Brawario: módlmy się przed jedzeniem!

edytowano wrzesień 2009 w Arkan Noego
Nie ukrywajmy tego. Ogromna większość Polaków-katolików nie modli się przed i po jedzeniu. W gronie rodzinnym czyni to może 1 procent polskich katolików. Gdy znajdujemy się pośród innych, a więc w pracy, barze czy restauracji, ten wskaźnik maleje zapewne poniżej 0,1 procenta. Powodów tego stanu rzeczy jest dużo i mają one różnorodny charakter (historyczny, kulturowy, a także stricte osobisty). Polak-katolik nie tylko, że nie modli się przed jedzeniem, ale w dodatku zwyczaj ten wydaje się mu czymś dziwnym, obcym, dalekim, jeśli wręcz nie będącym objawem czegoś zdecydowanie niebezpiecznego. Prawdopodobnie wiele jeszcze wody w Wiśle upłynie, zanim uda się podnieść procent modlących się przed i po jedzeniu Polaków z 1 do 5 procent. Zamiast się jednak zrażać się tą opcją, można spróbować dorzucić swą małą cegiełkę do przekonania naszych rodaków, iż "błogosławieństwo stołu" jest czymś bardzo pięknym, chwalebnym i pożytecznym. Niechaj więc ten tekst, będzie jedną z owych małych cegiełek.

>> więcej
«13

Komentarz

  • Też się nie modlę przed jedzeniem :shamed:
  • Ogólnie w domu jest bardziej swojsko i człowiek się nie krepuje ,,,natomiast poza domem nigdy nikogo nie widziałam modlącego się przed posiłkiem czyli np. w restauracji,,,
    Można pomodlić się w ciszy i dyskretnie bo na głos raczej zwracalibyśmy bardzo uwagę innych......
    W domu trzeba się przyłożyć ,,,i to zrobię ,,,,,,:-)....bo tez przyznaje ,że się nie modlimy,,,:shamed::shamed::shamed:
  • mona:
    Też się nie modlę przed jedzeniem :shamed:
    ani ja... ale moźe kiedyś zaczniemy
  • A ja znam takich co się modlą całą rodziną i to piękne jest.
  • u mnie nie jest łatwo, trzeba się przełamać ale jak ktoś się nie modlił wcale przez 20 lat to trudno się nagle modlić przed jedzeniem
  • Wystarczy, w wersji skróconej przeżegnać się przed jedzeniem- tak robi czasem ta rodzina o której pisałam. I przyznacie chyba,że to nietrudne do wprowadzenia.
  • my sie modlimy i rodzina 2+12 z tego forum rowniez:bigsmile:
    Podziękowali 1Malgorzata
  • +
    Panie Boże, pobłogosław nas i te dary, które dzięki Twojej dobroci spożywać będziemy. Przez Chrystusa Pana naszego, amen.
    +


    Tą modlitwą modlimy się od lat. W zasadzie weszło to już wszystkim w krew i nawet jedząc poza domem ją stosujemy. Najśmieszniejsze, jak kupuję lody i już ręka się podnosi, żeby się przeżegnać. :wink:
  • I jeszcze wersja dla tradsów (znam takich, którzy używają):

    Benedic, Domine, nos et haec tua dona quae de tua largitate sumus sumpturi per Christum Dominum nostrum. Amen.
  • jadamy zawsze świeże potrawy wiec nie musimy się modlić przed jedzeniem
  • Wersja na dobry początek
    PANIE BOŻE MOJE SŁONKO POBŁOGOSŁAW TO JEDZONKO,PANIE BOŻE MOJE ŻEYCIE POBŁOGOSŁAW TEŻ TO PICIE:bigsmile:
  • My się modlimy.
    Dzieci wiedzą, że nie wolno zacząć jeść, zanim tata się nie pomodli.
    Ostatnio było śmiesznie na wakacjach u moich rodziców, gdy jeden z dzieciaków upomniał dziadka, że tatuś jeszcze się nie modlił więc niech dziadek odłoży łyżkę:wink:

    Modlimy się też w restauracjach, zawsze mnie bawi, jak ludzie patrzą przerażeni, albo zgorszeni, co my robimy.
    Raz też (ale to już zrobiliśmy z przekory) byliśmy całą wspólnotą na obiedzie w restauracji. Wstaliśmy wszyscy i zaśpiewaliśmy śpiew, którym neoni modlą się przed posiłkiem: "Ty jesteś chlebem ubogich jesteś radością dla wszystkich, o Panie dzięki Ci!
    Ty karmisz ptaki niebieskie, posyłasz deszcz swój i dajesz wzrost trawie, o Panie dzięki Ci!"
    Zrobiła się absolutna cisza i wtedy ktoś z klientów restauracji głośno powiedział: "Amen!"
    I zaczęliśmy jeść.:cool:
  • A, przypomniała mi się piękna hiszpańska modlitwa przed jedzeniem:
    "Błogosławimy Cię Panie za ten chleb, za to wino, ze Twoją miłość. Niech naszym prawdziwym pokarmem będzie zawsze pełnienie Twojej woli. Amen."

    I tu też dobrze widać różnicę "kierunku" modlitwy - nie prosimy o błogosławieństwo dla posiłku, tylko błogosławimy Boga za to, co nam w swoim miłosierdziu daje.
  • a ja zaczęłam się modlić, uważam że to jest coś pięknego, podziękować Bogu za jedzonko
  • Romano Guardini: Błogosławić może tylko ten, kto ma władzę. Błogosławić może tylko ten, kto umie stwarzać. Błogosławić może tylko Bóg.

