agitka polityczna

edytowano październik 2007 w Ogólna
(Dostałam ten tekst mailem od kolegi - wklejam, skoro inni forumowicze zaczęli agitację na rzecz swoich faworytów)

Trochę historiiâ??
MOTTO: "Jestem gotów plunąć w twarz każdemu, kto powie, że jestem niekulturalny." A. Lepper

To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat:
- pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówić taxi lub pizzę.

Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem: "My dotrzymujemy słowa".

- W ramach "my dotrzymujemy słowa" â?? "jeżeli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem", premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime "Truman Show" potrwało pół roku, w tym czasie w ramach "my dotrzymujemy słowa" w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i senatu oraz 4 wicepremierów.

- Dwukrotnie TK zanegował ustawy przegłosowane w odstępie kilku miesięcy, co jest absolutnym rekordem. Mieliśmy w ciągu roku 3 rządy, w ramach tych samych partii 3 rodzaje koalicji na trzech różnych pakietach umów, do tego dwóch premierów, pięciokrotnie był wymieniany minister finansów.

- Jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja jednak zostałem premierem, ponieważ premier, który ma 78% poparcie społecznego był za słaby, wymieniliśmy go na premiera, który ma 33% poparcia, a premier, który miał 78% poparcie przegrał wybory na prezydenta Warszawy.

- Pierwszy raz od 17 lat Polska zobaczyła masówkę. 160 cm kompleksów spędziło słuchaczy radiowęzła z Torunia do stoczni i uroczyście przysięgało nie rozmawiać z Lepperem, po czym polazło i gadało, ale o tym za chwilę.

- Pierwszy raz od 17 lat w ministerstwie sprawiedliwości w randze wiceministra zasiadł sędzia stanu wojennego i w randze ministra koordynatora komunistyczny prokurator z lat 70. takiej kadry nie miał nawet Leszek Miller. Na fali rewolucji moralnej marszałkiem sejmu, a następnie premierem wybrano 4-krotnego recydywistę, członka powołanej przez SB grupy politycznej, na co dokumenty widział brat Premiera. Recydywistę zdymisjonowano za warcholstwo, co było ewidentnym chamstwem, by następnie w nocy bez kamer tuż po projekcji filmu o Janie Pawle II, wskrzesić i wsadzić na szczyty władzy.

- Od 17 lat nie mieliśmy w rządzie koalicyjnym klubu, który w ponad 50 %, składa się z oskarżonych lub skazanych prawomocnymi wyrokami posłów, znajdziemy w IV RP odnowy moralnej posła pedofila, posłankę skazaną za fałszowanie przepustek więziennych, europosła oskarżonego o gwałt, rodzimego posła oskarżonego o gwałt, jego żonę oskarżoną o defraudację, posłankę, która zasłynęła jako operatorka scen korupcyjnych, a następnie została skazana przez komisję etyki i ta sama komisja uniewinniła posłów korumpujących posłankę. Znajdziemy posła wyrzuconego z klubu Pis za jazdę po pijaku, jako poseł wywalony z SO za awantury w dyskotece, jest również poseł powołujący się na znajomości z ministerstwem sprawiedliwości w czasie egzekucji komorniczej, za co został wywalony z SO, cały ten kwiat polskiego parlamentaryzmu tworzy koalicyjne koło narodowo-ludowe.

- Pierwszy raz od 17 lat minister sprawiedliwości 80% czasu pracy poświęcił na konferencje, pierwszy raz minister pokazał społeczeństwu jak niszczy się dokumenty przy okazji sprawy politycznej, gdzie o 6:50 prokuratura wkroczyła do PZU na wniosek posła Kurskiego, członka sztabu wyborczego PIS, który oskarżył Donalda Tuska o fałszerstwa polegające na kupowaniu bilbordów od PZU. Jak się okazało nie było ani jednego świadka potwierdzającego słowa Kurskiego. Firma obsługująca PZU obsługiwała PIS nie PO, a sędzią w tej sprawie był minister, który był szefem kampanii wyborczej Pis. Sprawę umorzono, poseł Kurski błaga na kolanach o ugodę. To samo ministerstwo sprawiedliwości w ciągu roku zresocjalizowało Rywina, wypuściło Jakubowską i Jakubowskiego, łamiąc prawo aresztowało Wąsacza, nie wyjaśniło ANI JEDNEJ SŁYNNEJ AFERY łącznie z aferą Rywina, którą obecny minister jako członek komisji pono rozwiązał w ułamku sekundy, tylko ówczesne władze blokowały śledztwa.

