robaczki do odrobaczenia :)

edytowano styczeń 2011 w Pomagajmy sobie
no właśnie, jak w temacie
najstarsza ma owsiki, wiec się wszyscy musimy odrobaczyć

jakie macie z tym doświadczenia?
trafiłam na genialną stronę

http://www.eioba.pl/a85561/inwazja_robak_w_jelitowych_przyczyn_chor_b_lamblia_a_astma_i_alergie

i jeszcze jedną

http://zdroworodzinni.blogspot.com/2008/07/irena-wartoowska-metabolity-pasoytw.html

więc od strony technicznej mniej więcej wiem jak działać, ale chciałam zapytać jak Wy sobie z tym ustrojstwem poradziliście?
jakieś cenne porady, zalecenia?

i co z 5 mc bobasem na piersi? czy też się już kwalifikuje do farmakologicznego leczenia ? (na stronie napisali, że kurację można stosować już od 6mc życia dziecka, ale jak ma 5 to też można, jak myślicie?)

co z ewentualnymi ciężarnymi (nie ja :bigsmile: lecz szwagierka która będzie tyż odrobaczać dziatwę)
pomóżcie:whorship:
«134

Komentarz

  • Ja dzieci do roku i kobiet ciężarnych nie odrobaczam farmakologicznie - to jednak straszna trucizna jest.
    Warto przy okazji odrobaczenia przeprowadzić gruntowne porządki w domu, bo jaja robaków mogą zalegać w kurzu domowym przez wiele miesięcy i pozostawać inwazyjne. Konieczne też gotowanie i prasowanie pościeli. A żeby uniknąć na przyszłość, to trzeba wzmocnić odporność.
  • Boooooooooooooguuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuusiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
  • W nas w przedszkolu były, u domowników nie, ale się odrobaczaliśmy. tzn ja byłam w ciąży więc mnie to ominęło...
    Poza tym kuracja ma sens jeśli się wszyscy (dzieci w przedszkolu i ich rodzice )w tym samym czasie poddadzą kuracji. U nas dyr ustaliła jakiś weekend kiedy wszyscy mają wziąć pierwszą dawkę a po 2 tyg chyba drugą. Ale czy wszyscy się zastosowali..?
  • Sylwunia:
    Boooooooooooooguuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuusiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
    I w ten oto sposób Sylwunia zrobiła z Bogusi stonogę. :wink:
  • trzeba jeść pestki z dyni i cebulę surową, robaki ich nie cierpią.
  • Cart&Pud:
    [quote]
    Sylwunia:
    Boooooooooooooguuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuusiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!
    I w ten oto sposób Sylwunia zrobiła z Bogusi stonogę. :wink:[/quote]






    oj, bo głośno zawołać chciałam :wink:
  • :bigsmile:
  • nasze dziewczyny do przedszkola nie chodzą więc odrobaczenie obejmie tylko naszą rodzinę.
    Pozatym mamy w sumie dość dobrą odporność, wszyscy rzadko chorujemy, antybiotyków wogóle nigdy nie braliśmy ani my ani dzieci.
    Tak, porządki zrobimy napewno, niewiem czy się też przy okazji dywanów nie pozbędziemy....niewiem czy to będzie możliwe bo właściciele tego domku nakazali nam je położyć żeby podłogi nie zniszczyć, więc niewiem czy się zgodzą, żeby je zdjąć.
    A naturalne metody odrobaczania?
    coś o syropie z czosnku czytałam ale niewiem jak to się robi i czy to działa.
    gigi - o ile średniaczka cebule wrąbie to najstarsza nawet na nią nie spojrzy:confused:
    potrzebuję czegoś co można jej wcisnąć, te lekarstwa ewentualnie można by jej wcisnąć z czymś tam, tak?
  • Czosnek, surowa cebula, pestki z dyni. A lubią kiszoną kapustę, kwas z niej?

