dynia

1568101123

Komentarz

  • Znalazłam w sieci, a jakże ;)
    tu będzie również pasować 
    image
  • Właśnie zalałam wiórki kokosowe i zastanawia zamiastm się czy zamiast ryżu mogę dać makaron?

    Dyniowe Curry (przepis ze Slimming World)
    można zamrażać
    wegetariańskie
    czas przygotowania – poniżej 25 minut

    tłuszcz do smażenia
    1 duża cebula, pokrojona w cieniutkie półkrążki
    2 łyżki proszku curry (ja wolę pastę, ale łatwiej jest kupić proszek :o))
    500 g obranej pokrojonej w kostkę dyni (kawałki na jednego chapsa ;o))
    1 puszka siekanych pomidorów (400g)
    200 ml mleka kokosowego (w przepisie jest odtłuszczone, ale trudno dostać i drogie)
    sól i swieżo mielony pieprz
    posiekane listki kolendry do przybrania (niekoniecznie, nie każdy też lubi)
    ryż basmati (niekoniecznie) 


    Na odrobinie tłuszczu podsmażamy na patelni na średnim ogniu cebulę przez 2-3 minuty. Dodajemy proszek curry, dynię i puszkę pomidorów, zwiększamy ogień i przesmażamy całość ok. 2-3 minuty. Dodajemy mleko kokosowe, a kiedy zawrze, zmniejszamy ogień i dusimy na maleńkim ogniu aż dynia zmięknie, ok. 10-12 minut. Doprawiamy solą i pieprzem, zestawiamy z ognia i posypujemy posiekaną kolendrą. Można podać z ryżem (ja wolę zdecydowanie z ryżem basmati niż samo :o)) 

  • @Taja - zamiast ryżu - jaglankę! Zdrowsza niż makaron :-D
  • taa ino mąż zadzwonił, że ma przeogromną ochotę na makaron... to co ja mogę jak mąż pragnie makaronu? ;)
  • Ostatnia dynia z mojego ogródka - jeszcze by się jej chwilę przydało
    dojrzeć, ale już się bałam dłużej zostawiać, bo zimno idzie.

    Odmiana  Flat White Boer:

    image

    i w środku:

    image


    Fajny miąższ - taki gładki, aksamitny - konsystencja przypomina mi
    avocado. Nie wiem na ile to efekt tego, że jeszcze nie jest do końca
    dojrzała a na ile to jej cecha gatunkowa.

    Fajnie smakuje na
    surowo. Starłam ją na tarce i myślę, że spokojnie mogłaby robić za
    surówkę np w połączeniu ze startą kalarepą + marchewką dla efektu
    wizualnego.

    Po starciu była zielono-żółta.

    Z jednej połówki wczoraj zrobiłam racuchy - wyszły fajne, wyraziste w smaku. Z drugiej chcę dziś zrobić zupę.
  • No piękna! I z .własnegp ogródka...tej odmiany nie znam. Miłego gotowania:)
  • To odmiana od AniD. Czegoż to ona nie ma? ;)
  • Czytam, czytam i chyba na weekend kupię jakieś dyniowe elementy na zupę :P
  • Agnieszka ja takie niedojrzałe dynie, która musiałam już zerwać kładę na słonecznym parapecie i dodojrzewają chwilę, robią się pomarańczowe.

    A u nas na obiad dziś dynia. zn u mnie bo bezwstydnie wszamałam pięć talerzy i zagroziłam córce że jak się nie pośpieszy z jedzeniem to zaraz jej zjem!
  • Zupka wyszła przepyszna.

    Ja w ogóle bezczelnie pościągałam sobie z Ani aukcji opisy do odmian, które mi przysłała i tam piszą, że ta odmiana jak wino, im starsza tym lepsza. Chyba jej w przyszłym roku więcej posadzę - w tym miałam tylko ten jeden owoc, w dodatku bardzo późno.

    Dorota - widziałaś gdzieś u mnie wolne parapety? ;)
  • No tak szkoda fiołków.
  • Agnieszko5, ładna ta Twoja dyńka, tylko młodziutka. Dojrzała ma intensywnie pomarańczowy miąższ. Pamiętam, że na surowo bardzo mi smakowała. Tak młoda na pewno jest kruchutka, jak kalarepka i ma łagodny smak. Agnieszko, wybór odmian w tym roku będzie niełatwy, ja sama nie wiem, na co się zdecydować. Bardzo mi np. posmakowała dynia Baby Blue, taka sucha, jak skoncetrowany orzeszek (jak ktoś nie lubi Hokkaido, to tej dyni tym bardziej nie polubi). Ale ja takie lubię, właśnie orzeszkowe czy kasztanowe.
    Znajomi mi donoszą uprzejmie, że w tym roku dynie w ciągłej sprzedaży (na razie) w Lidlu, Leclercu... Cieszę się z tego, że dynie zaczynają być doceniane w Polsce, bo to naprawdę wyjątkowe warzywo i warte uprawy. Z roku na rok wzrasta zainteresowanie uprawą i spożyciem dyni.
  • Na weekend z powodu mokrego śniegu zakup dyni się nie powiódł, ale mam takiego smaka, ze w tygodniu to koniecznie
  • Aniu - dokładnie - najbliższe skojarzenie miałam z kalarepą :D