- Pierwszy raz od 17 lat rząd, który popierał lustrację zamknął do spółki z klerem usta księdzu Isakiewiczowi, Prezydent podpisał wadliwą ustawę lustracyjną, a następnie sam znowelizował ją do poziomu ustawy, która obowiązywała wcześniej. Nie złapano ani jednego człowieka układu, nie odebrano emerytury ani jednemu ubekowi, za to opluto wielu opozycjonistów, w tym nieżyjącego Jacka Kuronia i uczynił to człowiek, który nie spędził ANI JEDNEGO DNIA W KOMUNISTYCZNYM WIĘZIENIU, A W CZASIE STANU WOJENNEGO JAKO JEDYNY OPOZYCJONISTA Z KRĘGU WAŁĘSY SIEDZIAŁ U MAMUSI POD PIERZYNĄ. Na tym tle pokazuje się najbardziej czytelny podział w IV RP. Komuniści dzielą się na pisowych i pozostałych, z tym, że pisowi tacy jak Gierek, Jasiński, Kryże, to dobrzy komuniści, pozostali są z układu. Z układu są też wszyscy członkowie opozycji i media, z tym, że w tym wypadku ważny jest kontekst i przydatność "układowa". Znany polityk opozycji najpierw dostał propozycję objęcia rządu IV RP, potem ogłoszono go mordercą demokracji, by znów zaproponować mu miejsce w rządzie.

- Pierwszy raz od 17 lat rząd, który nie zrobił nic w kwestiach gospodarczych, nie wydał najmniejszego dokumentu, choćby najniższej wagi regulującego jakikolwiek obszar gospodarczy, okrzyknął się twórcą 1 punktowej inflacji i PKB na poziomie 5 pkt. Pierwszy raz szef kancelarii prezydenta, który wyleciał z niej za prowadzenie spółki z baronem SLD Nawratem, która to spółka jest ulubieńcem prokuratora, po kilku miesiącach karencji został szefem kancelarii premiera.

- Pierwszy raz od 17 lat ministrem spraw zagranicznych jest kierowniczka magla, która nie odróżnia dwóch najważniejszych dla Polski traktatów regulujących stosunki z sąsiadami.

- Pierwszy raz od 17 lat 8 ministrów spraw zagranicznych, a więc wszyscy, uznali polską politykę zagraniczną za szkodzącą i ośmieszającą kraj.

- Nigdy dotąd w historii 17 letnich zmagań z demokracją, prezydent nie odwołał spotkania na szczycie tłumacząc się rozwolnieniem wywołanym artykułem w niemieckim brukowcu.

- Nigdy dotąd polski premier nie żebrał o 4 minuty rozmowy z prezydentem USA by w jej trakcie oddać z wdzięczności 1000 polskich żołnierzy na misje "pokojowe".

- Nie zdarzyło się od 17 lat, aby polski premier musiał się tłumaczyć w Brukseli, ze Polska nie jest krajem antysemickim, w którym króluje homofonia i nigdy podobnych tłumaczeń nie uznano za sukces dyplomatyczny.

- Nie zdarzyło się w ciągu 17 lat by prezydent wygłosił 2 minutowe orędzie, oznajmiając, że nie rozwiąże parlamentu.

- Nie było takiego przypadku by ministrem edukacji został szef organizacji, której obecni, przyszli lub byli członkowie palili pochodnie w kształcie swastyk, udawali kopulację z drzewem, oraz między sobą.

- Nie pamięta Polska takiego przypadku, by członkowie koalicyjnego rządu, podawali rękoma weterynarzy środki wczesnoporonne przeznaczone dla bydła kobietom zgwałconym przez innych członków.

- Nie miał nigdy miejsca taki przypadek by premier i prezydent z tytułami naukowymi tak kaleczyli język polski, mówiąc "włanczam", "som", "świętobliwość Biskup Rzyma", oraz mlaskali, oblizywali wargi, odbijali w kułak, a pierwsza dama zasuwała do samolotu z reklamówką.

- To był najciekawszy rok od 17 lat, polskie władze w ciągu roku wykreowały i sprzedały taki wizerunek Polski, który świat pamięta z początku XIX wieku.

W ciągu tego roku nasze stosunki z Niemcami, UE i Rosją zatoczyły koło i wróciły do czasów Układu Warszawskiego i RWPG.

- W ciągu tego roku wystąpiła największa fala emigracji od czasów stanu wojennego.

