Auta rodzinne

145791035

Komentarz

  • Należy wierzyć kobiecej intuicji. Małżonka wsiadła, nawet chwilę prowadziłą, ale zaraz zapaliła się kontrolka braku świateł stopu i powiedziała że takim samochodem nie będzie jechać. Światła naprawiliśmy ale potem było juź tylko gorzej
    :shamed: Byłem w ASO. Ale za późno. Przyznam się że kupiłem samochód po powaźnym wypadku. Nie będę tu wymieniał wieeeelu wad które sprzedawca w komisie zataił, ale niech wystarczy fakt że poduszki były kiedyś odpalone :shocked: i ta u kierowcy jest wymieniona na inną (nie wiadomo jaką i czy sprawną) a u pasaźera jest atrapa poduszki. Czyli krótko mówiąc użytkowanie pojazdu mogłoby się skończyć teraz w przypadku kolizji śmiercią pasażerki. A na tym miejscu jeździ zwykle żona (w ciąży). :angry:
    Poza tym deska rozdzielcza i zderzak po regeneracji, do środka leje się woda spod podwozia, żaby skrzek mogą składać, cały lewy bok walony, maska szpachlowana i lakierowana itd itd... ślady korozji pod uszczelkami.
    :whorship: Teraz czeka mnie reklamacja, sąd polubowny konsumencki (jeśli pan oszust się zgodzi), potem zapewne sprawa w sądzie rejonowym no i zamiast jeździć większym samochodem pozostaniemy przy swojej skodzince :jumping:
    Pieniądze zamrożone, jeździć za bardzo nie można tym czymś bo strach.
  • to nie wjechałeś samochodem przed zakupem do zaufanego mechanika??:shocked::shocked::shocked::shocked:
    my tak zrobiliśmy:bigsmile:
  • Miałem zaufanych kolegów. cały czas mówili kupuj kupuj jedyna okazja, nie trzeba nic sprawdzać wszystko sprawdzone. Tacy więcej nawet niż koledzy, dość bliscy ludzie. Działałęm jak to się mówi w afekcie, gdybym był sam nigdy bym tego auta nie kupił.
    Nie wjechałem. :cry:
  • :sad::sad:
    koledzy chyba z programu "Mamy Cię "
    czas zmienić:wink::wink::wink:
    żartuję.....................
    :wink::wink:
  • afekt, to chyba kobiecie bardziej wypada, :rolling:
    ale następnym razem, myślę, pojeździsz po różnych mniej zaufanych kolegach mechanikach, w sensie warsztatach, dla obiektywizmu:jumping:
  • Wiesz, ja artysta jestem, człowiek że tak powiem hmm mało praktyczny:crazy:
    Inna kategoria, inny wymiar, jedną nogą na ziemi, drugą gdzie indziej
    :swingin:
  • Malgorzata:
    :sad::sad:
    koledzy chyba z programu "Mamy Cię "
    czas zmienić:wink::wink::wink:
    żartuję.....................
    :wink::wink:
    nie mogę :rolling::rolling::rolling::rolling::rolling::rolling:
    Małgorzato - jesteś dobrym duchem tego forum skonam ze śmiechu, dobre
  • ja tam bym zapytała kolegów,
  • Prayboy:
    Wiesz, ja artysta jestem, człowiek że tak powiem hmm mało praktyczny:crazy:
    Inna kategoria, inny wymiar, jedną nogą na ziemi, drugą gdzie indziej
    :swingin:

    mój mąż też artysta,
    ale samochód sprawny , dwa lata jeździł bez szwanku
    aż wreszcie zwyciężył w mężu artysta.........:wink:
  • Nie ma to jak koledzy.
    cKeUSzjbsr4
  • Prayboy, to Ty??:crazy::crazy::crazy::rolling::rolling:
  • Ten w dresie?
  • :rolling::rolling::rolling:
  • JużÂ nie żyje :cry:
  • no, faktycznie artysta:clap:
  • Dbacie o nasz dobry humor, prawdziwi chrześcijanie, dzięki :bigsmile:
  • A jakiego rodzaju, że tak powiem jesteś artystą, jeśli wolno spytać?
  • Na tym forum każdy jest artystą...
  • Fakt, wszyscy artyści to... neoni...
  • Mona?!
    Ty neonką????
    :crazy::crazy::crazy:
  • PrzecieżÂ nie napiszę, że prostytutki :wink:
  • No właśnie...głupio tak :cool:
  • Prayboy:
    Dbacie o nasz dobry humor, prawdziwi chrześcijanie, dzięki :bigsmile:
    Miło czasami usłyszec że ktoś wpakował się gorzej.
  • http://www.wrzuta.pl/audio/2RiHeZ1KtZ/
    mona:
    A jakiego rodzaju, że tak powiem jesteś artystą, jeśli wolno spytać?
    Jestem malarzem nieszczęśliwym:
    Kłopoty mnie nękają wciąż,
    Bo choćbym nie wiem co malował,
    Spod pędzla mi wychodzi słoń!

    Zwłaszcza dwa pierwsze wersy tej piosenki Czerwonych Gitar są teraz bardzo aktualne

    Malujący niepraktykujący (nie da się z tego wyżyć w Warszawie)

    Poza tym jeszcze grafika, niestety obecnie wyłącznie użytkowa.
    Rysunek, akordeon... w wolnych chwilach (których nie ma)
    Od siedmiu lat najlepiej jednak wychodzą mi dzieci.

    Może namaluję coś ładnego na samochodzie
    :bigsmile:
  • Może się znamy się z widzenia... :wink:
  • Zerknij na priva. Zaraz coś skrobnę...
  • Od siedmiu lat najlepiej jednak wychodzą mi dzieci.
    ---------------------------------------

    http://wielodzietni.org/comments.php?DiscussionID=2077&Focus=61464#Comment_61464
  • Wracając do tematu. Mam takie pytanko

    Jeśli macie więcej dzieci niż mieści się w samochodzie to kupować większy czy może następny samochód?
  • zależy ile masz więcej tych dzieci,
    u nas wychodzą dwa pełne 7 osobowe, a mamy na razie jeden, no , ale my nie jesteśmy normalni:wink::wink:
  • szóste w drodze więc na razie będziemy się mieścić

    To właśnie my jesteśmy normalni !!

    Podejrzewam, że jak dzieci podrosną to będą mieć już swoje sprawy i nie będzie potrzebny większy samochód.
    Nam wychodzi co dwa lata jedno dziecko. 10lat - 5 dzieci
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.