętał PRLu, to może i bym mu uwierzył :) Do tego cały wywód oparty na założeniach które są zbyt dużymi uproszczeniami. Nic dziwnego że i wnioski wychodzą oryginalne.
    Podziękowali 3Tomasz i Ewa Coralgol jukaa
  • edytowano 26 marzec
    Pominąwszy fakt szczęśliwego dzieciństwa to PRL był gówniany. 

    T
    Podziękowali 2In Spe Rogalikowa
  • Zadziwia mnie kult „kultowych” wyrobów PRLu. Zacofanych technicznie samochodów, siermiężnych sprzętów AGD, ohydnych meblościanek, blokowisk z wielkiej płyty, ciasteczek Delicje, składaków (po wafla, nikt ich nie rozkładał), butów Relax, telewizorów Topaz i całej reszty chłamu, którego jedyną zaletą była nieco lepsza jakość od wyrobów radzieckich. 
    I to wspomnienie pewexowskiego raju. Z kolegami godzinami leżeliśmy na ladzie gapiąc się w zestawy klocków LEGO w cenie kilkumiesięcznych zarobków przeciętnego Polaka. 

    T
  • edytowano 27 marzec
    Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Pominąwszy fakt szczęśliwego dzieciństwa to PRL był gówniany. 

    T
    zależy jaka miarę przyłożyć, jeśli półek sklepowych, to był słaby - totalny socjalizm kiepsko sobie radził z podażą i jakością, co mocno przekładało się na jakość życia, szczególnie przy skonfrontowaniu z "pewexowskim rajem"
    (z tem, że, w obszarze jakości, dzisiejszy kapitalizm często nadrabia reklamą i opakowaniem - jeśli weżmiesz kredyt, możesz cieczyć się nową plazmą
    a i szynki po 20 zeta jest w bród);

    ale nie samym chlebem, więc we wszystkich innych miarach, o ile mamy odwagę je przyłożyć, PRL wygrywa.

    image


  • To znaczy, przepraszam, tak konkretnie, pod jakimi względami PRL wygrywa?
    Podziękowali 1Tomasz i Ewa
  • edytowano 27 marzec
    demograficznym, kulturalnym, wiary, bezpieczeństwa socjalnego, rodziny, edukacji, moralności, zadłużenia...
  • Tak. PRL to było el dorado. Pamiętam harujących rodziców. Zeszyt wydatków. Ojca, który trzepał ciągle nadgodziny, żeby kupki z pieniędzmi starczyło do 1. Pamiętam kolejkę do mięsnego i kłótnie o to, ile kg świniny sprzedać rano a ile po południu, jak obsługiwać kolejkę dla osób uprawnionych oraz tę zwykłą. Pamiętam apele szkolne ku czci, śmierdzącego ogóra wożącego ludzi jak kartofle. Pamiętam także lśniący dom partii i sklep za firankami w moim rodzinnym mieście. Prawda o peerelu. Udręczony naród cieszył się z byle czego, z tego, co spadło ze stołu nowych panów z nadania Moskwy. 

    T
  • edytowano 27 marzec
    Bardzo podobny obraz PRL mam w pamięci. Notoryczny brak papieru toaletowego i sznurka do snopowiązałek:wink: 
    Równi w swoim niedostatku byli tylko szarzy obywatele. Wierchuszka miała się całkiem dobrze. Cieszyła się licznymi przywilejami. 
    Tak było w moim mieście. Może gdzie indziej było el dorado?

    Podziękowali 1Malia
  • Laf2011 powiedział(a):
    Bardzo podobny obraz PRL mam w pamięci. Notoryczny brak papieru toaletowego i sznurka do snopowiązałek:wink: 
    Równi w swoim niedostatku byli tylko szarzy obywatele. Wierchuszka miała się całkiem dobrze. Cieszyła się licznymi przywilejami. 
    Tak było w moim mieście. Może gdzie indziej było el dorado?

    Papier toaletowy szedł do produkcji pasztetowej. 

    T :)
    Podziękowali 1Laf2011
  • edytowano 27 marzec
    Tak. PRL to było el dorado.
    -------------------------

    już chyba ustaliliśmy, że tu sie zgadzamy :)

    Coś Ci nie w smak odnieść się do reszty   - uczepiłeś się tego banana i nie chcesz go puścić.
    Czemu?

  • edytowano 27 marzec
    ogólnie, patrząc na demografię, trzeba stwierdzić, że kapitalizm w połączeniu z demokracją, okazał się niezdrowy dla białego człowieka...
  • Przyrost naturalny nie był zasługą komunistów jeno agrarnej struktury społeczeństwa. Kultura wcale tak nie kwitła tylko służyła propagandzie. Wiara była ucieczką od szarzyzny i niosła nadzieję na lepsze jutro. Bezpieczeństwo. Tak. Więźniom nie grozi nic z zewnątrz. Edukacja. Punkty za pochodzenie i kierunki wyłącznie dla dzieci z kasty czerwonych braminów. Moralność. Tak. Socjalistyczna moralność. Kilka milionów skrobanek i powszechny alkoholizm. Zadłużenia. PRL był w wuj zadłużony. Podobnie i polscy tyracze. El dorado. 

    T
  • edytowano 27 marzec
    i Ty w to wierzysz, czy tylko tak, dlja poddierżki razgawora ? :)

    Przyrost naturalny nie był zasługą komunistów jeno agrarnej struktury społeczeństwa.
    -----------------
    prawda, ale bez znaczenia, liczy sie efekt, na dodatek do rodziny nikt się nie wpieprzał a pedalstwo goniono;

    Kultura wcale tak nie kwitła tylko służyła propagandzie. 
    -----------------------------------
    prawda, ze słuzyła, ale kwitła a na ten przykład Białoszewski czy Górecki nijak propagandzie nie służyli :)

    Wiara była ucieczką od szarzyzny i niosła nadzieję na lepsze jutro. 
    ---------------------------------------------
    ???

    itd. itp.
    przebijasz najlepsze kawałki z Trybuny Ludu

    żal.prl



Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.