- Z 3 mln mieszkań nie powstało ani jedno w ramach projektu rządowego, z setek kilometrów autostrad w przyszłym roku powstanie 6 km odcinek, stadionu narodowego w Warszawie nie będzie, ponieważ wygrał niewłaściwy kandydat.

- Cały ten dorobek nazywa się IV RP, której nie ma na żadnej mapie świata, a powstał ten twór chorej wyobraźni w efekcie rewolucji moralnej, która skalą, siłą i zapachem przypomina szambo spuszczone z Giewontu do Jastarni.

- To był rok bliźniąt na kaczych nogach, dziękujemy Bogu, że go przetrwaliśmy i prośmy, by już nigdy więcej dobry Bóg podobnych dowcipów nam nie robił, niech chociaż pierwsza dama kupi sobie torebkę, a I strateg solidny klej do protez, do gospodarki nie mieszajcie się jak przez te ostatnie 12 miesięcy, a jakoś to przetrwamy braciszkowie bosi, partyzanci, kwatermistrze, spółdzielcy, pionierzy, kołchoźnicy, rewolucjoniści moralni w walonkach.

Grupa Trzymająca Wagę


NO TO PRZYPOMINAMY KŁAMCZUCHOWI TE JEGO ZASADY!!


1. Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem.
2. Nie będzie koalicji z Samoobroną.
3. Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną.
4. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy.
5. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PiS.
6. V-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał więzieniu działaczy opozycji w latach 70.
7. Wybudujemy trzy miliony mieszkań.
8. Wprowadzimy szybko niższe podatki.
9. Wycofamy polskie wojsko z Iraku.
10. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.
11. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.
12. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencje.
13. Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld).
14. Zredukujemy administrację państwową.
15. W rządzie nie będzie byłych członków PZPR.

Dla mnie, raz dane słowo jest święteâ??. (Jarosław Kaczyński 10.07.2006)

Wyślijcie tego maila gdzie się da. Jeśli kilkanaście milionów ludzi go przeczyta to przynajmniej część zrozumie, że została po prostu oszukana. A tym, którzy nie chcą dać się okpić, nie trzeba mówić na kogo głosować.
«1

Komentarz

  • Ale rozumiem, Macku, że na temat rozrostu biurokracji, ilosci ministerstw, obietnic nie zostania premierem i tego, że nie dojdzie do koalicji z Samoobroną do powiedzenia nie masz nic?
  • . Nie będę premierem, gdy mój brat będzie prezydentem.
    2. Nie będzie koalicji z Samoobroną.
    3. Cieszę się, że będę na pierwszej linii walki z Samoobroną.
    4. My w kolejnej kompromitacji i w otwieraniu Samoobronie drogi do władzy w Polsce uczestniczyć nie będziemy.
    5. Nie poprzemy nikogo z wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest sprzeczne z ideałami PiS.
    6. V-ce minister sprawiedliwości nie ścigał i nie osadzał więzieniu działaczy opozycji w latach 70.
    7. Wybudujemy trzy miliony mieszkań.
    8. Wprowadzimy szybko niższe podatki.
    9. Wycofamy polskie wojsko z Iraku.
    10. Prawie 200 km autostrad w 2006, to nasza zasługa.
    11. Tylko 6 km autostrad w 2007, to wina SLD.
    12. Marcinkiewicz, to premier na całą kadencje.
    13. Pomożemy Stoczni (UE chce zwrotu 4 mld).
    14. Zredukujemy administrację państwową.
    15. W rządzie nie będzie byłych członków PZPR.



