Dieta dr Ewy Dąbrowskiej / Post Daniela

edytowano czerwiec 2010 w Ogólna
Jako że ostatnio zainteresowałem się tą dietą miałbym pytanie: Czy ktoś z was ją stosował? I czy rzeczywiście daje aż tak zadziwiająco dobre rezultaty lecznicze?
«13456716

Komentarz

  • Tak. Ale z reguły dobre wyniki znikają wraz z powrotem do normalnej diety.
  • Warto być na bieżąco z zaleceniami dr D., bo o ile mam pewną wiedzę o jej wykładach na wczasach leczniczych w Gołubiu, to podlegają ciągłej ewolucji.
  • ŻE CZEMU PODLEGAJĄ?

    :bigsmile: MSPANC
  • Mój mąż stosuje dwa razy w roku w połączeniu z modlitwą. Bardzo mu to pasuje - przy czym ten aspekt duchowy jest jeszcze ważniejszy niż taki fizyczny. Ja dietę stosuję w przerwach miedzy dziećmi (ciąża + karmienie to całkiem duże przerwy...). Mamy same dobre doświadczenia, ale my stosujemy dietę na własną odpowiedzialność, bez turnusów i konsultacji.
  • Po poście Daniela mam zawsze idealny lipidogram, a czuję się świetnie
  • No proszę ja nic nie słyszałam,wklejcie jakieś info dla tych, co nie wiedzą,proszę
  • nic dziwnego ze bibli zabrania jeść niekture miesa
    a pozwala ryby
    bo ryby zawierają zdrowe tłuszcze
    a mięso powoduje zakwaszenie organizmu
  • Byłam raz na 10 dniowym turmusie .Kontynuowałam to jeszcze w domu ,próbowałam diety dr.Macierzyńskiej -kierowanej z ośrodka w Gołubiu i tak po 4 latach stanęłam w punkcie wyjścia.Włożyłam w to wiele wysiłku i kasy.Opanowałam to i chyba w moim przypadku niewiele mi to pomogło,choć czasami się zastanawiam co by było gdyby...
  • To może dla odmiany - dieta optymalna Kwaśniewskiego?
  • nie odpada koleżanka i jej chłop oczywiście schudli ale zachorowali na stawy
  • Wytrzymałem 5 dni w poście Daniela.
    Walczyłem jak partyzant - same surowe warzywa. Nic gotowanego.
    Efekty: koniec porannych bólów głowy (znak, że organizm spalił odłożone w tłuszczu toksyny, spadek na wadze, zdecydowana poprawa witalności.

    Drugiego i trzeciego dnia czułem się mocno struty.

    Polecam.
  • stosowałam dietę - post dr Dąbrowskiej 5 tyg. warzywa i niektóre owoce

    czułam się rewelacyjnie - zarówno podczas diety, jak i jeszcz ok 2-3 miesiące po (nie licząc kilku dni strasznych bóli głowy - jakiś 2, 3, 4 dzień diety)

    zamierzam znów zastosować - w końcu są normalne sezonowe warzywa i owoce
  • ja też chcę
    tylko jakoś mało wytrwała jestem.
    a tam, mało - malutenieczko :)
  • no ja też w tym sezonie jakoś cieńko sie zabieram do tego, już kilka tygodni zaczynam, i nie mogę zacząć, w ub. r. zaparłam sie na początku czerwca i - poszło

    a ile sie potem nasłuchałam komplementów, że tak ładnie schudłam...

    niestety - dłuuuuga zima bez męża w domu i bezsenne noce zrobiły swoje
    kilogramy wróciły:cry:
  • Ja tez kiedyś byłam na tej diecie. Szybko schudłam. I czułam się bardzo dobrze. Energia mnie rozpierała. Ale nigdy nie wytrzymałam do końca....:shamed:
  • Lila - to się może razem zabierzemy :) może to jakas mobilizacja będzie?
  • Może jak skończę karmić to też spróbuję. Nie wiem na czym to polega, ale przy karmieniu moich starszych chłopców chudłam jak opętana, przy najstarszej córce tak nie było, dopiero mi się udało jak skończyłam karmić, a do wagi sprzed ciąży wróciłąm jak urodziłąm syna. Teraz jest niestety jak przy córce, w przeciągu miesiąca wróciłam do wagi sprzed ciąży, tyle, że jakieś 1,5 roku przed zajściem utyłam ok 7 kg, a teraz nadal mi się to utrzymuję, pomimo, ze staram się jesć racjonalnie, dużo się ruszam i nic....:cry:
  • Sylwunia:
    Lila - to się może razem zabierzemy :) może to jakas mobilizacja będzie?
    nieśmiało chciałam to samo zaproponować....
    Anka - zapraszamy :wink:
  • Anka, na miłość Boską, z czego Ty chcesz chudnąć? Z rozmiaru 34?
  • to nie zapraszamy :)
  • @Marcelina - z opony... A rozmiar 34 miałam chyba w liceum:)
  • :crazy:
    No DOBRA. 36. W oponie.
    Dziewczyny, ja ją widziałam, nie słuchajcie jej. Jest wiotka jak laleczka z porcelany. Kurde.
  • a może zrobimy zawody w chudnięciu?
  • Anka, nie kwalifikujesz sie, my tu z wyższym kalibrem starujemy
    jak dobijemy do twojej opony w rozmiarze 36, to możesz się przyłączyć
  • Małgorzata32, a Ty, że tak powiem, to z czego niby chcesz chudnąć?
  • Ja też zmierzam do 36, więc moze gdzieś po drodze się spotkamy:bigsmile:
  • Z opony, oczywiście...
  • Anka, do 36 kilogramów chcesz zjechać???
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.