Cukrzyca ciężarnych - przepisy, rady

edytowano luty 2010 w Kuchnia
dopadło mnie to właśnie :(

od 28 tyg. mam wielowodzie AFI 34, podejrzenie makrosomii płodu (Matylda z wymiarami jest + 2-3 tyg. do przodu), wyszła mi wysoka glukoza na czczo, i nie pozwolili mi już robić glukozy w obciążeniu

od poniedziałku jestem na diecie, w poradni dali mi kilka kartek ze ściągawką, zrobili 30-minutowe szkolenie i kazali kłuć się 4x dziennie

szukam pomocy, podpowiedzi, przepisów - a chyba kilka z forumowiczek dopadła ta przypadłość - bo ja już nie mam pomysłów na potrawy, i ich kompomowanie:cry: ani na unormowanie moich cukrów :shamed:

na dodatek muszę karmić rodzinę, więc mile widziane są przepisy na potrawy, którymi mogę karmić wszystkich

proszę, proszę, proszę:ax: :fi:
«134

Komentarz

  • Gorąco przyłączam się do prośby Marsjanki.
    Czyli jednak będzie Matylda :bigsmile: A wszystkie Matyldy to fajne dziewczyny :bigsmile:
    Marsjanko , teraz chyba nie można przesyłać prywatnych wiadomości , ale możesz napisać jak Ci się wacha poziom cukru i co Ci powiedział lekarz odnośnie tego , jaki poziom jest bezpieczny ?
  • Marsjanka, +++ (inaczej nie potrafię pomóc)
  • Moniko,
    lekarze jeszcze nic nie powiedział na moje zapiski - pierwszy raz byłam w ten poniedziałek, w w najbliższy idę na kontrolę (+ kontrolne USG)

    mam wysoki cukier na czczo - waha się pomiędzy 114 a 137, po 1. śniadaniu 150-167, po obiedzie mam w miarę dobrze - 114-143, po kolacji znowu rozjazdy - 143-162

    normy które dostałam to:
    na czczo do 100
    1h po posiłku do 140
  • Tu jest długi i treściwy wątek o cukrzycy ciężarnych, jeśli chce Wam się czytać:
    http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=4844&postdays=0&postorder=asc&&start=0.
    Warto poszukać też przepisów dla I fazy diety South Beach lub poszukać w googlu pod hasłem "indeks glikemiczny".
  • Marsjanko , dziękuję bardzo . Czyli u mnie nie jest jeszcze tak żle , ten poziom tylko czasem mi skacze ponad normę. Za Ciebie obiecuję modlitwę .
    Mi lekarka diabetolog powiedziała , że nie mogę się głodzić , po prostu wyeliminować słodycze , słodkie napoje - ale nie wolno w ciąży żadnych słodzików. Zaleciła też rezygnację z takich potraw jak np. naleśniki , pierogi. Natomiast wskazana jest np. ryba - ale ja miałam też podwyższony poziom cholesterolu i trójaldechydów.
  • jejciu, wysoko...
    ale początki są zawsze trudne i jak kilka dni potrzymasz dietę to jest szansa że i cukry się unormują
    mi w pierwszej ciąży (2007) mówili że po 1h po posiłku ma być poniżej 140, a w drugiej ciąży (2009) że normy się zmieniły i ma być 120... no ale jak miałam 130 to nikt się nie czepiał... Powyżej 140 to faktycznie poważna sprawa.
    Teraz nie mogę ale postaram się coś wieczorem więcej napisać.

    W każdym razie najtrudniejsze jest śniadanie. Podstawa to pieczywo. Nie może być białe. Jeśli z ciemnym jakimś żytnim nie działa to trzeba się na takie typu Vasa przerzucić (też żytnie, żadnej pszenicy!) Można dodać na kanapkę listek kapusty pekińskiej, a po śniadaniu trzeba się ruszać (rozładować zmywarkę, tańczyć itp.) - to pomaga
  • A nie lepiej na śniadanie płatki owsiane albo orkiszowe? Przynajmniej od czasu do czasu.
  • O, dzięki za założenie tego wątku!
    Też mam ciągle za wysoki cukier, w poniedziałek lub wtorek mam zrobić krzywą i zobaczymy, co powie lekarz.
  • Jeszcze tu są przepisy z Diety Montignaca, oparte na IG. Nie wiem czy wszystko się nadaje, ale to fajna opcja, kiedy trzeba gotować dla całej rodziny, a pomysłów brak:
    http://dietamm.com/przepisy
  • Miałam wielowodzie i makrosomię w drugiej ciązy. Bez cukrzycy. Natomiast z powodów ww. robili mi dobowy test, podobno ważny diagnostycznie.
  • Joanno,
    spróbuję jeszcze z pieczonym przez siebie pieczywem (bo teraz tylko graham i razowy, ale kupny próbowałam), jeśli to nie pomoże - przestawię się na chrupkie żytnie

    u mnie problem z tym "ruszaniem się" - przy tej ilości wód płodowych (normy to 5-20) a u mnie 34, brzuch mam jak na koniec ciąży - a to dopiero 30 tydzień - na dodatek młoda od końca listopada ciągle leży w poprzek - ciężko się ruszać, po powrocie od lekarza ledwo chodzę do końca dnia:confused:

    Monira - dobrnęłam do 24 strony wątku z bociana - do 138 jeszcze trochę potrwa:wink:
    teoretycznie sprawę indeksu glikemicznego znam, ale... tyle jest tego liczenia - tu IG, tu WW - trochę tego za dużo :(
  • Kerima,
    dzięki za pomysł z płatkami - z tego wszystkiego zapomniałam o takim śniadaniu :smile:

    dziś na drugie śniadanie zjadłam otręby owsiane z serkiem homogenizowanym - i po godzinie cukier tylko 118
  • witam,
    tu żona belfra co mu haniebnie podczytuje przez ramię:shamed: (piszę żeby mi meża nie zbanowali).
    Że temat mi znany zawodowo (bo prywatnie to mam cukrzycę przedciążową, i tak już ją będę miała do końca życia) to napiszę co wiem:bigsmile:

    Normy cukru (obecnie) są takie:
    Na czczo i przed posiłkiem 60â??90 mg/dl
    (3,3â??5,0 mmol/l)
    Po posiłku < 120 mg/dl (6,7 mmol/l)
    Między 2.00 a 4.00 godz. > 60 mg/dl (3,3 mmol/l).
    Jak się o 10 mg/dl zachwieje w tę czy we wte to się nic nie stanie, ale powyżej 140 lepiej nie dopuszczać.

    Co do diety to zasady są takie, że patrzymy na indeks glikemiczny IG czyli z jaką szybkością i ile cukru się wchłania z danego jedzenia. Ważne żeby IG był jak najniższy, wtedy trzustka ma szansę nadążyć z produkcją insuliny. Wolimy cukry złożone niz proste (bo złożone wolniej się wchłoną), a więc w grę wchodzą wszelkie pieczywa żytnie razowe (uwaga na graham, bo jest bardzo kaloryczny, choć wygląda tak niewinnie, ale ma ok. 2,5 razy więcej węglowodanów niż zwykłe białe pieczywo), kasze, ryż brązowy, warzywa surowe.
    Im mniej pokarm przetworzony tym wolniej będą się wchłaniać węglowodany, np. marchewka surowa jest dla Was ok, ale marchewka gotowana to istna bomba kaloryczna z szybko wchłaniającym się cukrem do krwi.
    Im mniej pokarm rozdrobniony tym węglowodany również wchłaniają sie wolniej - cukier z ziemniaków ugotowanych ale nie pokrojonych i tłuczonych wchłania się dość powoli, ale z ziemniaków tłuczonych wchłania się błyskawicznie i powoduje duży wzrost poziomu cukru po jedzeniu.
    Rano jest najgorzej, bo najbardziej działają hormony przeciwne dla insuliny, więc trzeba się wziąć na sposób i ruszać się albo jeść śniadanie "partiami", a jeśli ktoś jest na insulinie to np. podać ją o pół godziny wcześniej.
    Można jeść wszelkie mięsa pieczone bez tłuszczu albo jak kto woli - gotowane (dla mnie gotowane mięso jest bleeee...).

    To na razie tyle tak na szybko.
    Może Wam jeszcze to pomoże, choć większość informacji jest tam dla kobiet z cukrzycą przedciążową: http://www.pfed.org.pl/files/kobieta_z_cukrzyca.pdf

    Aha i najważniejsze: luuuuuz, odstresować mi się proszę
    :ar: :di: bo stres podnosi cukier:wink:

    Na pewno wszystko będzie dobrze
    No, to powymądrzałam się, mogę teraz ze spokojnym sumieniem oddalić się i wykąpać potomstwo :)
  • Dzięki żono belfra !
  • Marsjanko, Moniko73 - i jak sobie radzicie?
    Pozdrawiam wieczornie
    żona belfra (tak, wiem, może się powinnam zarejestrować wreszcie?)
    PS. Marsjanko ja miałam jeszcze WBT wymienniki białkowo-tłuszczowe do przeliczania, całą ciążę. Jak się tego uczyłam to do obiadu siadałam z kartką, długopisem, kalkulatorem, wagą, książką "liczmy kalorie" no i obiadem. Mąż kończył posiłek a ja kończyłam obliczenia :rolling:
  • belfer:
    żona belfra (tak, wiem, może się powinnam zarejestrować wreszcie?)
    Właśnie miałam Ci to zasugerować.:af:
  • Tak , żono belfra , ujawnij się osobiście !
    U mnie w sumie z tym cukrem nie jest źle , ale muszę się przyznać , że wczoraj zgrzeszyłam kulinarnie sernikiem na zimno , który mi podsunęła teściowa i miałam potem 153 mg cukru :shamed:Na szczęscie już 2 godziny później osiągnęłam normę , rano tak samo. We wtorek skończę 38 t.c. i chcę już urodzić !!!
  • Żona belfra to bardzo dobry nick :bigsmile:
  • A ja się dziś zbuntowałam, odstawiłam glukometr na najwyższą półkę w kuchni, na śniadanie zrobiłam churros z czekoladą na gorąco, a po obiedzie sałatkę owocową...