    A w ogóle do wszystkich powyższych zarzutów, prosimy o komentarz. Czy to nieistotne?
  • Taaak, oczywiście wszystkiemu winna Platforma, Tusk, że ludzie w to wierzą i jeszcze przyjmują za swoje... Rozumiem, że rozrost biurokracji to też ich wina? Uprawiasz retorykę J. K., niesamowite, że facet nie jest w stanie wziąc za nic odpowiedzialności. Zawsze znajdzie się ktos winny, nigdy nie ma idealnej sytuacji do rządzenia, no ale do uprawiania polityki trzeba byc dojrzałym człowiekiem, a nie pamietliwym, zakompleksionym chłopcem....
  • I znowu, zero merytorycznych argumentów i odpowiedzi na pytania....
  • Macku, czy uprawiałes jakis sport w dzieciństwie?
  • Tak a Matka Kurka siedzi w sztabie wyborczym jakiego komitetu Centralnego? Głosujcie za powrotem min Wiatra na stanowisko ministra edukacji, Blida wam odpadła ale zostaje wielu innych "specjalistów' Balcerowicz Geremek Mazowiecki i trochę młodszej kadry z "Kościoła Łagiewnickiego" Łapiński, Kaczmarek naprawdę to niezłe człowieki
    Jakoś wtedy gdy byli u władzy nikt nie protestował mimo że z kraju wypływały pieniądze w różnych kierunkach. Teraz tworzy się kaczyzm struchlałe dusze małych koniunkturalistów podnoszą głos w obronie ustawianych przetargów łapówkarstwa, afer fabryka osocza i inne uniewinniania kolesi w ostatnim dniu urzędowania Kwaśniewski Sobotka mdli mnie na samą myśl o powrocie. Wspomniał ktoś o filmie "Nocna Zmiana" obejrzeć jeszcze raz ku pamięci.
  • Maciek: To dlaczego nie kandydujesz?

    Czy każdy kto krytycznie wypowiada się o władzy ma do tego prawo jedynie jak sam zgłosi chęc kandydowania?
  • Rozumiem Rafale, ze piszac Kaczmarek masz na mysłi ex min. Skarbu, bo chyba ten najnowszy to przez kogos innego był zaproszony do rządu?
  • Rudy Kaczmarek
  • Rafale, a propos teorii spiskowej i innych Twoich niedawnych postów:

    Bardzo się dziwię, że Radio Maryja popiera nadal PiS, skoro żona naszego Prezydenta otwarcie wypowiadała się za aborcją i eutanazją. Po ostatnich wyborach spotykałam się z opinią, że prawdziwi katolicy głosowali na Lecha Kaczyńskiego. Teraz widać jaki z niego super katolik.
  • Ja nie jestem Radio Maryja pytanie możesz skierować tam>>>>>>>>
    www.radiomaryja.pl
  • Inna agitka polityczna?




    Episkopat zakończył obrady

    Świadome niewypełnienie obowiązku udziału w wyborach parlamentarnych jest grzechem zaniedbania - stwierdził ks. bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami na zakończenie odbywającego się w Warszawie 341. zebrania plenarnego polskich biskupów zaprezentowano "Słowo biskupów polskich przed wyborami parlamentarnymi 2007 roku - Odpowiedzialność za wspólne dobro".

    Prezentując powyższy dokument podczas wczorajszej konferencji prasowej, ks. abp Józef Michalik przypomniał o moralnym obowiązku uczestnictwa w wyborach. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że w wyborach trzeba zagłosować "właściwie". Zwrócił w tym miejscu uwagę na zawarte w "Słowie" stwierdzenie, że "ludzie wierzący powinni oddać głos na te osoby, których postawa i poglądy są bliskie, a przynajmniej nie sprzeciwiają się wierze katolickiej i katolickim wartościom oraz zasadom moralnym". Warto w tymi miejscu dodać, iż w dokumencie tym księża biskupi jasno określili kryteria, które ludzie wierzący powinni uwzględnić przy oddawaniu głosów na parlamentarzystów. Przede wszystkim są to: szacunek i obrona ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, rodzina oparta na trwałym małżeństwie mężczyzny i kobiety, prawo - obowiązek rodziców do wychowania dzieci oraz promocja dobra wspólnego we wszystkich jego formach. Biskupi podkreślili, że "w wyżej wymienionych kwestiach i w wielu innych nie może być mowy o kompromisie".


    Podkreślenia moje.
  • No to PIS odpada uf.
  • Platforma też, LiD też
    ło matko , nie ma na kogo głosować :cry::cry::cry:
  • chyba zagłosuje na episkopat:tongue::tongue::tongue:
  • Liga Prawicy Rzeczpospolitej
  • muszę przyznać, że obecność LPR w Sejmie okazała się bardzo przydatna dla wielodzietnych (większa ulga prorodzinna). Ale wolałabym, żeby nie zdobyli większości i nie przeforsowali np. upowszechnienia zasad "moralnych" Pinocheta w naszym kraju albo kreacjonizmu w szkołach.

    W każdym razie odetchnęłam z ulgą, że nie chcesz głosować na hiperpopulistyczny PiS.
  • A czy nie najlepiej by było, aby dzieci uczone były, ze istnieje koncepcja kreacjonistyczna i teoria ewolucji? Ze sa takie a nie inne odkrycia, takie a nie inne skamieniałości zostały odnalezione?