    Agnieszka82 jeśli w domu choć jedna osoba się nie odrobaczy (łącznie z malcem!) to cała kuracja niestety idzie na marne. Wiem coś o tym:confused:

    Chyba że zarządzisz jakąś izolację włącznie z nieużywaniem tego samego dywanu, łóżek itp...
  • Ilonka:
    Chyba że zarządzisz jakąś izolację włącznie z nieużywaniem tego samego dywanu, łóżek itp...
    ło matko i córko:shocked:

    niestety najstarsza nie lubi takich rzeczy - a czosnek może być gotowany? np w dużych ilościach np w potrawach?
    a te pestki z dyni mogą być te paczkowane?
    się kroi grubsza robota:confused:
  • już wiem - naleśniki z czosnkiem! przez miesiąc! to zje:bigsmile: ale niewiem czy będzie to jadła przez miesiąc:confused:
  • Mój pediatra nie chciał przepisać leku na owsiki dziecku poniżej 1 roku życia...
  • o żesz.....to kicha straszna....:sad:
  • No niestety jaja owsików są bardzo łatwe do przeniesienia. Wyprać pościele, zasłony, posciel, kołdry, poduszki, dywany, ręczniki!! zetrzeć wszystkie kurze.

    Teraz jest zima, materace w łóżkach możnaby wymrozić gdzieś na zewnątrz. A różne tapicerki w fotelach, łóżkach porządnie odkurzyć i chyba czymś jeszcze spryskać... poszukaj w necie.
  • Agnieszka mimo wszytko udałabym się z dziećmi do lekarza przepiszą wam tabletki wcześniej czy później dzieci będą niespokojne zdenerwowane i tyle ,,Lekarz pewnie da wam skierowanie na badanie kału....a ty wcinaj póki co czosnek i chyba gorczyca też jest na owsiki ,,,a tak to musisz wygotować posciel i dezynfekować łazienkę ...noi mycie rąk ....
  • Agnieszka, na drugim forum pisałam kiedyś o diecie antyrobakowej (antygrzybicznej też): chleb tylko na zakwasie, dużo kiszonek - ogórki, kapusta itd. - codziennie. Bez słodyczy, białego pieczywa, mąkę lepiej zamienić na razową (do naleśników też), mleko ukwaszone - maślanka, kefir, jogurt (naturalny). Dużo warzyw, mało owoców, zwłaszcza tych słodkich (nie banany, mandarynki tylko kiwi i grejpfrut, też nie za często).
    Generalnie - robaki i grzyby lubią cukier, więc się go im nie dostarcza.

    Z namoczonych i zmielonych pestek dyni z dodatkiem cebuli i przypraw robi się dobrą pastę do kanapek, a pewnie i w inne jedzonka takie zmielone pestki się da wrzucić. I nieoczyszczony olej z pestek dyni jest bardzo smaczny, nie wolno go tylko podgrzewać.

    Uff.
    :bigsmile:
  • Ja polecam ziołowe metody.

    1. balsam kapucyński - dla dorosłych i starszych dzieci

    2. Vernicadis - bardzo dobry ziołowy specyfik, ze "zbiorów" o. Grzegorza Sroki, leczący wszelkie zarobaczenia. W ulotce napisane, że od 6 r. ż, ale można podawać wcześniej

    3. nalewka czosnkowa - super działająca i oczyszczająca organizm, ale dla dorosłych

    4. mieszanki ziołowe do samodzielnego sporządzania w domu - jakby co, to mogę dać recepturę

    5. lewatywy z czosnku - bardzo dobrze sprawdzające się u dzieci i nie obciążające organizmu - zwłaszcza na owsiki

    6. błonnik pokarmowy - popijany dużą ilością wody czyści jelita

    7. wspomniane już pestki dyni- można rozetrzeć z miodem, dżemem i odrobiną mleka

    Ważne!

    W czasie kuracji należy unikać słodyczy i mleka i białego pieczywa.

