Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Tabliczka mnożenia

Szukam pomysłów na naukę tabliczki mnożenia. Czytałam ostatnio o kartach Grabowskiego. Ktoś może korzystał i mógłby powiedzieć, czy warto? 
Podziękowali 1MAFJa
«1

Komentarz

  • Nie znam tych kart ale ja miałam drewniane klocki kupione wieki temu w lidlu. Na kostce z jednej strony np. 2x5 a z drugiej 10 (i tak cała 100) do tego woreczek. W czasie nauk moich, dużo przed programem szkolnym losowałam klocek i czytałam , młody zgadywał ja zgadł to wygrał i dostawał klocek jak nie zgadł klocek mój. Każdy chciał wygrać i po moesiącu codziennej gry znali na wyrywki.
    Podziękowali 1Mle
  • U mnie 9x najlepiej umieją, bo na palcach liczą.

    Ale poza tym chyba tylko na pamięć. No i licza, po 3, po 4. Czyli same wyniki na pamięć.
    Podziękowali 1Bea
  • Metoda paluszkowa, działa nie tylko na 9. Moje dzieciaki często korzystały, dopóki na pamięć nie umiały. Oprócz tego znały wierszyki np. Jabłko jest czerwone, jabłko można zjeść 7x8 jest 56
  • U nas nic nie działalo tylko wykuc.
    I przy wszelkiej wolnej chwili ćwiczyć. 
    Na spacerze pytać. Kilka razy dziennie i weszło. 
  • Moja obserwacja też jest taka, wyuczyc na pamięć 
  • Moje zdanie takie-najpierw zadbac o to,by mnozenie zostalo "zrozumiane" ( czyli tu się klocki jak najbardziej przydadzą) a potem po prostu nauczyc sie trzeba na pamięć i tyle
  • Na pamięć.
    Podziękowali 1OlaOdPawla
  • Hehe tez szukałam kiedyś metody i przychylam się do zdania żeby wykuć na pamięć  :) to najlepsza metoda.
    Podziękowali 1Bea
  • Tylko uczyć się na pamięć też mozna różnie. Warto to dopasować do tego, jak dane dziecko najlepiej się uczy. Dla wzrokowca slowne powtarzanie zbyt szubko efektow nie da. Już lepiej niech przepisuje. Moze tez ukladac lub wyposywac kolejne wielokrotności.
    Z dzieckiem ruchliwym mozna te wielokrotnosci wymieniac przy rzucaniu piłka.
    Karty Grabowskiego polecam dla dzieci, ktore lubia grac.
    Ja sama dlugo kombinowalam. Zeby pomnozyc przez 9, najpierw mnizylam przez 10, potem odejmowalam. Itp. Robilam to na tyle szybko, ze nauczycielka dlugo nie zorientowala się. Stopniowo weszlo mi do glowy.
    Podziękowali 2jukaa Malena
  • Zawsze piszecie ze na pamięć... Ale jak na pamięć? Przecież to trzeba rozumieć,  moi liczyli , starszy po prostu znał każdy  wynik jako 7 latek i nigdy nie musiał ćwiczyć, młodszy miał na tablecie taką aplikację o nazwie Matematyka tam można ustawić dowolny rodzaj działań i ich wysokość i raz dziennie miał w to zagrać
    A wiecie że są też takie z ortografią?  Dziecko dostaje np 30 wyrazów na ż rz i liczy mu błędy . Zainstalowalismy ja na jednym telefonie i 10 latek dostaje go do .... grania w Orto haha
    Podziękowali 1Aneczka08
  • my zaczynaliśmy od liczenie na kratkach w zeszycie, np 3x4 to dziecko rysowało prostokąt 3x4 kratki. Ta metoda co filmik zalinkowałam jest moim zdaniem bardzo pomocna, podobnie jak z palcami do liczenia x9.