    Chodz to szkoły podstawowej chodziłam w PRLu, nie przypominam sobie, abym jakos szczególowo uczyła się o teorii ewolucji, a o pochodzeniu człowieka to juz w ogóle nie pamietam.
  • To nie chodzi o oddychanie tylko czy jest jedna podstawowa sprawa w programie - patrz komunikat Episkopatu.
  • Jestem biologiem. Sęk w tym, że ewolucjonizm nie przeczy istnieniu Boga!! Mówiąc w skrócie: od samego mieszania nic nie staje się słodkie. Bez nadnaturalnej interwencji nie byłoby możliwe wyewoluowanie tak skomplikowanego świata żywego. I tyle.

    A twierdzenia niektórych katolików, że świat powstał w ciągu kilku tysięcy lat, bo tak napisano w Piśmie świętym, tylko ośmieszają naszą religię.
  • Maciek:
    Nie mniej niż stwierdzenie, że Jezus z Nazaretu zmartwychwstał trzeciego dnia. Jako biolog wiesz przecież, że to niemożliwe.
    Dla Boga wszystko jest możliwe. Wierzę, bo jest to jedna z głównych prawd naszej wiary. Do tych prawd nie należy stworzenie całego świata w sześć dni (możesz sprawdzić w katechizmie).

    Nikt nie twierdzi, że nagle jakaś małpa zamieniła się w człowieka. Ale można wykazać, że proces tworzenia świata, a potem pojawiania się coraz bardziej skomplikowanych form życia był bardzo długi. Każda znacząca zmiana wymagała tak niezwykłego zbiegu okoliczności, że wręcz trudno to wyjaśnić inaczej niż jako "palec Boży". W pewnym momencie pośród różnych zwierząt (także małp) pojawiła się wyjątkowo inteligentna para istot, obdarzonych przez Boga szczególnymi zdolnościami i duszami. I od tej pary pochodzą wszyscy ludzie na ziemi (dowiodły tego badania DNA mitochondrialnego, które pochodzi zawsze od matki - okazało się, że u wszystkich ludzi na świecie ma bardzo podobną strukturę, świadczącą o ich pochodzeniu od jednej kobiety). Jak widać więc badania naukowe wręcz potwierdzają to co w Biblii jest zapisane w formie uproszczonej, a nie dosłownej.
  • Maciek:
    Szanuję Twoją opinię na ten temat. Jednak bardziej wierzę Księdze Rodzaju, która jest natchniona przed Ducha Świętego, w odróżnieniu od pism ateisty Karola Darwina.
    Po pierwsze, o ile wiem Darwin był wierzący. Po drugie, może lektura książek prof. Świderkówny o Piśmie Świętym przekona Ciebie, że nie należy wszystkiego w Biblii traktować dosłownie.
    Maciek:
    W Twoim wpisie widzę pewną sprzeczność. Skoro sama przyznajesz, że "dla Boga wszystko jest możliwe", to dlaczego uznajesz, że jest niemożliwe stworzyć świat w sześć dni?
    Tłumaczyłam to w pierwszych zdaniach poprzedniego postu
    Maciek:
    Istota koncepcji ewolucji zawiera się w przekonaniu, że doskonalenie gatunków następuje na drodze żmudnych mutacji, przypadkowego powstawania milionów nieudanych wersji i tej jednej lepszej. Do ewolucji Bóg jest zupełnie niepotrzebny.
    Nie masz racji. Sęk w tym, że nie jest to takie proste. W przypadku znaczących zmian mutacja w jednym tylko osobniku prowadzi zwykle do niepłodności. By ważna mutacja mogła być przekazana następnym pokoleniom, konieczne jest jednoczesne wystąpienie tej samej mutacji w tym samym czasie i w tym samym miejscu i skuteczne skojarzenie się tej akurat zmutowanej pary. Jest to tak niezwykle mało prawdopodobne, że tylko "palcem Bożym" można wyjaśnić taki zbieg okoliczności.
  • Ty swoje, w kółko Macieju (nomen omen). Mam wrażenie, że nie próbujesz nawet zrozumieć tego co napisałam. Przecież nikt nie chce wyrzucać Księgi Rodzaju!!! Przynajmniej nie ja ani prof. Świderkówna!! Ta księga jest natchniona i przekazuje prawdę, ale posługując się np. alegoriami. Tak jak Księga Psalmów itp. Niby jesteś taki rzeczowy, a prostych dowiedzionych faktów nie chcesz przyjąć do wiadomości. Zupełnie nie wiadomo dlaczego. Przypuszczam, że Jana Pawła II też chętnie byś skrytykował za nadmierną gotowość do porozumienia i współpracy z inaczej myślącymi.
  • MACIEK:
    >> Całe to majstrowanie przy ewolucjonizmie, aby go włączyć w chrześcijaństwo, to w istocie zamach na te słowa wyznania wiary.<<
    a ja myślę jak Ludwik Pasteur:
    >>Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem.<<
  • Po takich wypowiedziach, jak Macka trudno się dziwić, że większość naukowcow, to osoby niewięrzące. Przeciez on sam stwierdza, że nauki nie da sie pogodzić z wiarą.

