Dziś o 11:51

edytowano wrzesień 2007 w Ogólna
Zaczyna się jesień. Cieszycie się? :wink:

image

Komentarz

  • Już się zaczęła....
  • Zdecydowanie się cieszę. Najbardziej ze wszystkich pór roku lubię wiosnę, potem ex equo zima i jesień, a za latem nie przepadam. Dla mnie mogłoby trwać dwa tygodnie, więcej nie trzeba.
  • nie cieszę się z jesieni i gdybym miała na to wpływ to absolutnie zamieniłabym na wiosnę,
    choć paradoksalnie moje wszystkie miłości rozkwitały właśnie jesienią
  • jestem jesienna całym sercem i duszą, złotojesienna:) nie melancholijna, ale na cebulkę, kolorowo i bez potu na czole:)
  • Lubie jesień, lubię szelest kolorowych liści pod stopami, wyprawy na grzyby, spacery po lesie, nawet listopadowe mgły :)
  • Taką jesień, jaką mamy dziś, wczoraj bardzo lubię. Nie za ciepło, nie za zimno, piękne kolorowe liście. Nawet lubię pajęczynki ladujące często na twarzy.
    Lubię chodzić po lesie, zbierać grzyby, ale wczorajsza wyprawa nie bardzo nam wyszła. Grzybów w lesie jak na lekarstwo, za to komarów w srodku dnia zatrzęsienie. Uciekliśmy z lasu po niecałej godzinie.
  • W żółtych płomieniach liści

    W żółtych płomieniach liści brzoza dopala się ślicznie
    Grudzień ucieka za grudniem, styczeń mi stuka za styczniem
    Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
    Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają

    I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
    Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
    I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
    I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz

    Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
    Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
    Dziś jeszcze gęsi kroczą dumnie w ostatnim sennym kontredansie
    Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się

    I ja witałam nieraz kogo, chociaż paliły wstydem skronie
    I powierzałam Panu Bogu to, co w pamięci jeszcze płonie
    I ja witałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
    I ja witałam nieraz kogo i ja witałam nieraz

    Ognisko palą na polanie, w nim liszka przez pomyłkę gore
    A razem z liszką, drogi Panie, me serce biedne, ciężko chore
    Lecz nie rozczulaj się nad sercem, na cóż mi kwiaty, pomarańcze
    Ja jeszcze z wiosną się rozkręcę, ja jeszcze z wiosną się roztańczę

    I ja żegnałam nieraz kogo i powracałam już nie taka
    Choć na mej ręce lśniła srogo obrączka srebrna jak u ptaka
    I ja żegnałam nieraz kogo, za chmurą, za górą, za drogą
    I ja żegnałam nieraz kogo, i ja żegnałam nieraz
  • Zibi, Piękna ta piosenka.
  • To nie ja to Skaldowie i Łucja Prus - fakt piękne
  • A masz może jakiś link, gdzie to można znaleźć z muzyką- do posłuchania?
  • Niestety nie mam ale poszperam
  • Żółty jesienny liść muzyka i słowa: Janusz Laskowski

    Żółty jesienny liść
    Tyle mi opowiedział,
    Dałaś mi go bez słów,
    Jednak on dobrze wiedział

    Jesień wszystko odmienia,
    Niesie smutek i łzy,
    Lecz zawdzięczam jesieni,
    Że kiedyś kwitły bzy.

    Żółty liść opadł z drzewa
    Naszych uczuć i marzeń,
    Tulę do ust i szepcę,
    Że to nie jest takie proste.

    Jesień wszystko zamienia,
    Zwiędłe liście i wiatr.
    Miłość moja do ciebie
    Wciąż trwa, wybacz, że trwa.

    Garstkę prochu liścia
    Zostawiłaś po sobie,
    Garstkę prochu wspomnień
    Porwał jesienny wiatr
    Porwał jesienny wiatr
  • Czerwone Gitary - Jesien Idzie Przez Park


    Jesien - lisc ostatni juz spadl
    Jesien - deszcz zmyl butow twoich slad
    Jesien - jesien idzie ku mnie przez park.
    Wczoraj minal miesiac jak list przyniosl mi listonosz
    A dzis, tylko nosi liscie tu wiatr.

    To, to radosny byl dzien
    Gdy zapewnialas mnie, ze
    Nic nie rozdzieli nas juz
    Ze co dzien list bedziesz slac do mnie.

    Jesien - lisc ostatni juz spadl
    Popatrz - plaza jak bialy kwiat
    Zima idzie ku mnie przez park
    Szybko przyjdzie wiosna i zar
    Lato i wakacje i park
    W ktorym znajde cienie wsrod drzew.

    Znow szybko mina nam dni
    Znow bedziesz powtarzac mi
    Ze nie rozdzieli nas nic
    Ze co dzien list bedziesz slac do mnie

    Jesien - znowu czekam na list
    Jesien - zamiast listu mam lisc
    Jesien - z inna ide przez park.


    a ja przez park szłam dzisiaj radośnie szurając w listkach aż z trzema!kawalerami!:rolling:
  • Moje gadanie wieczorne.