    No moi nie chcą się uczyć na pamięć niestety, mają to w nosie, tyle, że my na ed i nie mają z tego sprawdzianów;-).
    Po jakimś czasie liczenia tymi metodami co wyżej to wchodzi samo do głowy.

    i dużo ćwiczeń pisemnych u nas z superkida.

    Mnożenie liczb wielocyfrowych w słupkach, dzielenie pod kreska już od 2-3 klasy.
    Mnożenie w słupkach można wprowadzić na bardzo prostych przykładach typu 321 x 12
    a dziecko jest dumne, że umie to policzyć.
    Podziękowali 1Joannna
  • agatak powiedział(a):
    Zawsze piszecie ze na pamięć... Ale jak na pamięć? Przecież to trzeba rozumieć,  moi liczyli , starszy po prostu znał każdy  wynik jako 7 latek i nigdy nie musiał ćwiczyć, młodszy miał na tablecie taką aplikację o nazwie Matematyka tam można ustawić dowolny rodzaj działań i ich wysokość i raz dziennie miał w to zagrać
    A wiecie że są też takie z ortografią?  Dziecko dostaje np 30 wyrazów na ż rz i liczy mu błędy . Zainstalowalismy ja na jednym telefonie i 10 latek dostaje go do .... grania w Orto haha
    Ano najpierw trzeba zrozumiec,czym jest mnożenie.  Dlatego najpierw dodawanie trzeba miec opanowane. A potem trzeba wykuc na blachę. Po prostu.
    Przeciez my tez mnożąc sobie w pamięci np 7×8 nie dodajemy w pamięci, tylko po prostu pamiętamy ile to jest- rozumiejac zasadę 
  • edytowano 9 maj
    Mam wrażenie kociara ze mój mózg jednak każdorazowo przelicza ;)
    Ja jestem bardzo matematyczna
    Podziękowali 2Joannna MAFJa
  • Mój najmłodszy przeliczał, ale on działa trochę jak kalkulator, dość sprawnie w pamięci mnoży też duże liczby i bardzo rzadko popełnia błędy. reszta jak załapała czym jest mnożenie uczyła się na pamięć, zwykle w samochodzie, bo zawsze dojeżdżali do szkół. Codzienne dojazdy z tabliczką mnożenia sprawiały, że szybko zapamiętywali.
  • No ja przeliczam. A metoda na palcach jest ekstra.
    Podziękowali 1Subiektywna
  • odmawiając  codziennie różaniec  znam  wszystkie części  i nawet kiedys mi sie myliło  błogosławion z błogosławionas
  • Metoda na palcach ma tylko jedną wadę- trudno ją porzucić w późniejszym wieku i naumieć się pamięć. A głupio wygląda dorosły człowiek liczący w sklepie na palcach.


    I nikt mi nie powie, że bzdury piszę, bo całą tabliczkę mnożenia znam na pamięć a mnożenie przez 9 tylko na palcach.  B)
  • Właśnie nie trzeba rozumieć. Oczywiście samą ideę mnożenia tak, ale akurat tabliczka mnożenia to typowa pamięciówa, która ma w przyszłości ułatwić (i ułatwia) codzienne liczenie. 

    Polecam Matzoo, pewnie wiele osób już to zna. Fany portal.
  • Aniuszka powiedział(a):
    Szukam pomysłów na naukę tabliczki mnożenia. Czytałam ostatnio o kartach Grabowskiego. Ktoś może korzystał i mógłby powiedzieć, czy warto? 
    Fajne. Mamy. Polecam. 
  • agatak powiedział(a):
    Zawsze piszecie ze na pamięć... Ale jak na pamięć? Przecież to trzeba rozumieć,  moi liczyli , starszy po prostu znał każdy  wynik jako 7 latek i nigdy nie musiał ćwiczyć, młodszy miał na tablecie taką aplikację o nazwie Matematyka tam można ustawić dowolny rodzaj działań i ich wysokość i raz dziennie miał w to zagrać
    A wiecie że są też takie z ortografią?  Dziecko dostaje np 30 wyrazów na ż rz i liczy mu błędy . Zainstalowalismy ja na jednym telefonie i 10 latek dostaje go do .... grania w Orto haha


    Na pamięć

    A to na pamięć w obecnych czasach wydaje się abstrakcją gdyż telefony i komputery oduczyły nas uczenia pewnych rzeczy na pamięć.