    Jesli chodzi o nauki biologiczne moja wiedza nie jest zbyt imponujaca. Ale chętnie wysłuchałabym Macku Twoich argumentów obalających teorię ewolucji - argumentów naukowych oczywiscie.
  • Niby czego to dowodzi?

    W nauce nalezy zachować pokorę, nie zachłystywać się nowymi osiągnięciami i nie stawiać sie ponad Bogiem - to jasne. Jednak Macku, co zrobisz jak większość dowodów wskazuje, na takie a nie inny rozwój wszechświata, dlaczego Twoim zdaniem nie powinno być to nauczane w szkołach? Równie dobrze można by nie uczyć o teorii względności Einsteina i zakończyć na Newtonie, jak równiez o żadnych innych odkryciach z zakresu nauk ścisłych. Takie myslenie to ograniczenie dla nauki....
  • Maćku sam strzelasz sobie samobója.
    Nikt nic nie widział.

    Do księgi rodzaju trzeba podejść z mentalnością ludzi, którzy ją pisali.
    Mimo że uważamy ją za natchnioną przed Ducha Świętego to pisali ją żywi ludzie uwarunkowani ówczesną kulturą i stylami. Kultura wschodnia zawsze używała języka barwnego, kwiecistego nasączonego róznymi przenośniami, alegoriami.
    Ty napiszesz krótko czerwone jabłuszko, ówczesny pisarz na opis tego jabłka poświęciłby cały kilkustronicowy poemat.
    Oryginalna księga w wyniku wielu zawieruch uległa zniszczeniu i była ona odtwarzana z kilku mniej lub bardziej udanych tłumaczeń i ocalałych fragmentów oryginału.
    Jednak mimo to pozostała wielką zagadką i nieodgadnioną tajemnicą.

    Pewien włoski profesor określił to tak "albo ludzie stworzeni przez Boga wyginęli w drugim pokoleniu albo do dziś wszyscy żyjemy w stosunku kazirodczym - nie jestem w stanie zgłebić tajemnicy tych zapisów"

    Ja podzielam pogląd, iż ta wspaniała księga jest jakimś mistycznym przekazem, zawiera w sobie pewną uniwersalną mądrość okrytą tajemnicą, którą pozna ten kto będzie czytał ją sercem a nie oczyma litera po literze.

    Nie chodzi tu o to czy człowiek powstał w wyniku ewolucji czy został odrazu stworzony, przekaz tej księgi jest o wiele bardziej głębszy, jest ona skierowana do wszystkich ale czytając ją mamy wrażenie, że jest ona skierowana tylko do nas.
    Podobnie jest z Ewangelią.

    Jeden spór już jest kreacjonizm czy ewolucjonizm, a o to kolejne czy Kain zabił Abla nożem z ostrzm stalowym i rekojeścią wysadzaną brylantami czy użył noża krzemiennego czy może z mosiądzu. Czy Ewa miała jeszcze inne potomstwo a jeżeli nie to dlaczego ludzie nie wyginęli. Spory można tworzyć w nieskończoność.

    Czy o to chodziło w księdze rodzaju.

    Ten, kto ją przeczytał i dane było mu zrozumienie jej przesłanie nie bierze udziału w jałowych sporach.

    Czasami trudna pojąć, że być może wszyscy mamy rację.

    Jak to jest, ja mam rację, ty masz rację to w końcu kto ma rację.

    Kiedyś poznamy prawdę.

    Ale o Księdze Rodzaju już jest inny wątek.
  • Maciek:
    Nie, większość dowodów nie wskazuje. :
    Mógłbys podac jakies konkrety?

    A poza tym podpisuje się pod tym co napisał ZIBI.
  • Mciek ile dzieci mieli Adam i Ewa
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.