    >> więcej
  • My się modlimy. Jak jem na mieście, to po prostu robię znak krzyża (przed obiadem, przed lodami niet ;-)
  • Jeżeli ktoś ma przedsoborowe Breviarium Romanum lub Rituale Romanum, znajdzie tam pełny tekst Benedictio Mensae (Maciek podał wersję skróconą). Modlitwa nadaje posiłkom wymiar sakralny, przypomina, że nie chodzi w nich o zaspokojenie odruchu zdrowego zwierzęcia, czyli o uczucie sytości. A w miejscu publicznym warto zrobić choćby znak krzyża. Być może inni, którzy to zobaczą, następnym razem też się na to odważą.
  • Prayboy:
    [quote]
    mona:
    Też się nie modlę przed jedzeniem :shamed:
    ani ja... ale moźe kiedyś zaczniemy[/quote]

    My też nie , w naszych domach ani środowiskach nie było takich tradycji. Ale może zaczniemy ... na początek choćby i od tego znaku krzyża .
  • +
    Pobłogosław Panie Boże nas, pobłogosław ten posiłek i tych, którzy go przygotowali. Przez Chrystusa Pana naszego . Amen
    +

    Po jedzeniu też powinna być modlitwa, np. ta:

    +Za ten posiłek i wszystkie dary Twej dobroci, chwalimy Ciebie Boże. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen+

    My modlimy się przed jedzeniem od wielu lat. Dzieci nie zaczynają bez modlitwy i potrafią tez upomnieć gości, że jeszcze nie było modlitwy. Niestety po posiłku już się nie modlimy.
    W restauracjach raczej nie jadamy, ale jeśli już, to robimy jedynie znak krzyża.

    We wspólnocie wypróbowujemy różne wersje modlitw, często śpiewanych.
  • my robimy tylko znak krzyża przed jedzeniem, jak jesteśmy u rodziny i jest nas więcej wtedy się modlimy... ale dobrze, że zostało o tym przypomniane, trzeba wprowadzić modlitwę u nas:confused:

    za to moi bracia ze wspólnoty, małżeństwo, mąż jest muzykiem rockowym i robi znak krzyża zawsze przed jedzeniem - opowiadał historię, jak to będą z zespołem w trasie byli w mc donaldzie i on się przed jedzeniem przeżegnał, na co kumpel z zespołu "Ty to się k.... naprawdę tego jedzenia boisz":rolling:

    i jeszcze błogosławieństwo z gór o ile dobrze pamiętam idzie tak "Pobłogosław mój Jezusku, to co będzie zaraz w bzusku":jumping:
  • @Maciek

    błogosławić wg słownika PWN:

    1. rel. Â?udzielać błogosławieństwaÂ?
    2. Â?wyrażać wdzięczność za cośÂ?
    3. Â?aprobować coś, życzyć komuś w czymś szczęściaÂ?

    Cart@Pud cytuje modlitwę, która używa drugiego znaczenia. Naprawdę mamy za co Pana błogosławić.
  • Po zastanowieniu doszłam do wniosku, że chyba czułabym się skrępowana gdybyśmy zaczęli praktykować wspólną modlitwę przed jedzeniem będąc w restauracji. Być może dlatego, że w domu też tego nie praktykujemy, a drugi powód niestety jest taki, że chyba cienki ze mnie katolik, niestety... Choć trochę wstyd się do tego przyznać w takim towarzystwie :shamed:
  • Masz rację Bogdanie, w tym znaczeniu ma to sens.
  • Modlimy się przed posiłkiem.
    Poza domem też, choć w restauracji jak jest dużo ludzi to często po cichu i widać tylko znak krzyża.
    Dzieci bez modlitwy raczej posiłku nie zaczynają (chyba, że zapomną). Ale one już chyba traktują jako normalne, że nie wszyscy traktują je jako normalne. :wink:
  • V. Benedicamus Domino (Błogosławmy Panu).
    R. Deo gratias (Bogu niech będą dzięki).

    A pieśń Ananiasza, Azariasza i Miszaela w piecu ognistym, w której wszystko, co żyje ma błogosławić Panu?

    Choć oczywiście jest to inne błogosławieństwo niż tego, kto ma władzę...
  • modlimy się przed
  • My się modliliśmy przed kiedyś zawsze. Teraz jak nam się przypomni :confused: i to trochę niedobrze... Zwykle to pooazowe:

    "Pobłogosław Panie Boże nas, ten posiłek, tych dzięki którym możemy go spożywać i naucz nas dzielić Twoimi darami ze wszystkimi, przez Chrystusa Pana naszego. Amen."

    a mój tata np.:

    "Pobłogosław Panie Boże te dary, które z Twojej hojności spożywać będziemy. Amen"
  • My też się modlimy przed, ten zwyczaj został u nas po rekolekcjach.
    Po jedzeniu też przydałoby się pomodlić.
  • Modlimy się - w przedszkolu nasze dziecko robilo znak krzyza przed jedzeniem-dzieci smialy się, pani nie zwracała uwagi.
    Na pytanie co dzieci lubicie robic z rodzicami syn odpowiedział -chodzić z rodzicami do wspólnoty- Pani tego nie skomentowała i uznała to za sprawę mało ważną.Wiktor nie rozumiał dlaczego. to tak poza tematem.:wink:
  • Prayboy:
    u mnie nie jest łatwo, trzeba się przełamać ale jak ktoś się nie modlił wcale przez 20 lat to trudno się nagle modlić przed jedzeniem
    Ja zacząłem nawet później i jakoś to robię...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.