    Bardzo bardzo mi smakowała i na surowo i po przerobieniu.
  • Fajnie :-) Dynie są o tyle ciekawe, że różne odmiany mają czy mogą mieć różne smaki. My z mężem wolimy takie dynie "warzywne", mniej "owocowe".
  • Nie wiedziałam, że dynie można jeść na surowo. To już wiem:)   
  • Słuchajcie, trochę z innej beczki.
    Nasz dynia ciągle na ganku- czy jest możliwe, że te delikatne przymrozki jej zaszkodziły? :(
    Bo chcemy ją zużyć na wszelki wypadek już, a chciałam ją do zimy trzymać.
  • @AniaD , a co byś proponowała dla mnie? smakują mi takie, które nie są "ziemniaczane" ani "orzechowe". wilgotne, miękkie albo chrupkie ale nie suche.
  • edytowano październik 2012
    Agnieszkamama, przymrozki mogły zaszkodzić dyni, zależy jak bardzo spadła temperatura. Była blisko domu, może jej się udało. Jak zależy Ci na przechowywaniu tej dyni, to trzymaj ją w cieple i obserwuj. Jak się pojawią szkliste plamy, to owoc od razu jest do zjedzenia.
    Jukaa, to może warto zacząć od odmian, które można kupić u nas w sklepach. Melonowa żółta ma raczej wilgotny miąższ, do tego bardzo gruby. W smaku lekko melonowy. Owoce rosną b. duże, tak spokojnie do 20 kg, jak dobrze nawieziona ziemia to mogą być cięższe. Owoce można co najmniej 4 miesiące przechowywać w piwnicy. Z tej dyni można robić do słoików piure. Inną taką odmianą jest Bambino. To też taka prosta dynia, smaczna, bez konkretnego smaku - po prostu dynia. Bardzo dobrze "robi" za marchewkę do zupy pokrojona w kostkę. Ja byłam z niej zadowolona. Dynią o bardzo fajnym, takim aksamitnym po ugotowaniu miąższem jest Galeux d'Eysines. Bardzo dobra jest Australian Butter. Taką owocową odmianą jest Melonette Jaspee De Vendee, delikatna, pyszny jest z niej sok. Bardzo dobre dynie to Sibley. No i odmiana, którą się zachywca wiele osób (ja nie) - Muscate de Provence. Może smakowałaby Ci dynia makaronowa Pyza - bardzo wiele osób ją lubi. Słodkawą dynią jest Winter Luxury... Odmian jest tak wiele, że można znaleźć swój typ i smak.

  • U mnie zupa dyniowa dyni pieczonej z rozmarynem świeżym i podsmazonym bekonem- po prostu rewelacja i mężowi smakuje (a tak to on dyni nie lubi).
  • Aniu, a pamiętasz jak jedną z opisanych przeze mnie dyń zidentyfikowałaś jako Sweet Berry? czy jeśli nie jest słodka, tylko taka, hmm, delikatnai ziemniaczana, to może to być inna odmiana? czy Sweet Berry może taka być?

    Zrobiłam z niej puree, pół na pół z ziemniakami, podsmażoną cebulką, czosnkiem, gałką muszkatułową, słodką papryką... dobre było! Dzieciom bardzo smakowało.

  • Kupujecie dynie biorąc pod uwagę nazwę?

    Mi to się jeszcze nie udało, ile razy pytam jaki do gatunek/ nazw dyni to słyszę że dynia nie ma odmian tzn ma jadalna i ozdobna, więc wszystkie jadalne są jadalne i smakują tak samo i nadają się na wszystko, a ozdobne są trujące i już.
    Strasznie to jest denerwujące bo i w sklepach i na straganach ciągle to samo słyszę, ostatnio właściciel sklepu stwierdził że to jedna i ta sama odmiana tylko inaczej wyrosła ( a były i żółte i pomarańczowe i nawet taka czerwonawa)
  • No a ja ostatnio usłyszalam: to dynia ma jakieś wartości odżywcze?
    :D
    Może za jakiś czas ludzie się nauczą. dziwię się, że tak mało popularna, bo przecież w hodowli żaden większy problem
    :-B
  • @AniuD.-Ty "masz już u mnie" profesurę z tej dyniologii stosowanej :)
    Podziwiam szczerze :)
  • edytowano październik 2012
    @agnieszkamama - bo dynia to na lampiony helołinowe przecież, a nie do jedzenia... ;-)
  • widziałam taką dyńkę w sklepie (mała była ) warto ją kupić? jaka to może być odmiana? na co się nada? ( chcę dać dyni jeszcze jedną szansę )image
  • @uJa, a to nie jest hokkaido? Pooglądaj zdjęcia na googlu, na moje tak.

    Ania D. sporo o niej pisała. Można jeść ze skórką. Robiłam ją kiedyś pieczoną, nadziewaną ryżem z soczewicą, cebulką i pomidorem. To chyba był tutejszy, Ani D. przepis.

    U mnie hokkaido w tym roku nie do zdobycia niestety.

  • W końcu zupę z dyni gotuję

    :P

    a na drugie będą naleśniczki

     

    :P
  • A ja odkryłam mój smak zupy dyniowej, bo te na słodko mi nie podchodzą: do połówki dyni melonowej dodałam trzy pomidory, czosnek i cebulkę. I wyszła taka słodko-kwaśna, rewelacyjna.

    Uja, nie znam się, ale obstawiam hokkaido. Przynajmniej tak samo wyglądają na zdjęciu Agnieszki&5 na poprzedniej stronie.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.