    Najlepiej też zmienić dietę na bogatobłonnikową i bezmleczną:bigsmile:
  • O, o, właśnie, o lewatywie czosnkowej zapomniałam, ona swoją drogą działa też dobrze na początku przeziębienia.
  • Ilonka:
    Agnieszka82 jeśli w domu choć jedna osoba się nie odrobaczy (łącznie z malcem!) to cała kuracja niestety idzie na marne. Wiem coś o tym:confused:.
    Z tym bym się nie zgodziła - pięciomiesięczny maluch ma bardzo małe możliwości doprowadzenia do autoinwazji (nie drapie się po pupie), więc, przy zachowaniu odpowiedniej higieny można liczyć na to, że w przypadku takiego malucha owsiki wymrą bezpotomnie. A taki owsik samiec żyje do 4 tyg. a samica jeszcze krócej, bo ginie po złożeniu jaj.
  • Mrozenie nic nie daje, jajeczka przetrwaja....
    (napisalam elaborat i mnie wylogowalo....)
    Pranie minimum 70 st., prasowanie, dywany odkurzyc, albo nawet potraktowac czyścikiem parowym, mycie zabawek (to najgorsze, bo dzieci macaja, a umyc wszystkie-problem), pluszaki do prania i najlepiej schowac na min. 30 dni, wtedy jajka giną)
    W czasie odrobaczania- spanie w obcisłych majtkach, rano posciel i bielizna do prania, kolejna noc-powtorka. Ja wykorzystuję pościel z tzw. rezerwy- te 30 dni mam zagwarantowane.
    Dla karmiącej dopuszczalne jest pyrantelum (w pastylce-swinstwo, tfu, trzeba rozgryżć, i ten pył gorzki w gębie...), dzieci -od 2 rż.-zawiesina. za 2tyg. powtorka.My wolimy zentel-inna metoda zabijania robali, do połkniecia, jest tez w płynie, ale tez od 2 lat. Zentel ponadto jednorazowo, mniej zachodu.

    Muszę leciec po dziecko. Jakby co, pytac.

    edit
    spyrolem przecieram klamki, uchwyty i to co najczęsciej intensywnie macane. Rygorystyczna higiena w toalecie ( na poczatku nawet przez 2-3 dni uzywalismy recznikow papierowych, zamiast zwyklych-prać mi sie nie chcialo). Teraz juz bez histerii, myje co sie da, reszte odpuszczam.

    odrobaczamy sie raz w roku, profilaktycznie, zwlaszcza, gdy dzieci częściej proszą o slodycze albo pojawiaja się jakieś wysypki. Zentel jest na receptę, wiec czeka mnie kazanie u pediatry....(ten nowy nie chce nic przepisać bez dowodów na papierze).
    :cu:
  • A mi się jeszcze przypomniało, że bardzo dobrze na pozbycie się owsików działa sok z marchwi (oczywiście własnej produkcji) wypijany na czczo.

    Na wieczór zaś, przed spaniem polecam sok z kiszonych buraków (także najlepiej przyrządzić go samemu).

    Myślę, że taka dieta, to i dla malucha może się nadać.

    Ciekawostka:
    Podobno maluchy, karmione mlekiem matki nie są skłonne do zakażeń pasożytniczych ze względu na niskie pH soku żołądkowego, dużo niższe niż u starszych dzieci, czy dorosłych. Takie środowisko zniechęca intruzów do osiedlenia się.
  • dzięki za pomoc i porady:whorship:
    robota grubsza czeka nas jak widzę ale cóż, jak trzeba to trzeba.
    ok byłam wczoraj u lekarki po receptę na te lekarstwa
    dla dziewczyn pyrantelum w syropku dla męża tableteczki
    ja pozostanę na naturalnych metodach.
    parę pytań mam
    czy można potraktować dywany, materace takim sprzętem do czyszczenia który przyjeżdża z takim panem co ten sprzęt obsługuje za stówkę?
    jak długo trwa taka kuracja? znaczy się pytam ze względu na te maskotki - jak je upiorę i schowam to na ile żeby nie zarobaczyły się znowu? i w ilu stopniach mam je wyprać? tak jak reszta w 70?i w co je schować - worki foliowe mogą być?
    i jaki proszek lepszy do prania- ten dla dzieci czy dla dorosłch?

    Ilonka - czy WSZYSTKIE ręczniki w chałupie mam wyprać?
    i co z kołdrami i poduszkami? na metkach napisane jest żeby prać w 30 stopniach.

    dobra teraz gotowanie - nie mam takiego gara żeby wyprać w nim pościel, mogę wrzucić na 90 stopni do pralki?
    idę robić porządki i wstawić 500 raz pralkę:ch:
  • aaaa jeszcze mam pytanie o mleko modyfikowane - dziewczyny je piją dwa razy dziennie - czy je odstawić na czas kuracji? czy tylko chodzi o mleczne rzeczy typu jogurty owocowe, mleko krowie i te inne?
  • Bogusia3 - tyś jak widzę weteranka w tem temacie:bigsmile:
    ile czasu trwa Wasza kuracja?
  • aa i kwestia pampersów - dziewczyny noszą pampki - jak ta kuracja ma się do pampersów skoro trzeba gatków używać?
  • Bogusiu, ja też mam pytanie:
    czy to odrobaczanie co roku jest uzasadnione/konieczne/wypływa z jakichś szczególnych sytuacji, czy po prostu jako coś w rodzaju profilaktyki?