    Druga rzecz , jak nie umie sprawnie dodawać i szybko  :pensive: 
    To co da tłumaczenie mnożenia????


    Na pamięć do 100


    To e zasadzie obecnie jedyna rzecz szkolną którą trzeba znać na pamięć  :p
    Podziękowali 1Tola
  • Jak zacznę szukać pomocy "naukowych " to nigdy nie nauczy się na pamięć.
    Bo zawsze znajdzie sobie ułatwienie bo protezę.
    Z protezą jest jednak trudniej  :pensive: 


    I bez przesady , że trzeba wszystko rozumieć.
    Nauczyć się jak wiersza ( kto teraz ma w szkole wiersze na pamięć w szkole )
    Nie umrze od tego , że nauczy się jednej jedynej rzeczy na pamięć.


  • Btw 

    Nie rozumiem dlaczego od pierwszej klasy w szkole nie uczą od początku równolegle tabliczki mnożenia przy dodawaniu do 10, potem do 20
    I w kolejnej klasie dalej 

    Nie byłoby tak traumatycznie , że nagle musi ogarnąć całość do 100 :p  jednorazowo :p

    Podziękowali 2Tola OlaOdPawla
  • Karty Grabowskiego są fajne. "Tłumaczą" mnożenie, ale cel jest jeden: nauka na pamięć. Serio. Do 10x10 to nie powinien być problem. Kiedyś się uczyliśmy didatkowo 15x15, 13 x13 i świat się nie zawalił
    Podziękowali 2Malgorzata OlaOdPawla
  • @Malgorzata u nas uczą wierszyków na pamięć i to od przedszkola :) u za się dodawania odejmiwania do 30 i jak pojmą zaczynają mnożenie w tym zakresie, potem poznali dodawanie do 100 i tabliczkę do 50, a potem doskonalili do 100 dodawanie i odejmowanie i teraz mnożenie do 100
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Agmar powiedział(a):
    @Malgorzata u nas uczą wierszyków na pamięć i to od przedszkola :) u za się dodawania odejmiwania do 30 i jak pojmą zaczynają mnożenie w tym zakresie, potem poznali dodawanie do 100 i tabliczkę do 50, a potem doskonalili do 100 dodawanie i odejmowanie i teraz mnożenie do 100


    Fajnie .
    Zazdraszczam .
    Podziękowali 1Agmar
  • Ja tam do tej pory mam problem. Na pamięć umiałam w szkole. Potem zapomniałam, bo gdzie sie mnozenie uzywa? Człowiek liczy na kalkulatorze, a nie w pamięci.
  • Malgorzata powiedział(a):
    Agmar powiedział(a):
    @Malgorzata u nas uczą wierszyków na pamięć i to od przedszkola :) u za się dodawania odejmiwania do 30 i jak pojmą zaczynają mnożenie w tym zakresie, potem poznali dodawanie do 100 i tabliczkę do 50, a potem doskonalili do 100 dodawanie i odejmowanie i teraz mnożenie do 100


    Fajnie .
    Zazdraszczam .
    Ale tak wychodzi z podręcznika tzn ta matematyka 
  • Heh nie na pamięć! ;) albo nie każdy 
    Żadnej traumy u nas nie było ani problemu z mnożeniem,wygrywają konkursy matematyczne więc mnożenie to naprawdę był drobiazg :)
    A i w naszej szkole publicznej wierszy uczy się 2 razy do roku, cała szkola recytuje a najlepsi recytują na szczeblach powiatowych
  • Tabliczkę i tak trzeba wykuć na pamięć, po co pomoce naukowe?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.