    Wiem, że to infantylne, ale płakać mi się chce od tego braku słodyczy. I pewnie najbardziej ideologicznie podchodzę do żarcia ze wszystkich tu oskarżanych, bo dla mnie życie bez sernika i gofrów z bitą śmietaną NIE MA SENSU!
    :cp:
  • Cart&Pud rozumiem Cię doskonale ! W tej ciąży zrozumiałam , że wyrzeczenie się mięsa to dla mnie nic w porównaniu z wyrzeczeniem się słodyczy , soczków , kompotów , miodu itp. Psychika siada. Chociaż pewnie można się przestawić ... Ale ja jestem takim łasuchem ! Nigdy też nie miałam problemów z nadwagą , więc jestem pod tym względem niepoprawna.
  • ja jestem cokolwiek załamana po pierwszym tygodniu diety:cry:

    mam ciągle wysoki cukier na czczo 126-137, i po 1. śniadaniu 151-167 :cry:

    po wczorajszej kolacji o 20:00 (coś w rodzaju jajecznicy - 2 jajka z duszoną cebulką 70g, papryką 100g, pomidorem 110g i kawałkiem chleba pszenno-żytniego 35g) po 1h miałam 141, zmierzyłam jeszcze ok. 3:00 w nocy - było 123, a rano na czczo o 7:30 - 124

    od 2. śniadania do podwieczorku cukry trzymają mi się w normie

    idę jutro na kontrolę do poradni cukrzycowej - zobaczymy co powiedzą ciekawego na moje wyniki i dietę :shamed:
  • Marsjanko , trzymaj się ! Najważniejsze , że jesteś pod kontrolą lekarską , być może dadzą ci insulinę ... Najważniejsze , żeby Matylda była zdrowa !
  • MOniko,
    dziękuję:smile:

    byłam, wróciłam - Matylda zdrowa, waży już prawie 1700g, wielowodzia właściwie już nie ma, Matysia jest już tylko +1 tydzień do przodu z wielkością (a była +3 tyg.)

    dostałam insulinę, na razie tylko na wieczór (żeby wyrównać cukry na czczo), a za tydzień na kontrolę

    jedyny minus - Matysia ciągle leży poprzecznie i cesarka staje się coraz bardziej realna:sad:
  • jak zjadłam ciemne pieczywo z chudą wędliną lub serem i dodałam kawałek świeżej papryki i liść kapusty pekińskiej to i 2 kostki czekolady mogłam zjeść zaraz po posiłku i cukier po godzinie był ok 100
  • ważne co z czym się łączy....
    a poranny cukier będzie niższy, gdy późno zje się tzw drugą kolację ...np koło 22 kromkę ciemnego pieczywa...ważny jest właśnie ten ostatni późny posiłek
  • Marsjanko , moje dziecko też późno obróciło się główką do dołu ... Pisałam o tym chyba w wątku prośby o modlitwę . W każdym razie jeszcze w 32 tyg. było w położeniu miednicowym.
  • Sylwio 1974 - to Ty też miałaś problemy z cukrem w ciąży ? W każdej czy też pojawiły się "z wiekiem" ?
  • sylwia1974:
    ważne co z czym się łączy....
    a poranny cukier będzie niższy, gdy późno zje się tzw drugą kolację ...np koło 22 kromkę ciemnego pieczywa...ważny jest właśnie ten ostatni późny posiłek
    problemem u mnie jest - zdaniem mojej lekarki - zbyt niski wyrzut insuliny przez noc

    a swoją drogą po ciemnym pieczywie cukier szybuje mi w kosmos - ostatnią moją nadzieją jest chrupkie pieczywo

    muszę też znaleźć przepis na razowy makaron - bo po zjedzenie zwykłego, nawet malutkiej porcji mam cukier ponad 160
  • Monika73:
    Marsjanko , moje dziecko też późno obróciło się główką do dołu ... Pisałam o tym chyba w wątku prośby o modlitwę . W każdym razie jeszcze w 32 tyg. było w położeniu miednicowym.
    Moniko,
    w poprzednich ciążach sama obserwowałam, jak moje dziewczynki wierciły się, przekręcały - głową w górę, głową w dół, w poprzek

    teraz jest inaczej - Matylda cały czas jest w tej samej pozycji - tzn. oczywiście wierci się trochę, kopie, rozpycha - ale leży ciągle tak samo ułożona - i to już od listopada

    a ja jestem zdania - że jeśli dziecko się trzyma jednej pozycji, to musi mieć jakiś powód np. krótka pępowina - dlatego trochę mnie to martwi:sad:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.