    U nas raz były wyraźne sygnały, ze coś nie tak, badania tego nie potwierdziły, ale lekarz zalecił kurację dla całej rodziny, przeszliśmy i spokój, objawy u dzieci ustąpiły.

    Teraz się zastanawiam, czy powtarzać? Skoro nie ma objawów?

    Aha, lekarz powiedział mi, że częstym żródłem zakażeń są miejskie - osiedlowe place zabaw, szczególnie piaskownice, do których łatwy dostep mają zwierzęta.
  • czas kuracji bardzo długi z miesiąc czasu jadłem pestki dyni

    najlepiej nie suszone mamy własne dynie
    i pomogły
    i czosnek też jadłem
  • Kiedyś moja teściowa wzięła z półki książeczkę zdrowia i przeglądając ją zawołała z mieszaniną grozy i podziwu -Kasiu, jak ty często odrobaczasz dzieci!
    -Mamo, ale to książeczka zdrowia kota...
    -:shocked::shocked::shocked:





    I ja właśnie w tym temacie do właścicieli zwierzaków. Czy samo ich posiadanie jest wskazaniem do odrobaczania jeśli nie ma objawów, a zwierzaki regularnie odrobaczone?
  • Pyrantelum się bierze chyba 2 x z odstępem 10-14 dni. Trucizna truje robale i czasem one jakies toksyny uwalniają , stąd biegunki, mdlosci, bole glowy i takie tam . Przy duzej " hodowli" nawet objawy alergii się mogą wzmacniać. Ale na tym powinna sie skończyc kuracja. Warto wzmocnić/przedluzyć efekt metodami naturalnymi i ograniczeniem slodyczy (he he, u nas nie przejdzie...).
    My stosujemy zentel, bo dawka jest jednorazowa, lek paraliżuje robale (nie uwalniają toksyn)i do 48 h się je wydala.
    Pampers i majtki mają chronić przed nocnym drapaniem.Oba leki działają w jelicie i w trakcie kuracji teoretycznie można zjeśc jajeczka i tym samym rozpocząć nowy cykl rozwojowy niechcianych gości.

    Lila
    Odrobaczamy sie profilaktycznie w okolicy zimy. Zalecenia wskazuja na późną jesień (okres po swiezych warzywach i owocach, po piaskownicach i grzebaniu w ziemi..)
    U nas wyszła ta zima z powodu niekończacego sie kataru, nieidentyfikowanego ,co do przyczyny, kaszlu i niespecyficznych wysypek. Juz kiedys pisałam, ze przeszło nam wszystko, razem z wieloletnią alergią męża .
    Teraz sie własnie przymierzamy znowu, bo dzieci jakies nadaktywne, synek ma liszajek na stopie, a córka powrociła do ogryzania skorek....:shocked:
    Znaczy - pora już.

    edit
    Dodam jeszcze ,że i tak nikt z nas nie jest "sterylny", bo znajomy parazytolog, w ramach jakiejs swojej pracy, udowodnil nam(widzialam!), że na każdej klamce i poreczy w budynkach użyteczności publicznej są co najmniej 4 rodzaje cyst z przetrwalnikami, czy jakos tak , na odziezy wierzchniej, nawet na wlosach i zarażamy sie od nowa. Organizm radzi sobie we wlasnym zakresie, zwlaszcza zdrowy, zdrowo sie odzywiający i bez zbytniej chemii.....cóż, czasem tylko trzeba go wesprzeć....:wink:
  • a jeszcze mam pytanie o inne robactwo - czy te metody naturalne inne robactwo też usuwają? chodzi mi konkretnie o lamblie, bo z tego co wiem, to inne leki się podaje na usunięcie lamblii,tak?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.