    A na jesień dobry miód
    liśie żółkną
    i na stół drewniany lecą
    przez alejkę w parku przebiega wiewióra
    a na placu zabaw dzieci wrzeszczą hura!
    to już tak jest i tak być musi
    że czas koła ogromne toczy
    najpierw zima
    wiosna
    lato
    a na koniec jesień
    co ty na to?
    a no nic!
    siwy włos porósł moją głowę
    w dziurawym wiadrze
    woda szybko płynie
    przyjdzie też mróz niebawem
    ostry , srogi !
    i wytnie wszelką złość
    i wszelkie choroby!
    a na dziś cóż
    Jesień
    złoto się sypie a nikt go nie zbiera
    tylko dzieci w rączkach
    z parku targają bukiety
    i radością swą budzą , budzą nas
    no to już dobrze idę
    "Dziadku drogi dziadku nie chcemy jeszcze spać aaaaaaa"
  • Grzyby.... bardzo lubimy...
    Jest to jednak jedna z niewielu rzeczy, które lubię jesienią.
    Przytłaczają mnie dni pełne szarości, zabłocone podłogi i przepełnione wieszaki. Deszcz czy nie, wichura czy nie - zakupy..., wędrówki po Krzysia do szkoły ze Staśkiem w wózku i uwieszoną Asią przy nodze...
    Przynudzam... - Wy pełni poezji i :smile: a ja stękająca:confused:...
    Chyba mam doła :sad:...
    K
  • Kasiu, narazie nie ma jeszcze błota, szarości, deszczu itp. Ja też nie lubię deszczowej jesieni, ale ta, która jest w tej chwili jest przepiękna.
    W ubiegłym roku przyprowadzałam ze szkoły pierwszaczkę. Też bałam się, że nie dam rady z dwójką maluchów, po deszczu, śniegu i mrozie. Jakoś jednak tak się udało, że ani jesień nie była straszna, ani zima zbyt ciężka (oczywiście w tych godzinach, kiedy ja musiałam iść). Będzie dobrze, głowa do góry. A za Twój dołek pomodlę się.
  • u mnie tak nie będzie!nie ma światla w lampach na całej ulicy(chyba >>złomki<<rąbnęły kable):rolling::rolling::rolling:
  • A mnie jest szkoda lata - Andrzej Bogucki
    sł.: E. Szlechter
    muz.: A. Lewandowski

    Moja żona mnie dzisiaj skrzyczała, powiedziała, żem mazgaj, że głupi.
    Że ze wstydu się za mnie rumieni, kiedyż wreszcie zmądrzeję już raz.
    A na śmiesznym tle sprawa powstała: poprosiłem, poziomek niech kupi.
    - Zdziecinniałeś - powiada - w jesieni?
    - To już jesień? Jak leci ten czas!

    I westchnąłem: no patrz, już po lecie, po wakacjach, po słońcu, mój Boże!
    Już się zacznie szaruga na świecie, no, jasnych spodni już chyba nie włożę.
    Pewnie deszcze się zaczną i słota, na to ona, przepraszam, idiota!
    Uśmiechnąłem się, mów sobie zdrowo, ty wiesz swoje, a ja swoje wiem.

    Bo mnie jest szkoda lata i letnich złotych wspomnień,
    Niech mówią: głupi, o mnie, a mnie jest żal.
    Za oknem szaro, smutno, a jeszcze przed miesiącem
    Pogoda, zieleń, słońce, naprawdę żal.

    To tak jak gdyby ktoś najdroższy nagle odszedł
    I zabrał radość, uśmiech, a zostawił łzy.
    Bo mnie jest szkoda lata i ludzi żal, i nieba,
    Po którym płyną smutne jesienne mgły.

    Człowiek pensję ma bardziej niż marną: tysiąc złotych miesięcznie - niewiele.
    Ale w lecie, tych tysiąc, to suma! Można za nią jak król jakiś żyć.
    Słońce grzeje, opala za darmo, Wisłę gratis masz w każdą niedzielę,
    Ptaki dają bezpłatne koncerty, nawet nie chce się jeść ani pić.

    Jesień, owszem, jest piękna, bogata, bardzo urozmaicona i pełna kolorów.
    Ale gdzie, gdzie jesieni do lata, do lipcowych, sierpniowych wieczorów!
    Już niedługo i zima przyleci, pełna śniegu, zawiei, zamieci.
    A mnie w głowie poziomki i głupstwa, jakiś koncert i Wisła, i las.

    A mnie jest szkoda lata i letnich złotych wspomnień,
    Niech mówią: głupi, o mnie, a mnie jest żal.
    Za oknem szaro, smutno, a jeszcze przed miesiącem
    Pogoda, zieleń, słońce, naprawdę żal.

    To tak jak gdyby ktoś najdroższy nagle odszedł
    I zabrał radość, uśmiech, a zostawił łzy.
    Bo mnie jest szkoda lata i ludzi żal, i nieba,
    Po którym płyną smutne jesienne mgły.
  • Czesław Niemen

    Wspomnienie

    Mimozami jesień się zaczyna
    Złotawa krucha i miła
    To ty jesteś ta dziewczyna
    Która do mnie na ulicę wychodziła
    Od twoich listów pachniało w sieni
    Gdym wracał zdyszany ze szkoły
    A po ulicach lekkiej jesieni
    Fruwały za mną jasne anioły

    Mimozami senność przypomina
    Nieśmiertelnik żółty październik
    To ty, to ty moja jedyna
    Przychodziłaś wieczorem do cukierni
    Z przeomdlenia, z przeomdlenia senny
    W parku płakałem szeptanymi słowy
    Młodzik z chmurek prześwitywał wiosenny
    Od mimozy złotej majowy

    Ach z czułymi przemiłymi snami
    Zasypiałem z nim gasnącym o poranku
    W snach dawnymi bawiąc się wiosnami
    Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką

    :clap::clap::clap:
  • jesień Antonio Vivaldi

    5jJvvGqdPVk
  • Piękne te obrazki!
    I pewnie piękne wspomnienia?!:surfing:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.